
Europejskie protesty przeciwko Izraelowi są tak błędne, oparte na nieprawdziwych informacjach i moralnie wypaczone, że nawet rzeźnicy z Hamasu je chwalą. Wykorzystują te demonstracje do swoich celów, twierdząc, że są one wynikiem sprzeciwu wobec „faszystowskiej okupacji”, „ludobójstwa” i rzekomo celowej polityki głodowej rządu izraelskiego.
A Europa gra w tę grę, ponieważ około dwie trzecie krajów Unii Europejskiej głosowało za tym, aby międzynarodowa organizacja dokonała przeglądu swoich stosunków politycznych i gospodarczych z Izraelem w nadziei, że skłoni to go do zaprzestania działań wojennych. Jednocześnie domagacie się, aby do Strefy Gazy wpuszczono ciężarówki z pomocą humanitarną, nie martwiąc się, w czyje ręce trafią te dostawy.
Twierdzenie, że Izrael powoduje „głód”, zostało wielokrotnie obalone, a mimo to oskarżenia o „ludobójstwo” są bez końca powtarzane.
Tymczasem Sami Abu Zuhri, przywódca Hamasu, z dumą ogłosił, że od początku wojny urodziło się co najmniej 50 000 dzieci i obiecał, że każde z nich zastąpi dziesięciu poległych bojowników w walce terrorystycznej grupy o zniszczenie Izraela.
Najwyraźniej „ludobójstwo” nie ma zastosowania, gdy ofiarami są Żydzi. Takie stanowisko wydaje się zajmować Unia Europejska, instytucja, która stała się groteskowym ucieleśnieniem Organizacji Narodów Zjednoczonych, coraz bardziej wrogo nastawionej do Izraela.
Rezolucja UE była przedmiotem debaty nawet wtedy, gdy dziesiątki ciężarówek z pomocą humanitarną wjeżdżały do Strefy Gazy, być może w daremnej próbie uniknięcia nieuniknionego: kradzieży pomocy przez Hamas. Dlatego też zawieszono codzienny wjazd 600 ciężarówek, na który Izrael zezwalał do marca. Terroryści z Hamasu, uzbrojeni w kałasznikowy, porywali konwoje i wykorzystywali ich zawartość do nabywania broni, jednocześnie celowo głodząc własnych obywateli, aby manipulować opinią międzynarodową.
I udało im się to znakomicie.
Teraz, jeśli międzynarodowy mechanizm ustanowiony przez Izrael i Stany Zjednoczone nie będzie w stanie samodzielnie rozdzielać pomocy, Hamas będzie nadal działał tak, jak mu się podoba, a kluczowa wojna mająca na celu powstrzymanie jego barbarzyństwa zostanie zniekształcona w fantazyjną narrację przedstawiającą Izrael jako okrutny i obojętny na życie ludzkie, co jest wersją Izraela, która nigdy nie istniała.
To, co istnieje, to walka państwa żydowskiego o przetrwanie – nie tylko dzisiaj, ale także dla swoich dzieci i wnuków.
Jednak zgodnie z rezolucją UE Hamas nie ma obowiązku zaprzestania zbrojenia swoich bojowników ani zwrotu pozostałych 58 zakładników. Kim są osoby przetrzymywane w niewoli od czasu ataków terrorystycznych w Izraelu 7 października 2023 r.? I dlaczego Europa miałaby się tym przejmować? Kto pamięta chłopców Bibas i ich matkę Shiri? Kto pamięta młode kobiety cierpiące w tunelach Hamasu? Europa nigdy naprawdę nie stanęła w obronie porwanych.
Zapomina zarówno o niedawnej przeszłości, jak i odległej historii. Pseudo-humanitarnym gestem próbuje wymazać państwo żydowskie, które konsekwentnie oferowało pokój.
Unia Europejska nie dostrzega ani poświęcenia młodych izraelskich żołnierzy, którzy od dwóch lat walczą i oddają życie za swoje rodziny – w ciągu ostatnich 19 miesięcy zginęło ponad 850 z nich – ani codziennych cierpień cywilów żyjących w ciągłym ostrzale rakietowym i atakach terrorystycznych.
