
Autor: Stefan Frank
Frankfurckie kino Astor Film Lounge uzasadniło odmowę najpierw chęcią zachowania „neutralności” w obecnej sytuacji politycznej, a następnie powołało się na względy ekonomiczne.
Podczas 6. Dni Filmu Żydowskiego, które odbędą się w październiku we Frankfurcie nad Menem, kino Astor Film Lounge przy ulicy Zeil nie chce już pełnić roli miejsca projekcji. Argumentacja przedstawiona przez operatorów kina budzi ogromne kontrowersje. „Obecna sytuacja jest dla nas zbyt gorąca” – napisali w e-mailu do Gminy Żydowskiej we Frankfurcie, o czym poinformował program Hessenschau nadawcy Hessischer Rundfunk. Ponadto stwierdzono, że „w kraju takim jak Niemcy kino powinno mieć jeszcze prawo do zachowania neutralności”.
Tygodnie Kultury Żydowskiej oraz Dni Filmu Żydowskiego odbywają się naprzemiennie co roku, przy współpracy Gminy Żydowskiej z Urzędem Kultury oraz Wydziałem Kultury miasta Frankfurt.
Jaka „sytuacja” jest dla Astor Film Lounge „zbyt gorąca”? Wobec jakich sił rzekomo lepiej zachować „neutralność”? Właściciele kina nie byli dostępni, by odpowiedzieć na pytania portalu Mena-Watch; przesłali jedynie przygotowane oświadczenie prasowe.
Rozbieżne argumenty
Komunikat zawiera zupełnie inną argumentację. Mowa w nim o „decyzji biznesowej”, która „nie jest wymierzona w Żydów, kulturę żydowską czy obecność żydowską”, lecz ma „czysto ekonomiczne uzasadnienie”. Według operatorów, podczas edycji w 2024 roku na dwa pokazy w tym kinie przyszło „zaledwie 40–60 gości”, co sprawiło, że impreza była nierentowna. Następnie dodano kolejny argument: „ubolewanie” nad faktem, że „podobne (sic!) imprezy musiały odbywać się już pod ochroną policji”.
Marc Grünbaum, członek zarządu Gminy Żydowskiej we Frankfurcie, stanowczo zaprzecza tym twierdzeniom. „Nie mieliśmy żadnej ochrony policyjnej” – mówi w rozmowie z Mena-Watch. Podejrzewa on, że osoby odpowiedzialne za Astor Film Lounge „wrzucają do jednego worka” Dni Filmu Żydowskiego z dwoma innymi wydarzeniami stowarzyszeń żydowskich, które miały miejsce w przeszłości w sieci kin Astor.
„W tym przypadku po prostu pomylono dwa zupełnie różne wydarzenia, co uważam za uderzające”.
Nawet gdyby Dni Filmu Żydowskiego wymagały ochrony policji, Grünbaum uważa za irytujące, że fakt ten wykorzystuje się jako zarzut wobec Gminy Żydowskiej:
„Po pierwsze, oczekiwałbym od pracowników kina odrobiny empatii i zastanowienia się, co to oznacza dla nas jako społeczności; dla naszych dzieci, które codziennie chodzą do szkół i przedszkoli pod ochroną policji. Po drugie, zespół Astor Film Lounge całkowicie zignorował skutki, jakie wywoła odwołanie imprezy z tego powodu. Życie żydowskie jest w ten sposób po prostu wypierane z przestrzeni publicznej. Przesłanie brzmi: organizujcie swoje wydarzenia wyłącznie we własnych pomieszczeniach, bo my jako instytucja nieżydowska nie chcemy u siebie ochrony policyjnej tylko dlatego, że nas gościcie”.
Fatalny sygnał
Grünbaum wyjaśnia, że Gmina Żydowska współpracowała z kinem już dwa lata temu, pokrywając m.in. koszty personelu podczas pokazów. Ze względu na atrakcyjną lokalizację w centrum miasta, Gmina bardzo ceniła sobie partnerstwo z Astor Film Lounge.
W tym roku planowano dodatkowy pokaz przedpremierowy jeszcze przed wakacjami. Kontakt w tej sprawie nawiązano już w lutym.
