POETA POWSTANIEC

 
 
 

Władysław Szlengel – ostatni polskojęzyczny twórca w getcie. W lirykach utrwalił obraz Zagłady. Był Żydem, który nade wszystko kochał Warszawę. „Kartka z dziennika” to poemat o Januszu Korczaku idącym z podopiecznymi na Umschlagplatz. Dramatyczny jego wiersz to „Mała stacja Treblinki”.

 
 

Mała Stacja Treblinki
 
Na szlaku Tłuszcz-Warszawa,
z dworca Warschau-Ost
wyjeżdża się szynami
i jedzie się na wprost…

I podróż trwa czasami
pięć godzin i trzy ćwierci,
a czasami trwa ta jazda
całe życie aż do śmierci…

A stacja jest maleńka
i rosną trzy choinki,
i napis jest zwyczajny:
tu stacja Treblinki.

I nie ma nawet kasy
ani bagażowego,
za milion nie dostaniesz
biletu powrotnego…

Nie czeka nikt na stacji
i nikt nie macha chustką,
i cisza tylko wisi,
i wita głuchą pustką.

I milczy słup stacyjny,
i milczą trzy choinki,
i milczy czarny napis,
że… stacja Treblinki.

I tylko wisi z dawna
(reklama w każdym razie)
zniszczony stary napis:
„Gotujcie na gazie.”

 

Przed wojną był tekściarzem kabaretowym i kierownikiem literackim w Polskim Teatrze Miniatur. Wziął udział w kampanii wrześniowej 1939 r. Potem osadzony w getcie. Zginął w powstaniu kwietniowym 1943 r. 75 lat temu.

 

Napisal i przyslal
Jerzy Klechta

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: