Uncategorized

Teoria nieświadomości  

Jacek Leszczyłowski

Rodzimy się z mechanizmem, który nazywam przedświadomością.  

Podczas procesu „zaznajamiania się” z rzeczami wokół nas (poprzez nasze zmysły) i z tymi,  które są w nas, mechanizmem kontrolującym jest przedświadomość, która również steruje  również powstaniem świadomości (awareness) jak i nieświadomości (unawareness).  

Jestem przekonany, że kiedy nasza świadomość jest wyłączona (co ma miejsce wtedy gdy  śpimy lub jesteśmy nieprzytomni), nasza nieświadomość kieruje nami, a gdy ta jeszcze nie jest  rozwinięta to nasza przedświadomość pełni tę rolę.  

Słyszałem o badaniach przeprowadzonych w USA gdzie stwierdzono doświadczalnie, że  nasza świadomość potrafi zinterpretować zaledwie część fal odbieranych przez nasze zmysły.  Te “kawałki” z którymi świadomości nie radzi sobie wpadają do nieświadomości (działającej  bez przerwy!) i w oparciu o nie nieświadomość decyduje czy lubimy czy nie lubimy osobę,  którą przed chwilą spotkaliśmy.  

Nieświadomość ma kluczową rolę i jest bardziej potężna/władna niż nasza świadomość. To w  tej naszej zachodniej kulturze jest nieakceptowalne więc cały proces edukacji polega na tym  by oduczać dzieci od naturalnych kontaktów z nią deprecjonując jej wartość i znaczenie.  

Dzieci mają najlepszy kontakt z nieświadomością – w 2004 roku w marcu słuchałem wywiadu z  młodym lekarzem pracującym w hospicjum dla dzieci (5-11 lat), który powiedział “proszę mnie  dobrze zrozumieć, że to co powiem to reguła a nie wyjątek, tzn zdarza się w 70% przypadków  kiedy dziecko budząc się mówi: Mamusiu! Ja dzisiaj umrę…”. Wtedy to moja teoria powstała!  

Kobiety mają bardzo dobry kontakt ze swą nieświadomością, ale myślą, że to “intuicja kobieca”  (i jak tak myślałem do czasu tego wywiadu cytowanego powyżej) podczas gdy intuicja to tylko  część (funkcjonalność) nieświadomości, która jest dużo potężniejsza.  

Mężczyźni zwykle nie mają kontaktu ze swą nieświadomością – nie wierzą, że ją mają, bo  trudno jest im przyjąć, że istnieje część ciała, której nie mogą i nie będą mogli kontrolować!  Oto rozmowa z pewnym Amerykaninem, który tak wierzył a ja na to “jest taki męski,  wykonywany obecnie w Stanach zawód, które nie da się bez nieświadomości wykonywać”, a  on na to, że nie ma takiego zawodu, a ja “kontroler lotów lotniczych” – nie odpowiedział …  

Najogólniej rzecz ujmując, wiedzę każdego eksperta w dowolnej dziedzinie zdobywa się świadomie, a także nieświadomie poprzez uczenie się i doświadczenie – wszystko to kumuluje  się w nieświadomości i jest z niej wydobywane, gdy zajdzie taka potrzeba.  

Używam słowa “nieświadomość” bo sławny nieuk z Wiednia zniszczył pojęcie podświadomości  mówiąc, że to kosz na śmieci utworzony przez świadomość, by upychać tam sprawy o których  nie chce pamiętać. Ja wolę Junga i myślę, że Psyche = świadomość + nieświadomość …  Kontakt z nieświadomością jest zwykle z konieczności nieciągły – możemy zadać jej dowolne  pytanie (najlepiej przed pójściem spać), a nieświadomość odpowie rano lub w ciągu dnia w  formie jakiejś „niespodziewanej” myśli, która przyjdzie nam do głowy… Inni mówili mi, że  dostają też rozkazy, żeby coś zrobić lub sny o przyszłości… Ja tego nie doświadczyłem.

Nasze ciało rodzi się z mechanizmem sterującym, który nazywam przedświadomością. 

Podczas procesu „zaznajamiania się” z rzeczami wokół nas (poprzez nasze zmysły) i z tymi, które  są w nas, mechanizmem kontrolującym jest przedświadomość, która również steruje również powstaniem świadomości (awareness) jak i nieświadomości (unawareness).  

Jestem przeświadczony, że kiedy nasza świadomość jest wyłączona (co ma miejsce wtedy  gdy śpimy lub jesteśmy nieprzytomni), nasza nieświadomość kieruje nami, a gdy ta jeszcze  nie jest rozwinięta to nasza przedświadomość pełni tę rolę.  

Obraz wynikający z tego procesu można wzbogacić poprzez relacje między nieświadomością i  świadomością i pewne wyodrębniane funkcjonalności – to można przedstawić za pomocą tabeli:  

Te relacje i wzbogacone funkcjonalności, o których mowa powyżej i inne, których w tej chwili  nawet nie potrafimy nazwać, nie mogą istnieć oddzielnie, a świadomości i nieświadomości nie  da się rozłożyć na części – są monolityczne. Lepsze to niż góra lodowa – nie topnieje … :).  Aby z pokorą zaakceptować moc czasu, który zwykle zmusza rzeczy do zmiany, zilustrujmy  proces dojrzewania, który, miejmy nadzieję, pomaga w procesie rozwijania samoświadomości:


Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.