Uncategorized

Analiza strategiczna: Likwidacja irańskiego programu jądrowego

General Yoav Gallant

Obecna kampania przeciwko irańskiemu reżimowi ma jeden cel, który uzasadnia jej ogromne koszty: strukturalną likwidację irańskiego programu broni jądrowej.

Nie chodzi o tymczasowe odstraszenie. Nie chodzi o symboliczną karę ani o zniszczenie wybranych obiektów. Nie chodzi też o nadzieję, że sama presja militarna doprowadzi do wewnętrznych przemian politycznych w Teheranie. To nie są cele tej kampanii.

Celem jest pozbawienie Iranu możliwości przejścia od statusu państwa na progu jądrowym do uzyskania pełnych zdolności nuklearnych.

Cel ten musi być precyzyjnie zdefiniowany. Program jądrowy Iranu to nie tylko zbiór budynków, tuneli, wirówek, naukowców i sieci zaopatrzenia. Elementy te są oczywiście ważne i wiele z nich musi zostać zaatakowanych, unieruchomionych lub zniszczonych. Nie stanowią one jednak centrum ciężkości całego programu. Budynki można odbudować. Wirówki można wymienić. Naukowcy zachowają swoją wiedzę, a łańcuchy dostaw z czasem da się odtworzyć.

Centrum ciężkości stanowią fizyczne zapasy wzbogaconego uranu, w szczególności materiału wzbogaconego do poziomu 20% i 60%. Zapasy uranu wzbogaconego do 60% szacowano w Iranie przed atakami na około 440 kilogramów; do tego dochodziły znaczne zapasy materiału o niższym stopniu wzbogacenia.

Materiał ten to skumulowany efekt wieloletnich wysiłków Iranu. Jest to najbardziej skoncentrowany i strategicznie istotny składnik programu: wystarczająco mały, by go przenieść, wystarczająco cenny, by go ukryć, i wystarczająco niebezpieczny, by zadecydować o tym, czy kampania zakończy się strategicznym sukcesem, czy jedynie strategicznym opóźnieniem.

Kwestia ta jest często zaciemniana przez techniczną nomenklaturę stopnia wzbogacenia. Dla opinii publicznej uran wzbogacony do 20% lub 60% może wydawać się daleki od poziomu 90%, który jest wymagany do celów wojskowych. W fizyce wzbogacania różnica ta jest jednak znacznie mniejsza, niż się wydaje. Najtrudniejsza praca przypada na początkowy etap.

Zanim państwo zgromadzi znaczne ilości uranu wzbogaconego do 20%, a zwłaszcza do 60%, ma już za sobą decydującą część procesu przemysłowego. Około 99% pracy potrzebnej do uzyskania materiału klasy wojskowej zostaje wykonane, zanim uran osiągnie poziom 60%.

Dlatego właśnie zapasy mają większe znaczenie niż gruzy.

Zniszczona hala wzbogacania, zawalony tunel czy rozbita kaskada wirówek mają znaczenie. To realne osiągnięcia militarne, które generują koszty, powodują opóźnienia i krzyżują plany przeciwnika. Żadne z nich nie odpowiada jednak na kluczowe pytanie: co stało się ze wzbogaconym uranem?

Jeśli kampania się zakończy, a materiał ten nadal będzie znajdował się na terytorium Iranu – nawet zakopany pod zniszczonymi obiektami lub rozproszony w tajnych lokalizacjach – droga Teheranu do broni jądrowej nie zostanie trwale zamknięta. Zostanie jedynie przerwana. Reżim zachowa paliwo niezbędne do odbudowy, a także wiedzę, personel i pamięć instytucjonalną. Kolejna wersja programu będzie ukryta głębiej, bardziej rozproszona i trudniejsza do monitorowania. W takim scenariuszu strategiczne opóźnienie będzie mierzone w miesiącach, a nie w dekadach.

Ta różnica musi dziś kierować każdą decyzją.

  • Sukces taktyczny oznacza zniszczenie tego, co Iran zbudował.
  • Sukces strategiczny oznacza usunięcie tego, czego Iran potrzebuje do odbudowy.

Kampanii nie można oceniać na podstawie liczby zniszczonych celów. Należy ją oceniać miarą tego, czy Iran zachowa faktyczną kontrolę nad zapasami wzbogaconego uranu.

Dwa scenariusze końcowe

Istnieją tylko dwa strategiczne finały tej kampanii:

Scenariusz I (Pozorny sukces)Scenariusz II (Sukces strategiczny)
Infrastruktura jądrowa Iranu zostaje poważnie uszkodzona, jego obrona powietrzna osłabiona, siły rakietowe rozbite, a przywództwo ponosi ciężki cios. Jednak wzbogacony uran pozostaje pod kontrolą Iranu.Wzbogacony uran zostaje fizycznie usunięty spod kontroli Iranu. Materiał zostaje wywieziony, przekazany, zneutralizowany, rozcieńczony lub w inny sposób trwale zabezpieczony przed wykorzystaniem militarnym.
Taki wynik może zostać ogłoszony jako zwycięstwo, ale nim nie jest. To tylko tymczasowe opóźnienie kupione ogromnym kosztem.Sam mechanizm ma mniejsze znaczenie niż fizyczny, zweryfikowany, egzekwowalny i nieodwracalny efekt. Tylko to może cofnąć program Iranu o dekady.

