
Przemyslaw Wiszniewski
Spotkanie pt. „Marek Edelman a kwestia palestyńska” z udziałem m.in. Moniki Bobako i Hanki Grupińskiej, odbywające się 10 maja 2026 roku w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi, budzi kontrowersje i obawy o wywołanie negatywnych nastrojów.
Zarzuty o „instrumentalizację” Edelmana:
Krytycy podnoszą, że próba analizy dzisiejszej perspektywy Marka Edelmana w kontekście wydarzeń po 7 października i wojny z Hamasem jest spekulatywna i intelektualnie nieuczciwa, gdyż postać ta nie dożyła obecnych doświadczeń Izraela.
Profil panelistek:
Dobór gości, w tym Moniki Bobako (badaczki islamofobii) oraz Hanki Grupińskiej, jest postrzegany przeze mnie jako jednostronny, co może prowadzić do narracji uderzającej w Izrael i pośrednio wzmacniać nastroje antysemickie pod pozorem antysyjonizmu.
Kontekst historyczny:
Dyskusja odwołuje się do autentycznych poglądów antysyjonistycznych Edelmana oraz jego listów do palestyńskich przywódców, co samo w sobie jest tematem historycznym, lecz w obecnej sytuacji politycznej bywa odczytywane jako paliwo dla współczesnych konfliktów ideologicznych w Polsce.
Cele organizatorów:
Wydarzenie odbywa się w ramach Festiwalu Łódź Wielu Kultur i ma na celu – według organizatorów – stworzenie przestrzeni do „dobrej rozmowy” opartej na myśli patrona Centrum, który zawsze stał po stronie słabszych i prześladowanych.
Jestem w najwyższym stopniu zbulwersowany niefrasobliwością organizatorów i protestuję przeciwko wybiórczemu traktowaniu spuścizny po Edelmanie. W pogoni za modą na „antysyjonizm” żywcem wzięty z tradycji moczarowskiej.
W istocie panelistkom przypuszczalnie najbardziej może zależeć na wzniecaniu wrogości wobec wszystkich Żydów, w Izraelu, w Polsce, w Europie i na świecie, a nawet jeśli nie czynią tego świadomie, nie zdają sobie sprawy ze skutków swoich poczynań. Ich humanitarne odwołania do obrony cywilnych ofiar konfliktu bliskowschodniego w Strefie Gazy są jedynie pretekstem do antysemickich klisz i uprzedzeń.
Krytyka wojskowych decyzji każdego kraju, także Izraela, jest jak najbardziej na miejscu i nie świadczy o antysemityzmie, ale włączanie doń propagandy Hamasu już tak. Izrael ma prawo do istnienia i do obrony swoich obywateli przed terroryzmem.
Najlepiej o postawie Marka Edelmana pisze Paula Sawicka, która dobrze go znała. Z jego słów nie wynika to, co chcieliby dziś usłyszeć modni „antysyjoniści” w naszych czasach. Tam na Bliskim Wschodzie rozgrywa się dramat, którego złożoność nie dyktuje łatwych rozwiązań. Słowa Edelmana także.
Pani Bobako! Także i ja uważam islamofobię za chorobę toczącą naszą jaźń zbiorową, ale nie rozumiem, czemu chce pani leczyć dżumę cholerą?!
Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi kompromituje się dzisiejszą debatą, która ma niewiele wspólnego z mądrą wymianą myśli i argumentów, za to wiele wspólnego z żydożerczą propagandą hamasowskich terrorystów. Wstyd i hańba.
NIE WYCIERAJCIE SOBIE GĘBY EDELMANEM
Kategorie: Uncategorized

