Uncategorized

Krakowski Festiwal Kultury Żydowskiej

Etgar Lefkovits

Odrodzenie dziedzictwa w cieniu globalnych wyzwań

„W porównaniu z tym, co dzieje się w Europie, Polska jest znacznie bardziej tolerancyjna wobec Żydów” – powiedział agencji JNS ambasador Izraela w Polsce, Yaakov Finkelstein.

KRAKÓW — W minionym tygodniu tysiące osób zgromadziło się na krakowskim Kazimierzu, by wziąć udział w corocznym Festiwalu Kultury Żydowskiej — największym tego typu wydarzeniu na kontynencie.

Festiwal, zainicjowany trzy i pół dekady temu z myślą o nieżydowskiej publiczności w kraju, w którym społeczność żydowska została niemal całkowicie zgładzona podczas Holokaustu, odbywa się w specyficznym momencie. Z jednej strony towarzyszy mu fala globalnego antysemityzmu, wzbierająca po ataku Hamasu na Izrael 7 października 2023 r., z drugiej zaś – obserwujemy fascynujące zjawisko: młode pokolenie Polaków z nową energią odkrywa wspólne, wielokulturowe dziedzictwo.

„Staramy się na nowo przybliżyć wkład Żydów w polską kulturę szerokim rzeszom społeczeństwa. Po dziesięcioleciach komunizmu, kiedy tematyka żydowska była zakazana, wiedza o tym, jak wiele wnieśliśmy do wspólnego dziedzictwa, zatarła się” – mówi Robert Gadek, dyrektor festiwalu. „Paradoks polega na tym, że choć Polska jest za granicą często postrzegana jako kraj antysemicki, tutaj, w centrum miasta, odbywa się wielki festiwal żydowski, podczas którego wszyscy czują się bezpiecznie”.

W czasie II wojny światowej naziści zamordowali około trzech milionów polskich Żydów, co stanowiło blisko 90 procent przedwojennej populacji.

Hołd dla przeszłości

Festiwal narodził się w 1988 roku, tuż przed upadkiem komunizmu. W ciągu ostatniego ćwierćwiecza nabrał ogromnego tempa, co wynika z faktu, że nowe pokolenie Polaków – w kraju dotąd niemal jednolitym rzymskokatolicko – zaczęło odkrywać długo ukrywaną historię. Proces ten znacząco przyspieszył oscarowy film Stevena Spielberga „Lista Schindlera” z 1993 roku, który całkowicie zmienił oblicze krakowskiej turystyki.

„Odkrywanie żydowskich korzeni w Polsce stało się czymś zupełnie naturalnym” – zauważa Jonathan Ornstein, dyrektor wykonawczy Centrum Społeczności Żydowskiej (JCC) w Krakowie, partnera festiwalu. „Wnuki dowiadują się, kim byli ich dziadkowie, i podejmują związane z tym działania”.

Obecnie w Krakowie mieszka około 100 polskich Żydów, podczas gdy przed wojną miasto było domem dla 70 tysięcy osób wyznania mojżeszowego. W ostatnich latach społeczność ta zaczęła jednak rosnąć dzięki przybyszom z Ukrainy uciekającym przed wojną oraz Żydom przenoszącym się z Europy Zachodniej. Ornstein zwraca uwagę na istotny dylemat: niektórzy europejscy Żydzi zadają sobie pytanie, czy lepiej żyć w miejscu, które było niebezpieczne dla ich dziadków, czy tam, gdzie dziś bezpieczniej czują się ich dzieci.

Festiwal kultury żydowskiej i izraelskiej

Pięciodniowa impreza, która zakończyła się w niedzielę, obejmowała około 180 wydarzeń: od koncertów i warsztatów, po wykłady i wycieczki. Budżet festiwalu, wynoszący 800 tys. dolarów, jest finansowany przez miasto Kraków, Ministerstwo Kultury, amerykańskie i izraelskie fundacje oraz prywatnych darczyńców.

Choć w pierwszych latach głównym nurtem była muzyka klezmerska, z czasem program rozszerzył się o modne brzmienia muzyki mizrahi. Obecnie publiczność to w 70 procentach Polacy oraz 30 procent turystów z całego świata, z czego największą grupę stanowią Izraelczycy.

„Jesteśmy festiwalem bardzo izraelskim, ponieważ Izrael jest miejscem, gdzie kultura żydowska rozwija się w sposób autentyczny” – wyjaśnia Gadek.

Potrzeba tego, co łączy

Dyrektor festiwalu nie ukrywa jednak obaw związanych z narastającym antysemityzmem. „W dyskursie publicznym mowa nienawiści staje się coraz bardziej akceptowalna” – ostrzega.

Z tym zdaniem koresponduje opinia ambasadora Finkelsteina: „Większość Polaków jest świadoma żydowskiego wkładu w ich własną kulturę. To wydarzenie przypomina nam, że musimy robić więcej tego, co nas łączy, zamiast tego, co nas dzieli”.

Uczestnicy potwierdzają tę diagnozę. „Jako nieżydowska sympatyczka, jestem poruszona. Uczestnictwo w tym wydarzeniu w obliczu globalnego antysemityzmu jest głębokim doświadczeniem” – przyznaje 61-letnia Anne-Marie Glover z Ohio, wolontariuszka JCC. Podobne odczucia ma 22-letni Nadav Gabai, izraelski wolontariusz, który przyjechał do Krakowa zaraz po zakończeniu służby wojskowej: „Podczas tego festiwalu zobaczyłem, jak kultura może być powodem do świętowania i zjednoczyć Polaków oraz Żydów w jedną wspólnotę”.

Etgar Lefkovits, wielokrotnie nagradzany dziennikarz międzynarodowy, jest korespondentem w Izraelu i autorem reportaży dla JNS. Pochodzący z Chicago, ma dwudziestoletnie doświadczenie w dziennikarstwie, pracując jako korespondent w Jerozolimie na jednym z najbardziej wymagających stanowisk na świecie. Obecnie mieszka w Tel Awiwie.

Krakowski Festiwal Kultury Żydowskiej

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.