
Bob Goldber
Zewęglone belki stropowe z pierwszego kompleksu świątynnego wyjawiają, dlaczego Żydom przeznaczone było powrócić do Izraela.
Amit Segal poinformował niedawno, że Izraelski Urząd ds. Starożytności (IAA) odkrył drewniane belki pochodzące z dachu dziedzińca budynku przylegającego do Pierwszej Świątyni (wzniesionej przez króla Salomona):
„Według tradycji żydowskiej 2 600 lat temu, w środę, przez Jerozolimę przeszedł pożar, który zniszczył Pierwszą Świątynię. W tym tygodniu archeolodzy wydobyli z ziemi ślad po tamtym ogniu.
Masywne drewniane belki, pociemniałe i zewęglone od płomieni, które spustoszyły miasto w 586 r. p.n.e., zostały odkopane na terenie Parku Narodowego Mury Jerozolimy w Mieście Dawida – ogłosił w poniedziałek Izraelski Urząd ds. Starożytności. Leżały nienaruszone na swoim miejscu od dnia, w którym babilońskie wojska Nabuchodonozora zniszczyły Świątynię Salomona.
Belki stanowiły niegdyś dach dziedzińca budynku w sąsiedztwie Świątyni. Drewno zawaliło się w trakcie pożaru, ale tynk, który stopił się pod wpływem wysokiej temperatury i spłynął ze ścian, stworzył nad nim ochronną powłokę. Dzięki temu zewęglone drewno przetrwało aż 26 wieków.
»To odkrycie sprawia, że czujemy się, jakbyśmy byli bezpośrednimi świadkami samej katastrofy – momentu, w którym to wszystko się działo« – powiedziała kierowniczka wykopalisk z ramienia IAA, Efrat Bocher. »To głęboko poruszające«.”
Jednak najbardziej przejmującym detalem jest wybór, jakiego dokonali powracający Żydzi. Zdaniem kierowników wykopalisk, gdy mieszkańcy Jerozolimy wrócili z niewoli babilońskiej, by odbudować miasto, celowo pozostawili ruiny i wznieśli nowe miasto bezpośrednio na bliznach przeszłości. Stworzyli „krajobraz pamięci” – jak ujął to dr Yiftah Shalev – w próbie zachowania tego, co istniało dawniej.
Poza zachwytem nad samym znaleziskiem, kryje się tu niezwykła prawda o psychologii naszych przodków. Gdy mieszkańcy Jerozolimy po dziesięcioleciach wreszcie powrócili z wygnania, podjęli głęboko przemyślaną, świadomą decyzję: nie zmiecili gruzów po swojej największej traumie. Pozostawili zniszczenia i położyli kamień węgielny pod nowe miasto bezpośrednio na ranach starego. Świadomie uformowali „krajobraz pamięci”, nie pozwalając, aby nowe mury całkowicie wymazały świętą przeszłość.
Sekret ukryty w słowie ’Am
Te zewęglone belki kryją w sobie odpowiedź na pytanie, dlaczego naród żydowski nie zniknął z kart historii, gdy jego stolica została spalona, a ludzie rozproszeni na tysiące lat.
Sekret tkwi w samym hebrajskim słowie, którego używamy do opisu samych siebie: ’Am (עם).
Jak zauważa Einat Wilf, w większości języków słowa oznaczające „naród” lub „lud” są powiązane z terytorium fizycznym, prawnym obywatelstwem lub państwowością. W języku hebrajskim takim pojęciem jest Goy (גוי) – jednostka geopolityczna, państwo. Babilon zniszczył żydowski Goy w 586 r. p.n.e. Zmiażdżył jego granice, spalił instytucje i unicestwił suwerenność.
Nie zdołał jednak zniszczyć Am Jisrael.
