Uncategorized

Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 319

Jaroslaw Kosiaty

–Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych


Piosenka

Dzisiejszy trening biegowy z Justyną Steczkowską i piękną, wzruszającą balladą z 2010 roku „Wracam do domu” – polecam do spokojnego posłuchania wieczorem, z ukochaną osobą, przy świecach i dobrym winie:


Wracam do domu od tylu lat
Wciąż po kryjomu, przed wschodem dnia
Wiem, że czekałeś, aż powiem tak
Wracam do domu, ostatni raz

Wszystko co mam, co dał mi świat
Noszę w sobie, by kiedyś Ci dać
Choć mówią, że nie mamy szans
Ciągle wierzę, że jeszcze jest czas...
I chcę razem z Tobą zakończyć ten dzień
Ten jeden dzień

Wracam do domu, wiem, że już czas
Poczuć chcę znowu smak tamtych lat
Było tak wiele radości w nas
Wracam do domu, lepiej jest tam

Wszystko co mam, co dał mi świat
Noszę w sobie, by kiedyś Ci dać
Choć mówią, że nie mamy szans
Ciągle wierzę, że jeszcze jest czas
I chcę razem z Tobą zakończyć ten bieg
Ten jeden raz...

Oddam Ci więcej niż będziesz chciał
Jeszcze razem będziemy się śmiać
Z tego co było, z grzechów i kłamstw
Wciąż pamiętam Twój uśmiech sprzed lat

Warto próbować, pomimo ran
Nie pozwolę Ci więcej się bać
Zacząć od nowa chcesz Ty i ja
Tylko proszę nie zostawiaj mnie tak
Bo wszystko co mam, co dał mi świat
Noszę w sobie, by kiedyś ci dać

Książka

Chciałbym Wam polecić książkę-komiks „Dziennik Anne Frank” autorstwa Ariego Folmana i Davida Polonsky’ego.

W 2017 roku fundacja Anne Frank Fonds z siedzibą w Bazylei zrealizowała projekt graficznej adaptacji światowego klasyka literatury, jakim jest „Dziennik Anne Frank”. Do realizacji tego dzieła zaproszono Ariego Folmana i Davida Polonsky’ego – wybitnych twórców nominowanych do Oscara za film pt. „Walc z Baszirem”. Tekst oparty został na wydaniu „Dziennika” w opracowaniu Mirjam Pressler, przy czym w wielu miejscach znalazły się w nim oryginalne fragmenty lub bezpośrednie nawiązania. Ilustracje Polonsky’ego dopełniają całości dzieła przepiękną kreską i kolorem.

W „Dzienniku Anne Frank” Folman błyskotliwie połączył oryginalny tekst z fikcyjnymi dialogami, a David Polonsky zilustrował go zdecydowaną kreską i wyraźną kolorystyką, wskazując nowe perspektywy odczytania tekstu Anne Frank. Z kolei przystępna i niebywale atrakcyjna forma otwiera dostęp do nowych czytelników. Obaj artyści starali się podkreślić poczucie humoru Frank, jej umiejętność spojrzenia w głąb drugiego człowieka i nietuzinkową interpretację sytuacji, w jakiej się znalazła czternastoletnia wówczas dziewczyna.

Graficzna wersja Dziennika Anne Frank jest porównywany m.in. do kultowego Mausa Arta Spiegelmanna i doczekała się już wielu wydań zagranicznych, w tym angielskiego, francuskiego, niemieckiego i polskiego.

Czy wiedziałeś, że…

Jak długo rozkłada się plastik?

Przerażająca odpowiedź brzmi: tak naprawdę nie wiemy.

Każdego roku wytwarzamy 360 milionów ton odpadów z tworzyw sztucznych

9% jest poddawanych recyklingowi

19% jest spalane

50% trafia na wysypiska śmieci

22% przedostaje się do środowiska

I tu zaczynają się nasze problemy:

Plastik w oceanach, przyrodzie i na wysypiskach śmieci po prostu nie znika. Tak naprawdę nie wiemy, czy za 100, 200 czy 500 lat zniknie jakaś słomka. Owszem, są testy laboratoryjne, ale prawda jest taka – nikt nigdy nie żył tak długo, aby to potwierdzić. Dokąd nas to zaprowadzi? 

