Uncategorized

Sondażowa ślepota

Autor Ruthie Blum

Do wszystkich sondaży wyborczych należy podchodzić z pewną dozą sceptycyzmu — a zwłaszcza do tych przedstawianych jako swego rodzaju „złoty standard” mający potwierdzać zwycięstwo lewicy.

Kilka tygodni temu odebrałam telefon od Midgam, jednej z wiodących izraelskich firm zajmujących się komercyjnymi sondażami i badaniami rynku. Kobieta po drugiej stronie słuchawki poprosiła mnie o udział w ankiecie.

Okazało się, że jej tematem była „przemoc osadników” — choć ankieterka nie ujęła tego wprost. No wiecie, żeby tylko się nie rozłączyła.

W ciągu kilku sekund stało się jasne, że teza badania została z góry narzucona w pytaniach, z których każde opierało się na założeniu, iż problem ten jest bezspornym, powszechnym zjawiskiem. Wszystkie przypominały słynne podchwytliwe pytanie: „Czy przestał pan już bić swoją żonę?”.

Gdy zwróciłam na to uwagę ankieterce, roześmiała się nerwowo i zaczęła przekonywać, że nie odpowiada za metodologię ani sformułowanie pytań. Zapewniłam ją, że doskonale wiem, kto za tym stoi — autorem ankiety jest przecież dyrektor generalny Midgam, Mano Geva, główny ankieter Kanału 12, który regularnie pojawia się na jego antenie.

To prowadzi nas do zbliżających się wyborów parlamentarnych w Izraelu, zaplanowanych na 27 października. Po formalnym rozwiązaniu Knesetu 25. kadencji, co nastąpiło 17 lipca, kampania wyborcza ruszyła z kopyta, a wraz z nią ruszyła prawdziwa lawina sondaży.

Choć wciąż nie wiadomo, ile partii ostatecznie wystartuje w wyborach, wśród komentatorów politycznych narasta konsensus. Co ciekawe, opierają się oni wyłącznie na danych Midgam oraz badaniach firm pracujących dla Kan 11 (Instytut Kantar) i Kanału 13 (korzystającego z usług konsorcjum badawczego).

Według szacunków wszystkich wymienionych wyżej ośrodków prawica traci poparcie, a opozycja rośnie w siłę. Premierowi Benjaminowi Netanjahu grozi ponoć upokarzająca porażka, a w przypadku patu — gdy żadnemu z bloków nie uda się zdobyć większości 61 mandatów w 120-osobowym Knesecie — obóz „każdy, byle nie Bibi” zawsze może zwrócić się do arabskiej partii Ra’am, powiązanej z Bractwem Muzułmańskim i kierowanej przez Mansoura Abbasa.

Scenariusz ten brzmi prawdopodobnie, bo dokładnie taką ścieżkę przetarła koalicja Naftalego Bennetta i Yaira Lapida w 2021 roku. Ten manewr pozwolił Bennettowi dokonać niezwykłej sztuki: utworzyć rząd i objąć fotel premiera przy zaledwie siedmiu mandatach (których liczba natychmiast spadła do sześciu, gdy poseł Amichai Chikli, obecny minister ds. diaspory, zrezygnował z oburzeniem).

W tym samym czasie sondaże przeprowadzane dla i24News i Kanału 14 malują zupełnie inny obraz — taki, w którym blok prawicowy z łatwością zdobywa co najmniej 61 mandatów i samodzielnie tworzy rząd.

Tę rozbieżność można tłumaczyć odmiennym doborem próby i innymi modelami statystycznymi. i24News korzysta z usług firmy Direct Polls, kierowanej przez Tzuriela Sharona. Z kolei Kanał 14 współpracuje z firmą Next Data, założoną przez właścicieli stacji, której głównym analitykiem jest twórca Direct Polls, Shlomo Filber.

Krytycy zarzucają tym dwóm ośrodkom, że są jedynie narzędziem „propagandy” na usługach Netanjahu i jego elektoratu — w przeciwieństwie do pozostałych pracowni, o których mówi się z namaszczeniem, jakby ich metody były czysto naukowe, a przez to bezdyskusyjnie wiarygodne. Co za bezczelność.

Po pierwsze, prywatny Kanał 14 wprost definiuje się jako medium prawicowe. Nie udaje kogoś, kim nie jest, a widzowie znają i cenią jego punkt widzenia.

Inne stacje, dla kontrastu, prezentują skrzywienie lewicowe, uporczywie pozując przy tym na neutralnych arbitrów i „obiektywnych dziennikarzy” poszukujących prawdy. Ten spektakl byłby wręcz zabawny, gdyby nie był tak rażąco fałszywy.

Szczególnie niepokoi powszechne dyskredytowanie Filbera, byłego działacza Likudu (partii Netanjahu). A przecież to właśnie jego prognozy przed wyborami w 2022 roku okazały się najbliższe rzeczywistym wynikom. Mimo to za każdym razem, gdy powołuję się na jego analizy jako kontrargument, moi rozmówcy zbywają je machnięciem ręki.

Szkoda, że sceptycy nie zadadzą sobie trudu, by posłuchać, jak Filber opowiada o kulisach swojej pracy.

„Siedzę dniami i nocami… nad danymi, tabelami i modelami” — mówił 21 lipca na antenie radia Galei Israel. „Ciągle szukam, gdzie mógł skryć się błąd, gdzie jest usterka, co przegapiłem. Proszę też innych o weryfikację”.

Następnie dodał: „Przykro mi, ale jak dotąd nie znalazłem żadnych pomyłek. Szacuję, że prawica zdobędzie co najmniej 61 mandatów. Postawienie na świecką partię prawicowo-centrową i włączenie jej do bloku daje nawet realną szansę na 67, 68, a może i 70 mandatów”.

Na koniec zauważył: „Istnieje grupa wyborców dająca przelicznik od czterech do ośmiu mandatów, która mówi: »Chcę Netanjahu na stanowisku premiera, ale szukam dla siebie innego domu politycznego«. To właśnie oni mogą rozstrzygnąć o losach nadchodzących wyborów”.

Oczywiście Filber może się mylić. Nawet najdokładniejsze sondaże to jedynie chwilowe badanie nastrojów społecznych. Opierają się na względnie małych próbach respondentów, z których część zataja prawdę lub w ostatniej chwili zmienia zdanie.

Ankiety nie są w stanie przewidzieć zwrotów akcji tuż przed głosowaniem, dynamiki końcówki kampanii ani nagłych wydarzeń. Ma to kluczowe znaczenie w systemie wielopartyjnym, takim jak izraelski, gdzie małe lub nowe ugrupowania walczą o przekroczenie progu wyborczego, a wahania rzędu ułamków procenta potrafią całkowicie zmienić układ sił w przyszłej koalicji.

Dlatego do wszelkich prognoz należy podchodzić z dystansem i powściągliwością — a zwłaszcza do tych, które serwuje się jako niepodważalny „złoty standard” tylko dlatego, że zapowiadają wygraną lewicy.

A ponieważ na własne oczy widziałam, w jaki sposób firma Midgam próbuje wymusić pożądane odpowiedzi w kwestii stosunku Izraelczyków do „przemocy osadników”, moje zaufanie do jej prognoz wyborczych pozostaje bliskie zeru.

Sondażowa ślepota


Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.