„Kino początkowo nie reagowało, dlatego dwa tygodnie temu doszło do rozmowy między pracownicą naszego działu kultury a dyrektorem kina. Podczas tej rozmowy – co podkreślam – kwestie ekonomiczne w ogóle nie padły. Rozmawiano o kierunku imprezy i nowościach. Dopiero później nadeszła krótka odmowa. Zespół miał uznać, że w tym roku rezygnuje, a kluczowe zdanie brzmiało: »Sytuacja jest dla nas obecnie zbyt gorąca«”.
Dopiero gdy Grünbaum dopytał o szczegóły, pojawiły się „względy ekonomiczne” oraz wspomniane stwierdzenie o konieczności zachowania neutralności. W publicznych oświadczeniach kino skupiło się już wyłącznie na finansach.
„To po prostu kłóci się z tym, co przekazano nam na piśmie. Aspekt ekonomiczny nie był jedynym powodem, jak próbuje się to teraz przedstawiać w mediach. Należy to jasno odnotować” – mówi Grünbaum. Podkreśla on, że sensem Dni Filmu jest obecność kultury żydowskiej w tkance miejskiej. „To fatalny sygnał. Życie żydowskie jest spychane do getta własnych przestrzeni. To nie jest model współistnienia, jakiego oczekujemy we Frankfurcie”.
„Ustępstwo wobec nienawiści”
Również pełnomocnik ds. antysemityzmu kraju związkowego Hesja, Uwe Becker, w rozmowie z Mena-Watch określił decyzję kina jako „kapitulację przed nienawiścią do Żydów”. Według niego każdy, kto się wycofuje, oddaje pole wrogom demokracji.
„Kultura żydowska jest częścią tożsamości naszego kraju. Jeśli kino w ostatniej chwili zrywa współpracę, powołując się na obawy o bezpieczeństwo, jest to dowód słabości. Potrzeba nam stanowczości, a nie strachu” – stwierdził Becker. Odniósł się także do kwestii neutralności: „Tam, gdzie podważa się godność człowieka i fundamenty naszej ustawy zasadniczej, nie może być mowy o neutralności. Stanięcie w obronie życia żydowskiego leży w interesie nas wszystkich”. Becker wyraził nadzieję, że kierownictwo kina przemyśli swoją decyzję i zajmie jasne stanowisko.
Kino we Frankfurcie odmawia organizacji Dni Filmu Żydowskiego
Kategorie: Uncategorized


Napisałem dwa wspaniałe, dramatyczne scenariusze z okresu Holokaustu w Polsce. Pełnometrażowe. ” Stella” a drugi ”Isaaak szuka nowej mamy”. Wzruszający film o chłopcu, który stracił rodziców, wydostał się z getta. I ukrywał się po polskiej stronie. Szukałem producenta w Polsce i w USA. Nic z tego. Nie dałem rady. Przerzuciłem się na filmy krótkie, 5-minutowe. Też klapa. Wszyscy teraz kochają filmy z niskiej półki, filmy byle jakie.
Czy w Warszawie jest teraz lepiej ?
Dawniej, zaledwie kilka lat temu każdego roku były 2 wielkie wydarzenia filmowe: festival « Żydowskie Motywy » i « przegląd filmu izraelskiego » ( nie pamiętam dokładnej nazwy) Duże wydarzenia, rozległe i pełne ludzi sale w Polin i Palacu Kultury, dyskusje realizatorów z widownią…Atmosfera przyjazna i otwarta, nawiązałam tam sporo ciekawych znajomości. Po prostu super !
Przyjeżdżałam do Warszawy specjalnie na te festiwale. Czy to się jeszcze odbywa ?
W Genewie festiwale filmu żydowskiego są malutkie i w programie większość filmów jest nieautentyczna ( różne współprace europejskie) tematyka głównie lewicowa i błaha i nie oddaje ani talentu izraelskich filmowców i aktorów ani atmosfery czy problematyki kraju. Niewarte uwagi, ale chodzę dla lojalności. Tęsknię za autentycznymi produkcjami , często realizowanymi za grosze a jakże cennymi !