Uncategorized

Dlaczego świat nie obwinia Hamas za kradzież żywności?


Zosia Braun


Dagmar Lang, czeska dziennikarka publikuje kolejny artykuł o kłamstwach Hamasu, ONZ i reporterów UNRWA. (Tłumaczenie: Zosia Braun)


Pomimo chaosu informacyjnego, w jakim pogrążyła się sytuacja w Strefie Gazy, nie ma postępu w opisie obecnej sytuacji i jest to prawdą, nawet jeśli zignorujemy fałszywe wiadomości, którymi Hamas dostarcza światu. Nawet organizacje międzynarodowe, które powinny być gwarantem rzetelnych wiadomości, kłamią w prasie. Przykładem jest spór toczący się w ostatnich tygodniach, w którym z jednej strony Izrael twierdzi, że do Gazy dociera wystarczająca ilość pomocy humanitarnej, podczas gdy ONZ i organizacje praw człowieka używają wobec Izraela słów takich jak „głód, apartheid, ludobójstwo i stosowanie zbiorowej winy”.

Przykład sprzed tygodnia: oświadczenie Sekretarza Generalnego ONZ António Guterresa, że „długa kolejka zablokowanych ciężarówek z pomocą po egipskiej stronie granicy ze Strefą Gazy, gdzie ludziom grozi śmierć głodowa, jest moralnym skandalem”. Powiedział to podczas wizyty na przejściu granicznym Rafáh. Zamieścił zdjęcie zaparkowanych ciężarówek w mediach społecznościowych, gdzie znajduje się również wyjaśnienie, dlaczego samochody stoją nieruchomo. Dodając do tego wcześniejsze krzyki, że Izrael opóźnia pomoc poprzez swoje inspekcje, można odnieść wrażenie, że Izrael jest odpowiedzialny za kolumnę na przejściu między Egiptem a Strefą Gazy. Według publicznie przedstawionych informacji od sił izraelskich – którym nikt nie zaprzecza – w Rafah znajdują się ciężarówki, które już przeszły przez izraelską kontrolę.

Reuters Graphics

W związku z tym Izrael zezwala im na wjazd do Strefy Gazy. Co więcej, ciężarówki oczekujące na izraelską kontrolę (czy nie przewożą broni) powinny logicznie zatrzymać się na przejściu Nitzana, które znajduje się kilkadziesiąt kilometrów dalej na południe.
To właśnie z Nitzany po kontroli jadą do Rafy. Jak zatem to rozumieć?

Sekretarza generalnego nie można oskarżyć o fałszerstwo. W końcu później stwierdził, że „ONZ i Egipt wyraźnie muszą popracować nad wydajnością”.
Ale wszystko jest przedstawiane przez samą organizację ONZ w taki sposób, że wspiera narrację przytaczaną przez Hamas, że Izrael chce zagłodzić Palestyńczyków na śmierć. W tym samym czasie Izrael jest w stanie sprawdzić 44 samochody na godzinę, czyli więcej niż mogą przyjąć organizacje humanitarne. W przeciwieństwie do pełnych emocji i oburzenia oświadczeń ONZ, izraelska armia dostarcza bardziej przejrzystych informacji. Codziennie aktualizuje liczbę ciężarówek, które zostały skontrolowane i wpuszczone do Strefy Gazy.