Artykuł znanego intelektualisty Adriano Sofri opublikowany w Il Foglio, w którym twierdzi on, że izraelscy żołnierze czerpią przyjemność z zabijania, jest współczesnym oszczerstwem. Nie jest on osamotniony w swoim myśleniu. To właśnie w imię takich oszczerstw doszło do pogromów i Holokaustu.
Izrael jasno wyjaśnił, dlaczego musi walczyć i na jakich warunkach zakończy walkę: powrót zakładników i rozbrojenie Hamasu. Zapewnienie bezpieczeństwa swoim obywatelom jest fundamentem cywilizacji, na którym zbudowano samą Unię Europejską.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu, główny cel międzynarodowej krytyki, nieustannie powtarza to przesłanie. Wojna, która wybuchła 7 października, była wynikiem wieloletnich przygotowań terrorystów i fanatyków: setki kilometrów tuneli, cała armia terrorystów zbudowana dzięki finansowaniu Iranu i pomocy Zachodu – pomocy, która pochodziła bezpośrednio od europejskich podatników.
Jedynymi odpowiedzialnymi za tę wojnę są ci, którzy ją zaplanowali, rozpoczęli i kontynuują codziennymi atakami. To do nich Unia Europejska powinna skierować jasne żądanie: zwróćcie zakładników, złożycie broń, zaprzestańcie przemocy.
A do Izraela Unia Europejska powinna potwierdzić: widzimy, że dziś nie jesteście już owcami prowadzonymi na rzeź i cieszymy się z tego.
Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Kategorie: Uncategorized


”Jedynymi odpowiedzialnymi za tę wojnę są ci, którzy ją zaplanowali, rozpoczęli i kontynuują codziennymi atakami.”
Nic podobnego.
Nikt rozsądny nie dziwi się, że tygrys-ludojad pożera ludzi, że w ogniu można spłonąć a we wzburzonej, morskiej wodzie można się utopić. Nikt rozsądny nie powinien się dziwić, że wrogowie napadają i mordują. Jakby wróg nie próbował non-stop napadać i mordować, to by nie był wrogiem.
Wariatem-samobójcą jest ten, kto nie wyposaży obiektu narażonego na pożar w gaśnice, tryskacze przeciwpożarowe i piorunochrony (bo i od uderzenia pioruna może powstać pożar). Wariatem-samobójcą jest ten, kto wybiera się na pełne morze nie mając pojęcia o nawigacji i nie umiejąc kierować powierzoną sobie jednostką. Ten, kto kazał rozminować granicę z Gazą, posłał na tę granicę bezbronne dziewczyny w mundurach (”unarmed soldiers”), zabronił budowania na tej granicy choćby umocnień polowych, wpuszczał bezmyślnie i beztrosko szpiegów wroga przez granicę, to postać o wiele bardziej odrażająca, niż wariat-samobójca. Ten ktoś czy tacy ktosie (w liczbie mnogiej) cieszy się / cieszą się dobrym zdrowiem i nawet się nie zarumieni, a na ciężką śmierć, na tortury czy na zbiorowy gwałt zakończony okrutną śmiercią posłał/posłali kogoś zupełnie innego.
Tak od razu to się nie zmieni, bo winni zbrodniczej głupoty i kretyńskiego ”bratania się” z chorymi z nienawiści mordercami nie tylko nie ponieśli żadnej kary, ale nadal sprawują władzę i podejmują swoje wariackie decyzje. Po wojnie Jom Kipur była przynajmniej komisja Agranata i próbowano wyciągnąć jakieś sensowne wnioski, zapobiec temu, żeby sytuacja mogła się powtórzyć. Obecnie nic podobnego się nie dzieje. To tak, jakby szef straży ogniowej, który wszystkiego zaniedbał, pożar przespał, bo na warcie mu się słodko spało, zgliszcza obejrzał w telewizji – dalej piastował swoje stanowisko i nadal słodko spał na następnej warcie.
Bardzo trafne i rzeczowe, i znowu, dlaczego autorka tego tak pozytywnie wspominala( jej artykul tutaj tuz po j smierci ) zmarlego Papieza Franza, ktory doslownie do momentu smierci rozsiewal o ” rzezi w Gazie, dzieciach…” ?
”Glowny Rabin Rzymu poszedl (piechota)[Szabat] na uroczystosci…] Dlaczego ?!!!!!!