
„Taniec chasydów” Herszla Danielewicza, z cyklu „Z dawnego życia Żydów”, fot. Żydowski Instytut Historyczny
Marek Kępa
Żydowski ruch religijny chasydyzmu rozpoczął się w Rzeczypospolitej Obojga Narodów i od tamtej pory jest związany z polską kulturą żydowską. Oto siedem legend chasydzkich z książki „Legendy polskich Żydów” z 1916 r., które opowiadają nam między innymi o mocy wznoszenia toastów, reinkarnacji i oczekiwaniach potworów rzecznych. 7 intrygujących polskich legend żydowskich
Mistyczne idee

W 1916 roku rosyjski żydowski tłumacz i autor Aleksander Eliasberg opublikował wspaniałą książkę w języku niemieckim zatytułowaną Legendy polskich Żydów . Jest to kompilacja pięćdziesięciu legend chasydzkich , które – w większości przypadków – opowiadają o cudownych czynach dokonanych przez historycznych przywódców ruchu chasydzkiego. Chasydyzm jest, według strony internetowej Muzeum Historii Żydów Polskich, „żydowskim ruchem religijnym, który potwierdza immanencję Boga w świecie, włącza popularne mistyczne idee i praktyki oraz podkreśla radosne wielbienie Boga”. Chasydyzm został zapoczątkowany przez żydowskiego mistyka Baal Szem Towa, znanego również jako Beszt, który żył w XVIII-wiecznej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Ruch ten rozprzestrzenił się szeroko w Europie Wschodniej i ze względu na miejsce pochodzenia przez długi czas był silnie związany z Polską.
To właśnie z powodu tego skojarzenia Eliasberg użył w tytule swojej wspomnianej książki określenia „ Żydzi polscy ”. Dla niego legendy chasydzkie, które zaczerpnął z różnych źródeł jidyszowych i hebrajskich, były ewidentnie związane z Polską. Dzisiaj, po tragedii Holokaustu, chasydyzm nie jest już w Polsce powszechny; jego główne ośrodki znajdują się w USA i Izraelu. Niemniej jednak Polska pozostaje dumna ze swojego chasydzkiego dziedzictwa. Mając w posiadaniu egzemplarz wydania anglojęzycznego z 2005 r., oto wybór siedmiu legend z kompilacji Eliasberga, które Cię zaskoczą i wywołają uśmiech.
Anulowany dług

„Koń” Johanna Eliasa Ridingera, przed 1767 r., fot. Narodowa Biblioteka Cyfrowa Polona
Zaczynamy od legendy zatytułowanej Magiczny Koń , w której występuje Baal Szem Tow. W tej historii rabin odwiedza właściciela stajni w małej wiosce i interesuje się jednym z jego koni. Besht pyta właściciela, czy mógłby wziąć zwierzę w prezencie. Właściciel odpowiada, że koń jest jego ulubionym, ponieważ jest w stanie wykonywać pracę, do której normalnie potrzebne są trzy konie i oferuje zamiast tego dowolnego ze swoich innych koni. Besht nie komentuje tego i ostatecznie pyta właściciela, czy ma jakichś dłużników.
Właściciel odpowiada, że tak i kończy dając rabinowi pozornie bezwartościowy weksel. Podpisujący weksel zmarł, nie pozostawiając możliwości odzyskania pieniędzy . Po otrzymaniu dokumentu rabin rozrywa go na strzępy, po czym koń, którego wybrał, pada martwy. Besht wyjaśnia, że ciężko pracujący koń był w rzeczywistości wcieleniem podpisującego weksel, próbującego spłacić dług z poprzedniego życia:
Gdy łaskawie dałeś mi jego weksel i go zniszczyłem, jego dług został anulowany, a tym samym dusza biedaka została uwolniona. Został odkupiony!Z „Legend Żydów polskich” wydanych w 2005 roku przez Austerię
Noc na polach

Chasydzi modlący się przy grobie cadyka Bidermana w Lelowie k/Częstochowy, fot. Daniel Pach/Forum
Your Horse Will Fail You to kolejna legenda z Legends of Polish Jews związana z koniem. Ba’al Shem Tov i rabin Eliyah z Zaklikowa modlili się razem w szabat, gdy w pewnym momencie pierwszy zaczął powtarzać w kółko werset z Psalmu 33:17: „Twój koń cię zawiedzie”. Dla Eliyah z Zaklikowa werset ten nie wydawał się szczególnie godny uwagi, więc postanowił przerwać wspólną modlitwę, aby modlić się sam. Później obaj rozmawiali o tej sytuacji, a Besht wyjaśnił, dlaczego ciągle recytował wspomniany werset.
Najwyraźniej, gdy dwaj rabini się modlili, innego Żyda przyłapano o zachodzie słońca na polach, przez które przejeżdżał. Zgodnie z zasadami szabatu musiał przerwać podróż i spędzić noc na zewnątrz. Miejscowy łobuz usłyszał o tym i wyruszył na koniu, aby go napaść. Beszt zakończył swoje wyjaśnienia słowami:
Gdy zacząłem się żarliwie modlić i powtarzać: „Twój koń cię zawiedzie”, bandyta nagle zbłądził i błąkał się już tak długo, że szabat się skończył i Żyd mógł spokojnie wrócić do domu.Z „Legend Żydów polskich”
Brakuje Ci skarpetki?
Oto kolejna legenda o Baal Szem Towie, zatytułowana Niebezpieczne urodziny . Po tym, jak mężczyzna spłodził syna, dzieli się dobrą nowiną ze słynnym rabinem. Ale Beszt mówi mężczyźnie, że w dniu jego 13. urodzin jego syn utonie – jeśli ojciec nie będzie trzymał syna z dala od wody przez cały ten dzień. Rabin dodaje:
Jeśli do tego czasu zapomnisz o moim ostrzeżeniu, dam ci znak: twój syn założy dwie skarpetki na jedną nogę i spróbuje znaleźć trzecią, aby założyć ją na drugą nogę. To powinno ci przypomnieć o niebezpieczeństwie.Z „Legend Żydów polskich”
W dniu 13. urodzin syna ojciec zobaczył syna w dwóch skarpetkach na jednej nodze, szukając jednocześnie trzeciej. Przypomniało mu to o ostrzeżeniu rabina, o którym zapomniał. W rezultacie tego dnia trzymał syna w domu, z dala od wody. Chłopiec jednak w końcu wymknął się, aby popływać w rzece . Na szczęście ojciec zdołał go złapać, zanim tam dotarł, i zabrał z powrotem do domu, gdzie chłopiec został do końca dnia. Tego samego dnia ludzie nad rzeką powiedzieli, że widzieli w wodzie ogromnego potwora, który krzyknął „Argh, on się nie pojawił!” Dzięki ostrzeżeniu Beszta ojciec uratował syna przed czekającym go potworem.
Nie kradnij!

Młode żydowskie dziewczęta spoglądają przez zasłonę, by spojrzeć na nowo poślubioną pannę młodą Hann Rivkę Hoffman, zdjęcie: Nati Shohat / Flash90 / Forum
Urodziny to ważne okazje, ale śluby również . Jak się okazuje, nasza kolejna legenda, zatytułowana The Stolen Wedding Dress , opowiada o przerwanych przygotowaniach do ślubu.
Suknia ślubna i wyprawka panny młodej zostały skradzione z domu jej rodziny zaledwie kilka dni przed ślubem. Zaniepokojony tym faktem ojciec panny młodej udał się do rabina Leviego Yizhaka z Berdyczowa, aby zasięgnąć rady. Rabin powiedział mu, aby przedstawił swoją sprawę sędziom w Sądzie Rabinicznym. Ale kiedy mężczyzna to zrobił, sędziowie powiedzieli, że nie będą rozpatrywać sprawy, ponieważ wydała im się zbyt błaha. Zrozpaczony mężczyzna wrócił do rabina, który, dowiedziawszy się o decyzji sędziów, postanowił osobiście pomóc ojcu panny młodej. Levi Yizhak dał mężczyźnie kartkę papieru z napisem „Nie kradnij!” napisanym w każdym z czterech rogów.
Kiedy mężczyzna wracał do domu przez las, zauważył paczkę owiniętą w białe prześcieradło. W środku znalazł wszystkie rzeczy skradzione z jego domu. Przyniósł je do domu, a następnego dnia odbyło się wesele, które przyniosło wiele radości . Później ojciec zapytał rabina, jak doszło do tego szczęśliwego obrotu spraw. Levi Yizhak wyjaśnił, że wiedział, że złodzieje zakopali łup w lesie, mając nadzieję, że później po niego wrócą. Kiedy Sąd Rabiniczny odmówił wydania wyroku w tej sprawie, wydał własny werdykt, który zapisał na kartce papieru. Rabin powiedział, że werdykt zmusił ziemię do wydania zaginionych przedmiotów:
Ziemia musiała się do tego dostosować i wypluła skradzione rzeczy. […] W ten sposób wam pomogono. Nie był to żaden cud, ale po prostu uchwalenie rezolucji sformułowanej na podstawie Tory, ponieważ całe stworzenie, w tym ziemia, podlega prawu Tory.Z „Legend Żydów polskich”
Wesoła melodia

Trumna rabina Josefa Dunnera, który zmarł 1 kwietnia 2007 r., otoczona synagogą Adath Yisroel w Stamford Hill w Londynie, zdjęcie: Pictures Ltd. / Corbis via Getty Images
Podobnie jak śluby i urodziny, pogrzeby są również ważnymi okazjami. Kolejna legenda na naszej liście, zatytułowana Reb Mosh Leib’s Funeral Music , kręci się wokół pogrzebu .
Rabin Moshe Leib z Sasov był znany ze swojego zamiłowania do muzyki. Pewnego razu udzielił ślubu młodej parze i na ich weselu usłyszał wesołą melodię graną przez zespół muzyków . Melodia spodobała mu się tak bardzo, że powiedział, że chciałby, aby została wykonana na jego pogrzebie. Jednak w momencie jego śmierci jego życzenie zostało już zapomniane.
Jednakże w dniu jego pogrzebu ten sam zespół, który grał na wspomnianym ślubie, podróżował powozem w pobliżu cmentarza, gdzie miał zostać pochowany rabin.
Nagle konie wraz z powozem oszalały i pogalopowały jak szalone przez kilka mil przez pola i doliny, a nie dały się zatrzymać, dopóki nie zatrzymały się przed cmentarzem .Z „Legend Żydów polskich”
Pogrzeb Moshe Leib odbywał się na tym samym cmentarzu. Kiedy żałobnicy uczestniczący w ceremonii zauważyli muzyków, przypomnieli sobie życzenie rabina. Muzycy zostali zapytani, czy mogliby wykonać melodię z wesela i, naturalnie, zgodzili się!
Do życia!
Przeciwieństwem śmierci jest życie. Kolejna legenda na naszej liście ma jako tytuł tradycyjny hebrajski toast „Le-Chaim!”, co oznacza „Za życie!”
Młody mężczyzna postanowił opuścić dom i udać się do Lublina, aby odwiedzić rabina Yaakova Yizhaka podczas żydowskiego święta Sukkot . Przybył do Lublina przed świętem i poszedł zobaczyć się z rabinem. Ale kiedy spotkał Yaakova Yizhaka, rabin powiedział mu, że musi szybko wrócić do domu. Mężczyzna nie był z tego zadowolony, ale posłuchał rady. W drodze powrotnej zatrzymał się w gospodzie, gdzie spotkał grupę chasydów podróżujących do Lublina, aby spotkać się z rabinem.
Chasydzi pili wódkę i zaprosili mężczyznę na imprezę. Bawili się i przy wielu okazjach chasydzi wznosili toasty, mówiąc „Le-Chaim!” Następnego dnia wszyscy razem pojechali do Lublina i spotkali Yaakova Yizhaka. Rabin był zaskoczony, widząc mężczyznę, ale tym razem go nie odesłał. Yaakov Yizhak wyjaśnił, że wcześniej widział oczami wyobraźni, że mężczyzna ten ma umrzeć w niedalekiej przyszłości. Dlatego rabin poradził mężczyźnie, aby wrócił do domu, aby mógł spędzić ostatnie chwile z rodziną. Jednak dzięki pogodzie ducha chasydów los mężczyzny został odmieniony.
[…] Dzięki temu, że chasydzi wznieśli toast za zdrowie tego człowieka i życzyli mu długiego życia i pomyślności, niebiańskie postanowienie powróciło, a życie młodzieńca zostało przedłużone.Z „Legend Żydów polskich”
Przeprosiny przyjęte

Szefowa kuchni Michelle Bernstein dzieli się nietypowym podejściem do żydowskich obchodów Nowego Roku. Oto ciasto miodowe, zdjęcie: Bill Hogan / Chicago Tribune / Tribune News Service via Getty Images
Ostatnia legenda na naszej liście, zatytułowana Modlitwa o posiłek , rozgrywa się niedaleko Lublina, w mieście Annopol. Po porannej modlitwie rabin Zusya z Annopola zawsze zajadał się kawałkiem ciasta miodowego i kieliszkiem wódki. Jednak nigdy nie prosił bezpośrednio swoich sług, aby przynieśli mu posiłek, zamiast tego mówił:
O, Stwórco Świata! Zusya jest głodny. Podaj mu posiłek.Z „Legend Żydów polskich”
Pewnego dnia jego słudzy postanowili zbuntować się i nie przynosić rabinowi posiłku , chyba że wyraźnie ich o to poprosi. Jeśli rabin nie poprosi ich o to bezpośrednio – pomyśleli – Stwórca Świata może mu zamiast tego służyć. Tego dnia, gdy Zusya szedł przez miasto przed poranną modlitwą, nieznany mężczyzna popchnął go tak, że wpadł w błoto na ulicy. Nieznajomy, który nie wiedział, że Zusya jest rabinem, zrobił to po prostu dla własnej rozrywki. Kiedy później mężczyzna z dumą opisał swój złośliwy uczynek w miejscowej gospodzie, gospodarz, który znał Zusyę, powiedział mężczyźnie, że w rzeczywistości okazał brak szacunku rabina.
Nieznajomy przestraszył się tej nowiny i postanowił przeprosić. Zapytał gospodarza, jak może postąpić właściwie wobec rabina. Gospodarz powiedział mu, że każdego ranka Zusya po modlitwie zajada się ciastem i wódką i że nieznajomy powinien przynieść rabinowi te rzeczy we właściwym czasie. Mężczyzna poszedł do domu rabina, przynosząc ze sobą posiłek. Kiedy Zusya zakończył poranną modlitwę, poprosił o przekąskę w swój zwykły sposób. Spiskujący słudzy jednak nie odpowiedzieli. Ale ku ich zdziwieniu, wspomniany nieznajomy wszedł do pokoju rabina, przynosząc ciasto miodowe i wódkę i prosząc o przebaczenie. Zusya przyjął przeprosiny, a zdezorientowani słudzy nigdy więcej nie sprzeciwili się rabina.
Kategorie: Uncategorized


Pokój i błogosławieństwo! Opowieści chasydzkie to w prowadzenie elementu bajkowego do życia. Osłodzenie tego gorzkiego napoju . Być polskim Żydem to już 2 nieszczęścia . Po pierwsze jest się w Polsce, po drugie jest się w niej Żydem. Pozdrawiam serdecznie
Po co nam wrogowie, jak mamy takich komentatorow jak ZB , prawdopodobnie nawet tej powiesci nie przeczytala, bo przeciez nie bylo haskamy.
A jesli przeczytala to raczej nie zrozumiala.
Olga Tokarczuk przygotowywala sie do napisania tej powiesci przez 7 lat analizujac zarowno dokumenty jak i traktaty religijne.
Mozna tylko zyczyc ZB zeby miala czastke wiedzy o chasydyznie, ktora ma Olga Tokarczuk ( nie Zydowka !).
Jak to dobrze, że ”ZOSIA BRAUN” jest autorytetem w każdej dziedzinie. Co by człowiek począł bez jej cennych wskazówek.
WITAM. PRAGNĘ ZAZNACZYĆ, ŻE CHASYDYZM NIE JEST ANI KULTURA ANI RELIGIA W JUDAIZMIE.
TO SA WSYSTKO BLĘDNE NAUKOWO/AKADAMICKE POGLADY PROFESOROW I AUTOROW WSZYSTKICH TŁUMACZONYCH INFORMACJI.
PODSTAWOWE WYMAGANIE DO TEGO TEMATU:
A. UMIĘTNOŚĆ CZYTANIA I ZROZUMIENIA ORIGINALNYCH TEKSTOW RABINACKICH
B. POTWIERDZENIE A PRZYNAJMNIEJ PISEMNA OPINIA RABINA ORTODOKSYJNEGO (HASKAMA) NA TEMAT ARTYKUŁU/KSIĄZKI.
ABY NIE BYLO POWTÓRZENIA, ZE KSIĄŻKA O JEDNYM Z NAJWIĘKSZYCH HERETYKOW (KOFER) I WYKLĘTYCH (MESZUMAD) PRZEZ NARÓD ŻYDOWSKI (JAKUB FRANK) MOGŁA DOSTAĆ PRESTIŻOWĄ NAGRODĘ NOBLA – TO NIE TYLKO PROFANACJA NASZEJ RELIGII, FAŁSZOWANIE NASZEJ HISTORII – TO JEST ZDOBYWANIE ”SŁAWY” ZA WSZELKA CENĘ.
TRUDNO TO NAZWAĆ ”OSIAGNIĘCIEM INTELEKTUALNYM”.