Uncategorized

Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 279

Rozmowy przed Świętami

–Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych


Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Najbardziej ciepłe, rodzinne święta w całym roku. Zmęczeni ciągłymi podwyżkami wszystkiego oraz zasmuceni wojennymi doniesieniami, myślimy z niepokojem, co przyniesie nam Nowy Rok.

W czasie przedświątecznych zakupów warto posłuchać rozmów, prowadzonych przez naszych rodaków w sklepach i na ryneczkach. Sytuacja w Lidlu przed Świętami:

Facet bierze pasztet.

Jego żona: Po co Ci ten pasztet? Taki duży kawałek. Wiesz, że ja nie lubię.

Facet odkłada pasztet na miejsce.

Jego żona: No, ale jak masz ochotę na pasztet, to sobie weź.

Facet ponownie bierze pasztet.

Jego żona: Ale jak nie zjesz całego, to spróbuj tylko wyrzucić.

Facet odkłada pasztet.

I to jest właśnie taki moment, kiedy ma się ochotę podejść do drugiego człowieka i życzliwie uściskać go przed Świętami. 🙂

Jeden ze znajomych podzielił się taką anegdotą:

Idę do babci z owczarkiem. Dziadek bierze nóż i idzie do lodówki.

Babcia (czujna): Po co idziesz do lodówki?

Dziadek: Chciałem dać psu kiełbasę…

Babcia: Psu kiełbasę? Zwariowałeś?

Dziadek krojąc plasterek: Tylko kawałeczek mu dam…

Babcia: Co taki mały kawałeczek?! Więcej mu ukrój!

Piotr Adamczyk napisał w Internecie:

W sklepie warzywnym starsza pani wybiera jabłka. Powoli, starannie, każdemu przyglądając się z uwagą. Wzięła cztery, po chwili, z wahaniem, jedno odkłada z powrotem. Prosi jeszcze o szczypiorek, płaci i wychodzi, kłaniając się uprzejmie.

William Faulkner (1897-1962), amerykański powieściopisarz, autor opowiadań i poeta, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1949 roku, powiedział kiedyś: „Po jakimś czasie człowiek przyzwyczaja się, zapomina i nawet nie czuje, że mu zimno, ponieważ zapomniał, co to jest ciepło.”

Na zakończenie chciałbym podzielić się z Wami pięknym wierszem Miki Rouz „Marzą mi się święta”:

Już za chwilę zmęczeni sprzątaniem, gotowaniem i świątecznymi zakupami, a może i długą podróżą, usiądziemy wspólnie przy Wigilijnym stole. Jedno miejsce zostawimy puste, dla niespodziewanego gościa. Przełamiemy się opłatkiem, zaśpiewamy kolędy. Wszystkim Szanownym Czytelnikom Bloga życzę Spokojnych, Zdrowych Świąt Bożego Narodzenia, spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze. Świąt obfitujących w niezapomniane chwile radości, ukojenia oraz odpoczynku od codziennych trosk.

Jarosław Kosiaty

Listy z krainy snów

http://www.wiersze.co

Wszystkie wpisy Jarka TUTAJ


Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.