Musimy zmienić naszą kulturę jednorazowego użytku, wyrzucania.

Zaprojektujmy marnotrawstwo, skupiając się na:

– napełnić

– ponownie wykorzystać

– zmniejszyć

– zbierać

– recykling

– eliminować

Razem możemy zakręcić kurek z zanieczyszczaniem świata plastikiem.

Polak potrafi

Dług, którego nie mamy i… dobrze

W świecie, w którym kolejne kraje balansują na krawędzi zadłużeniowej przepaści, Polska… stoi stabilnie. Obrazowo pokazuje to najnowszy wykres IMF z kwietnia 2025 – graficznie potężny, ale jeszcze potężniejszy w swojej treści. Wśród państw z długiem publicznym grubo przekraczającym 100% PKB:  Japonia (235%), USA (123%), Grecja (142%), Włochy (137%) – Polska z wynikiem 61% (prognoza MFW na 2025) wygląda jak oaza zdrowego rozsądku.

To nie przypadek. To efekt przemyślanej polityki i konsekwentnej odpowiedzialności fiskalnej, która swoje fundamenty ma m.in. w konstytucyjnym ograniczeniu zadłużenia. Gdy inni luzowali pasa, my zapięliśmy go na ostatnią dziurkę – i dzisiaj mamy pole manewru, którego wielu może nam zazdrościć.

W latach 90. prof. Carmen Reinhart i prof. Kenneth Rogoff pokazali, że gdy dług publiczny przekracza 90% PKB, gospodarka zaczyna tracić impet – rośnie niepewność, spadają inwestycje, odsetki pożerają budżet. Włochy i Grecja są tego najlepszym przykładem – z gospodarkami, które przez dekady nie odzyskały pełnej dynamiki, a społeczeństwa zapłaciły cenę bezrobocia i cięć. A Polska?

  • Od 1990 roku nasz PKB na głowę wzrósł ponad 10-krotnie (z ok. 1 700 USD do ponad 20 000 USD).
  • Staliśmy się gospodarczą lokomotywą regionu.
  • Weszliśmy do grona 25 najbardziej rozwiniętych gospodarek wg FTSE Russell.
  • I dziś mamy więcej firm globalnych niż kiedykolwiek wcześniej.

To wszystko przy niskim długu, silnych instytucjach i społeczeństwie, które rozumie, że „łatwe pieniądze” mają wysoką cenę.

Anegdota? Gdy kilka lat temu rozmawiałem z inwestorem z Azji o Polsce, powiedział: „Wy nie rozumiecie, jaką macie przewagę. Większość krajów najpierw bierze kredyt, potem szuka pomysłu. Wy najpierw myślicie, potem inwestujecie. I dlatego chce się z wami robić biznes”. Niech to będzie lekcja dla nas wszystkich: stabilność, przewidywalność i odpowiedzialność to dziś luksusowe dobra. My je mamy – pielęgnujmy je, zanim inne nacje znów zaczną uciekać w kierunku rozsądku. Źródło: Tomasz Misiak, LinkedIn.

Słowa na dziś i jutro

Pewnego dnia spotkasz człowieka, który pomoże Ci zapomnieć o przeszłości i nauczy jak znowu cieszyć się każdym dniem. Kogoś z kim nie będziesz się bała snuć wspólnych planów, spełniać marzenia i patrzeć razem w przyszłość… 

Tym razem z miłością w sercu i uśmiechem na twarzy…

Nie będzie idealny, każdy ma wady, pewnie sam wiele przeszedł, ale Ty to zrozumiesz…

Przytulisz jego serce, spojrzysz mu w oczy i będziesz wiedzieć…

Że znalazłaś kogoś, na kogo czekałaś całe życie…

* * * 

Miłej, ciepłej nocy, otulonej dobrymi snami.

Jarosław Kosiaty

Listy z krainy snówwww.wiersze.co

Wszystkie wpisy Jarka

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.