Przykładowo, we wtorek 26 marca poinformowano, że dzień wcześniej do Strefy Gazy wpuszczono 203 ciężarówki z pomocą humanitarną. Łącznie 159 paczek (ważących tonę każda) zostało zrzuconych do Strefy Gazy drogą powietrzną. W Gazie działa 21 piekarni, które dostarczyły ponad dwa miliony bochenków chleba, bułek i pitota. Tymczasem strona internetowa Agencji Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA) stwierdziła: „Po ogłoszeniu nieuchronności klęski głodu, nie nastąpiła znacząca zmiana w ilości dostaw docierających do Strefy Gazy. W pierwszych dniach marca do Strefy Gazy wjeżdżało średnio 157 ciężarówek dziennie. Pozostaje to znacznie poniżej zdolności operacyjnych dwóch przejść granicznych i celu 500 dziennie”. Przed wojną, wywołaną masakrą cywilów w Izraelu przez Hamas, do 2,3-milionowej Gazy wjeżdżało 500 ciężarówek dziennie. Jednak tylko 70 z nich przewoziło żywność, reszta to materiały budowlane, zaopatrzenie dla rolnictwa lub przemysłu. Sytuacja w Strefie Gazy jest przerażająca z powodu wojny, bez możliwości budowania, produkowania czy uprawiania czegokolwiek. Zwiększenie pomocy żywnościowej jest logiczne. Pytanie brzmi, czy 80-procentowy wzrost jest wystarczający. Ale czy powinno to być więcej niż pięć razy, jak domaga się ONZ? Ile kilogramów żywności przypadałoby na osobę? Skrajnie lewicowy izraelski dziennik Ha’aretz obliczył, że potrzebnych byłoby 170 ciężarówek z żywnością pięć razy w tygodniu, aby wystarczająco nakarmić mieszkańców Gazy. Odpowiada to obecnej sytuacji.


Amerykański urzędnik powiedział izraelskim mediom, że problemem jest brak ciężarówek. Nie jest to jednak na tyle poważny problem, by Gazę dotknął głód na południu i w centrum, gdzie mieszka najwięcej ludzi. Jeszcze bardziej interesujące są inne izraelskie dane z 25 marca. Z 203 ciężarówek skontrolowanych przez Izraelczyków, 197 przekroczyło granicę Gazy, z czego 57 zostało rozwiezionych przez agencje ONZ. Kolejne siedem ciężarówek ze światową pomocą żywnościową jechało bezpośrednio do północnej Gazy. Nie wszystkie ciężarówki przejeżdżają przez Rafiah, inne przejeżdżają również przez Izrael. O co chodzi? Północna Gaza jest sama w sobie przypadkiem zamętu. UNRWA odmówiła dystrybucji pomocy w pierwszych miesiącach roku, ponieważ jest to niebezpieczne dla kierowców. Najnowsza skarga pochodzi od UNRWA, że Izrael nie chce pozwolić jej konwojom na wjazd do północnej Gazy. Izrael twierdzi, że inni już rozprowadzają tam pomoc. W przypadku północnej Gazy Izrael zdaje sobie sprawę z ryzyka niedoborów żywności i stara się temu przeciwdziałać. Nie tylko w Gazie ciężarówki są napadane przez gangi przestępcze i Hamas, który odsprzedaje żywność po wysokich cenach – nawiasem mówiąc, ONZ milczy w tej sprawie i w żaden sposób nie protestuje.


Do tego dochodzą „głodni Palestyńczycy”, co jak widać na zdjęciach jest dowodem na to, że żywności na rynkach nie brakuje. Inną sprawą jest cena. Ale to wina organizacji międzynarodowych, że szefowie Hamasu, którzy cieszą się luksusem za granicą z milionami dolarów na kontach, mogą się jeszcze bardziej wzbogacić, sprzedając darmową pomoc.


Dlatego Stany Zjednoczone zaczęły budować pływający port na morzu do rozładunku pomocy, skrzynie z żywnością zaczęły spadać z powietrza, a Izrael otworzył specjalne przejście na północy, aby pomoc dotarła do Gazy najkrótszą możliwą drogą. Zamiast pomagać politycznie, aby obie strony miały ten sam interes: obalenie reżimu terrorystycznego i złagodzenie sytuacji ludności cywilnej. Jednak od czasu ataku na Izrael ONZ bardzo otwarcie stanęła po stronie agresora. Bagatelizuje masakry izraelskich cywilów. Na przykład sekretarz generalny ONZ ds. humanitarnych Martin Griffiths stwierdził, że Hamas nie jest grupą terrorystyczną, ale ruchem politycznym. Izraelczycy już odmawiają współpracy z UNRWA. Przez lata UNRWA ignorowała ostrzeżenia Izraela, że terroryści mają zapasy broni w szkołach i szpitalach oraz że nadużywają swojej infrastruktury: zobacz centrum danych Hamasu bezpośrednio pod siedzibą UNRWA w Gazie, gdzie przewody poszły pod ziemię, ale „nikt tego nie zauważył”, a wysokie rachunki za prąd nie stanowiły problemu.

