Uncategorized

Cotygodniowe podsumowanie wiadomości z Izraela

5 rzeczy, o których warto wiedzieć

Autorzy: Anat Saragusti, Hamutal Gouri i Ian Joseph

Izrael w stanie wojny: 238. dzień zawieszenia broni w Strefie Gazy (wynegocjowanego przez Trumpa), 58. dzień rozejmu między Izraelem a Iranem (pod auspicjami USA) oraz 94. dzień wojny izraelsko-libańskiej.

1. Prezydent Trump nazwał premiera Netanjahu „cholernym szaleńcem” i zakazał mu ataku na Bejrut

Na początku tego tygodnia doszło do ostrej i trudnej wymiany zdań między prezydentem Donaldem Trumpem a premierem Binjaminem Netanjahu. Podczas rozmowy telefonicznej Trump miał nazwać Netanjahu „cholernym szaleńcem” i kategorycznie nakazał mu powstrzymanie się od pochopnych działań w Libanie. Stanom Zjednoczonym zależy bowiem na sfinalizowaniu porozumienia z Iranem, a Teheran domaga się od Waszyngtonu gwarancji, że Izrael zaprzestanie wszelkich ataków na Liban.

Choć później obaj przywódcy próbowali bagatelizować ten incydent, sugerując, że była to jedynie „szorstka rozmowa w gronie najbliższych przyjaciół” (niczym w rodzinie), Trump ostatecznie potwierdził autentyczność swoich słów. Niedługo potem amerykański prezydent ogłosił, że podczas bezpośrednich rozmów izraelsko-libańskich w Waszyngtonie strony zgodziły się na zawieszenie broni. Doniesienia te szybko jednak zdementował lider Hezbollahu, Naim Qassem, deklarując, że jego organizacja nie podpisała żadnego układu z Izraelem.

W efekcie północny Izrael wciąż boryka się z intensywnymi ostrzałami ze strony Hezbollahu, podczas gdy Siły Obronne Izraela (IDF) prowadzą zmasowane uderzenia odwetowe na południowy Liban. Sytuacja na północy kraju pozostaje tragiczna i na razie nie widać dla niej ani militarnego, ani dyplomatycznego rozwiązania.

W tym samym czasie izraelska armia zajęła strategiczne wzgórze wraz z ruinami średniowiecznego zamku krzyżowców – Beaufort. Choć forteca ma dziś ogromne znaczenie logistyczne i pozwala kontrolować dolinę rzeki Litani, wielu komentatorów podkreśla przede wszystkim jej wymiar symboliczny.

2. Kneset wybiera osobistego prawnika Netanjahu na stanowisko kontrolera państwowego

Po niezwykle burzliwej sesji parlamentarnej i tajnym głosowaniu, Kneset wybrał Michaela Rabello (Rabilo) na nowego Kontrolera Państwa. Urząd ten jest w Izraelu całkowicie niezależną, najwyższą instytucją kontrolną oraz rzecznikiem praw obywatelskich, odpowiadającym wyłącznie przed parlamentem. Do jego zadań należy m.in. badanie legalności, uczciwości i efektywności sektora publicznego.

Wybór ten budzi ogromne kontrowersje, ponieważ mecenas Rabello od lat jest osobistym prawnikiem rodziny Netanjahu. Reprezentował premiera w licznych procesach, doskonale zna prywatne i finansowe sekrety jego bliskich oraz zarządza ich majątkiem. Jego kontrkandydatem był emerytowany sędzia Sądu Najwyższego Yosef Elron, postrzegany wcześniej jako postać przychylna rządzącej koalicji.

Samo głosowanie miało dramatyczny przebieg. Aby wygrać w pierwszej turze, kandydat musiał zdobyć minimum 61 ze 120 głosów. Sędzia Elron uzyskał 60 głosów, a Rabello 57. Ponieważ żaden z nich nie osiągnął wymaganego progu, zarządzono drugą turę. W tym momencie premier Netanjahu wezwał kilku posłów do swojego gabinetu, by wywrzeć na nich bezpośrednią presję. Co więcej, sekretarz partii Likud miał nakazać swoim deputowanym, by ci – za kotarą wyborczą – zrobili zdjęcia kart do głosowania jako dowód lojalności wobec premiera. Złamało to fundamentalną zasadę tajności wyborów, wywołując na sali plenarnej ogromne awantury, przez co Speaker Knesetu, Amir Ohana, musiał powtórzyć całą procedurę.

Ostatecznie, pod silnym naciskiem premiera, koalicja uległa i Rabello zdobył wymagane 61 głosów. Opozycja ostro skrytykowała ten ruch, porównując metody rządu do działań organizacji przestępczych, w których osobisty adwokat „bossa” staje na czele państwowego organu nadzorczego. Krytycy pytają wprost: jak nowy kontroler ma rzetelnie badać decyzje premiera lub weryfikować jego oświadczenia majątkowe, skoro sam od lat współtworzył te finanse? Zdaniem komentatorów nominacja ta stanowi kolejny, bezprecedensowy przykład upolitycznienia kluczowych instytucji państwowych.

3. Tradycyjna Parada z okazji Dnia Izraela w Nowym Jorku – po raz pierwszy bez burmistrza

Tysiące ludzi przemaszerowało ulicami Nowego Jorku w dorocznej paradzie z okazji rocznicy niepodległości Izraela, chcąc okazać solidarność z tym krajem. W wydarzeniu wzięła udział liczna delegacja izraelskich parlamentarzystów (głównie z rządzącego Likudu), a także skrajnie prawicowy minister finansów Bezalel Smotricz, który dla większości amerykańskiej diaspory żydowskiej pozostaje niemal persona non gratis.

Wbrew wieloletniej tradycji, w marszu nie wziął udziału urzędujący burmistrz Nowego Jorku, Zohran Mamdani. Wywodzący się z postępowej lewicy Mamdani otwarcie krytykuje obecną politykę Izraela. Swój bojkot argumentował sprzeciwem wobec faktu, że izraelskie prawo w oczywisty sposób faworyzuje osoby pochodzenia żydowskiego kosztem pozostałych obywateli. Wskazał m.in. na Prawo o powrocie, które umożliwia automatyczną naturalizację wyłącznie na podstawie więzów etnicznych, co jego zdaniem dyskryminuje mniejszość nieżydowską – w tym arabskich obywateli Izraela stanowiących 21% populacji kraju.

Mimo swojej nieobecności, burmistrz Mamdani zapewnił uczestnikom pełne bezpieczeństwo i zadbał o to, by parada odbyła się bez zakłóceń. Izraelscy dyplomaci w USA często piętnują Mamdaniego jako antysemitę, choć on sam podkreśla, że jego krytyka dotyczy wyłącznie polityki państwa, a nie narodu żydowskiego – tym bardziej że w wyborach samorządowych poparła go liczna grupa nowojorskich Żydów.

4. Gwałtowne protesty charedim przeciwko poborowi do wojska

W tym tygodniu drastycznie zaostrzył się konflikt wokół poboru ultraortodoksów (charedim) do izraelskiej armii. Kulminacją napięć był brutalny atak demonstrantów na dom wiceprezesa Sądu Najwyższego, Noama Sohlberga, w osadzie Alon Szwut na Zachodnim Brzegu.

Kilkudziesięciu ekstremistów otoczyło posesję sędziego, wybijając szyby w oknach, demolując stojący w garażu samochód oraz niszcząc donice wokół domu w próbie sforsowania drzwi wejściowych. Napastnicy rozrzucili również izraelskie flagi z domalowanymi swastykami. Policji udało się zatrzymać uciekający z miejsca zdarzenia autobus i aresztować kilkadziesiąt osób. Sędzia Sohlberg wraz z żoną w czasie ataku barykadowali się wewnątrz budynku; żona sędziego opisała później te chwile w mediach jako „prawdziwy pogrom”.

To nie jedyny incydent w ostatnich dniach – wcześniej ultraortodoksyjni demonstranci m.in. szturmowali komisariat policji w Bet Szemesz. Fala zamieszek to odpowiedź na bezkompromisowe orzeczenia Sądu Najwyższego, które nakazują pobór studentów jesziw do wojska i cofają dotacje socjalne dla osób uchylających się od służby. Sędzia Sohlberg stał się głównym celem ataków, ponieważ osobiście i publicznie piętnował opieszałość rządu w egzekwowaniu tych przepisów. Atak spotkał się z natychmiastowym potępieniem całej klasy politycznej – prezydent Jicchak Herzog nazwał go „niebezpiecznym przekroczeniem czerwonej linii”, a premier Netanjahu nakazał służbom surowe ukaranie sprawców.

5. 24. Parada Równości w Jerozolimie pod znakiem manifestu politycznego

Tysiące osób wzięło udział w 24. Marszu Równości i Tolerancji w Jerozolimie. Po raz pierwszy w historii tego wydarzenia organizatorzy zmienili tradycyjną trasę wiodącą przez centrum miasta, kierując pochód wprost pod bramy Knesetu. Marsz zakończył się wiecem w Ogrodzie Różanym naprzeciwko budynku parlamentu.

Tegoroczna edycja, odbywająca się pod hasłem „Domagamy się zmian”, miała wybitnie polityczny charakter. Uczestnicy nieśli ze sobą m.in. atrapy urn wyborczych, żądając pełnego równouprawnienia osób LGBTQ+ w świetle prawa.

Na paradzie pojawiło się wielu liderów opozycji, w tym Jair Lapid, posłowie Naama Lazimi i Gilad Kariv, liberalni wiceburmistrzowie Jerozolimy oraz przedstawiciele zagranicznego korpusu dyplomatycznego.

Ze względu na wysokie ryzyko incydentów, bezpieczeństwa pilnowało blisko 2000 policjantów i funkcjonariuszy straży granicznej. Wydarzenie przebiegło spokojnie, choć nie obeszło się bez incydentów: tuż przed startem zatrzymano mężczyznę grożącego uczestnikom śmiercią, a na obrzeżach trasy doszło do drobnych przepychanek ze skrajnie prawicową, religijną grupą Lehava, która zorganizowała legalną kontrmanmanifestację.

Cotygodniowe podsumowanie wiadomości z Izraela

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.