Uncategorized

Kiedy sojusznicy przestają być sojusznikami

Nachum Kaplan

Postępowa koalicja, której wielu amerykańskich Żydów powierzyło swoje bezpieczeństwo, w coraz większym stopniu usprawiedliwia, racjonalizuje i łagodzi antysemityzm. W którym momencie lojalność staje się autooszustwem?

Trzech antysemickich popleczników niedawno wybranego burmistrza Nowego Jorku, Zohrana Mamdaniego – znanego z wrogości wobec Żydów – wygrało prawybory do Kongresu w Nowym Jorku, pokonując dwóch urzędujących ustawodawców. To znaczące wzmocnienie postępowego skrzydła Partii Demokratycznej.

To wszystko nie ma sensu. Nowy Jork jest największym skupiskiem ludności żydowskiej poza Izraelem i odnotował w ostatnim czasie gwałtowny wzrost liczby incydentów antysemickich. Żydowscy studenci są zastraszani, żydowskie firmy niszczone, synagogi zagrożone, a antyizraelskie tłumy wielokrotnie okupowały ulice i kampusy.

Mimo to wielu amerykańskich Żydów nadal identyfikuje się politycznie z ruchem, który wyhodował tę wrogość. Żydzi powinni być przecież mądrzy, prawda? Tymczasem zachowują się, jakby ośmiornice wyssały im mózgi.

Wielu postępowych Żydów nie potrafi odczytać znaków na ścianie, mimo że są wypisane czcionką o rozmiarze 400 punktów. Ile politycznych trzęsień ziemi trzeba przetrwać, by dojść do wniosku, że odczytywało się mapę do góry nogami?

Przez dziesięciolecia wielu amerykańskich Żydów przekonywało samych siebie, że polityka postępowa stanowi najpewniejszą gwarancję ich bezpieczeństwa. Kalkulacja wydawała się prosta: popieraj prawa obywatelskie, mniejszości, imigrację i sprawiedliwość społeczną, a koalicja ochroni wszystkich – w tym Żydów.

Ta umowa wygasła. Druga strona zniszczyła ją w niszczarce.

Od 7 października Żydzi obserwują, jak rektorzy uniwersytetów wykręcają się w obliczu otwartych wezwań do ludobójstwa. Elitarne instytucje tolerują nękanie, które nigdy nie zostałoby zaakceptowane wobec żadnej innej mniejszości. Postępowi aktywiści maszerują ramię w ramię z ludźmi świętującymi sukcesy terrorystów z Hamasu. Żydowscy mówcy są zagłuszani, a izraelskie flagi stają się pretekstem do zastraszania.

A jednak wielu żydowskich wyborców nadal zachowuje się tak, jakby nic zasadniczego się nie zmieniło.

Psychologia mówi nam, że głęboka zmiana przekonań jest „kosztowna”. To wyszukany sposób na stwierdzenie, że wymaga ona znacznej energii emocjonalnej, wysiłku poznawczego i podważa fundamenty tożsamości. To psychologiczny odpowiednik uregulowania ogromnego rachunku. Przyznanie, że pozycja Żydów w kręgach postępowych uległa zmianie, jest kosztowne, ponieważ wymaga uznania, że dziesięciolecia politycznej pewności opierały się na błędnym odczytaniu ideologicznego krajobrazu.

Nikomu nie sprawia przyjemności odkrycie, że ruch, którego bronił przez całe życie, po cichu przeniósł go z grupy chronionej do grona „uprzywilejowanych ciemiężców”. Rzeczywistość jednak nigdy nie przejmowała się zachowaniem czyjejkolwiek samooceny.

Współczesny ruch postępowy interpretuje społeczeństwo przez pryzmat infantylnej hierarchii władzy, dzieląc ludzkość na ciemiężców i ciemiężonych. Gdy Żydzi są postrzegani jako ludzie sukcesu, wykształceni, zamożni i kojarzeni z Izraelem, automatycznie trafiają do kategorii ciemiężców.

Wszystko inne następuje z ponurą przewidywalnością: antysemityzm staje się „złożony”, obawy Żydów stają się „bronią”, terroryzm „oporem”, samoobrona „ludobójstwem”, a ofiary – złoczyńcami. Nie da się o tym pisać bez mdłości.

Tymczasem prawdziwi antysemici nie wykazują takiego wahania. Ich hasła nie są już zakodowane, a zastraszanie przestało być sporadyczne. Mimo to wielu Żydów wciąż upiera się, że są to jedynie „głosy marginalne”.

Naprawdę? Ile jeszcze „marginesów” musi otaczać ubranie, zanim ktoś przyzna, że stały się one samym ubraniem?

Zmiana własnych poglądów politycznych wiąże się z ryzykiem społecznego wykluczenia. Zaprzeczanie jest często tańsze niż szczerość, co wyjaśnia niekończące się poszukiwanie „niuansów” tam, gdzie ich nie ma. Każdy antysemicki protest musi zostać w jakiś sposób oddzielony od antysemityzmu.

Ruch się zmienił. A może po prostu przestał udawać. Nie oznacza to, że każdy postępowiec nienawidzi Żydów, tak jak nie każdy konserwatysta ich kocha. Polityka nigdy nie była tak uporządkowana. Jednak sedno sprawy jest inne: gdzie antysemityzm jest tolerowany, usprawiedliwiany lub ignorowany, ponieważ konfrontacja z nim byłaby niewygodna dla koalicji?

Odpowiedź jest bolesna. 7 października nie stworzył tej rzeczywistości – on po prostu zdjął maskę.

Postępowa polityka tożsamościowa stała się żyznym gruntem dla wyrafinowanego, nowego antysemityzmu, opakowanego w modne słownictwo antykolonializmu. Nienawiść zaktualizowała swój wizerunek. Rezultat jest zdumiewający: niektórzy Żydzi poświęcają obecnie więcej energii na potępianie Izraela niż na konfrontację z tymi, którzy domagają się jego zniszczenia.

Ludzie rzadko dostrzegają przemiany polityczne, gdy są w ich środku. Tłumaczą je i normalizują, wierząc, że wkrótce powróci „normalność”. Aż pewnego ranka odkrywają, że normalność odeszła, nie pozostawiając adresu.

Amerykańscy Żydzi nie mają do czynienia z niczym porównywalnym z najmroczniejszymi rozdziałami europejskiej historii, jednak historia uczy nas jednej, upartej lekcji: mniejszości ignorują zmieniające się koalicje polityczne na własne ryzyko.

Lojalność polityczna nie jest sakramentem. Żadna partia nie zasługuje na wieczną wierność, a żadna ideologia na bezwarunkowe zaufanie. Kiedy zmieniają się okoliczności, inteligentni ludzie się dostosowują. To jest roztropność, a nie zdrada.

Prawdziwą tragedią jest to, że wielu amerykańskich Żydów połączyło politykę z tożsamością. W ten sposób inteligentni ludzie kończą, broniąc stanowisk, których obronić się nie da.

Wybory w Nowym Jorku to sygnał alarmowy, symbolizujący przemianę, której zbyt wielu nadal udaje, że nie dostrzega. Jedynym pytaniem pozostaje: czy żydowscy wyborcy zmienią się, zanim rzeczywistość zmusi ich do zmiany? Ostatecznie, rzeczywistość zawsze wygrywa.

Kiedy sojusznicy przestają być sojusznikami

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.