W języku hebrajskim słowo ’am (lud/naród) dzieli ten sam dwuliterowy rdzeń ze słowem ’im (עם – z/razem). Oba pochodzą ze starożytnego semickiego rdzenia oznaczającego zgromadzić lub przybliżyć do siebie.
Podczas gdy państwo (Goy) wymaga granic i rządu, to w przypadku Żydów te granice i instytucje istnieją właśnie po to, by tworzyć jedyne miejsce na ziemi, gdzie ’am może trwać w pełni. Istnieje tylko jeden taki naród (’am), ponieważ państwo żydowskie jest jedynym miejscem, gdzie Żydzi nie muszą obawiać się swojego losu ani żyć wbrew własnej woli – jak ujął to rabbi Joseph Soloveitchik.
Naród żydowski przetrwał, ponieważ – nawet na wygnaniu – nie tylko dążył do powrotu do Izraela, ale też odbudowywał się na ruinach pozostawionych przez niedoszłych oprawców. W ten sposób, na przekór wszystkiemu, pokazywał, że więź z przeszłością, z Ziemią Izraela i z Am Jisrael nigdy nie zostanie zerwana.
Żaden inny naród w historii ludzkości nie modlił się o odzyskanie swojej ziemi ani nie wplótł jej w swoje serca i codzienność w taki sposób, jak zrobił to Am Jisrael. Rdzenne plemiona amerykańskie, First Nations czy australijscy Aborygeni posiadają głębokie, święte więzi ze swoją ziemią przodków. Grupy takie jak Ormianie, Czerkiesi czy Tybetańczycy wycierpiały druzgocące przesiedlenia i zachowały silną tęsknotę narodową. Jednak żadna z tych społeczności nie wypracowała uniwersalnego, codziennie rytualizowanego systemu ukierunkowanego na powrót diaspory – rozproszonej przez ponad 2 000 lat po wszystkich kontynentach – do swojego rdzennego domu.
Wygnanie nie zerwało naszej więzi z ziemią i jej przeznaczeniem. Zabraliśmy tę ziemię ze sobą i nosiliśmy ją wszędzie. Pamięć o niej przywiązujemy do ramion i czół w tefilin (filakteriach). Tłuczemy szkło w kulminacyjnym momencie naszych radosnych ślubów, aby upamiętnić druzgotane kamienie Świątyni. Trzy razy dziennie zwracamy się podczas modlitwy na wschód, kierując nasze najgłębsze pragnienia ku zniszczonemu dziedzińcowi.
W całej historii ludzkości nie ma drugiego takiego spoiwa między przeszłością a teraźniejszością, między losem a wyborem, które utrzymałoby tak niezwykłą siłę pomimo utraty ojczyzny.
Podtrzymywanie żywej pamięci
Jak zauważa Segal: kiedy miliony Żydów na całym świecie poszczą w Tisza be-Aw, upamiętniając upadek Świątyni, to urzekające pragnienie pozostawienia ruin nietkniętymi wcale nie wydaje się odległe ani starożytne.
Tisza be-Aw to dokładnie ten sam wybór, którego dokonali powracający z wygnania – wybór przekazywany z pokolenia na pokolenie przez 2 600 lat: odmowa przykrycia naszych blizn wygodnymi rozrywkami teraźniejszości. Siadamy na podłodze, czytamy Lamentacje i pamiętamy.
Więź Am Jisrael z ziemią nie jest wyłącznie historyczna ani czysto polityczna. To żywe, oddychające przymierze w ramach jednej wielkiej rodziny. Zewęglone belki pod Mieście Dawida przypominają nam, że choć imperia mogą spalić fizyczne budynki do fundamentów, nie są w stanie unicestwić pamięci narodu. Nosimy w sobie łzy przeszłości, zasiewamy je w glebie Syjonu i – tak jak obiecał psalmista – będziemy zbierać plony z pieśnią na ustach.
Budowanie na ruinach – sekret przetrwania narodu żydowskiego
Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Kategorie: Uncategorized

