
Lublin. Laureaci nagrody 'Wdzięczność’ im. Mariana Turskiego. Od lewej Samuel Maruszewski, przewodniczący organizacji SITWA, Zbigniew J. Nita, Jakub Wójcik. Na zdjęciu w tle ksiądz Wojciech Lemański (zrzut ekranu/ materialy organizatora)
Żydowska organizacja społeczna B’nai B’rith International po raz czwarty wręczyła nagrodę „Wdzięczność” im. Mariana Turskiego Polakom, którzy ze szczególnym zaangażowaniem chronią dziedzictwo polskich Żydów i umacniają więzi polsko-żydowskie.
Uroczystość wręczenia nagrody odbyło się w niedzielę w Jeszywas Chachmej Lublin – Lubelskiej Szkole Mędrców, która w 1930 roku była największą uczelnią talmudyczną na świecie.
– Niestety, na całym świecie, a także w Polsce, nienawiść coraz bardziej dominuje w przestrzeni publicznej, szczególnie w mediach społecznościowych, ale także w innych sferach. Widzimy dużo nienawiści, dezinformacji i polaryzacji. Ludzie próbują oddzielać Żydów od Polaków, rozdzielać naszą wspólną przeszłość, historię i przyszłość. To, co robicie, jest niezwykle ważne, aby tę przyszłość podtrzymywać, aby zachować dziedzictwo, ponieważ to także nasza wspólna przyszłość – mówił na niedzielnej gali J.E. Yaakov Finkelstein, ambasador Izraela w Polsce.
– Mamy tu również przedstawicieli SITWA. Mogą opowiedzieć o antysemityzmie w Polsce, który niestety rośnie. Tak, rośnie. Tym bardziej, kiedy docenia się ważną pracę, którą wykonuje SITWA oraz inni wolontariusze. Pokazuje to, że Polska to nie tylko postawy antysemickie. Jest tu bardzo wielu dobrych ludzi, którym zależy na współpracy polsko-żydowskiej. I to jest przekaz, który powinniśmy słyszeć – dodał ambasador.
Pierwszym laureatem został ksiądz Wojciech Lemański. Nagrodę otrzymał „za niezrównaną odwagę cywilną – świadectwo, jakie składa w Treblince, Jedwabnem, Szczuczynie, Radziłowie, Wąsoszy i na stacji Radegast pomordowanym Żydom, ofiarom Holokaustu”.
Ksiądz Lemański nie wahał się wejść w konflikt z przełożonymi
Ksiądz Wojciech Lemański od ponad 20 lat jeździ regularnie w każdą ostatnią sobotę miesiąca do Treblinki, miejsca kaźni niemal miliona Żydów, od kilku lat w każdą drugą niedzielę miesiąca odwiedza też stację Radegast, łódzki Umschlagplatz. W obu miejscach wyczytywane są imiona i nazwiska pomordowanych tam Żydów. 10 lipca odwiedza regularnie Jedwabne i inne miejsca Zagłady: Szczuczyn, Radziłów, Wąsosz, Bzury. Z racji swego zaangażowania w dialog polsko-żydowski nie wahał się wejść w konflikt z kościelnymi przełożonymi. Wielokrotnie formalnie upominany, usunięty ze swojej parafii w Jasienicy i suspensowany przez arcybiskupa Henryka Hosera, pozostaje wiernym strażnikiem pamięci o żydowskich sąsiadach Polaków.
Podczas gali nie mógł być obecny, ponieważ jest duchownym w zakładzie karnym i nie mógł zostawić swoich obowiązków.
„Jestem zwyczajnym polskim katolickim księdzem, który jakiś czas temu dostrzegł żydowskie mogiły i uznał, że nie może przechodzić obok nich obojętnie. Wszyscy dobrze wiemy, że jest tych żydowskich mogił na polskiej ziemi mnogość nieprzeliczona, tych oznaczonych, tych ukrytych, tych bezimiennych i tych uhonorowanych pomnikami” – napisał ksiądz Wojciech Lemański w liście odczytanym w czasie lubelskiej gali.
„Ja o Żydach w Otwocku, w Tłuszczu, w Łodzi, Warszawie, Jadowie, Falenicy, Karczewie usłyszałem po raz pierwszy dopiero na przełomie wieków jako dorosły już człowiek. Przewodnikami na tej zupełnie nieznanej drodze byli mi Calek Perechodnik, Samuel Wylenberg, Szymon Srebrnik, Halina Birkenbaum i wielu, wielu innych. Zaprowadzili mnie oni do miejsc, o których przedtem nic nie wiedziałem. Otworzyli mi oczy na tragedię ludzi, o których słyszałem, czy przeczytałem po raz pierwszy. I tak rozpoczął się nowy etap mojej życiowej wędrówki. Wędrówki po polskich drogach zwyczajnego katolickiego księdza. Dziękuję za wasze wyróżnienie. Pewnie się jeszcze kiedyś spotkamy w którymś z ważnych dla was i dla mnie miejsc Martyrologii Żydów na polskiej ziemi” – napisał.
