
Autor Barry Shaw
Farzana Matin przywozi ze sobą do Ameryki bagaż doświadczeń z Bangladeszu. Odkrywa TikToka oraz Instagrama, nieco poprawia urodę i zaczyna nazywać siebie „dziennikarką” oraz „influencerką”.
Ukrywając się pod pseudonimem „Naley By Nature”, gromadzi prawie 900 000 obserwujących. Jako broń wykorzystuje gwałtowny wzrost współczesnej antysemityzmu, ledwo zamaskowanego pod pozorem krytyki Izraela. Przedstawia palestyński kult śmierci – uosabiany przez Hamas i Palestyński Dżihad Islamski – jako niewinne ofiary „podłych Żydów”.
Poprzez dezinformację i manipulację kłamstwami przyczynia się do normalizacji nienawiści wobec Żydów, poddając swoich fanów praniu mózgu, które wpędza ich w szał modnej i powszechnie akceptowanej nienawiści.
Bezrefleksyjnie powiela porównania do Holokaustu i ludobójstwa, obracając je przeciwko Izraelowi. Bliski Wschód – region wrzący od wściekłej i brutalnej nienawiści do Żydów – przedstawia jako ofiarę izraelskiej agresji, podczas gdy działania Izraela są w rzeczywistości obroną własną, tak jak miało to miejsce w przypadku ataku z 7 października.
Natychmiast podchwytuje i promuje teorie o rzekomym, nieproporcjonalnym wpływie lobby żydowskiego na rządy i media. To skłania każdą myślącą osobę do pytania: czy to właśnie z powodu tych rzekomych „wpływów żydowskich” relacje medialne na temat Izraela są tak skrajnie negatywne?
Dla tej kobiety „ludobójstwo w Strefie Gazy to demoniczny Holokaust”. Opisuje Palestyńczyków jako ludzi, którzy wyglądają, jakby „przeszli przez obóz koncentracyjny”, podczas gdy porwanych izraelskich zakładników nazywa „izraelskimi jeńcami wojennymi”, twierdząc, że są oni „promienni” i „zdrowi”.
W jej oczach Izrael „realizuje marzenia nazistowskich Niemiec”, a Gaza to „obóz koncentracyjny pod gołym niebem”.
Wojna w jej narracji nie jest odpowiedzią na zainicjowaną przez Palestyńczyków islamską serię ludobójczych mordów i gwałtów. Zamiast tego opisuje ją jako wojnę o „żydowską supremację”, twierdząc, że Izrael to „projekt ekspansjonistyczny” oraz „bestia, która puści z dymem cały świat”. Utrzymuje, że „Izrael nie chce pokoju ze swoimi sąsiadami”. Całkowicie przemilcza przy tym szereg ustępstw poczynionych przez Izrael w celu ułagodzenia nieprzejednanych palestyńskich Arabów – w tym, rzecz jasna, całkowite wycofanie wszystkich Żydów ze Strefy Gazy. Była to przecież nieudana próba zawarcia pokoju z palestyńskim kultem śmierci, którego jedynym celem jest eksterminacja lub fizyczne usunięcie wszystkich Żydów.
Oto portret antysemitki, która przybywa do Ameryki i ujawnia zindoktrynowaną wściekłość, jaką nasiąknęła w swoim rodzinnym Bangladeszu. Dziś buduje karierę i reputację na rozpowszechnianiu w USA tamtejszych kłamstw i nienawiści, trafiając do bezmyślnych młodych Amerykanów, którzy wyżej cenią panującą modę niż prawdę.
Barry Shaw
The View from Israel
Izraelski Instytut Studiów Strategicznych
Kiedy Trzeci Świat wywiera wpływ na zachodnich idiotów
Kategorie: Uncategorized


Te jeden z najbiedniejszych krajow na swiecie-sztuczny twor rozpadu imperium brytyjskiego,wzorcowy shit-hole kraj—Bangladesh ma wyjatkow olbrzymia liczbe ,bardzo glosnych w mediach antysemitow.Pod tym wzgledem wyprzedzaja nawet chyba Pakistan.Jedyna moja nadzieja ,ze poziom wody w Zatoce Bengalskiej sie podnosi…