
Beata Lewkowicz
O tym, jak w dniu Yom HaSzoah tama hipokryzji puściła ostatecznie.
Przez dwa lata podnosił się poziom nienawiści do Żydów. Teraz tama hipokryzji puściła ostatecznie i powstrzymywany nią antysemityzm zaczął nas zalewać. Zastanawiam się, czy właśnie przechodzi fala kulminacyjna czy też czeka nas coś jeszcze gorszego?
W polskim Sejmie, dokładnie w dniu pamięci Yom HaSzoah, Konrad Berkowicz, hańbiący to miejsce swoją obecnością, wyciągnął karton, niby-flagę Izraela, na której w miejscu gwiazdy Dawida widniała swastyka. Bredził przy tym o bombach fosforowych, którymi rzekomo Izrael morduje palestyńskie dzieci.

A wiecie, co jest najgorsze? Że spotkał się z aprobatą, a nawet aplauzem nie tylko swoich zwolenników, prymitywnych wyborców Brauna, czyli tych przaśnych antysemitów, pogardzanych przez rzekomo światłą część społeczeństwa, o nie, wystarczy spojrzeć na portale lewicowe, progresywne, ale nawet, o zgrozo, na takie, gdzie wypowiadają się wyborcy liberalnej demokracji – otóż wszędzie tam na jedną nutę śpiewa zgodny chórek: „No Berkowicz to szemrany typ, ale tu miał rację, szacunek i odwaga, powiedział to, co wszyscy myślimy”.
Prowadzący obrady Sejmu marszałek Czarzasty zareagował wyjątkowo powściągliwie, bo po prostu powiedział: „Dziękuję, pan poseł Maciej Konieczny, koło Razem”, zapraszając następnego posła z kolejki na mównicę. Nie wyraził głośno oburzenia, nie wezwał straży marszałkowskiej, nie wyrzucił łamiącego polskie prawo przez wygłaszanie antysemickich treści tego pożal się Boże posła. Z opóźnieniem, po opuszczeniu przez Berkowicza mównicy dodał, nadzwyczaj spokojnie: „Panie pośle, pokazywanie swastyki w polskim Sejmie nie jest w żaden sposób usprawiedliwione”. I była to wyłącznie reakcja na pokazanie swastyki, a nie na wszystko, co Berkowicz mówił, i na bezczeszczenie flagi Izraela w dniu Yom HaSzoah. Tego pan Czarzasty nie zauważył, bo to nie miało dla niego znaczenia. Po prostu brzydko jest pokazywać w Sejmie swastykę, ale porównywanie Izraela do III Rzeszy, szczególnie w tym dniu i znieważanie jego flagi właśnie w taki sposób jest już OK.
Teraz, kiedy się zorientował, jaki to skandal wywołało na świecie, za pośrednictwem podwładnych „przekazuje informacje”, że na jego wniosek zespół prawny Kancelarii Sejmu będzie „ANALIZOWAŁ MOŻLIWOŚĆ podjęcia kroków prawnych” wobec Berkowicza. Blablabla.
Za późno i nieszczerze. Ale ja niczego innego się po nim nie spodziewałam i będę uparcie powtarzać to, co mówiłam już wielokrotnie. Marszałek Czarzasty, który wstąpił do PZPR w roku 1983, kiedy było to powodem do najgłębszego wstydu i towarzyskiej anatemy dla każdego porządnego człowieka, który uwłaszczył się następnie na majątku PZPR i dorobił się w ten co najmniej niejasny sposób milionów, który wielokrotnie wypowiadał się przeciwko Izraelowi i bratał się z ambasadorem Palestyny w Polsce, który zauważał zawsze wyłącznie prawicowy antysemityzm, a głęboki antysemityzm lewicy o kryptonimie „antysyjonizm” ignorował, bo sam mu przyklaskuje – nigdy nie był człowiekiem, którego obdarzałabym choćby minimalnym zaufaniem i zawsze głęboko dziwiłam się i nadal się dziwię jego popularności w pewnych, wydawałoby się, rozsądnych kręgach intelektualnych tylko z powodu tego, że nie lubi Trumpa i Nawrockiego. Nazwać go cynicznym to powiedzieć o nim komplement.
Berkowicz przynosi wstyd Polsce, ale on jest tylko i wyłącznie fasadą, za którą kryje się antysemicka tłuszcza, i nieważne, czy mniej lub bardziej wykształcona, mniej lub bardziej prawicowa albo lewicowa. Myślałam, że są to ludzie łatwi do zmanipulowania, ale zmieniłam zdanie, ich się nie trzeba manipulować, oni po prostu nienawidzą Żydów i tylko czekają na sposobność. Manipulacja zakładałaby, że dają sobie coś wmówić, do czego nie są przekonani – otóż oni są przekonani, że Żydzi to zło tego świata i czekają tylko i wyłącznie na pretekst, żeby móc o tym mówić głośno.
Taki Berkowicz rozhulał się, bo było na to przyzwolenie, bo rząd, prokuratura, policja i wszyscy, którzy prawo tworzą i na straży tego prawa powinni stać, mają to głęboko w dupie, proszę państwa, bez eufemizmów – W DUPIE. Istnieją narzędzia prawne, tylko nie ma woli politycznej
I każdy antysemicki wybryk, każdy komentarz, to wszystko, całe to bagno, można by ścigać z urzędu. Ale nikt tego nie robi – nie tak naprawdę.
Od czasu do czasu organizuje się jakąś pokazówkę, żeby pokazać prawicowy antysemityzm, najczęściej wtedy, kiedy to jest wygodnym politycznym narzędziem, żeby ludzi postraszyć, zmobilizować i pokazać, że tamci są prymitywni, no ale my to zupełnie co innego.
W tej chwili widzę liczne dowody, że Polacy w dużej części są jednak antysemitami. Zaprzeczałam temu, wypierałam, walczyłam z tym poglądem, ale zaczynam myśleć, że się myliłam. Mam dowody na antysemityzm z prawa, z lewa – i ze środka również. I nie, nie chodzi o politykę Izraela, to nieprawda – a wyłącznie o nienawiść do Żydów. Wyrażaną jawnie, dosłownie, bez ogródek. I co? I nic.
A tymczasem polskie prawo stanowi:
Art. 256 § 1
„Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa albo nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych (…) podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”
Art. 257
„Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej (…) podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”
Art. 119 § 1
„Kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną wobec osoby lub grupy (…) z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej (…) podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
Art. 13
„Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się (…) do nienawiści rasowej i narodowościowej.”
Art. 32 ust. 2
„Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.”
Chciałabym więc zapytać dlaczego polski rząd, polska prokuratura i polska policja nie egzekwują polskiego prawa?
Na koniec, skoro pan Berkowicz tak lubi odniesienia i porównania ad hitlerum – ja też widzę tu duże podobieństwo.