A fakt, że UNRWA zatrudnia ludzi, którzy otwarcie wspierają zniszczenie Izraela, obecny konflikt ujawnił nawet zaangażowanie niektórych pracowników w masakrę Izraelczyków 7 października 2023 roku. Hamas publikuje podręczniki opłacane przez świat, które podżegają do nienawiści wobec Izraela. ONZ stwierdziła jednak, że jest tam tylko po to, by pomagać, a nie po to, by cokolwiek kontrolować. „UNRWA jest częścią problemu. Aktywnie wycofujemy się z korzystania z UNRWA, ponieważ organizacja ta utrwala konflikt, a nie próbuje go rozładować” – stwierdził niedawno rzecznik izraelskiego rządu. Wreszcie, ostatnia rezolucja ONZ wzywająca do zawieszenia broni sprawiła, że Hamas odzyskał pewność siebie i wysunął nierealistyczne żądania. Po drugiej stronie znajduje się izraelski rząd Benjamina Netanjahu, który próbuje utrzymać się przy władzy z pomocą skrajnej prawicy.
Oczekuje się, że Izrael nie będzie sprawiedliwy w obecnej sytuacji, ale będzie miał mądrość, aby mniej izraelskich żołnierzy ryzykowało życie, aby zapewnić żywność wszystkim Palestyńczykom.


Niemniej jednak ONZ ukrywa, upolitycznia i wkleja proste slogany w mediach społecznościowych, zamiast zająć się sytuacją ludności cywilnej w Strefie Gazy.

Kategorie: Uncategorized

4 odpowiedzi »

  1. @Abram Nanes

    ”A nie by niemowlaki umierali z glodu.”

    Troche szkoda, ze ”Abram Nanes” jakos niespecjalnie sie przejmuje zydowskimi niemowlakami. Ani tymi, ktore Waleczni Bojownicy Hamasu powsadzali zywcem do piekarnikow 7-go pazdziernika, ani tymi, ktore zostaly porwane.

    Na swoj sposob tego ”Abrama” rozumiem, bo wszedzie na swiecie prasa, telewizja i wszelkie inne przekaziory maja gleboko i serdecznie w /CENZURA/ los okrutnie zameczonych i/lub pomordowanych w niewoli zydowskich dzieciakow. Darcie ryja wylacznie o tym, jaka to sroga krzywda spotyka mieszkancow Gazy.

  2. zywnosc trzeba rodzielic tak, zeby wszyscy z niej skozystali.
    Izrael rozwalil dystrybucje i powinien, jako ze stal sie wladza
    zadbac o dystrybucje, porzadek w rozdawaniu i o olosc.
    By kazdemu bylo dosyc. A nie by niemowlaki umierali z glodu.
    Zajac tereny Gazy naklada na okupanta obowiazek. Psi obowiazek.
    Na Izrael. To w Izraelu kazdy wie!

    Abram

  3. Prosto i jasno . Swiat powtarza to co US State Department mowi.
    Powtarza z radoscia, w przebudzonym sredniowiecznym zwyczaju potepiania Zydow.
    Amerykanscy Zydzi , wiekszosc z nich, bedzie i tak glosowac na tego zgnilka w Bialym Domu razem z g em Blinkenem
    Sa potulnymi sluzkami arabskich ludozercow z Dearborn .

  4. @Zosia Braun

    Czy mozna prosic o link do oryginalu (jesli oryginal ukazal sie w sieci)? A jesli oryginal dostepny tylko na papierze, to uprzejmie prosze o nazwe publikacji, tytul (w oryginale) i moze ze dwa slowa na temat autorki (tzn Dagmar Lang). Artykul bardzo ciekawy.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.