
5 rzeczy, o których warto wiedzieć
Autorzy: Anat Saragusti, Hamutal Gouri i Ian Joseph
Izrael w stanie wojny – 273. dzień zawieszenia broni w Strefie Gazy (wynegocjowanego pod egidą Donalda Trumpa), 93. dzień zawieszenia broni między Izraelem a USA w sprawie Iranu oraz 129. dzień wojny izraelsko-libańskiej.
1. Rząd Izraela wywołuje kryzys konstytucyjny
Bezprecedensowa decyzja podjęta przez rząd Izraela, na czele którego stoi premier Binjamin Netanjahu, doprowadziła do kryzysu konstytucyjnego. Gabinet jednogłośnie postanowił nie podporządkować się orzeczeniu Sądu Najwyższego.
Sąd wydał nakaz wstrzymania wszelkiej działalności zarządu Drugiego Urzędu ds. Telewizji i Radia – organu regulującego działalność komercyjnych stacji telewizyjnych i radiowych w Izraelu. Powodem sporu było działanie ministra komunikacji, który próbował zablokować zakup Kanału 13 przez grupę liberalnych potentatów z branży nowych technologii (high-tech). Nabywcy deklarowali, że celem transakcji jest ochrona demokracji. Minister komunikacji próbował przeforsować innego kupca, znacznie bliższego politycznie obecnej władzy, jednak jego oferta została odrzucona przez Izraelski Urząd ds. Konkurencji.
W rezultacie minister podjął próbę zablokowania zgody regulacyjnej na fuzję poprzez powołanie nowych członków zarządu urzędu, którzy mieli spowolnić proces i doprowadzić do upadku transakcji. Związek Dziennikarzy w Izraelu wraz z innymi zaangażowanymi podmiotami złożył skargę do Sądu Najwyższego, wskazując na konflikt interesów nowego przewodniczącego zarządu oraz dwóch innych członków. Sąd wydał nakaz zamrożenia nowych nominacji, co wywołało efekt domina i doprowadziło do wspomnianego kryzysu – rząd oficjalnie ogłosił, że nie zastosuje się do wyroku. Choć decyzja rządu nie rodzi bezpośrednich skutków prawnych (transakcja nie wymaga zgody gabinetu), stanowi ona niebezpieczny i bezprecedensowy precedens polityczny.
Sąd wydał następnie oświadczenie, w którym ostrzegł, że ignorowanie wyroku może narazić rząd na pozwy o odszkodowanie.
Wkrótce potem minister sprawiedliwości wezwał Kneset do zignorowania kolejnego orzeczenia Sądu Najwyższego. Sąd uznał wówczas, że parlament musi powtórzyć głosowanie nad wyborem kontrolera państwowego, ponieważ pierwsze odbyło się z naruszeniem zasady tajności. Podczas tamtego głosowania członkowie koalicji rządzącej robili sobie zdjęcia (selfie) przy urnie wyborczej, aby udowodnić premierowi Netanjahu lojalność i oddanie głosu na jego kandydata – wieloletniego osobistego doradcę prawnego premiera. Minister sprawiedliwości Jariw Lewin, który jest również architektem kontrowersyjnej reformy sądownictwa, wezwał przewodniczącego Knesetu do odrzucenia wyroku. Tymczasem osobisty prawnik Netanjahu oświadczył, że nie obejmie stanowiska wbrew decyzji sądu.
Dziękujemy za przeczytanie cotygodniowego podsumowania wiadomości z Izraela! Zapisz się za darmo, aby otrzymywać nowe posty i wspierać naszą pracę.
2. Nowy dyrektor Szin Bet oświadcza: „Jestem lojalny wobec osób sprawujących władzę”
Podczas rzadkiego, częściowo publicznego wystąpienia nowy szef Szin Bet (Służby Bezpieczeństwa Ogólnego) – jednej z kluczowych izraelskich agencji wywiadowczych – stwierdził, że nie ma wątpliwości co do swojej lojalności wobec wybranego rządu i osób sprawujących władzę. Nagranie z tym oświadczeniem lotem błyskawicy obiegło internet i stało się wiralem. Dla przeciwników jego nominacji wypowiedź ta stała się dowodem na to, że nowy szef agencji zamierza być lojalny nie wobec państwa, prawa czy konstytucji, lecz wobec polityków, którzy go powołali.
Były generał armii, Dawid Zini, został wybrany przez premiera Netanjahu na szefa jednej z najbardziej wrażliwych instytucji w kraju. Krytycy wskazują, że nominacja nie wynikała z jego doświadczenia zawodowego – Zini nigdy wcześniej nie kierował operacjami o charakterze niejawnym. Całą swoją karierę spędził w strukturach wojskowych i nie miał wcześniejszych powiązań z Szin Bet, przez co w momencie objęcia stanowiska brakowało mu specjalistycznej wiedzy o specyfice tej formacji.