Głównym pytaniem politycznym nie jest zatem to, czy infrastruktura jądrowa Iranu została zniszczona, ale czy trwale wyeliminowano irańską opcję jądrową. Wymaga to zweryfikowanego usunięcia materiału. Nie zastąpią tego konferencje prasowe, deklaracje o zawieszeniu broni ani zdjęcia zniszczonych poligonów, podczas gdy los zapasów pozostanie nieznany.

Drogi do celu

Do osiągnięcia tego rezultatu prowadzą dwie drogi:

  1. Nieustanna kampania wojskowa mająca na celu wymuszenie kapitulacji w drodze negocjacji i przekazania materiałów. Nie oznacza to rezygnacji z presji na rzecz dyplomacji – oznacza to negocjacje prowadzone pod maksymalną presją. Iran przez lata udowadniał, że nie oddaje kluczowych aktywów strategicznych tylko dlatego, że ktoś go o to prosi. Ustępuje wtedy, gdy koszt odmowy przewyższa koszt ustępstwa. Jeśli dyplomacja ma odnieść sukces, presja nie może osłabnąć przed osiągnięciem głównego celu. Celem użycia siły jest tak radykalne zawężenie pola manewru Teheranu, by zatrzymanie zapasów przestało być dla reżimu realną opcją.
  2. Wysoce ryzykowna i złożona wspólna operacja amerykańsko-izraelska mająca na celu fizyczne przejęcie lub zneutralizowanie materiałów. Wymagałaby ona nadzwyczajnych zdolności wywiadowczych, bezwzględnej dyscypliny dowodzenia, precyzji operacyjnej i żelaznej determinacji politycznej. Wiąże się z bezpośrednim zagrożeniem życia ludzkiego i ryzykiem poniesienia ogromnych kosztów.

Strategicznym wyborem nie jest jednak wybór między opcją bezpieczną a niebezpieczną. Wybór toczy się między zaakceptowaniem ryzyka i ceny za usunięcie egzystencjalnego zagrożenia a pozostawieniem tego zagrożenia nienaruszonym – z perspektywą jego powrotu w jeszcze groźniejszej formie. Jeśli wzbogacony uran pozostanie w dyspozycji reżimu, niebezpieczeństwo nie zniknie. Zostanie jedynie odroczone w czasie.

Obecna kampania to wąskie okno strategiczne. Kapitał polityczny, spójność sojuszu, koncentracja sił zbrojnych i międzynarodowa legitymizacja niezbędne do uderzenia w irański program jądrowy nie są zasobami odnawialnymi. Kampanii na taką skalę nie da się powtórzyć. Jeśli ten potencjał zostanie zmarnowany na cząstkowe efekty, symboliczne zwycięstwa lub cele niedające się jednoznacznie zweryfikować, główna misja zakończy się niepowodzeniem.

Kryterium sukcesu musi pozostać proste: Iran nie może zachować faktycznej kontroli nad zapasami wzbogaconego uranu. Żadne porozumienie, zawieszenie broni ani deklaracja nie powinny zostać zaakceptowane, dopóki materiał ten nie zostanie w pełni rozliczony i usunięty.

Wszelkie ustępstwa w tej kwestii to mylenie sukcesu taktycznego z rozstrzygnięciem strategicznym. Zniszczone obiekty mogą opóźnić działania Iranu. Dopiero usunięty materiał zmienia rzeczywistość strategiczną.

Kampania nie zostanie ostatecznie oceniona na podstawie tego, ile Iran stracił. Zostanie oceniona na podstawie tego, co Iranowi pozostało. Jeśli wzbogacony uran znajdzie się poza grą, kampania osiągnie cel o fundamentalnym znaczeniu: strukturalną likwidację irańskiej drogi do broni jądrowej, zanim zamknie się okno możliwości.

Analiza strategiczna: Likwidacja irańskiego programu jądrowego


Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Kategorie: Uncategorized

8 odpowiedzi »

  1. Tzw ”plan Trumpa , to tragedia i dla Izraela i dla Ameryki.

  2. Niestety Leonie emocje górija nad rozsadkiem. Kwalifikacja «  Kolonialna wojna » byl przez dzisięciolecia niekontrowersyjny i nawet dawal uznanie i poparcie wczesnym syjonistom, przeciez Jewish Palestine Colonial Trust powolany bodajze w 1899 roku poprzez 2 Syjonistyczny Kongres (kuzyn mamy bral udzial) zbieral fundusze i kupowal ziemię kolonistom.
    Wojny kolonialne sa przede wszystkim o ziemię dla osadników. I tak planuje się masowa budowę nowych osiedli na okupowanym Zachodnim Brzegu (380Musd), anektowano okupowany Golan z nowymi dodatkami kawalka Syrii, byly anonse aneksji przynajmiej polowy Gazy, Gvir i koledzy chca przesunać granicę z Libanem do Litanii albo dalej, IDF juz niszczy wioski tak zeby nie bylo po co wracać . Juz Weizman chcial granicy na Litanii. Sporo tych ekspansji terytorialnych.
    « Agigatorzy syjonistyczni », sami pewnie byliby dumni z doceniania ich propagandowych wysilków. Czy nie przyznaja się z duma do syjonizmu?
    Czy nie mówi się stale ze jest za malo proizraelskiej propagandy, przekonywania czyli agitacji?
    Naprawdę niepotrzebnie reagujesz na marginalne kontrowersje, czy mozna wnioskować ze zgadzasz się z glównym daniem, planem Trumpa?