Administratorem danych osobowych podanych przy zapisaniu się na newsletter jest Wyborcza sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (00-732), ul. Czerska 8/10. Podane dane osobowe będą przetwarzane przede wszystkim w celu wysyłki zamówionego newslettera, który może zawierać treści marketingowe.Więcej
Stworzył Ławeczkę Dialogu, przywraca pamięć o janowskich Żydach
Kolejny uhonorowany to Zbigniew J. Nita. Nagrodę odebrał „za Ławeczkę Dialogu, którą stworzył i która opiekuje się żydowskimi miejscami pamięci, chroni dziedzictwo historyczne Żydów i działa na rzecz pogłębiania polsko-żydowskiego dialogu”.
Zbigniew J. Nita to polski historyk, dziennikarz i fotograf, który od lat działa konsekwentnie i z wielkim zaangażowaniem na rzecz zachowania pamięci o społecznościach żydowskich w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem regionów Janowa Lubelskiego i Kazimierza Dolnego. Jest inicjatorem i współzałożycielem Janowskiego Stowarzyszenia Ławeczka Dialogu, które opiekuje się żydowskimi miejscami pamięci, chroni dziedzictwo historyczne Żydów i działa na rzecz pogłębiania dialogu polsko-żydowskiego.
– Jestem naprawdę zaszczycony i wzruszony tym wyróżnieniem, którego się naprawdę nie spodziewałem i które bardzo mnie zaskoczyło. Cieszę się jednocześnie, że zarówno moja praca, jak i praca całego stowarzyszenia janowskiej Ławeczki Dialogu, została w ten sposób uhonorowana, ale jednocześnie zauważona – powiedział Zbigniew J. Nita.
– Działamy na terenie, który jest dość specyficznym miejscem, jeżeli chodzi o historię żydowskiej społeczności Janowa Lubelskiego. Pewne zaszłości przedwojenne i wojenne są u nas wciąż żywe i nasza działalność szczególnie wśród młodzieży, z którą się spotykamy, idzie ku temu, aby je wyjaśnić, jak i pozbyć się pewnych stereotypów myślenia, który jednak panuje wśród młodzieży, a szczególnie w tych czasach, gdzie jad nienawiści zaczyna znowu się pojawiać w polskiej polityce i międzynarodowym dialogu. Chcemy tego uniknąć – dodał.
Dba o pamięć ofiar grójeckiego getta, przekłada Księgę Pamięci
Jakub Wójcik otrzymał nagrodę „za pielęgnowanie dziedzictwa Żydów z podwarszawskiego Grójca, w tym zainicjowanie polskiego i angielskiego przekładu z jidysz Księgi Pamięci Miasta”.
Wraz z Małgorzatą Andrychowicz, nauczycielką miejscowej szkoły, dba o tamtejszy cmentarz żydowski, co roku organizując uroczystości upamiętniające likwidację grójeckiego getta. Stworzył portal „Pamięć dla Przyszłości Grójec”. Pracuje nad dokumentowaniem i upamiętnianiem żydowskiej historii miasta, m.in. nad polskim i angielskim przekładem z jidysz Księgi Pamięci Miasta (Izkor). Gromadzi dokumenty, fotografie i opisy historii rodzinnych, przekazywane mu przez potomków grójeckich Żydów w ramach organizowanych przezeń projektów.
– Zaczynamy rozumieć sercem, że społeczność żydowska, tożsamość żydowska i kultura żydowska są korzeniem kultury naszego miasta. Miały charakter międzynarodowy i szkody wyrządzone podczas II wojny światowej to także szkody wyrządzone Polakom, więc to nas boli. Jacyś bandyci przyszli i po prostu zniszczyli połowę naszych sąsiadów – powiedział Jakub Wójcik. – Naszym marzeniem jest organizowanie spotkań młodzieży izraelskiej pochodzącej z Grójca. Chcemy, żeby nasze dzieci razem się uczyły, studiowały tę historię – dodał.
Niezgoda na antyżydowską nienawiść, która rozlała się po Polsce
Nagrodę zespołową otrzymała Społeczna Inicjatywa Tocząca Walkę z Antysemityzmem SITWA „za walkę, którą ta oddolna organizacja toczy niestrudzenie ze wzbierającą po masakrze 7 października falą antyżydowskiej i antyizraelskiej nienawiści”.
SITWA publikuje teksty i materiały edukacyjne, interweniuje u lokalnych władz i instytucji, organizuje warsztaty, programy społeczne i publiczne protesty. – Jedynymi ludźmi, którzy mogą skutecznie walczyć z antysemityzmem, są ci, którzy żyją w kulturach, które żywią antysemityzm. SITWA powstała jesienią 2024 roku, w rok po ludobójstwie 7 października. Powstała jako wyraz niezgody na antyżydowską nienawiść, która rozlała się po Polsce. Bardzo ważne jest dla nas wsparcie, które otrzymujemy od społeczności żydowskiej – powiedział Samuel Maruszewski, przewodniczący organizacji SITWA.
Patronem przyznanej w niedzielę nagrody jest Marian Turski (1926-2025), polski dziennikarz, wieloletni redaktor „Polityki” i historyk żydowskiego pochodzenia, ocalały z Zagłady, członek polskiej loży B’nai B’rith. Był nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla za przemówienie wygłoszone w 2020 roku podczas 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. Wtedy padła słynna przestroga Mariana Turskiego, że „Auschwitz nie spadło z nieba”.
Redagował Dariusz Kortko
Kamil Kulig
Nagroda „Wdzięczność” im. Turskiego dla tych, którzy nie przechodzą obojętnie obok żydowskich mogił
Kategorie: Uncategorized