Od 7 października 2023 roku premier Netanjahu blokuje wszelkie próby przeprowadzenia niezależnego śledztwa mającego ustalić odpowiedzialność za zaniedbania, które umożliwiły Hamasowi przeprowadzenie masowego ataku – masakry 1200 osób, porwania 251 zakładników i zajęcia całych przygranicznych miejscowości w zaledwie kilka godzin. Przez ostatnie 33 miesiące szef rządu odrzucał wszelkie propozycje powołania komisji śledczej, obarczając winą armię, Szin Bet oraz agencje wywiadowcze. Choć zmusił dowódców wojskowych i szefów służb do publicznego wzięcia odpowiedzialności na piśmie, sam nie przyjął na siebie ani na swój gabinet żadnej winy. Zdaniem opozycji Netanjahu wykorzystuje sytuację do obsadzania kluczowych stanowisk osobami bezwzględnie lojalnymi, nawet jeśli nie posiadają one odpowiednich kwalifikacji. Wystąpienie Ziniego spotkało się z tak dużym echem, ponieważ wprost potwierdziło te obawy.
3. Izrael może stracić przewagę powietrzną na rzecz Turcji
Władze w Jerozolimie z niepokojem analizują deklaracje prezydenta USA Donalda Trumpa ze szczytu NATO w Ankarze. Trump ujawnił tam bliskie relacje z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem i wspomniał, że rozważa przekazanie Ankarze wielozadaniowych myśliwców piątej generacji F-35 Lightning II. Jeśli do tego dojdzie, sytuacja ta będzie stanowiła bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa Izraela.
Przez dekady fundamentem relacji Waszyngtonu z Izraelem było zobowiązanie USA do zapewnienia Izraelowi tzw. jakościowej przewagi militarnej (QME) w regionie. Posiadanie trudnowykrywalnych dla radarów myśliwców F-35 przez Izraelskie Siły Powietrzne było kluczowym elementem tej doktryny.
Stosunki dyplomatyczne między Izraelem a Turcją pozostają niezwykle napięte ze względu na otwarcie wrogą postawę Ankary, która regularnie wspiera sprawę palestyńską, w tym polityczne skrzydło Hamasu. Turcja dąży do odegrania kluczowej roli w rozwiązaniu kryzysu humanitarnego i politycznego w Strefie Gazy, dołączając m.in. do powołanego przez Donalda Trumpa Forum Pokoju. Jako kluczowy członek NATO Ankara posiada silną pozycję przetargową, podczas gdy Izrael nie należy do sojuszu.
Dotychczas Izrael mógł liczyć na bezwarunkowe wsparcie technologiczne, finansowe i wojskowe ze strony kolejnych amerykańskich administracji. Odkąd jednak Trump ponownie objął urząd, dynamika ta ulega zmianie. Nowy prezydent USA realizuje w regionie własne interesy i – zwłaszcza w kontekście kryzysu w Gazie oraz napięć z Iranem – wykazuje tendencję do prowadzenia negocjacji oraz zawierania porozumień z pominięciem stanowiska Izraela. Oliwy do ognia dolewają doniesienia, że sekretarz obrony USA Pete Hegseth odwołał planowane spotkanie z premierem Netanjahu właśnie z powodu postępów w rozmowach z Turcją na temat kontraktu na F-35.
4. Rahm Emanuel z wizytą w Izraelu
Rahm Emanuel, były ambasador USA w Japonii oraz były burmistrz Chicago, odbył w tym tygodniu podróż do Izraela. Wizyta miała charakter ściśle prywatny i nie była oficjalną misją dyplomatyczną rządu USA. Chcąc uniknąć zarzutów o ingerencję w nadchodzące wybory parlamentarne w Izraelu, Emanuel celowo zrezygnował ze spotkań z urzędującymi przedstawicielami izraelskich władz, skupiając się na rozmowach z liderami organizacji obywatelskich oraz działalności humanitarnej.
Podczas przemówienia na Uniwersytecie w Tel Awiwie Emanuel skierował do Izraelczyków surowe ostrzeżenie. Stwierdził, że wieloletni sojusz amerykańsko-izraelski znajduje się na niebezpiecznym „rozdrożu”, a brak zmiany kursu politycznego grozi trwałym pogorszeniem relacji. Emanuel, wymieniany jako potencjalny kandydat w amerykańskich wyborach prezydenckich w 2028 roku, określił strategię premiera Binjamina Netanjahu jako „ślepą uliczkę”, która pogłębia międzynarodową izolację kraju i spycha Izrael na pozycję globalnego pariasa.