  3. David Trimble, Irlandczyk kredytowany za porozumienie irlandzkie( Nagroda Nobla za to) ostrzegal w ” „Misunderstandin Ulster” przeciw tym porownaniom, chociazby dlatego ze IRA nie chciala Londynu czy Oxfordu, i cala Irlandia byla przeciwna jej, nie tak jak palestyncy popierajacy Hamas w 100%.
    I „tubylcy” to Zydzi, przybledo w Francji, gorliwie agitujacy za Hamasem.

  4. ”Wojny kolonialne” i ” sionistyczni agitatorzy” – Gomulka bylby z ciebie dumny.
    Ale daj znać jesli przez ” wojny kolonialne” masz na mysli agresje arabska na Izrael.

  5. Wybacz Leonie, ale jest dzis aktywny proces pokojowy , 20 punktów Trumpa, na które zgodzil się nawet Natanyahu (ale bez wyraznego entuzjazmu).
    O tym wspomnialem. Czy się uda , niewiadomo, ale ma regionalne i amerykańskie poparcie.

    Wszystkie kolonialne wojny kiedys się kończa, kompromisem z tubylcami. Taka jest wymowa planu Pana Prezydenta USA Donalda Trumpa.
    Za 5, 10 lub 20 lat zapanuje pokòj, i jak wtedy ci wszyscy sionistyczni agigatorzy będa patrzeć w oczy matek których synowie zgonęli w ostatnich latach tej bezsensownej wojny o ziemię ?
    Protestaccy i katoliccy naganiacze w Irlandii pewnie chowaja się po kontach.

  6. Wlodek S – zapominasz ze arabowie nigdy nie wyrazili checi na zawarcie pokoju z Izraelem , nie wspominajac Iranu – z kim konkretnie proponujesz zawarcie pokoju – z Iranem, hamasem, hizbollah czy arabami z Ramallah ???
    Bo ci wyzej wymienieni jasno opowiadaja sie za wyrznieciem wszystkich Zydow , zarowno w Izraelu , jak i poza Izraelem, np we Francji czy Szwecji.
    To tak jakbys proponowal zawarcie pokoju z hitlerem.
    Jakas minimalna odrobina realizmu by ci sie przydala.

  7. Rasistwoska meska Raisa Abramowna z prowincji francuskiej uraczyla nas swoimi madroscimi wprost z lokalneo odzialu Hamasu-Izrael powinien ustapic i poddac sie dobrej woli palestyncow.
    Jej/jego arhgumentem jest : palestyncy i inni nie ustapia i staja sie coraz silniejsi.
    Ten bezgraniczny rasizm i pycha zaklada ze palestyncy nie wiedza o tym sami (o ile rzeczywiscie sa silniejsi i silniejsi.)
    Przeciwko faktom o icg dazeniu do ”palestyny od morza do rzeki”, ten Quisling chce zeby Izraelczycy popelnili samobojstwo.
    Wdtedy zdechnie pelen zadowolonia ze jego misja zyciowa osiagnieta.
    Zaiste, lysina nie zapobiega wszom, ktore Raisa Abramowna rozprzestrzenia dookola.

  8. Gen Gallant zaprzecza sobie;
    « Iran . Ustępuje wtedy, gdy koszt odmowy przewyższa koszt ustępstwa.« 
    wobec czego jest racjonlnym aktorem i Iztaelski straszak atomowy jest efektywny, nie jest zaslepionym fanatykiem i zagrozenie dla Izraela jest mniejsze i na dluzsza metę.
    Trudno wypbrazić sobie ze Iran zrezygnuje z szantazu atomowego, trzyma Trumpa za culliones , skończy się to wszystko marginalnym ograniczeniem programu atomowego , odmrozeniem 20mld USD , oplatami za Hormuz i wzmocniniem regionalnym politycznym i wojskpwym Iranu.
    Ten Trump to od fiaska do fiaska.

    Izrael ma realna szansę wziasć inicjatywę i pokrzyzować plany wszystkim mullom, hamasom i hiezbollahom; dolaczyć sie do pokojowej inicjatywy Trumpa, poprzeć powstanie zjednoczonej reprezentacji palestyńskiej i w konsekwencji ich państwa.
    Dzis US i koalicja by gwaratowala bezpieczeńdtwo Izraela i kontrolowalo ryzyka tej strategii.
    Alternatywa jest niekończaca się wojna z wrogami którzy technologicznie sa coraz grozniejsi.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.