Autor Maciej Chołodowski

W Jedwabnem, na działce sąsiadującej z pomnikiem upamiętniającym zbrodnię dokonaną przez polskich sąsiadów na Żydach, skrajnie prawicowe środowiska planują dwudniowe wydarzenia (9–10 lipca), mające kwestionować historyczne fakty. Akcja zbiega się z 85. rocznicą mordu.
W piątek, 10 lipca, przypada 85. rocznica mordu dokonanego w Jedwabnem. Oficjalne uroczystości pod pomnikiem ofiar organizują zarząd Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie oraz naczelny rabin Polski Michael Schudrich. W programie przewidziano modlitwę, odczytanie nazwisk zamordowanych oraz złożenie kwiatów. Spodziewany jest udział przedstawicieli władz państwowych, Kościołów chrześcijańskich i organizacji pozarządowych.
W tym samym czasie, w bezpośrednim sąsiedztwie, środowiska skupione wokół publicysty Wojciecha Sumlińskiego oraz fundacji Grzegorza Brauna zamierzają prowadzić własne działania.
„Narzędzie propagandy”
Środowisko związane z Grzegorzem Braunem zapowiada ustawienie wielometrowego krzyża z tablicą, która ma przypisywać winę za zbrodnię wyłącznie Niemcom. Działka należy do Fundacji Osuchowa, założonej przez Brauna. Jak podkreśla Kamil Mrozowicz, lokalny społecznik i opiekun cmentarza żydowskiego, krzyż ten pełni funkcję narzędzia politycznej propagandy.
Z kolei Wojciech Sumliński, współautor trylogii negującej udział Polaków w jedwabieńskim pogromie, zapowiada „wydarzenia, jakich dotąd w Jedwabnem nie było”. Na zaproszenie organizatorów w spotkaniach mają wziąć udział m.in. historyczka Ewa Kurek, publicysta Leszek Żebrowski oraz przedstawiciele organizacji takich jak Ordo Iuris. Program obejmuje msze polowe, „koncerty patriotyczne” oraz czytanie fragmentów książki Sumlińskiego.
Rabin: „Nie poddamy się prowokacjom”
Działania te są odbierane przez społeczność żydowską jako jawna prowokacja. – Rozumiem, że ktoś chce stawiać obok symbole religijne, bo w miejscu tym zostali zamordowani wyznawcy judaizmu, będący zarazem obywatelami polskimi. Jednak pytanie o to, kto dokonał mordu, jest tu celowo pomijane – komentuje rabin Michael Schudrich. Zapewnia jednocześnie, że uroczystości upamiętniające ofiary odbędą się zgodnie z planem, a uczestnicy nie dadzą się sprowokować.
Kontekst historyczny i prawny
Na działce, gdzie odbywają się wydarzenia Sumlińskiego, stoją już kontenery (centrum informacyjne) oraz głazy z napisami podważającymi ustalenia śledztwa IPN. Treści te wywołały sprzeciw m.in. Instytutu Yad Vashem, MSZ oraz ambasady Izraela.
Obecnie Prokuratura Rejonowa w Łomży prowadzi dochodzenie w sprawie legalności postawienia kontenerów oraz treści zamieszczonych na głazach. Badana jest kwestia naruszenia przepisów dotyczących znieważenia grupy ludności z powodu jej przynależności etnicznej lub wyznaniowej.
Ustalenia IPN
Według ustaleń śledztwa Instytutu Pamięci Narodowej, zakończonego w 2003 roku, 10 lipca 1941 r. w Jedwabnem grupa polskiej ludności zamordowała co najmniej 340 żydowskich sąsiadów. Większość ofiar spalono żywcem w stodole. Choć zbrodnia odbyła się z niemieckiej inspiracji, wykonawcami było co najmniej 40 polskich mieszkańców Jedwabnego i okolic. W 2001 roku, w 60. rocznicę tragedii, prezydent Aleksander Kwaśniewski wygłosił słowo „przepraszam” w imieniu państwa polski
Rabin Schudrich: „To prowokacja”
Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Kategorie: Uncategorized


Szkoda, że teren wokół miejsca spalenia nie został wcześniej wykupiony przez Gminę Warszawską. Prowokatorzy co roku , od lat podchodzili tuż pod pomnik i ogrodzenie miejsca stodoły (z Braunem włącznie – w ubiegłym roku) i ”darli” gardła, udzielali głośnych wywiadów zakłócając modlitwę. Jestem tam co roku od lat i co roku jest to samo. Jeszcze teraz może dałoby się zabezpieczyć kawałek ziemi przylegający do muru przy pomniku, aby nie mogli ”drzeć gardeł” tuż obok? Niestety, ale na wykupionej, ich działce mogą robić bardzo dużo zgodnie z prawem.