Uncategorized

Jedyna umowa, której nie można zawrzeć

Phyllis Chesler

Trump kontra Iran

Co jeszcze można powiedzieć? Czy nie powiedziano już wszystkiego? Czy w ogóle miało to jakikolwiek wpływ na rzeczywistość? Kiedy mówienie prawdy o bieżącej sytuacji miało tak znikome znaczenie?

Izrael pozostaje światowym kozłem ofiarnym, obarczanym winą za zbrodnie popełnione przeciwko niemu samemu. Jak podkreślałam wielokrotnie: czołowi zachodni intelektualiści i artyści, struktury UE, większość organizacji międzynarodowych, wszystkie państwa muzułmańskie oraz tysiące serwisów informacyjnych – wszyscy oni domagają się „krwi Izraela”, nie zważając na fakty.

Iran nie ma najmniejszego zamiaru zawierać porozumień w dobrej wierze – ani ze Stanami Zjednoczonymi, ani z Izraelem, ani z żadnym z państw Zatoki Perskiej. Każdy dokument, który podpiszą, nie jest wart papieru, na którym został sporządzony.

Poprzez wrogie przejęcie kontroli nad Cieśniną Ormuz Iran trzyma świat w charakterze zakładnika. Mogą zamknąć ten szlak w każdej chwili. Stworzenie alternatywnych tras transportu ropy zajmie lata i pochłonie miliardy dolarów.

Iran trzyma Amerykę i Izrael w szachu od 47 lat. Szkoli, finansuje i wyposaża Hamas, Hezbollah oraz Huti, realizując irański plan „pierścienia ognia” wokół Izraela. Reżim ten ma psychotyczną obsesję na punkcie „Wielkiego Szatana” (Ameryki) oraz „Małego Szatana” (państwa żydowskiego). To kraj rządzony przez fundamentalistycznych fanatyków, którzy nigdy nie spoczną. Oni, podobnie jak inne państwa sponsorujące terroryzm, uczą swoich obywateli, że życie ma wartość jedynie wtedy, gdy służy zabijaniu i śmierci w imię męczeństwa. Własny naród traktują jak zakładników, wykorzystując go w propagandzie i wysyłając dzieci na front jako żywe tarcze. Wieszają dysydentów na dźwigach, więżą, gwałcą i mordują swoje najodważniejsze kobiety.

Skoro wszyscy jesteśmy tego świadomi, dlaczego nasz prezydent nie wyciąga wniosków? Jak może nie rozumieć, że stanął przed porozumieniem, którego zawrzeć się nie da? Iran i jego pełnomocnicy muszą zostać pozbawieni zdolności do działania, aby świat był bezpieczny przed ich nieustanną agresją i dążeniem do wojny nuklearnej.

Hezbollah, Hamas i Huti to po prostu Iran. Jeśli Hezbollah ostrzeliwuje Izrael, Izrael ma obowiązek i prawo do samoobrony. To nie Izrael atakuje Liban – Izrael odpowiada ogniem na ataki Hezbollahu, organizacji, która de facto okupuje Liban ze szkodą dla tego kraju.

Dlaczego prezydent miałby słuchać mnie, skoro ignoruje własnych doradców wojskowych? Czego mi brakuje? Komu można zaufać, skoro przeciwnicy polityczni obecnej władzy wydają się jeszcze gorsi? W tej chwili ufam jedynie mądrości Tory, Siłom Obronnym Izraela (IDF) oraz moim licznym sojusznikom, od których tak wiele się nauczyłam.

A przy okazji: czy wszyscy zdają sobie sprawę, że biblijna ojczyzna istnieje naprawdę w Judei i Samarii? Tereny te nie powinny być nazywane „okupowanym Zachodnim Brzegiem”. Jedyną rzeczą, która została naprawdę „okupowana”, są nasze umysły, ulegające stopniowej palestyinizacji.

Am Yisrael Chai.

Jedyna umowa, której nie można zawrzeć


Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

  1. Prawda prosta i oczywista. Dlaczego świat uparł się żeby tego nie rozumieć i trwa w samobójczej głupocie ?

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.