Andrew McDonald

George Galloway świętuje zwycięstwo. Rochdale, 29 lutego 2024 r.
W Wielkiej Brytanii odbyły się wybory uzupełniające do Izby Gmin. W ich wyniku w brytyjskim parlamencie pojawi się nowe ugrupowanie — po 10 latach na scenę polityczną wraca George Galloway, co wzbudza wśród Brytyjczyków wiele emocji. Polityk dał się bowiem poznać ze swych kontrowersyjnych poglądów. W ostatnich tygodniach powiedział przykładowo, że rosyjski prezydent „nie jest Władem Szalonym ani Złym i że zostali okłamani” na jego temat. Mocno krytykuje też członkostwo kraju w NATO.
George Galloway wygrał wybory uzupełniające do Izby Gmin w Rochdale. Walka o wyborców z miasteczka pod Manchesterem skoncentrowała się na konflikcie między Izraelem a Hamasem. Kontrowersyjny weteran antyizraelskiej polityki prowadził intensywną kampanię w okręgu zamieszkanym w ok. 18 proc. przez muzułmanów.
Szanse George’a Gallowaya nieoczekiwanie wzrosły po tym, jak jego dawne ugrupowanie — Partia Pracy — wycofało poparcie dla własnego kandydata, Azhara Alego, z powodu jego kontrowersyjnych wypowiedzi na temat Izraela. Pozwoliło to uzyskać Gallowayowi z kanapowej Robotniczej Partii UK aż 40 proc. głosów.
Przemawiając po swoim zwycięstwie w piątek rano, polityk dał jasno do zrozumienia, że wojna między Izraelem a Hamasem będzie głównym przedmiotem jego zainteresowań w Izbie Gmin. Ostrzegł swoją starą partię, że „zapłaci wysoką cenę” za ukrywanie katastrofy w Strefie Gazy.
Partia Pracy oskarża z kolei Gallowaya o to, że jest „zainteresowany jedynie podsycaniem strachu i podziałów”.
Kariera pełna kontrowersji
Galloway po raz pierwszy dostał się do parlamentu z ramienia Partii Pracy w 1987 r. jako reprezentant okręgu Glasgow Hillhead. Rozpoznawalność przyniosły mu konflikty z partyjnym przywództwem, antyizraelskie poglądy i burzliwe wystąpienia publiczne.
Jako nałogowy buntownik i zdecydowany przeciwnik zaangażowania Wielkiej Brytanii w obie wojny w Zatoce Perskiej Galloway zwrócił na siebie uwagę w 1994 r. Podczas podróży na Bliski Wschód powiedział irackiemu dyktatorowi Saddamowi Husajnowi:
Pozdrawiam pańską odwagę, pańską siłę, pańską niestrudzoność.
Później utrzymywał, że chwalił naród iracki, a nie samego Husajna.INA, EPA / PAP
George Galloway i Saddam Husajn. Bagdad, 8 sierpnia 2002 r.
Na początku XXI w. Galloway był jednym z najgłośniejszych głosów ruchu przeciwko wojnie w Iraku. Sprzeciwiał się polityce zagranicznej forsowanej przez premiera Tony’ego Blaira.
W 2003 r. został wyrzucony za „skompromitowanie partii”. Galloway stwierdził, że doprowadził do tego „motywowany politycznie kangurzy sąd”. W 2005 r. był przesłuchiwany przez Senat USA w związku z dochodzeniem w sprawie nielegalnej sprzedaży ropy naftowej w Iraku. Wykorzystał swoje płomienne wystąpienie, by potępić „stek kłamstw” (dokładnie takiego określenia użył) dotyczących wojny w tym kraju.
Głośny krytyk Izraela, apologeta Putina
Od lat dużo uwagi obserwatorów przyciąga również postawa Gallowaya wobec Izraela. W 2013 r. znalazł się pod politycznym ostrzałem, gdy odmówił debaty z izraelskim studentem na Uniwersytecie Oksfordzkim, nazywając go „zwolennikiem apartheidu”.
Zwycięstwo Gallowaya w wyborach uzupełniających do Izby Gmin zostało przyjęte z konsternacją przez Radę Deputowanych Brytyjskich Żydów. Grupa określiła go mianem „demagoga wierzącego w teorie spiskowe, który wnosił politykę podziałów i nienawiści do każdego miejsca, w którym kiedykolwiek kandydował do parlamentu”.
Galloway pracował również dla Press TV, państwowego kanału informacyjnego z Iranu, oraz kontrolowanej przez Rosję RT (dawniej Russia Today). 10-punktowy program jego nowej partii zawiera takie hasła jak choćby „koniec imperialistycznych wojen i dominacji finansowej, wraz z wycofaniem się z NATO„. W ostatnich tygodniach powiedział, że wywiad Tuckera Carlsona z Władimirem Putinem pokaże ludziom, że rosyjski prezydent „nie jest Władem Szalonym ani Złym i że zostali okłamani na jego temat”.
Wielkie ambicje weterana skrajnej lewicy
W trakcie kampanii w Rochdale 69-letni Galloway zapowiadał, że jego pierwszym ruchem w Izbie Gmin będzie poproszenie premiera o pilne spotkanie, aby mógł mu powiedzieć, co miliony Brytyjczyków myślą o wydarzeniach w Strefie Gazy.PAP/EPA/ALI ALI / PAP
Lider Hamasu Isma’il Hanijja (drugi z prawej) i George Galloway (drugi w lewej) na konferencji poświęconej pokojowi w Palestynie. Gaza, 7 stycznia 2010 r.
— Moje drugie pytanie będzie dotyczyło SOR-ów i usług położniczych, które obecnie nie istnieją w Rochdale — dodał w rozmowie z „Manchester Evening News”.
Galloway obiecuje, że jego niewielka partia wystawi „pełną listę kandydatów” w wyborach samorządowych w Rochdale w maju, a on sam ponownie wystartuje w wyborach parlamentarnych, które powinny odbyć się jeszcze w tym roku.
Buntownik
Kontrowersyjny polityk przejął ponad 40 proc. laburzystowskiego elektoratu z 2019 r. Zdaniem Johna Curtice’a, specjalisty od sondaży, to „największy spadek poparcia dla Partii Pracy wyborach uzupełniających po wojnie”. Kampania w Rochdale nie była jednak typową walką polityczną. Laburzyści podkreślają, że Galloway dostał się do parlamentu tylko na skutek ich decyzji o zawieszeniu własnej kampanii.
Czy jego ugrupowanie może stanowić zagrożenie dla kandydatów Partii Pracy w innych okręgach?
— Jeśli George’owi Gallowayowi uda się wyprodukować 20-30 klonów, które będą kandydować w miejscach o największej populacji muzułmanów, i wygenerować odpowiednie środki na prowadzenie kampanii wyborczej, to tak — odpowiada Chris Hopkins z pracowni sondażowej Savanta.
— Ujmując tę sprawę realistycznie: Galloway jest buntownikiem, który skorzystał w Rochdale na tym, że większe partie nie prowadziły własnych kampanii — dodaje na poważnie Hopkins.
Andrew McDonald
Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Kategorie: Uncategorized

