Uncategorized

Wysoki koszt zakładników „oświeconej” hipokryzji


Ruthie Blum

Spór o to, czy istnieje coś takiego jak zbyt wysoka cena za uwolnienie pozostałych zakładników w Strefie Gazy, nadal szaleje w Izraelu. I „wściekłość” jest właściwym słowem, by opisać to, co rzadko jest poważną dyskusją ze strony zwolenników akcji „Bring Them All Home Now”.

Można wybaczyć tym, których członkowie rodzin wciąż cierpią w Strefie, że postrzegają tę kwestię przez pryzmat osobistego bólu. Mimo to, nie wszyscy bliscy jeńców zgadzają się ze swoimi głośniejszymi odpowiednikami, że rząd powinien ustąpić żądaniom lidera Hamasu Yahya Sinwara, aby przypieczętować porozumienie, które położyłoby kres 11-miesięcznemu koszmarowi.

Ta druga grupa zdaje sobie sprawę, że nie jest to takie proste. Po pierwsze, Sinwar nie zgodził się na uwolnienie wszystkich zakładników, nawet jeśli Izrael wycofa wszystkie wojska ze Strefy Gazy i pozostawi go u władzy, aby powtórzył okrucieństwa z 7 października „raz za razem”, jak przysięgli jego poplecznicy.

Po drugie, setki pogrążonych w żałobie rodzin żołnierzy, którzy polegli w tej wojnie, aby pokonać Hamas i uratować zakładników, rozpaczliwie pragną, aby cała ta strata nie poszła na marne. To samo dotyczy mężczyzn i kobiet w mundurach, którzy codziennie ryzykują życie w tym samym pościgu.

Ludzie, którzy nie zasługują na współczucie, to ci, którzy wykorzystują zniszczenie wszystkich, aby podsycać atmosferę protestów przed 7 października, mających na celu obalenie premiera Izraela Benjamina Netanjahu i jego prawicowej koalicji. Rzeczywiście, ich cyniczne wykorzystywanie kryzysu zakładników do wspierania programu politycznego, który został zakłócony przez najgorszą masakrę Żydów od czasów Holokaustu, jest po prostu nikczemne.

Ponieważ większość mediów żydowskich współuczestniczyła w tych wysiłkach, członkom społeczeństwa często trudno jest odróżnić racjonalną debatę od histerii „każdy, byle nie Bibi”. Czasami jednak nieszczerość zostaje ujawniona

Weźmy na przykład niedawną audycję w Army Radio. Podczas swojego cotygodniowego wydarzenia ze współprowadzącym Natanem Datnerem 23 sierpnia, Odeya Koren narzekała, że władze w Jerozolimie „nie mają serca”, jeśli chodzi o troskę o dobro zakładników. W rzeczywistości – zarówno ona, jak i Datner wskazali – dotyczy to każdego, kto bierze pod uwagę konsekwencje zawieszenia broni / porozumienia w sprawie zakładników.

Uczciwie mówiąc, Koren nie wyłączyła własnego obozu.

„Zaproponowałam ludziom z lewej strony następujące rozwiązanie: Wszyscy zakładnicy wracają, a Netanjahu pozostaje premierem przez kolejne osiem lat” – opowiadała. „Zanim jeszcze dokończyłam zdanie, rozległy się okrzyki 'Nie ma mowy! I to od ludzi, którzy krzyczą: „Za wszelką cenę””.

Powyższy kąsek przyszedł mi na myśl w tym tygodniu, kiedy spotkałem państwa M., znajomych moich rodziców, podczas spaceru w Jerozolimie z bliskim przyjacielem, który również ich znał.

„Jak się miewa twój ojciec?” zapytał pan M. »Przekaż mu nasze najserdeczniejsze pozdrowienia«.

„Tak zrobię” – odpowiedziałem, robiąc zdjęcie telefonem komórkowym i wysyłając mu je przez WhatsApp.

„Dzwoniłem do niego regularnie, ale kiedy ostatnio rozmawialiśmy, pokłóciliśmy się” – powiedział pan M., wyjaśniając: „Powiedziałem mu, że Bibi jest najbardziej niebezpiecznym przywódcą w historii państwa, ale on się z tym nie zgodził”.

„Ja też nie” – oświadczyłam, nieświadomie wymierzając reprymendę jemu, a następnie jego żonie – jednak nie na temat wojny w Strefie Gazy; nie wspominając o zakładniku uratowanym poprzedniego dnia przez Siły Obronne Izraela i Szin Bet.

„Bibi to sknera”, ogłosił. „I to nie byle jakim, ale patologicznym”.

Wzruszyłam ramionami, nie będąc pewna, dokąd zmierza ta rozmowa. Pani M. pospieszyła mi pokazać.

„To faszystowski, przypominający kult mesjanistyczny reżim, który niszczy ten kraj” – syczała. „Religijni syjoniści, osadnicy i haredim będą naszym końcem”.

„Nie”, odparłem, »to nasi ludzie«.

„Z pewnością nie są moi” – syknęła.

„Czy jestem faszystą?” zapytałam, kwestionując jej definicję tego całkowicie błędnego określenia.

„Nie wiem”, odparła z szyderstwem. „A jesteś?”

zaśmiałem się. Nie była rozbawiona.

„Jesteś osadnikiem?” – zadrwiła.

„Tak” – odpowiedziałem. „Tak jak ty. Wszyscy jesteśmy”.

„Nie jestem!” krzyknęła, czując się naprawdę urażona.

Mój przyjaciel i ja rzuciliśmy sobie porozumiewawcze spojrzenia, przygotowując się do zakończenia tej nieprzyjemnej rozmowy tak grzecznie, jak tylko mogliśmy, ale bezskutecznie. Przez moją odmowę krytykowania tych złych – nie Hamasu, ale „godnych pożałowania” Izraelczyków – wkroczyliśmy na terytorium wroga.

Było to doskonałe przypomnienie, że rozsądna polityka ma i powinna zagłuszyć krytykę Bibiego, dla dobra mężczyzn, kobiet i dzieci w szponach prawdziwego potwora – tego, który obserwuje „oświeconych” Żydów kierujących swój jad w złym kierunku i odpowiednio kalkuluje swoje ruchy.

Wysoki koszt zakładników „oświeconej” hipokryzji

Kategorie: Uncategorized

5 odpowiedzi »

  1. Polglowki z Komunistycznej Partiii Wielkiej Syrii twierdza na blogu ”Lapowki za zakup statkow dla ochrony zloz gazu, produkcji Korea”( statki z Niemiec, z elektronika izraelska, nic z Koreia wspolnego) ,ale komentatorzy TV i iinni medrcy powtarzaja to o lapowkach, wiec musi to byc prawda. Wszystko w imie ideii ze Bibi jest przeszkoda dla Uniwesalnego Pokoju i Szczescia.

  2. Pytanie nie jest koszt uwolnienia zakladnikow. Pytanie jest, co oplaca sie Nataniahu,
    ktory ma pare spraw kryminalnych, jak:
    1. Lapowki za zakup statkow dla ochrony zloz gazu, produkcji Korea
    2. Takie same lapowki, ale wieksze, ale wieksze.
    Wszystko sie wydalo.
    W Izraelu sad powiedzial, Nataniahu zajety czy nie, wojna czy pokoj,
    Sad Trwa.
    Abram

  3. Znaleziono ciala porwanych. Nadal nie podano ile i kto. Czy to ciala porwanyc, ofiar Filadelfi – Nataniahu. To nie moja nazwa.

  4. Obecne te naciski o natychmistowe zgodzenie sie na warunki Hamasu wychodza z tych samych zrodel ” oficerow IDF i Szefow Wywiadu” ktorzy tak haniebnie zawiedli w przededniu i podczas October 7.
    Niczego sie nie nauczyli , ba, to zakrwa na jawna zdrade kiedy chca sie zgodzic na nieujawnianie przez Hamas ilu zywych zakladnikow Hamas ma zwrocic. Daje to tylko mordercom z Gazu nadzieje ze osiagna wszystko co chca po zamordowaniu zakladnikow.

  5. Sama prawda.

    1.)„Bring them now” to od samego początku było hasło absurdalne bo wymierzone do Izraelczyków. To nie Netanjahu ani IDF trzymają zakładników. Dobre hasło powinno być do Hamasu i brzmieć „ release them now.”
    Nie myślę aby to była zwykła niezręczność językowa. Hasła redagują specjaliści od propagandy. To było od początku wymierzone jako ostrze walki z Netanyahu. Okazało się bardzo skuteczne i niewiele osób zauważyło jego idiotyzm.

    2.) wykorzystywanie bólu rodzin zakładników w politycznym celu obalenia premiera i poddania się Hamasowi jest nikczemne i samobójcze.

    3.) Nikt nie wie ilu zakładników jeszcze żyje i za ilu terrorystów ma być wymienionych. Ten podstawowy temat jest kompletnie przemilczany zastąpiła go histeria i nie wiadomo co właściwie negocjujemy.

    4.) Walka o zmianę rządu w samym środku wojny jest zdrada narodowa i tak powinno być sankcjonowane.

    Mamy wystarczająco śmiertelnych wrogów w kraju i za granicą. Nie możemy sobie pozwolić na luksus rozbijajnia kraju od wewnątrz wlasnymi rękami.
    A epitet „ faszysta” powinien być zastąpiony „ pożyteczny idiota „ lub gorzej „zdrajca narodu” i skierowany w odwrotna stronę.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.