In memory of George Floyd

Ewa Herbst


 

W poniedziałek 25 maja 2020 George Floyd został zamordowany przez białych policjantów wezwanych w sprawie $20 fałszywego banknotu, którym ktoś zapłacił w sklepie. Został skuty i leżał na ziemi nie stawiając oporu. Dwaj policjanci siedzieli na nim, a trzeci klęczał mu na szyi ze spokojnym wyrazem twarzy i jedna ręką w kieszeni. Czwarty policjant z rękami w kieszeniach przyglądał się. Przechodnie próbowali interweniować. George Floyd powtarzał „I can’t breathe”.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

My tears are real,
I am crying my words.
Last time I did it
was when I was expelled
from my country
for being a Jew.

I am American now
and I choose to be Black!

Ewa Herbst
Autorka zbioru poezji „Dokument Podróży”
https://austeria.pl/produkt/dokument-podrozy-wiersze/

9 komentarzy to “In memory of George Floyd”

  1. Wzruszający wiesz siostrzyczko!

    A do kolegów i koleżanek, czy tak trudno jest zobaczyć człowieka w ofierze brutalności policyjnej przemocy ? Wiele razy się zastanawiam jak jest albo powinna być lekcja koszmarów XX wieku, taka najbardziej podstawowa? Powinno być chyba słuchanie ofiar, a szczególnie takich, które nam z jakichś przyczyn nie są znajome, bliskie czy mamy do nich niechęć. I nie traktowanie ludzi jaka reprezentantów czegoś tam tylko indywidualnie, cierpi się indywidualnie.

    I nie trzeba tez wpadać w pulapke ”whataboutyzmu”
    https://en.wikipedia.org/wiki/Whataboutism

  2. Ewa Herbst 08/06/2020 at 19:25

    Ciekawe, że aż tyle emocji wzbudził mój wiersz, napisany spontanicznie by wyrzucić z siebie przerażenie i sprzeciw po zobaczeniu bestialskiego zabójstwa dokonanego przez amerykańskiego policjanta. Nie bardzo rozumiem na jakiej podstawie niektórzy komentatorzy uważają, że mają prawo mówić mi co powinnam czuć, czy zakładają, że znają moje reakcje i poglądy. Ten blog nie powinien być miejscem na agresywne komentarze, a raczej forum na którym możemy z sobą dyskutować z respektem dla różnorodności naszych odczuć i poglądów. W tym duchu chcę odpowiedzieć na kilka komentarzy.
    Absolutnie zgadzam się z Jarosławem K, że istnieje rozległa skala szarości i też z wielkim zainteresowaniem przeczytałam wywiad z Jerzym Jedlickim „Tematy, których nie da się uśpić”. Pokazuje on w doskonały sposób dylematy czy o czymś mówić czy nie w danej rzeczywistości i momencie historycznym. Większość spraw w życiu nie jest czarno-biała. Tak, w USA jest wiele spraw nie przerobionych, które mają daleko idące konsekwencje. Są gangi, które w pierwszych dniach marszów protestacyjnych skorzystały z okazji. Było dużo rozboju i rabunków, łącznie z podpaleniami, które dzięki wielu dziennikarzom były pokazane na bieżąco. To nie było, jak pisze Ewa K, w imię antyrasizmu, to był zwyczajny bandytyzm. Policja nowojorska przyznała, że monitorując internet przegapiła to skrzykiwanie się rabusiów.
    Z drugiej strony, wielotysięczne spokojne marsze w całej Ameryce przeciwko brutalności policji, marsze ludzi o różnym kolorze skóry, nie mają z tym nic wspólnego. Jarosław K pisze „Na policje spadlo zajmowanie sie bezdomnymi, psychicznie chorymi czy zniszczonymi przez rozne nalogi ludzmi” – to prawda. W mieście Nowy Jork planuje się obecnie przeniesienie środków na ten cel z policji do innych, bardziej do tego odpowiednich organizacji socjalnych i zostawienie policji jej podstawowej roli. Policja w USA nie jest państwowa tylko lokalna, opłacana z podatków mieszkańców i odpowiedzialna (teoretycznie) przed nimi. W różnych miastach mówi się o ustanowieniu lokalnych cywilnych reprezentantów, mających na celu kontakt między policją i mieszkańcami oraz wgląd w rejestry wykroczeń policjantów, które aktualnie nie są ujawniane. Jednym z dużych problemów są bardzo silne związki zawodowe policji, które to blokują. Pomimo, że większość policji jest w porządku, zabójstwo Georga Floyda nie było sprawą odosobnioną, co wywołało protesty przeciw brutalności policji w całej Ameryce. Śmierć Georga Floyda stała się symbolem problemu, który istnieje od lat, i chyba tak to trzeba traktować.

