Uncategorized

Polowanie na żydowskich miliarderów

Phyllis Chesler

Postrzeganie Sił Obronnych Izraela jako „zbrodniarzy wojennych”

Temat ten jest wyjątkowo trudny. Jestem przeciwna krytykowaniu Żydów przez innych Żydów – przynajmniej w obecnej sytuacji – a jednak jest coś głęboko patologicznego w tym, do jakich skrajności posuwają się niektórzy z nich, by zniesławiać i niszczyć swoich współbraci. Krytykowanie Izraela za taką czy inną politykę jest akceptowalne; oskarżanie go o ludobójstwo to szaleństwo. Podobnie jak nazywanie Żydów, rzekomych „osadników” we własnej ojczyźnie, sprawcami przemocy wobec uzbrojonych po zęby dżihadystów.

Ale oto, co zaprząta teraz moje myśli. Spędzałam weekend szabatowy i święto 4 lipca u przyjaciela w East Hampton. Szczerze wierzyłam, że najbardziej dramatycznym wydarzeniem będą burze z piorunami i ulewny deszcz, które spowodowały przerwy w dostawie prądu, powaliły drzewa, unieruchomiły kierowców, zalały drogi i głęboko rozczarowały zagorzałych miłośników fajerwerków, którzy przybyli do Montauk, by podziwiać rozświetlone niebo.

Cóż za naiwność z mojej strony.

Siedząc w ciemności, z latarkami pod ręką, nie miałam pojęcia, że w tym samym czasie aktywiści propalestyńscy wtargnęli do dwóch restauracji – jednej w Sag Harbor, drugiej w Montauk – i zorganizowali przed nimi demonstracje.

Dlaczego akurat te miejsca? Nie wymienię ich nazw, ale obie należą do tego samego żydowskiego miliardera. To nie tylko człowiek sukcesu, ale także odważny filantrop wspierający tych, którzy walczą z antysemickim antysyjonizmem. Trzy w cenie jednego: człowiek, który sam doszedł do wszystkiego, uosobienie amerykańskiego sukcesu, zwolennik zarówno judaizmu, jak i Izraela.

Jego nazwiska również nie wymienię. Być może ci protestujący, demonstranci czy najeźdźcy wcale nie są Żydami.

Nie wiedziałam o tym, ale podobne demonstracje odbyły się w Sag Harbor dwa tygodnie temu, w czerwcu 2026 roku, oraz w Southampton na plaży Cooper’s Beach. Sytuację w Strefie Gazy powiązano tam z szerszymi ruchami antywojennymi (która wojna?), pracowniczymi i wymierzonymi w miliarderów („Żadnych królów, żadnych miliarderów”). W latach 2024–2026 te grupy – lokalne, a być może i krajowe – gromadziły się co tydzień w Steinbeck Park.

Czuję ulgę, że nie wszyscy z nich przypisywali sobie żydowskie pochodzenie.

Jednak w czerwcu ubiegłego roku protestujący demonstrowali na Meadow Lane w East Hampton przeciwko „superbogatym”. Napędzały ich nastroje antytrumpowskie, sprzeciw wobec „królów”, postulaty proimigranckie, niechęć do ICE oraz przekonania propalestyńskie. Jedna z mówczyń twierdziła, że ziemia ta należy do niej i do jej ludu – Shinnecocków – a nie do miliarderów, którzy ją „ukradli”. Na Meadow Lane mieszkają zresztą zarówno zamożni Żydzi, jak i nie-Żydzi.

Hamptons postrzegane jest jako domena superbogatych, prawda? Szukając w internecie informacji o podobnych skandalach, dowiedziałam się, że w Święto Pracy w 2025 roku inna obłąkana grupa Żydów wtargnęła do synagogi w Westhampton Beach.

To właśnie tam „superprawi” Żydzi dali o sobie znać.

Była to wyjątkowo ohydna forma aktywizmu. Pewien mężczyzna w średnim wieku głośno przedstawił się „jako Żyd”; twierdził, że jest Żydem z Long Island, który stracił przodków w Holokauście (cóż za pusty argument), i właśnie z tego powodu czuł się uprawniony do potępiania „trwającego ludobójstwa” w Strefie Gazy. (Być może jedynie odgrywał rolę oburzonego Żyda. Pomarzyć zawsze można).

Nie był sam. Towarzyszyła mu grupa młodszych aktywistów, którzy określili prelegenta synagogi, izraelskiego generała brygady Nadava Padana, mianem „zbrodniarza wojennego”, który „kręci się po Hamptons, jedząc lunche z bogatymi darczyńcami”. Młoda kobieta upierała się, że „uosabia żydowskie wartości”, protestując przeciwko rzekomemu ludobójstwu.

Ale w Strefie Gazy nie ma żadnego ludobójstwa. Na litość boską, o czym ona mówi? Ile propagandy musiała przyswoić?

Co wywołało to sekciarskie szaleństwo? Czy to obsesyjna nienawiść do Trumpa? Długofalowa organizacja socjaldemokratów (Partii Pracujących Rodzin) i Partii Demokratycznej? Szalone kwoty finansowania dla marksistów i Sojuszu Czerwono-Zielonych? Charakter elitarnej edukacji w Ameryce? A może wzrost znaczenia Mamdaniego, za którego rządów popełniono już tysiąc „mini-Kristallnachtów”? Bliska przyjaciółka opowiedziała mi, że jej bratanek przez wiele lat pracował w biurze burmistrza, ale dzień po wygranej Mamdaniego on i inne osoby o żydowskich nazwiskach zostali zwolnieni. Nie słyszałam o tym wcześniej.

A ty?

Mamdani nie jest jedynym problemem; są nimi ci, którzy go wybrali. Choć frekwencja wyborcza była niezwykle niska, wielu nowojorskich Żydów oddało na niego głos – wielu „dzieciaków z nepotyzmu”, zupełnie jak sam Mamdani.

Moim zdaniem makabryczny widok żydowskiej krwi z 7 października po prostu otworzył bramy dla wszystkich tych, którzy pragną więcej tego samego. Dlatego namawiałam ludzi, by nie udostępniali materiałów filmowych Hamasu.

Jeszcze jedna uwaga: istnieją obecnie dwa szczegółowe raporty prawne i kryminalistyczne dotyczące wydarzeń z 7 października – jeden autorstwa Instytutu Dvora (dr Ruth Halperin-Kaddari), a drugi Izraelskiej Komisji Cywilnej (dr Cochav Elyakam-Levy). Dr Elyakam-Levy prezentuje swoje ustalenia na arenie międzynarodowej w wielu renomowanych miejscach. Jednak ani jej praca, ani praca Halperin-Kaddari nie zostały tak naprawdę omówione przez nieżydowskie, nieizraelskie media głównego nurtu na żadnym kontynencie.

Jak myślisz, dlaczego?

Dobrą wiadomością jest to, że co tydzień na długim nabrzeżu w Sag Harbor grupa proizraelska pokojowo stoi naprzeciwko grupy propalestyńskiej. Co tydzień bez wyjątku.

Polowanie na żydowskich miliarderów


Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.