Kategorie: Uncategorized


Droga do pokoju jest stworzenie panstwa Palestyny nad Wisla ze stolica w Warszawie. Wtedy palestynczycy beda zadowoleni, ze maja swoj kraj i Izrael, ze nie bedzie z nimi musial walczyc.
Antysemityzm jest czescia polskiej tozsamosci narodowej, polskosci. Jest staly i niezmienny, przekazywany z pokolenia na pokolenie ”z mlekiem matki”, kultywowany przez kosciol katolicki. Prawie kazdy Polak jest katolikiem czyli antysemita; w zaleznosci od okolicznosci polski antysemityzm moze byc tylko werbalny albo morderczy, jak podczas Holokaustu. Kto tego nie rozumie ten kiep.
Polakom dobrze by zrobilo gdyby co najmniej 5% mieszkacow Polski stanowili Palestynczycy i inni muzulmanie.
Berkowicz, z przechrzczonych Zydow, silny w wierze ?a Polakom nie przeszkadzalo pod pwdziwa swastyka kiedy spiewali ” I przszedl Hitler zloty i zapedzil Zydow do roboty..”.
Najlepsze zyczenia naplywu Palestyncow nad Wisle, Polacy i oni zasluguja na siebie
Bardzo dobry,trafny i niestety prawdziwy komentarz
wstyd dla calego narodu polskiego, ciesze sie juz dawno oposcilam ten kraj nad Wisla ,
EB