
Uri Kurlianchik
Pięć najgorszych masakr, których terroryści z południowego Libanu dopuścili się w Izraelu przed inwazją
Hezbollah twierdzi, że powstał w odpowiedzi na izraelską inwazję na Liban w 1982 roku, sugerując tym samym, że wcześniej Liban był spokojnym sąsiadem. To sprawia, że ludzie wyobrażają sobie, iż Izrael postanowił ot tak przekroczyć granicę i „ukraść” libańską ziemię – choć można się zastanawiać, w jakim celu, skoro w Libanie nie powstały żadne izraelskie osady ani nie doszło do celowego wysiedlenia ludności. Czy Izrael rozpoczął wielką wojnę tylko dla zabawy?
Dziękuję za przeczytanie! Zapisz się za darmo, aby otrzymywać nowe posty i wspierać moją pracę.
W rzeczywistości Izrael nigdy nie zaatakował kraju, który nie zaatakował go jako pierwszy lub nie wspierał wymierzonych w niego uderzeń – i Liban nie jest tu wyjątkiem. Podobnie jak obecne działania Izraela, inwazja z 1982 roku była defensywną odpowiedzią na dążenie do anihilacji państwa żydowskiego.
Przed 1982 rokiem z południowego Libanu przeprowadzono setki ataków na Izrael, głównie rękami bojowników palestyńskich, których wydalono z Jordanii w 1971 roku. Można się zastanawiać, dlaczego nie zaatakowali Jordanii równie mocno za to, że ich wygnała, ale to temat na zupełnie inną historię.
W wyniku tych ataków w latach 1970–1982 zginęły setki Izraelczyków, a ponad tysiąc zostało rannych. Zdecydowaną większość stanowiły osoby cywilne, w tym wiele dzieci. Napastnicy z Libanu często celowo brali na cel najmłodszych. W niektórych przypadkach dosłownie wyrywali niemowlęta z łóżeczek.
Pod wieloma względami poziom ich sadyzmu zapowiadał okrucieństwa z 7 października. W rzeczywistości, aż do tamtego dnia, jeden z tych zamachów pozostawał najkrwawszym w historii Izraela.
Poniżej znajduje się pięć najbardziej znanych ataków przeprowadzonych z terytorium Libanu na izraelskich cywilów przed 1982 rokiem. Warto przypomnieć je każdemu, kto próbuje manipulować faktami, twierdząc, że jedynym powodem istnienia Hezbollahu jest „opór” wobec Izraela.

(Żołnierz niosący ranną siostrę po masakrze w Ma’alot)
Masakra w autobusie szkolnym w Avivim (1970)
Palestyńscy bojownicy z marksistowskiego Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny – Głównego Dowództwa (PFLP-GC), uzbrojeni w karabiny i granatniki RPG, przedostali się do Izraela z Libanu i otworzyli ogień do autobusu szkolnego w pobliżu granicy. Następnie terroryści uciekli, pozostawiając na miejscu dziesiątki martwych lub umierających dzieci. Zginęło 18 Izraelczyków, w tym 9 dzieci, a 25 zostało rannych.
Masakra w Ma’alot (1974)
Palestyńscy terroryści z marksistowskiego Demokratycznego Frontu Wyzwolenia Palestyny (DFLP) przedostali się z Libanu do Izraela. Najpierw ostrzelali furgonetkę, zabijając dwie arabsko-izraelskie kobiety, a następnie weszli do budynku mieszkalnego w mieście Ma’alot, gdzie zamordowali małżeństwo i ich czteroletniego syna.
Stamtąd udali się do szkoły podstawowej Netiv Meir, gdzie wzięli jako zakładników 115 osób (w tym 105 dzieci). Zażądali uwolnienia 26 terrorystów z izraelskich więzień, grożąc egzekucją zakładników. Podczas operacji ratunkowej, nad którą osobiście czuwał minister obrony Mosze Dajan, terroryści zamordowali 22 dzieci i ranili 68 kolejnych osób. W walkach zginął też jeden żołnierz. Łącznie w wyniku ataku śmierć poniosło 31 Izraelczyków, a 70 zostało rannych. Większość ofiar stanowiły dzieci.
Masakra w Kirjat Szmona (1974)
Palestyńscy terroryści z PFLP-GC (warto zauważyć, jak wielu tych masakr dopuścili się komuniści) przedostali się z Libanu do izraelskiego miasta Kirjat Szmona. Chodzili od drzwi do drzwi w budynkach mieszkalnych, strzelając do mieszkańców i wyrzucając dzieci z najwyższych pięter. Napastnicy zginęli, gdy plecak jednego z nich eksplodował podczas wymiany ognia z Siłami Obronnymi Izraela. Zginęło 18 Izraelczyków, w tym 8 dzieci, a 16 zostało rannych.
Masakra na drodze nadbrzeżnej (1978)
Palestyńscy bojownicy z ruchu Fatah Jasera Arafata przypłynęli z Libanu i wylądowali na plaży w pobliżu kibucu Ma’agan Michael. Tam zamordowali amerykańską fotografkę Gail Rubin, siostrzenicę senatora USA Abrahama Ribicoffa.
Z plaży udali się na autostradę. Najpierw porwali taksówkę i zabili jej pasażerów, a następnie uprowadzili autobus, mordując jadące nim osoby. Ostrzelali także przejeżdżający samochód, zabijając nastolatka i raniąc jego ojca. Magazyn Time określił to wówczas jako „najgorszy atak terrorystyczny w historii Izraela”. Aż do zamachów z 7 października (w tym masakry na festiwalu muzycznym Nova) był to najkrwawszy akt terroru w historii kraju. W wyniku ataku zamordowano 38 Izraelczyków, w tym 13 dzieci, a 76 osób zostało rannych.

(Wrak porwanego autobusu po masakrze)
Kryzys zakładników w Misgaw Am (1980)
Palestyńscy terroryści z Arabskiego Frontu Wyzwolenia wkroczyli do kibucu Misgaw Am. Zamordowali Sammy’ego Shaniego, po czym weszli do sypialni dziecięcej i zabili dwuletniego Eyala Gluskę. Następnie wyciągnęli dwoje niemowląt z łóżeczek i uciekli na drugie piętro, gdzie zabarykadowali się z pięciorgiem innych małych dzieci i jednym dorosłym jako zakładnikiem.
Operacja ratunkowa przeprowadzona przez Siły Obronne Izraela zakończyła się sukcesem. Zginął jeden izraelski żołnierz, ale nie było więcej ofiar wśród cywilów. Łącznie zginęło 3 Izraelczyków (w tym jedno małe dziecko), a 25 zostało rannych.
Wszystkie te ataki, podobnie jak setki innych, miały miejsce w czasie, gdy w latach 70. i 80. izraelskie miasta były regularnie ostrzeliwane rakietami Katiusza.
Więc nie – Izrael nie najechał Libanu w 1982 roku „dla zabawy”. Zrobił to, aby położyć kres trwającej od dekady serii okrucieństw i masowych mordów, na które państwo libańskie w najlepszym wypadku przymykało oko, a w najgorszym – aktywnie je wspierało. Jedyne, co Liban musiał zrobić, aby uniknąć tej inwazji, to po prostu nie pozwalać terrorystom na wykorzystywanie swojego terytorium do atakowania sąsiada, porywania niemowląt z łóżeczek i przelewania krwi dzieci.
Było to prawdą w 1978 roku, było prawdą w 1982 roku i pozostaje prawdą dzisiaj.
To nie zaczęło się w 1982 roku
Kategorie: Uncategorized

