
Autor: John Spencer |
Czy Izrael jest dziś bezpieczniejszy z punktu widzenia interesów narodowych niż 6 października 2023 roku? Odpowiedź brzmi: tak. Choć ból po 7 października i tragiczny koszt ludzki są ogromne, bezpieczeństwo państwa mierzy się zdolnością do neutralizacji zagrożeń i zmianą układu sił. W tych kategoriach Izrael dokonał strategicznego przełomu, którego niewielu analityków spodziewałoby się w dniu ataku Hamasu.
Koniec ery powstrzymywania
Przed 7 października Izrael funkcjonował w paradygmacie „dyplomacji rakietowej”. Tolerowano rozbudowę arsenału Hezbollahu i program jądrowy Iranu, obawiając się, że zdecydowana reakcja wywoła wojnę totalną. Hamas i Iran uznały to za słabość, wierząc, że Izrael jest strukturalnie niezdolny do radykalnej eskalacji. Atak z 7 października ostatecznie pogrzebał to założenie.
Iran: Rozbicie „pierścienia ognia”
Kluczowym momentem były operacje z lat 2024–2026, które obnażyły słabość Teheranu. W czerwcu 2025 r. Izrael przeprowadził samodzielną operację „Rising Lion”. W ciągu 12 dni uderzono w 900 celów, w tym kompleksy w Natanz i Teheranie. Wyeliminowano kluczowych naukowców jądrowych oraz dowódców, m.in. Mohammada Bagheriego i Hosseina Salamiego. Izraelskie F-35I Adir wykazały całkowitą dominację nad rosyjskimi systemami obrony powietrznej Iranu.
Luty 2026 r. przyniósł operację „Epic Fury” (USA) oraz „Roaring Lion” (Izrael). W pierwszej fali zginął Najwyższy Przywódca Ali Chamenei. Izraelskie lotnictwo wykonało rekordowe 8 500 lotów bojowych, niszcząc 250 systemów OPL i paraliżując irańską marynarkę wojenną (90% strat w dużych jednostkach). Co najważniejsze, Izrael wystąpił tu jako partner równorzędny USA, a nie tylko chroniony sojusznik.
Upadek regionalnych pełnomocników
Systematyczna dekonstrukcja sojuszników Iranu trwale zmieniła mapę zagrożeń:
- Hezbollah: 6 października 2023 r. był najpotężniejszą armią niepaństwową świata. Dziś, po likwidacji Hassana Nasrallaha (wrzesień 2024) oraz spektakularnej operacji z pagerami, organizacja jest w rozsypce. Izrael wyeliminował ponad 1700 bojowników i zniszczył centra dowodzenia w Bejrucie. Liban zyskał historyczną szansę na odzyskanie suwerenności spod wpływów IRGC.
- Hamas: Organizacja przestała istnieć jako spójna siła rządząca i militarna. Infrastruktura tuneli jest sukcesywnie niszczona, a dopływ zewnętrznego zaopatrzenia został całkowicie odcięty.
- Syria: Upadek Baszara al-Asada w grudniu 2024 r. był dla Teheranu katastrofą. Izrael w ciągu 48 godzin od upadku reżimu przeprowadził 480 nalotów, neutralizując pozostałości arsenału strategicznego (w tym broń chemiczną). Syria przestała być „mostem lądowym” dla irańskich transportów broni.
Nowy ład strategiczny
Największym zaskoczeniem jest trwałość Porozumień Abrahama. Państwa arabskie, zamiast zerwać relacje, aktywnie włączyły się w obronę Izraela przed irańskimi atakami balistycznymi. Jordania, Arabia Saudyjska i ZEA współpracowały wywiadowczo i operacyjnie, co jeszcze kilka lat temu wydawało się niemożliwe.
Izrael udowodnił, że posiada zasięg i precyzję pozwalającą operować na ogromnych dystansach bez wspólnej granicy z wrogiem. Eksport izraelskich technologii obronnych bije rekordy, napędzany popytem w Indiach, Niemczech czy Azerbejdżanie.
Podsumowanie: Realne bezpieczeństwo
Choć Zachodni Brzeg pozostaje niestabilny, a Iran wciąż posiada ideologiczną wolę walki, fundamenty zagrożenia zostały skruszone.
- Program jądrowy Iranu został drastycznie cofnięty.
- Gospodarka Teheranu jest w ruinie, zmuszając reżim do defensywy.
- „Pierścień ognia” został rozmontowany – pełnomocnicy Iranu walczą o przetrwanie w izolacji.
Stara logika powstrzymywania ustąpiła miejsca nowej zasadzie: koszt bezczynności przewyższa koszt działania. Izrael nie tylko odzyskał swobodę operacyjną, ale udowodnił, że potrafi kształtować przyszłość Bliskiego Wschodu własnymi rękami. Tak – Izrael jest dziś bezpieczniejszy.
CZY IZRAEL JEST DZISIAJ BEZPIECZNIEJSZY?
Kategorie: Uncategorized

