
Pięć rzeczy, o których warto wiedzieć
Autorzy: Hamutal Gouri, Anat Saragusti i Ian Joseph
Izrael w stanie wojny – 245. dzień zawieszenia broni w Strefie Gazy (wynegocjowanego przez Donalda Trumpa), 65. dzień zawieszenia broni między Izraelem a Iranem (pod auspicjami USA) oraz 101. dzień wojny izraelsko-libańskiej.
1. Izraelski atak w Bejrucie – Iran odpowiada, zmuszając Izraelczyków do ucieczki do schronów
Gwałtowna, 17-godzinna wymiana ognia między Izraelem a Iranem doprowadziła do zamknięcia wszystkich szkół, urzędów miejskich oraz miejsc pracy pozbawionych odpowiednich schronów, a także – ogólnie – wszelkich przestrzeni publicznych. Wyczerpani dotychczasowymi konfliktami Izraelczycy znów znaleźli się w stanie wojny.
Nie jest tajemnicą, że premier Binjamin Netanjahu dąży do wznowienia otwartej wojny z Iranem, by zniszczyć jego obiekty strategiczne, zakłady energetyczne oraz inne kluczowe instalacje. Z kolei prezydent Donald Trump dąży za wszelką cenę do osiągnięcia porozumienia z Teheranem i zamknięcia tego rozdziału. Rozbieżność celów obu przywódców jest głośna i jawna.
Iran podjął działania odwetowe, ponieważ w ramach rozejmu ze Stanami Zjednoczonymi Izrael zobowiązał się do nieatakowania Bejrutu. Główna kwatera Hezbollahu znajduje się w bejruckiej dzielnicy Dahije – rejonie, którego Izrael miał nie niepokoić pod naciskiem Waszyngtonu. Izrael nie dotrzymał jednak tych ustaleń i przeprowadził atak, w którym zginął jeden z członków Hezbollahu. Iran, chcąc ugruntować swoją pozycję głównego protektora tej organizacji, odpowiedział uderzeniem odwetowym na terytorium Izraela. W niedzielę rano około 25 irańskich pocisków balistycznych zmusiło miliony Izraelczyków do szukania schronienia. Atak ten wsparły uderzenia dronów i rakiet wystrzelonych przez ruch Huti z Jemenu.
Prezydent Trump natychmiast zatrzymał tę eskalację, oświadczając dziennikarzom, że premier Netanjahu wykazuje pełne posłuszeństwo i wykona każde jego polecenie.
Tymczasem na froncie północnym, w południowym Libanie, starcia zbrojne z Hezbollahem trwają bez przerwy, a znaczne siły IDF (Sił Obronnych Izraela) zostały rozmieszczone wzdłuż granicy oraz w głębi libijskiego terytorium.
Dziękujemy za lekturę naszego cotygodniowego podsumowania wiadomości z Izraela! Zapisz się za darmo, aby otrzymywać nowe posty i wspierać naszą pracę.
2. Prezydent Trump decyduje o uderzeniu na Iran po zestrzeleniu amerykańskiego helikoptera Apache
Prezydent Trump zdecydował się odpowiedzieć na irański atak, w którym zestrzelono amerykański śmigłowiec Apache. Ryzykując zerwanie rozejmu, podjął tę decyzję zaledwie kilka godzin przed uroczystym otwarciem Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Ameryce Północnej. Wcześniej Iran zaatakował amerykańskie cele w Zatoce Perskiej. Mimo to Trump wciąż deklaruje, że jest bardzo bliski zawarcia porozumienia z Teheranem. Strona irańska zaprzecza jednak, jakoby rozmowy były na zaawansowanym etapie. W środę wczesnym rankiem Trump zagroził kolejnymi uderzeniami, jeśli Iran nie zaprzestanie działań wrogich. Naloty były kontynuowane, podczas gdy z Białego Domu płynęły sprzeczne komunikaty.
Wiele wskazuje na to, że Trump nie dysponuje argumentami, które zmusiłyby Iran do zaakceptowania jego twardych warunków. Amerykańskie żądania obejmują m.in. zrzeczenie się całego wzbogaconego uranu, bezwarunkowe odblokowanie Cieśniny Ormuz, zobowiązanie do niepodejmowania działań wojennych w przyszłości oraz pełne otwarcie irańskich obiektów jądrowych dla inspektorów MAEA (Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej). Iran nie spieszy się jednak z akceptacją tych warunków, uważając, że to on ma obecnie przewagę. Tymczasem ani Trump, ani Netanjahu nie mają jasnego planu na zakończenie tego konfliktu. Stany Zjednoczone kontynuują ataki na cele irańskie, a Iran odpowiada uderzeniami w amerykańskie obiekty w Zatoce Perskiej.
3. Komisja Knesetu debatuje nad wnioskiem o uchylenie immunitetu posłanki
W tym tygodniu odbyło się burzliwe, kilkudniowe posiedzenie komisji Knesetu. Dyskusja dotyczyła wniosku o uchylenie immunitetu karnego posłanki Likudu, Tally Gotliv. Postawiono jej zarzuty ujawnienia tożsamości czynnego, tajnego agenta Szin Bet (Służby Bezpieczeństwa Ogólnego). Agent ten prywatnie jest mężem dr Shikmy Bressler – jednej z głównych liderek ruchu protestu przeciwko reformie sądownictwa. Według doniesień medialnych prokuratura zarzuca Gotliv, że świadomie i wielokrotnie ujawniała dane agenta w mediach społecznościowych, promując przy tym bezpodstawne teorie spiskowe dotyczące ataków z 7 października.
Podczas pełnej emocji sesji Gotliv twardo broniła swoich działań, twierdząc, że immunitet parlamentarny jest „święty”, a upublicznienie tożsamości funkcjonariusza stanowiło element wykonywania jej mandatu publicznego.
