Uncategorized

Wstrzymanie się USA od głosu w Radzie Bezpieczeństwa ONZ – przenikliwość


Y.Ettinger

*Rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2728 z 25 marca 2024 r. została przyjęta w następstwie zamordowania – przez Hamas – 1300 Izraelczyków 7 października, co jest równe 40 000 Amerykanów zamordowanych jednego dnia!

*Wstrzymanie się od głosu przez USA ułatwiło przyjęcie rezolucji 2728, która ma na celu uratowanie palestyńskich terrorystów z Hamasu przed unicestwieniem, przy jednoczesnym ustanowieniu państwa palestyńskiego. Dlatego też została ona entuzjastycznie przyjęta przez irańskich ajatollahów, Hamas i Autonomię Palestyńską.

*Wstrzymanie się USA od głosu jest wyrazem dominacji kosmopolitycznego światopoglądu Departamentu Stanu w kształtowaniu amerykańskiej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa narodowego, polegającej na podporządkowaniu jednostronnych działań na rzecz bezpieczeństwa narodowego USA wielostronnej współpracy z antyamerykańską z natury ONZ oraz chwiejną i ulegającą terrorystom Europą.

*Światopogląd Departamentu Stanu ignoruje rolę Hamasu jako głównej przyczyny obecnej wojny, inspiracji dla Iranu, Al-Kaidy i wspieranych przez ISIS islamskich terrorystów, którzy planują podobne do Hamasu ataki terrorystyczne przeciwko wszystkim reżimom arabskim, Zachodowi, a zwłaszcza USA, coraz częściej z Ameryki Środkowej.

*Militarne i polityczne przetrwanie Hamasu – pochwała rezolucji 2728 – zostałoby, słusznie, zinterpretowane na Bliskim Wschodzie jako wielkie zwycięstwo islamskiego terroryzmu i poważny cios dla postawy odstraszania Izraela, co doprowadziłoby do terrorystycznego tsunami kierowanego przez Iran przeciwko Izraelowi i wszystkim proamerykańskim krajom arabskim (np, Powtórka straszliwego terroryzmu z 7 października, Hezbollah, Intifada # 3 w Judei i Samarii, która mogłaby dotrzeć do Tel Awiwu, radykalnych izraelskich Arabów i wstrząsów wewnętrznych w Jordanii, Egipcie, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Bahrajnie i Maroku). Co więcej, erozja izraelskiej postawy odstraszania zaszkodziłaby procesowi pokojowemu z Arabią Saudyjską, który został wywołany przez realną postawę odstraszania Izraela w obliczu wzajemnych zagrożeń ze strony Iranu i Bractwa Muzułmańskiego.

*Według Blinkena, kluczowym elementem rezolucji Rady Bezpieczeństwa nr 2728 – oprócz „zawieszenia broni, uwolnienia zakładników i zwiększenia pomocy humanitarnej” – jest ustanowienie „jasnej ścieżki w kierunku państwa palestyńskiego z gwarancjami bezpieczeństwa dla Izraela”.

*Scenariusz Blinkena zakładający pokojowe współistnienie państwa palestyńskiego opiera się jednak na umiarkowanych palestyńskich wypowiedziach dyplomatycznych i medialnych oraz spekulacjach dotyczących przyszłego zachowania Palestyńczyków. Rzeczywistość na Bliskim Wschodzie dokumentuje jednak nieuczciwy palestyński marsz (zwłaszcza w stosunku do krajów arabskich), który stanowi, że proponowane państwo palestyńskie dodałoby paliwa, a nie wody, do ognia na Bliskim Wschodzie. Podważyłoby to interesy USA i wszystkich ich arabskich sojuszników, jednocześnie wspierając interesy wszystkich rywali i wrogów USA.

*W przeciwieństwie do zapału Blinkena do ustanowienia państwa palestyńskiego, z marszu wszystkich proamerykańskich krajów arabskich wynika ich postrzeganie Palestyńczyków jako wzoru do naśladowania dla wewnątrzarabskich przewrotów, terroryzmu i zdrady.

*Uzależnienie Blinkena od proponowanego państwa palestyńskiego jako miejsca pokojowego współistnienia pomija wulkaniczne konsekwencje państwa palestyńskiego sąsiadującego z wybuchową sceną wewnętrzną Jordanii: burzliwe relacje – w tym wojna domowa – między proamerykańskim reżimem Haszymidzkim a większością palestyńską; głęboko zakorzenione Bractwo Muzułmańskie; 2 miliony syryjskich uchodźców w północnej Jordanii; nasilona irańska dywersja w Iraku i Syrii; oraz głęboko podzielona społeczność Beduinów. Tak więc państwo palestyńskie na zachód od rzeki Jordan zniszczyłoby proamerykański reżim Haszymidzki na wschód od rzeki, przekształcając Jordanię w arenę rywalizujących ze sobą organizacji terrorystycznych, stanowiąc śmiertelne zagrożenie dla wszystkich proamerykańskich reżimów arabskich produkujących ropę naftową na Półwyspie Arabskim, zagrażając eksportowi ropy naftowej z Zatoki Perskiej i globalnemu handlowi, czyniąc bonanzę dla irańskich ajatollahów, Bractwa Muzułmańskiego, Rosji, Chin i Korei Północnej oraz zadając cios amerykańskiej gospodarce, bezpieczeństwu narodowemu i wewnętrznemu.

*Sekretarz Blinken, który jest wzorem światopoglądu Departamentu Stanu, zakłada, że terroryzm powinien być zwalczany dyplomatycznie, a nie militarnie, ponieważ jest rzekomo napędzany rozpaczą, a nie fanatyczną ideologią. Nie zważając na trwającą od 1400 lat brutalną, nieprzewidywalną, chwiejną i anty-„niewierną” rzeczywistość Bliskiego Wschodu (która jeszcze nie doświadczyła pokojowego współistnienia wewnątrz-muzułmańskiego), i niezależnie od łajdackich, antyamerykańskich osiągnięć ajatollahów i terroryzmu palestyńskiego, Blinken jest przekonany, że dramatyczne gesty dyplomatyczne i finansowe („pieniądze mówią”) mogą skłonić reżimy terrorystyczne do porzucenia swojej ideologii, zaakceptowania pokojowego współistnienia i negocjacji w dobrej wierze.

*Sekretarz Blinken próbuje – po raz kolejny – uspokoić nieuczciwe podmioty z Bliskiego Wschodu, ignorując bliskowschodnie precedensy, które udokumentowały, że terroryści gryzą rękę, która ich karmi, co pokazali irańscy ajatollahowie, afgańscy mudżahedini, iracki Saddam Husajn, libijscy terroryści islamscy, terroryzm palestyński itp.

*Wbrew rzeczywistości na Bliskim Wschodzie i statutowi Bractwa Muzułmańskiego oraz jego historii od 1928 r., Departament Stanu odmawia uznania jego terrorystycznego charakteru. Tak więc Hamas jest oddziałem Bractwa Muzułmańskiego, którego wizją jest obalenie wszystkich narodowych reżimów muzułmańskich, ustanowienie uniwersalnego społeczeństwa islamskiego, z islamem jako jedyną prawowitą religią ustanowioną przez Boga, oraz doprowadzenie „niewiernego” Zachodu do poddania się. Hamas jest również pełnomocnikiem irańskich ajatollahów, których licząca 1400 lat wizja nakazuje zniszczenie „Wielkiego Amerykańskiego Szatana”. Ponadto Bractwo Muzułmańskie i irańscy ajatollahowie trzymają maczety na gardle każdego proamerykańskiego reżimu arabskiego.

Konkluzja

*Czy konwencjonalna mądrość Departamentu Stanu będzie nadal ignorować – lub uznawać – marsz faktów, który ujawnił kosztowne oderwanie Foggy Bottom od rzeczywistości Bliskiego Wschodu?

*Czy Departament Stanu będzie nadal preferował wielostronną współpracę z ONZ i Europą nad niezależne, jednostronne działania USA w zakresie bezpieczeństwa narodowego?

*”Ci, którzy doświadczają przebudzenia, zwykle odkrywają z perspektywy czasu, że otrzymali wiele ostrzeżeń, zanim „rufa uderzyła w propeler”, ale zdecydowali się je zignorować….. To, czy przebudzenie stanie się dobrodziejstwem, czy zmorą, zależy od tego, czego chcesz się z tego dowiedzieć i czy chcesz być poruszony doświadczeniem”. (Greg Levoy, psycholog i autor).

Wstrzymanie się USA od głosu w Radzie Bezpieczeństwa ONZ – przenikliwość

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

  1. Jeden z najmadrzejszych opisow debilowatej polityki amerykanskiej jakie czytalem. Byleby przetrwac do wyborow, ktore miejmy nadzieje, zakoncza czas tych sklerotykow w Bialym Domu – i 20 stycznia 2025 moze bedzie mozna odetchnac swobodniej. Byleby do tego czasu nie zepsuli wiecej niz dotychczas zdazyli!!!

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.