  3. Ewa Korulska 08/06/2020 at 00:25

    Zamieszki, rabunki i rozboje w Ameryce przybierają surrealistyczne wymiary. W imię antyrasizmu zabija się, lub podpala domy niewinych ludzi, apeluje do rozwiązania policji ktora ma bronic porządku. Pełna anarchia i upadek wartości ludzkich. Dobro staje sie złem, a zło-dobrem.
    W tym zwariowanym świecie ja juz wole być sobie spokojna rasistką niż wojująca antyrasistka. A łzy i współczucie zachowam dla niewinnych ofiar bandytyzmu, terroryzmu i antysemityzmu, nie dla handlarzy narkotykami i kryminalistów, nieważne jakiego koloru skory sa. Bo jeśli „black lifes matter „ to dlaczego tylu jest czarnych bandytow ?
    Zabijają się miedzy soba !
    Wczoraj w Zurychu była manifestacja antyrasistowska, Przebiegła spokojnie.
    Dziś rano na dworcu w Zurychu czarny młodociany z Afryki pobił kolegę prawie na smierć. Nikt jakos nie reaguje.
    Jak czarny zabija , to jest normalna rzecz, nie ma o czym mowic. Jak biały zabija to ajwaj !
    To dopiero jest rasizm !

  4. Teresa Edelman 07/06/2020 at 19:20

    Piękny wiersz, Ewo! Mnie się też zebrało na płacz jak zobaczyłam tą scenę, tego sadystę z ręką w kieszeni kiedy mordował człowieka. Nie wierzylam wlasnym oczom. Dobrze, Ewo, że zareagowałaś tak pięknie i osobiście. Czapka z głowy!

  5. Leon Schatz 07/06/2020 at 18:57

    Do p. Ewy Herbst

    Pani lzy sa bardzo wybiorcze.
    Kiedy oplakiwala pani ofiary atakow terrorystycznych na swiecie i w Izraelu ???
    Ofiary rezimow Burmy, Chin, Syrii, czy Pakistanu ???
    Poprawnosc polityczna czesto jest obrzydliwa , nie uwaza pani ?

  6. Jarosław Kosiaty 07/06/2020 at 13:28

    Jeszcze a propos aktualnej sytuacji w USA i na świecie polecam wywiad z Przemysławem Wielgoszem, redaktorem naczelnym polskiego wydania miesięcznika „Le Monde diplomatique”, zatytułowany „Cięższe czasy nie przychodzą do nas niespodziewanie”: https://bit.ly/3dHPLLg
    Moją uwagę zwrócił m.in. poniższy fragment: „- Jak na przykład hierarchia społecznej istotności zawodów – w dobie pandemii nie da się jej widzieć tak jak pół roku temu. – Bo praca pielęgniarki, lekarza, ekspedientki czy kuriera okazuje się istotniejsza niż szefa działu PR tej czy innej firmy. W 1968 roku w Nowym Jorku zaczęli strajkować śmieciarze. W zaledwie kilka dni miasto ogarnął paraliż, a wszyscy zobaczyli, co się dzieje, gdy ci ludzie nie pracują. W efekcie śmieciarz z zawodu pogardzanego stał się szanowanym, do dziś towarzyszą tej pracy świetne pakiety socjalne, wiele osób bez żadnej przesady o niej marzy. Dwa lata później w Irlandii zastrajkowali bankierzy. Trwało to ponad pół roku i nikt tego nie zauważył. Ciekawe, prawda?”.

