Autor BTN

Za kulisami narracji 📣
Okłamywano Was. Systematycznie, celowo i od dziesięcioleci – w sprawie jednego z najczęściej omawianych narodów na świecie. Ludzi, których, jak sądzicie, rozumiecie i znacie. Narracja ta jest tak głęboko zakorzeniona w zachodniej kulturze, że jej kwestionowanie wydaje się herezją. Aby wyjaśnić, jak to oszustwo się zaczęło i dlaczego trwało tak wiele lat, chcę Wam opowiedzieć bardzo znaną bajkę – „Nowe szaty cesarza”.
Do królestwa przybywa dwóch oszustów. Nazywają się krawcami, najlepszymi na świecie, i składają cesarzowi ofertę nie do odrzucenia: garnitur z tkaniny tak niezwykłej, że posiada wyjątkową właściwość. Jest całkowicie niewidzialna dla każdego, kto jest głupi lub nie nadaje się do pełnienia swojej funkcji.
Cesarz zamawia garnitur i płaci hojnie. Krawcy rozstawiają krosna, pracują z wielkim zapałem, a nie wytwarzają absolutnie nic. Krosna są puste. Nie ma tkaniny ani nici. Jest tylko pozór tkania i złoto znikające w ich kieszeniach.
Tłum czekał tygodniami na wielką chwilę – odsłonięcie stroju wartego fortunę. Cesarz stanął przed lustrem i zachwycał się. Jego doradcy wstrzymali oddech i ogłosili: „To arcydzieło!”. Tłum wypełniający ulice wybuchnął entuzjazmem; nikt nie odważył się być tą jedyną osobą, która nie widzi tego, co rzekomo widzą inni. Milczenie oznaczało bezpieczeństwo i przynależność.
Wtedy dziecko krzyknęło to, o czym każdy już wiedział:
Cesarz jest nagi!
Świat zachodni od lat wpatruje się w puste krosna. Dziennikarze, profesorowie, prezydenci. Wszyscy kiwają głowami w stronę tkaniny, opisując jej splot i karząc każdego, kto wskazuje na pustkę i zadaje proste pytanie:
Czy cokolwiek z tego jest prawdą?
„Nowe szaty cesarza” nie opowiadają o oszustwie, lecz o cnocie. Ludzie nie byli głupi – oni się bali. Bali się być tą jedną osobą w pomieszczeniu, która wyłamuje się ze wspólnej wizji. Na Zachodzie mamy na to nazwę: konformizm polityczny. Stado porusza się razem. Jeśli nie widzisz tkaniny, to Ty jesteś problemem. Jesteś ignorantem i głupcem.
Tak właśnie rodzą się niebezpieczne idee i dokładnie w ten sposób rozpoczęła się „palestynizacja” Zachodu – proces, w wyniku którego Palestyńczycy stali się idealną ofiarą, świętą sprawą, którą należy czcić i ratować za wszelką cenę.
Palestynizm jako symbol
Przyjrzyjmy się palestynizmowi przez pryzmat starej zasady: „Powiedz mi, kim są twoi przyjaciele, a powiem ci, kim jesteś”. Nie będziemy tu analizować Palestyńczyków przez pryzmat ich konfliktu z Izraelem. Ta historia została zmanipulowana do niepoznania. Zamiast tego spójrzcie na nich przez inne lustro – sojuszników, którzy ich wybrali, reżimów, które ich przyjęły, i ruchów, które maszerowały u ich boku.
Pierwszy sojusznik: Wielka Brytania (1920–1948)
Kiedy w 1920 roku ustanowiono mandat brytyjski, Arabowie mieszkający między Jordanem a Morzem Śródziemnym nie nazywali się jeszcze Palestyńczykami. Wielu z nich przybyło tam niedawno, przyciągniętych możliwościami, jakie stworzyła imigracja żydowska – osuszaniem bagien i budowaniem miast.
Brytyjczycy zaoferowali tym Arabom ramy polityczne i drogę do samostanowienia. Była to okazja do budowania. Zatem budowali – ale nie uniwersytety. Zbudowali etos przemocy wobec Żydów. Nie wobec Brytyjczyków, bo nigdy nie chodziło o antykolonializm. Brytyjczycy byli przydatni – blokowali imigrację Żydów i pomagali tworzyć arabską tożsamość tam, gdzie wcześniej istniały jedynie więzi plemienne.
Pod brytyjską ochroną masakrowali żydowskie rodziny w ich domach, zabijali wiernych w synagogach, gwałcili i okaleczali. W Hebronie, Jerozolimie, Safedzie. Rok po roku – zanim powstało państwo Izrael, zanim pojawiła się „okupacja”, zanim na ulicach stanął choćby jeden izraelski żołnierz. Język wyzwolenia pojawił się później, by ubrać dżihadystyczną wizję podboju w szaty akceptowalne dla świata.
Drugi sojusznik: nazistowskie Niemcy (1936–1945)
Brytyjczycy mianowali przywódcę Arabów – Haj Amina al-Husseiniego – Wielkim Muftim Jerozolimy. Zamiast budować pokój, stworzył on ruch oparty na jednej obsesji: wypędzeniu Żydów. W 1941 roku zasiadł naprzeciw Adolfa Hitlera w Berlinie.
Dlaczego Hitler? Bo al-Husseini uznał nazistów za jedyną siłę gotową do całkowitej eksterminacji Żydów na Bliskim Wschodzie. Hitler potwierdził jego nadzieje: wojna z Żydami w Europie i w Palestynie to ta sama walka. Ojciec palestyńskiego nacjonalizmu i Führer planowali to samo – z tych samych powodów.
Trzeci sojusznik: Związek Radziecki
Gdy III Rzesza upadła, pałeczkę przejęło KGB. Sowieci zrozumieli, że jawna przemoc etniczna źle wygląda. Językiem nowej epoki stało się „wyzwolenie” i „antykolonializm”. Aby zdobyć sympatię świata, nie mówiono już o „zepchnięciu Żydów do morza”, lecz o „prawach ludu rdzennego”.
Wywiad radziecki stworzył palestyńską narrację jako broń zimnej wojny. Jaser Arafat, z pochodzenia Egipcjanin, był produktem tej machiny. Wyszkolony przez Sowietów, nauczył się mówić językiem wyzwolenia, kierując organizacją (OWP), której statut wzywał do zniszczenia Izraela. W latach 70. cesarz ubrał nowe szaty, a zachodnia lewica oklaskiwała ich splot.
Czwarty sojusznik: Jordania (1948–1971)
Jordania zaanektowała Zachodni Brzeg i nadała Palestyńczykom obywatelstwo. Jednak Arafat i jego ludzie stworzyli „państwo w państwie”, terroryzując gospodarzy. Po serii porwań samolotów król Husajn stracił cierpliwość. W tzw. Czarnym Wrześniu jordańska armia zabiła tysiące bojowników OWP, a resztę przepędziła do Libanu.
Piąty sojusznik: Liban (1971–1982)
Scenariusz się powtórzył. OWP przejęła kontrolę nad południem kraju, tworząc „Fatahland”. Prowadzili własne sądy i wciągnęli Liban w krwawą wojnę domową. W 1982 roku drugi kraj arabski wyrzucił ich siłą. Bojownicy rozproszyli się, a Arafat uciekł do Tunisu.
Szósty sojusznik: Kuwejt (1990)
Kuwejt finansował OWP, dopóki Saddam Hussein nie najechał tego emiratu. Arafat poparł agresora. Po wojnie Kuwejt nie bawił się w dyplomację – wydalił 300 tysięcy Palestyńczyków w kilka miesięcy i odciął wszelkie fundusze.
Siódmy sojusznik: Iran i Katar
Dziś Iran dostarcza broń i szkolenia dla Hamasu, chcąc wiecznej wojny. Katar natomiast dostarcza „opakowanie”. Dzięki miliardom dolarów i stacji Al Jazeera, każda zbrodnia Hamasu jest przedstawiana jako akt oporu. To najbardziej udana operacja propagandowa w historii. Jordania, Liban i Kuwejt ich wyrzuciły. Syria próbowała ich zniszczyć. Egipt zawarł pokój z Izraelem. Tylko Zachód wciąż wierzy w narrację.
Ostatni sojusznik: Świat Zachodni
Zachód przestał zadawać pytania. Przyjął palestyńską narrację, bo pasowała do teorii o ucisku. Ale rzeczywistość weryfikuje teorię.
W 1992 roku Dania przyjęła 321 palestyńskich uchodźców. Przez trzy dekady śledzono ich losy w idealnych warunkach państwa opiekuńczego. Wyniki z 2019 roku: 64% z nich miało kartoteki kryminalne. 34% ich dzieci – również. Zdecydowana większość żyła z zasiłków. Tu nie można było winić Izraela. To był ten sam etos, przeniesiony do Skandynawii. Zachód spojrzał na te liczby i odwrócił wzrok.
W 2025 roku Izrael zajął 8. miejsce w rankingu najszczęśliwszych krajów świata. Mimo wojny i rakiet. To ślad cywilizacyjny – etos życia i tworzenia. Po drugiej stronie mamy ruch, który nie zbudował ani jednego szpitala, który nie byłby składem broni.
Słynne hasło „Od rzeki do morza” w języku arabskim kończy się słowami: „arabska i wolna”. Bez Żydów. Zachód dostał uładzone tłumaczenie, bo potrzebował kłamstwa, by czuć się komfortowo.
Wybór nigdy nie dotyczył granic. To wybór między etosem życia a etosem śmierci. Powiedziano Wam, byście wybrali stronę. Nigdy nie powiedziano Wam, czym te strony naprawdę są.
Teraz już wiecie.
Wszyscy okłamują Was w sprawie Palestyńczyków
Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Kategorie: Uncategorized


Poeta Nathan Alterman napisal poem o palestyncach i ich poplecznikach.
Original byl po hebrajsku, przetlumaczone kiedys pezez Sare Honig :
A clear night. Treetops shiver,
Vibrating the view with an airy whisper.
From above, Arab evening stars
Sparkle over an Arab land.
The stars wink and flicker
And bestow their quivering glitter
Upon the tranquil city Al-Quds
In which once reigned King Daoud.
And from there they gaze and witness
The city of El Halil in the distance.
The city of Father Ibrahim’s tomb,
Ibrahim who begat Is’hak.
And then the clever rays so fast
Rush the golden glow to cast
Where the waters of the river El Urdun flow,
Where Ya’acub once did go.
A clear night. With an airy wink
The stars legitimately blink
Over the mountains of an Arab land
Which Mussa from afar beheld.
O co chodzi w całej tej dyskusji ?
Jeśli chodzi o wpuszczanie Arabów / muzułmanów do Europy, to znamy z własnego podwórka niszczycielskie efekty tej głupoty.
Jesli chodzi o żydowski syjonizm versus « kolonializm » to sprawa jest całkiem jasna i nie wymaga wielkich wywodów ;
Gdziekolwiek się kopie w ziemi Izraela, wszędzie są ślady historii i cywilizacji narodu żydowskiego. Archeologia jest niezbitym dowodem czyja była ta ziemia i kto tam mieszkał od zawsze.
A wystarczy spojrzeć na mapę żeby się uśmiać z teorii « kolonizacji » : Izrael to przecinek na mapie, poszatkowany koloniami arabskimi tzw. « Zachodniego brzegu « czyli Judei i Samarii – same te nazwy świadczą o historycznie żydowskiej ziemi – i dlatego ją przemianowano tak idiotycznie.
Ten żydowski przecinek na mapie jest zatopiony w olbrzymich , słabo zaludnionych obszarach ziem arabsko-muzułmańskich gdzie miejsca jest więcej niż dosyć dla wszystkich tzw. « Palestyńczyków ».
A że nikt ich nie chce bo rozwalają każdy kraj od środka, tak jak teraz rozwalają Europę, to o tym się milczy.
Trzeba nie mieć cienia przyzwoitości żeby wyrywać Żydom jedyny bezpieczny skrawek ziemi jaki posiadają. A że wyrywają to właśnie Europejczycy po Holokauście to świadczy o ich wyjątkowej nikczemności, nie wspominając ich histerycznej głupoty « kochania Palestyńczyków » . Mysle ze szkoda czasu na dalsze dyskusje w tej sprawie. Ziemia Izraela była, jest i musi pozostać żydowska.
Meska Raisa Abramowna z prowincji frncuskiej powtarza palestynskie dane, zanizne 10 razy.. Tak wiec jego ” tylko 40 000″ arabow osiedlilo sie w Mandacie contra 400 000 z danych oficjalnych sa ”tlumaczone” : ” To tylko robotnicy naplywowi..” tak jak gdyby robotnicy naplywowi z dzisiejszej Algierii czy Maroka do Francjii nie osiedlali sie tam i nie sprowadzali rodzin
Leonie, a przeczytał przynajmniej Morrisa ? Morris sam uważa się za syjonistę, opracowywał otwarte archiwa izraelskie, poczytaj żeby dowiedzieć się faktów, możesz je oceniać inaczej niż Morris, ale bez faktów, opartych na izraelskich archiwach, trudno prowadzić inteligentną rozmowę.
Beny Morris, Ilan Pappe, Avi Schlaim – rzeczywiscie bardzo ” objektywni” historycy , ZSRR by sie mogl uczyc od nich propagandy.
To dziecko wolajace: Alez król jest nagi! W bajce to ludziom otworzylo oczy.
A w dzisiejszej rzeczywistosci??
Dzisiaj dostaje odpowiedz: co ty tam gadasz to syjonistyczna hasbara… Nie zamierzam takich rzeczy sluchac ani tracic czasu na hasbara.
Leonie,
ottomańskim priorytetem na okupowanych terenach było ściąganie podatku i dlatego w Palestynie stworzyli duże gospodarstwa rolne które mogły płacić duże podatki. Fermy te rosły, ich właściciele często mieszkali stolicach arabskich i od tych ”absentee landlords” skupowano duże połacie uprawnej ziemi. Do roku 1940 przybyło około 450-500,000 emigrantów, którzy zajęli miejsce dziesiątków tysięcy arabskich rodzin. I oczywiscie jak sam piszesz, zaczęto uprawiać ugory i inne nieuprawiane zimie, przybyła jednak masa ludzi, w nowych falach aliji było już w 1948 roku 600-700,000 Żydów w mandatowej Palestynie i 1,2 mln Arabów.
Imigracja arabska jest oceniana na 50,000 do 1948 i oczywiscie trend się obrócił pa wojnie 1948; 700,000 Arabów wysiedlono w czasie i po wojnie 1948.
Bardzo radze przeczytać jakąś prawdziwa ksiazke historyczna o tych czasach, rzeczywistość jest znacznie ciekawsza niż te przepychanki i głupawa propaganda jak w tym artykule który komentuje.
Po angielsku i pewnie po hebrajsku , Benny Morris ”Righteous Victims” , i uniwersytecki podręcznik av Mark Tessler. Jeżeli interesuje cie demografia to są facsimile brytyjskich spisów (mój faworyt) jak i ”The population of Palestine” Justin McCarthy.
Co tu ” godne podziwu” ? Sa zaprzeczajacy obozy koncentracyjne i sa palestyncy i ich poplecznicy z bzdurami o ” Palestynie i jej ludnosci od tysiecy lat”.
Byl taki Erekat, kory zdechl juz, ciagle w TV mowiacy o tym, jak to on, z Jericho ,najstarszym miescie Swiata…
No i ani BBC ani CNN nie zapytali go ” No dobrze, twierdzisz ze twoja rodzina jest tam od setek lat, ale zapisy ludnosci z Mandatu mowia ze rodzina Erekat, Beduini z dzisiejszej Arabi Saudyjskiej, przybyla do Jericho w 1927 ?”
Mowiac o Beduinach, duza czesc Beduinow na Negevie wcale nie sa z tamtad, wwedrowali z Egiptu po powstaniu Izraela az do kilkunastu lat temu, kiedy potulni Izraelczycy w koncu zamkneli to.
Do ”dwiecznej ludnosci palestynskiej” nalezy tez plemie murzynskie z Czadu w Afryce, ktore wwedrowalo do Mandtu w latach 30tych.
Nic to nie zmieni meskiej Anki Grupinskiej z prowincjonalnej Francji, masochizm, glupota, chec podlizywania sie za silne.
Wlodek S.: twój anty-syjonizm byłby godzien podziwu gdyby nie był oparty na pro-palestyńskiej manipulacji. Od kogo Żydzi kupowali ziemię jeśli nie od arabskich właścicieli? Nic więc dziwnego, że arabscy arendarze, jeśli wogóle tacy byli, choć tracili czasowo zatrudnienie znajdowali je u nowych, żydowskich właścicieli. Pomijasz wygodnie to, że większość terenów zakupionych przez Żydów to były nieuprawiane ugory i dopiero żydowscy rolnicy je użyźnili. Przypomina mi się podróż po linii demarkacyjnej w roku 1968, kiedy to zachodnia strona nowej granicy była pokryta zielenią i uprawami a wschodnia, ex-jordańska, była jeszcze upiornie szara. Żydowskie osadnictwo w brytyjskim mandacie Palestyny spowodowało napływ arabskich przybyszów z Egiptu, Jordanii, Libanu i dalszych okolic do pracy w kibucach, moszawach i rozbudowujących się miastach. Była to emigracja dalece nie ”pomijalna”…
« Wielu z nich przybyło tam niedawno, przyciągniętych możliwościami, jakie stworzyła imigracja żydowska – osuszaniem bagien i budowaniem miast.«
A jak bylo naprawdę?
Z chwila kiede Jewish Colonial Trust albo Jewish Colonial Assosiation kupily uprawna ziemię i osadzily na nich kolonistów, wpowiadano Arabom arendę i ci tracili srodki utrzymania i nierzadko domostwo, dotyczylo to dziesiatków tysięcy.
Regula « zydowska praca » nakazywala szukać beztobotnego Zyda w calej mandatowej Palestynie zanim zatrudniono Araba, ale tylko tymczasowo.
W miarę ekspansji ekonomii zydowskiej, ekonomia arabska tez rosla ale o wiele mniej. Spisy ludnosci pokazuja pomijalna emigrację arabska.
Reszta artykulu rownie rzetelna.