Jej zachowanie zmieniło salę obrad w chaotyczne widowisko. Posłanka wyświetlała materiały wideo mające dowodzić rzekomej „zdrady” najwyższych urzędników resortu obrony, agresywnie drwiła z parlamentarzystów opozycji, a prokuraturę nazwała wprost „wrogami rządu” działającymi na wzór „organizacji przestępczej”.
Na posiedzeniu pojawiła się osobiście – co należy do rzadkości – prokurator generalna Gali Baharav-Miara, by argumentować przeciwko utrzymaniu immunitetu. Baharav-Miara podkreśliła, że „bezpieczeństwo informacji nie jest chronione immunitetem”, a posłowie nie mogą unikać odpowiedzialności karnej w przypadku ewidentnych przestępstw wymierzonych w bezpieczeństwo państwa. Zamiast jednak odciąć się od działań Gotliv, prawicowi członkowie koalicji rządzącej wykorzystali posiedzenie do skoordynowanego ataku na prokurator generalną. Wielokrotnie przerywali jej wypowiedzi, zarzucali jej motywowane politycznie prześladowania i zakłócali obrady do tego stopnia, że posiedzenie trzeba było na krótko zawieszić.
Analiza prawna przygotowana przez Israel Democracy Institute (Izraelski Instytut Demokracji) wskazuje, że choć immunitet materialny trwale chroni parlamentarzystów w ramach ich funkcji ustawodawczych, to nigdy nie obejmował on rażących naruszeń bezpieczeństwa państwowego. Oczekuje się, że komisja przegłosuje wniosek, zanim trafi on pod obrady plenarne Knesetu. Tam koalicja posiada większość niezbędną do tego, by skutecznie chronić Gotliv przed procesem sądowym aż do końca bieżącej kadencji parlamentu.
Dziękujemy za lekturę naszego cotygodniowego przeglądu wiadomości z Izraela! Ten post jest publicznie dostępny, zachęcamy więc do jego udostępniania.
4. IDF unieszkodliwiły bojownika Hezbollahu, który przekroczył granicę z Libanem
Siły Obronne Izraela zneutralizowały podejrzanego o przynależność do Hezbollahu bojownika, który zdołał przeniknąć na północ terytorium kraju. Według doniesień medialnych mężczyzna był ubrany w mundur wojskowy, a przy sobie miał pistolet oraz nóż. Wstępne dochodzenie armii wykazało, że napastnik pokonał ogrodzenie graniczne i ukrył się w opuszczonym posterunku na zamkniętym terenie wojskowym, około 1200 metrów od miejscowości Margaliot. Zamierzał tam przeprowadzić atak na stacjonujących w pobliżu izraelskich żołnierzy. Zanim jednak zrealizował ten plan, oddziały IDF zidentyfikowały zagrożenie, otworzyły ogień i zabiły go na miejscu.
Infiltracja ta wywołała głębokie zaniepokojenie w dowództwie, jako że doszło do niej pomimo zakrojonych na szeroką skalę operacji IDF w sąsiednich sektorach południowego Libanu. Wojsko wszczęło oficjalne śledztwo operacyjne mające zbadać luki systemowe i techniczne, które pozwoliły bojownikowi ominąć systemy monitoringu granicznego i pozostać niezauważonym. Jak podaje izraelska prasa, incydent wywołał duże poruszenie wśród lokalnych władz. Burmistrz Metulli zażądał od armii zniesienia wszelkich ograniczeń operacyjnych wzdłuż północnej granicy, by zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom regionu. Siły Obronne Izraela utrzymują stan podwyższonej gotowości wzdłuż tzw. Niebieskiej Linii, podczas gdy na miejscu infiltracji trwają szczegółowe czynności śledcze.
5. Koalicja Netanjahu forsuje projekt ustawy nadającej studiowaniu Tory status konstytucyjny
W Knesecie narasta kryzys polityczny spowodowany tym, że koalicji rządzącej nie udało się uchwalić ustawy zwalniającej charedim (ultraortodoksyjnych Żydów) z poboru do wojska. W odwecie ugrupowania religijne odmówiły poparcia dla większości rządowych projektów ustaw, uzależniając swoje głosy od uzyskania wymiernych korzyści dla własnego elektoratu. W efekcie ortodoksi wywierają silną presję na koalicję, domagając się alternatywnych regulacji prawnych.
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych projektów jest ustawa nadająca formalny, wysoki status osobom studiującym Torę, która zrównuje naukę w jesziwach ze służbą wojskową w IDF. Dzieje się tak w sytuacji, gdy charedim konsekwentnie odmawiają stawienia się do poboru, mimo istniejących wymogów prawnych.
Nowe przepisy mają zagwarantować ultraortodoksom studiującym Torę takie same przywileje finansowe i socjalne, jakie przysługują żołnierzom odbywającym trzyletnią służbę zasadniczą oraz wielomiesięczną służbę rezerwową (szczególnie intensywną po wydarzeniach z 7 października). Jeśli ustawa przejdzie, charedim będą mogli kontynuować naukę w jesziwach, pobierając świadczenia identyczne z żołnierskimi. Zwolennicy projektu z ław koalicyjnych przekonują, że jedyne państwo narodu żydowskiego ma obowiązek chronić studia nad Torą – tradycję, która spajała naród przez pokolenia. Ich koronnym argumentem jest twierdzenie, że skoro Tora chroni naród żydowski, to państwo żydowskie powinno chronić Torę.
Cotygodniowe podsumowanie wiadomości z Izraela
Kategorie: Uncategorized


Mój komentarz był a propos zwolnienia studentów Tory, i nadania przywilejów wojskowych, ze służby.
To jest bez sensu! Dlaczego nikt nie komentować?