  7. Jarosław Kosiaty 07/06/2020 at 13:10

    Andrzej Turski (1943-2013), znany i ceniony dziennikarz radiowy i telewizyjny, często mawiał zwłaszcza do młodych koleżanek i kolegów: „Zawsze wszystko sprawdzaj”. Także w dzisiejszych czasach, mimo mnogości kanałów telewizyjnych i tytułów prasowych, najwyżej cenię sobie dyskusje ze znajomymi w Internecie. Wymieniamy się codziennie wiadomościmi, włąsnymi obserwacjami, przemyśleniami, linkami do znalezionych w sieci materiałów… Poniżej przykład – komentarz mojego kolegi lekarza z USA na temat ostatnich wydarzeń w tym kraju: „Fajnie byc takim delikatnym jesli sie jest daleko od tych wydarzen. Poszukajcie zdjec z Chciago. Po metropolii chicagowskiej kraza wieczorami autobusy z czarnymi obywatelami ktorzy opublikowali liste przemiesc ktore chca zdemolowac. Naperville, zostalo zdemolowane pare dni temu, Downers Grove ustanowilo godzine policyjna i zablokowalo zjazdy z autostrady. Podobnie w paru innych miejscach. Identyczna relacje uslyszalem od kolegi z Raleigh, NC. Oczywiscie politycznie niepoprawnie byloby cos napisac na ten temat w gazetach. Cicha, bardzo brutalna wojna roznych gett w wielkich miastach z policja toczy sie od lat. Oczywiscie glownie w demokratycznych stanach – Nowy Jork, Illinois, Kalifornia. Na policje spadlo zajmowanie sie bezdomnymi, psychicznie chorymi czy zniszczonymi przez rozne nalogi ludzmi, zaden z politykow nie ma zamiaru rozwiazac tych problemow. Dlugi, smutny temat ktory nie interesuje politykow na codzien, tylko jak cos medialnego wybuchnie, tak jak sprawa Floyda poprzednio skazanego wielkokrotnie miedzy innymi za gwalt, ktory kupowal cos placac falszywimi pieniedzmi bedac nacpany fentanylem i amfetamina, co mozna jeszcze dodac? Ciekawe z w stanach republikanskich z dostepem do broni jakos problem demolowania i niszczenia prywatnej wlasnosci jest duzo mniejszy…”. Pisząc ten komentarz i cytując powyższą wypowiedź kolegi moją intencją nie jest próba wytłumaczenia i obrony policjanta, który swoim godnym potępienia i wysokiej kary, nieadekwatnym zupełnie do sytuacji, zachowaniem doprowadził do śmierci zatrzymanego, ale chęć zwrócenia uwagi, że życie nie jest czarno-białe. Istnieje jeszcze bardzo szeroka, rozległa skala szarości (tak trafnie opisana przez Jerzego Jedlickiego w świetnym wywiadzie z Anną Zawadzką „Tematy, których nie da się uśpić”). Codziennie staram się dużo czytać, oglądać i rozmawiać, ale chyba to ostatnie najbardziej porządkuje i wzbogaca posiadaną wiedzę oraz skłania do głębszej refleksji nad obserwowanymi wokół wydarzeniami…

  8. Ewa Herbst 05/06/2020 at 15:39

    Mareczku,
    Utożsamienie się z kimś kto został brutalnie zamordowany nie oznacza, że inne złe rzeczy nie dzieją się na świecie.

  9. Marek Frodis 04/06/2020 at 19:42

    Dear Ewa,

    Could you perhaps provide a short poem about the girl that had to apologize for her „white privilege”
    Here is the link:

    http://www.smalldeadanimals.com/index.php/2020/06/04/who-benefits-from-a-real-race-war-breaking-out/

    Best regards
    Marek

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: