Uncategorized

Biden jest w pełni po stronie Izraela


Ariel Kahana


Rozbieżności między Izraelem a USA mogą dotyczyć nie operacyjnej strony wojny, ale tego, ile pomocy humanitarnej należy dostarczyć.

Naznaczeni piętnem naszej historii, ludzie, są przekonani, że to tylko kwestia czasu, zanim prezydent Joe Biden da nam czerwoną kartkę.

W tym tygodniu, kiedy cytowano prezydenta USA, który stwierdził, że Izrael traci poparcie świata z powodu masowych bombardowań i dodał, że Netanjahu musi podjąć trudne decyzje, wydawało się, że nadeszła chwila prawdy.

Jednak dokładna analiza wypowiedzi prezydenta ujawniła, że zostały one całkowicie wyrwane z kontekstu. Biden przekazał przeciwne przesłanie niż to, które mu przypisano.

Nawiasem mówiąc, wina leży po stronie jednego z reporterów Białego Domu. Chociaż skrytykował on skład prawicowego rządu, w jego uwagach nie było nic nowego. Są to te same wypowiedzi, które wygłaszał od zwycięstwa Netanjahu rok temu. W tym sensie wojna nic nie zmieniła. Jeśli chodzi o międzynarodowe wsparcie dla Izraela, Biden stwierdził, że dopiero zaczyna ono spadać, a nie jak pierwotnie zacytowano.

Co ważniejsze, kontekst tego zdania był dokładnie odwrotny, ponieważ prezydent podkreślił, że „tym razem nie tylko USA wspiera Izrael. Ma UE, ma Europę, ma większość świata, która go wspiera. Ale zaczynają tracić poparcie dla masowych bombardowań, które mają miejsce”. To było oryginalne zdanie i brzmi ono zupełnie inaczej niż to, które zostało pierwotnie opublikowane.

Przede wszystkim głównym tematem wszystkich wypowiedzi Bidena było to, że poparcie USA dla Izraela i celu wojny jest jednoznaczne.

Zarówno w rozmowie z darczyńcami, jak i podczas wszystkich obchodów Chanuki, Biden podkreślał ten temat: „To egzystencjalne zagrożenie dla Izraela – samo jego istnienie. Izrael musi podjąć trudną decyzję. Bibi musi podjąć trudną decyzję. Nie ma wątpliwości co do potrzeby walki z Hamasem. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Żadnych. Zero. Ale w międzyczasie nie zamierzamy robić nic poza obroną Izraela w tym procesie. Nic więcej”.

I kolejne oświadczenie w tym duchu: „Więc, ludzie, jest wiele do zrobienia – całe mnóstwo do zrobienia. Przede wszystkim zrobić wszystko, co w naszej mocy, by pociągnąć Hamas do odpowiedzialności – wszystko, co w naszej mocy. Oni są zwierzętami. To zwierzęta. Przewyższają wszystko, co jakakolwiek inna grupa terrorystyczna zrobiła w ostatnim czasie, co pamiętam… Ale nikt, nikt, nikt na zielonej Ziemi nie może usprawiedliwić tego, co zrobił Hamas. To brutalni, wstrętni, nieludzcy ludzie, których trzeba wyeliminować.

W tym sensie Biden jest z nami. I to nie tylko słowami, ale także nieprzerwanym transportem amunicji, wykorzystując różne biurokratyczne sztuczki, aby załadowane samoloty lądowały tu nieprzerwanie.

Luka nie leży więc po stronie wojskowej, ale humanitarnej. Jeśli chodzi o tę ostatnią, administracja nie ustaje w domaganiu się dostaw, a zwłaszcza w naciskach dotyczących paliwa.

Środki te wspomagają również wysiłki militarne Hamasu, a także pokazują opinii publicznej, że nadal jest on odpowiedzialny za dostarczane produkty; to znaczy, że jeszcze nie upadł. Jeśli istnieje problem z Bidenem, to ogranicza się on do jego nalegań na dostarczanie pomocy humanitarnej, mimo że jest to pomoc dla Hamasu.

Biden jest w pełni po stronie Izraela


Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Kategorie: Uncategorized

2 odpowiedzi »

  1. To pocieszne, bo ja dalej twierdzę że Biden nie kontroluje ani polityki wewnętrznej ani polityki zewnętrznej USA i także raczej nieważne co czyta z telepromptera bo nigdy nie wiadomo czy czyta ten tekst dokładnie.
    Dużo ważniejsze co mówią Blinken i Austin, ale najważniejsze co mówi B.H. Obama.

  2. Hmmmmmm, “wyrwane z kontekstu”-i dlatego izraelscy zolnierze gina by Bron Boze nie uszkodzic ” cywili” ktoymi Hamas sie otoczyl i uzywanie artlerii i IAF is ” verbotten” .
    I krytyka wzrasta i wzrasta, nigdy sie nie zmecza ze ” Gaza na skraju..”, jak Chruszczow ze Ameryka jest ” na skraju przepasci”.
    Prawda, moglby byc jak Macron,ale ten mydlek moze sobie cos p.. po francusku o Gazie bo wie ze nikt go sie nie poslucha, ale sa jescze w Ameryce trzezwo myslacy ktorzy wiedza ze zwyciestwo Hamasu to koniec jakichkolwiek aliances z Ameryka, ktoby jej uwiezyl, a Macron najmniej, gdyby teraz wziela strone Hamasu.
    Narazie tylko zwiazuje rece IDF nie tylko w Gazie ale wobec Libanu, wyslal Hayoreda Hochsteina, ktory wymogl na Lapidzie oddanie izraelskich pol gazowych, teraz zeby wymogl oddanie suwerennego terytorium Izraela Libanowi.
    Wobec Huthi Iranu jego USN, gdzie glownym problemem sa transgender klozety na okretach, jes zupelnie bezradna,
    Wiec jedyna sila wojskowa Zachodu jest wlasciwie teraz tylko Izrael, pomimo naciskow calej zgraji Quislingow czy Petainow.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.