
Podpułkownik Ariella Mazor
Żadna ilość pomocy nie może zagwarantować bezpieczeństwa żywnościowego, jeśli organizacjom humanitarnym utrudnia się działanie, dostawy są przekierowywane, a pracownicy pomocy humanitarnej są zastraszani.
Od czasu brutalnej masakry izraelskich cywilów dokonanej przez Hamas 7 października 2023 r. każdy nowy raport dotyczący sytuacji humanitarnej w Strefie Gazy szybko staje się polem bitwy politycznej. Nagłówki wskazują na jeden wniosek, rządy przytaczają te ustalenia, które potwierdzają ich narrację, a media społecznościowe sprowadzają złożone dane do oskarżeń pod adresem Izraela. Najnowszy raport dotyczący zintegrowanej klasyfikacji faz bezpieczeństwa żywnościowego (IPC) nie jest wyjątkiem.
Raport, oceniający bezpieczeństwo żywnościowe w Strefie Gazy po zawieszeniu ognia z października 2025 r., przedstawia bardziej zróżnicowany obraz sytuacji niż wiele nagłówków, które wywołał. Uznaje on, że rozszerzona pomoc humanitarna znacznie poprawiła bezpieczeństwo żywnościowe i stan odżywienia w całym Strefie Gazy, ostrzegając jednocześnie, że osiągnięcia te pozostają kruche i mogą szybko ulec odwróceniu, jeśli operacje humanitarne zostaną zakłócone.
Główny punkt sporu nie dotyczy tego, czy Strefa Gazy nadal boryka się z wyzwaniami humanitarnymi. Chodzi o to, czy raport IPC dokładnie wyjaśnia, dlaczego wyzwania te utrzymują się, oraz czy odzwierciedla on całość dostępnych dowodów.
Izraelski Koordynator Działań Rządowych na Terytoriach (COGAT) – organ Sił Obronnych Izraela (IDF) odpowiedzialny za koordynację pomocy humanitarnej dostarczanej do Strefy Gazy – opublikował niedawno swoją własną ocenę, opartą na danych Organizacji Narodów Zjednoczonych, organizacji międzynarodowych, Centrum Koordynacji Cywilno-Wojskowej (CMCC) oraz innych zweryfikowanych źródeł. Wyniki tej oceny przedstawiają obraz sytuacji humanitarnej w Strefie Gazy od czasu zawieszenia broni, który znacznie różni się od tego przedstawionego w raporcie IPC.
Od października 2025 r. do Strefy Gazy trafiło około 1,8 miliona ton żywności – to prawie trzykrotność ilości, którą Światowy Program Żywnościowy uznaje za niezbędną. Zwiększona ilość i różnorodność żywności znacznie poprawiły jej dostępność na rynku i przyczyniły się do szacowanego spadku cen żywności o 72 procent.
Działania humanitarne wykraczają daleko poza pomoc żywnościową. Codziennie do Strefy Gazy dostarczanych jest ponad 70 000 metrów sześciennych wody, co przewyższa międzynarodowe standardy humanitarne, a Izrael nadal wspiera naprawę infrastruktury, projekty sanitarne, wywóz odpadów i inne inicjatywy we współpracy z organizacjami międzynarodowymi.
Znacznie rozszerzyła się również opieka zdrowotna. Od czasu zawieszenia ognia do Strefy Gazy trafiło ponad 18 000 ton leków i środków medycznych, znacznie wzrosła liczba działających szpitali i placówek medycznych, a liczba łóżek szpitalnych wzrosła o ponad 50 procent.
Żadna z tych liczb nie sugeruje, że wyzwania humanitarne w Strefie Gazy zniknęły. Raport IPC ma jednak dwie istotne wady.
Po pierwsze, został sporządzony bez konsultacji z Siłami Obronnymi Izraela (IDF) i władzami izraelskimi, pomimo trwającej od miesięcy koordynacji działań humanitarnych oraz udostępnienia obszernych danych operacyjnych w trakcie całego procesu oceny. Kompleksowa ocena nie może twierdzić, że przedstawia pełny obraz sytuacji humanitarnej, pomijając jednocześnie jeden z głównych organów odpowiedzialnych za koordynację działań humanitarnych, które ma na celu ocenić.
Po drugie, co ważniejsze, raport konsekwentnie podkreśla izraelskie operacje wojskowe, politykę humanitarną i środki bezpieczeństwa jako przyczyny utrzymujących się problemów w Strefie Gazy, przy czym przypisuje stosunkowo niewielką lub żadną wagę analityczną zachowaniu samego Hamasu. Bezpieczeństwo żywnościowe zależy od znacznie więcej niż tylko ilości pomocy przekraczającej granicę. Zależy ono również od tego, czy organizacje humanitarne mogą bezpiecznie dystrybuować tę pomoc, czy magazyny pozostają zabezpieczone, czy kierowcy ciężarówek mogą pracować bez zastraszania oraz czy pomoc dociera do ludności cywilnej bez kradzieży lub przekierowywania.
Nie są to hipotetyczne obawy. 12 lipca zastępca specjalnego koordynatora ONZ ds. procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie, dr Ramiz Alakbarov, potępił utrudnianie działań humanitarnych przez „faktyczne władze Strefy Gazy (Hamas)”, opisując przypadki, w których uzbrojeni funkcjonariusze wkraczali do centrów dystrybucji żywności i magazynów Światowego Programu Żywnościowego, atakowali kierowców ciężarówek, zastraszali pracowników organizacji humanitarnych oraz tworzyli „coraz bardziej niebezpieczny schemat zastraszania, przemocy i utrudnień”, który zakłócał dostarczanie pomocy ratującej życie.
Jednak kradzież pomocy przez Hamas, ingerencja w dystrybucję pomocy humanitarnej, zastraszanie pracowników organizacji humanitarnych oraz ciągłe wykorzystywanie infrastruktury cywilnej spotykają się z niewielką uwagą w wyjaśnieniu IPC dotyczącym przyczyn utrzymującej się niestabilnej sytuacji humanitarnej. Zamiast tego w raporcie wielokrotnie wskazuje się działania Izraela jako główne czynniki, traktując Hamas w dużej mierze jako czynnik tła, a nie aktywnego uczestnika kształtującego skutki humanitarne.
Żadna ilość pomocy nie może zagwarantować bezpieczeństwa żywnościowego, jeśli organizacje humanitarne napotykają przeszkody, dostawy są przekierowywane, a pracownicy organizacji humanitarnych są zastraszani. Te realia nie są kwestią drugorzędną w kontekście sytuacji humanitarnej w Strefie Gazy – mają kluczowe znaczenie dla jej zrozumienia.
Oceny humanitarne wpływają na politykę międzynarodową, decyzje darczyńców, relacje mediów i opinię publiczną. Ich wnioski mają ogromną wagę. Właśnie dlatego muszą uwzględniać wszystkie istotne dowody, doceniać osiągnięte postępy oraz brać pod uwagę każdego ważnego podmiotu kształtującego warunki w terenie. Właśnie w tym zakresie najnowszy raport IPC ma braki.
Prawda o pomocy humanitarnej w Strefie Gazy
Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Kategorie: Uncategorized