Amerykański polityk zarzucił Netanjahu brak zdolności do przekucia sukcesów militarnych w strategiczne zyski polityczne, krytykując zwłaszcza brak planu na zarządzanie Strefą Gazy „dzień po” wojnie. Dążenie rządu do realizacji koncepcji „Wielkiego Izraela” nazwał „niszczycielską fantazją”, która jest tak samo autodestrukcyjna jak skrajne hasła wzywające do likwidacji państwa żydowskiego. Wyraził również zaniepokojenie, że dotychczasowe bezwarunkowe wsparcie ze strony USA nieświadomie legitymizowało politykę podsycającą przemoc i destabilizację. Zasugerował, że w przyszłości Izrael powinien kupować amerykańską broń na standardowych warunkach komercyjnych przeznaczonych dla sojuszników, zamiast polegać na specjalnych bezzwrotnych dotacjach celowych.
W ramach swojej wizyty Emanuel przedstawił propozycję nowej strategii regionalnej. Zakłada ona wdrożenie trójtorowego podejścia: głębszej integracji Izraela z państwami arabskimi w celu stabilizacji Bliskiego Wschodu przy jednoczesnym wytyczeniu jasnej, realnej ścieżki do realizacji suwerennych aspiracji niepodległościowych Palestyńczyków.
5. Przed zakończeniem sesji Knesetu koalicja forsuje ustawy korzystne dla społeczności charedim
Izraelska koalicja rządząca dąży do szybkiego uchwalenia pakietu ustaw, które wywołały burzliwą dyskusję społeczną. Projekty dotyczą masowych zwolnień ortodoksów z poboru do wojska oraz sankcjonowania segregacji płciowej na uczelniach.
Wśród kluczowych inicjatyw znajduje się projekt nowej Ustawy Zasadniczej, która ma formalnie uznać studiowanie Tory za fundamentalną wartość Państwa Izrael. Zapis ten ma dać ultraortodoksyjnym studentom jesziw (charedim) prawną osłonę przed powszechnym obowiązkiem służby wojskowej oraz zablokować możliwość nakładania kar finansowych na osoby uchylające się od poboru. Warto przypomnieć, że Izrael nie posiada jednolitej, spisanej konstytucji – jej rolę pełni zbiór Ustaw Zasadniczych, a do uchwalenia nowej wymagana jest zwykła większość 61 głosów w 120-osobowym Knesecie. Równolegle parlament debatuje nad przepisami tymczasowo zakazującymi aresztowań ortodoksów ignorujących wezwania do wojska, co ma wygasić niedawne masowe protesty tej społeczności.
Kontrowersje wzbudzają także zmiany w szkolnictwie wyższym. Komisja ds. Edukacji, Kultury i Sportu Knesetu zatwierdziła i skierowała do ostatecznego czytania projekt ustawy autorstwa skrajnie prawicowej partii Ocmá Jehudit (Żydowska Siła). Przepisy te dają uniwersytetom prawo do tworzenia osobnych (podzielonych ze względu na płeć) programów studiów magisterskich i doktoranckich. Projektodawcy argumentują, że zmiana ta ułatwi kobietom ze społeczności ultraortodoksyjnej dostęp do wyższej edukacji i rynku pracy w zgodzie z ich przekonaniami religijnymi.
Środowiska akademickie oraz organizacje feministyczne protestują jednak przeciwko tym rozwiązaniom. Ostrzegają, że rozszerzenie segregacji płciowej na studia wyższego stopnia doprowadzi do instytucjonalnego wykluczenia kobiet, obniży standardy naukowe i stworzy ryzyko wydawania „dyplomów drugiej kategorii” dla kobiet.
Sprzeciw wobec reform jest szeroki. Liderzy opozycji, w tym Jair Golan (przewodniczący partii Demokraci), były premier Naftali Bennett oraz szef ugrupowania Jisrael Bejtenu Awigdor Lieberman, ostro potępili działania koalicji i zapowiedzieli natychmiastowe uchylenie tych ustaw po ewentualnym przejęciu władzy. Krytycy zarzucają rządowi przedkładanie partykularnych interesów jednej grupy społecznej nad zasady solidarności i równości obywatelskiej, zwłaszcza w obliczu trwającej wojny. Badaczki nurtu feministycznego wskazują z kolei, że reformy stanowią element szerszego regresu demokratycznego, którego celem jest demontaż mechanizmów równouprawnienia i osłabienie statusu kobiet w przestrzeni publicznej. Oficjalne, surowe ostrzeżenia przed konstytucyjnymi skutkami tych zmian oraz krytykę ekspresowego, „maratońskiego” trybu procedowania ustaw zgłosiła również Prokurator Generalna Izraela.
Cotygodniowe podsumowanie wiadomości z Izraela: 10 lipca 2026 r.
Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Kategorie: Uncategorized

