Uncategorized

Uwolnic uniwersytety od „wyzwolicieli”


Alice Teodorescu

W HDK Valand w Göteborgu pomieszczenia wydziału są wytapetowane historycznymi rewizjonistycznymi i terrorystycznymi wiadomościami. Nie sposób wyobrazić sobie czegoś podobnego w innych kontekstach.

Pomysł był taki, aby objazdowa wystawa „The Vicious Circle”, którą miałam zaszczyt gościć w Parlamencie Europejskim w lutym, była również prezentowana na Wolnym Uniwersytecie w Berlinie. Początkowo Wydział Historii zgodził się na to, ale potem wycofał się na prośbę kierownictwa uniwersytetu. Wystawa, która przedstawia pięć historycznych pogromów przeprowadzonych w różnych częściach świata, została uznana za prowokującą „emocjonalne reakcje” studentów i „intensywne debaty”, które mogłyby potencjalnie zakłócić porządek publiczny.

Nie sprecyzowano, kogo ci wrażliwi uczniowie mieliby „sprowokować” do tych „emocjonalnych reakcji”, a raczej gwałtownych reakcji. I być może nawet nie trzeba tego głośno mówić, ponieważ wszyscy już wiedzą, że nienawiść do Żydów nie jest maskowana troską o dobro żydowskich studentów.

Rozwój sytuacji jest złowieszczy i podważa wiarygodność akademii. To skandal, że 300 lat po oświeceniu świat zachodni znalazł się w sytuacji, w której szkolnictwo wyższe pozwala sobie na prześladowanie przez podżegających do terroru studentów, którzy nie mają ani wykształcenia historycznego, ani umiejętności krytykowania źródeł. Bo jeśli na uniwersytetach nie będzie już miejsca dla faktów, to gdzie się one pomieszczą? A jeśli 80 lat edukacji, wycieczek pamięci i skupiania się na okropnościach Holokaustu nie uodporniło nas na tysiącletni antysemityzm, to co?

Co więcej,przypadek „wolnego” Uniwersytetu Berlińskiego nie jest wyjątkiem, ale regułą od 7 października. W całym zachodnim świecie studenci, w zmowie z alarmującą liczbą wykładowców, wzięli sobie za cel przekształcenie uniwersytetów w miejsca propagandy i normalizacji terrorystycznego romantyzmu.

Niedawno Doku był w stanie ujawnić i udokumentować zdjęciami, w jaki sposób te same pro-palestyńskie ruchy, które wcześniej zajmowały tereny publiczne w Göteborgu (Vasaplatsen), zostały teraz dopuszczone do przeniesienia się i przejęcia publicznych obszarów czcigodnej HDK-Valand School of Art and Design.

Doku opisuje wywiady z osobami, które często odwiedzają te pomieszczenia i które niezależnie opisują „pomieszczenia pełne palestyńskich wiadomości i sloganów oraz środowisko pracy coraz bardziej charakteryzujące się niepewnością i strachem”. Podają przykłady studentów i innych osób wywierających presję i zachowujących się w groźny sposób wobec tych, którzy nie są gotowi zadeklarować swojej lojalności wobec sprawy palestyńskiej”.

Wśród wiadomości są takie, jak

Jerozolima jest nasza – nadchodzimy”,

GU współuczestniczy w ludobójstwie”,

Izrael stał się państwem poprzez zabijanie Palestyńczyków i kradzież ich ziemi”,

Bitwy karabinowe między izraelską armią a palestyńskimi bojownikami spowodowały, że w Gazie zginęło około 1400 Izraelczyków, a 200 zostało uwięzionych. Izraelska armia zaatakowała Gazę i popełniła ludobójstwo. Zbombardowała tysiące domów na głowach cywilów. Zginęło ponad 50 000 palestyńskich cywilów, w tym 20 000 dzieci. Wielu innych wciąż leży pod zbombardowanymi domami. Izrael wstrzymał dostawy leków, elektryczności, żywności, paliwa i wody do tego obszaru”.

Jedno ze zdjęć przedstawia osobę zamaskowaną w khafiya, z kamieniami w rękach za czerwonymi trójkątami Hamasu. Plakaty oskarżają Chalmers i Uniwersytet w Göteborgu o udział w zabijaniu studentów, nauczycieli i profesorów w Gazie oraz wzywają do bojkotu izraelskich firm i map, na których Izrael nie istnieje.

Na mojej macierzystej uczelni, Lund, można zaobserwować podobne złowieszcze tendencje. Tamtejsi „studenci Lund dla Palestyny” reklamują „sesję studyjną w strefie wyzwolonej”, podczas której studenci są zachęcani do przyniesienia palestyńskiego szalika lub flagi, aby „okazać solidarność” ze sprawą. Pewna Żydówka zamieściła na X klip przedstawiający ten obszar, stół zasłonięty banerem z napisem „strefa wyzwolona”, wewnątrz budynku LUX. Filmuje ona okupujących i wkrótce zostaje poproszona o opuszczenie budynku, ponieważ jej obecność najwyraźniej stanowi zagrożenie dla „wyzwolonej” strefy.

Te „manifestacje ” – z braku lepszego słowa – są oczywiście całkowicie nierozsądne i nie do przyjęcia. Jeśli tego nie rozumiesz, powinieneś zadać sobie pytanie, czy uważasz, że nasze finansowane z podatków uniwersytety powinny stać się areną do oznaczania i odrzucania grup innych niż Żydzi? Coś mi mówi, że słusznie podniosłoby się oburzenie, gdyby studenci zajęli obszary uniwersytetu, które oznaczyli jako „uwolnione” od muzułmanów, Chińczyków czy osób transpłciowych.

To jest właśnie absurd tego, co dzieje się teraz z żydowskimi studentami w miejscu, które powinno być bezpieczną strefą – dla wszystkich. Ale reakcje są chłodne, cała sprawa znika w powodzi innych spraw. Musimy jednak zatrzymać się i uświadomić sobie, w jakim stopniu Żydzi w Szwecji w 2025 r. są traktowani zgodnie z różnymi standardami i że oczekuje się od nich, że zaakceptują znacznie więcej niż inni, w oparciu o ich przynależność grupową. To jest sedno antysemityzmu.

Kiedy więc Klara Björk, kierownik katedry na Uniwersytecie Valand w Göteborgu, uważa, że propaganda i nienawiść, którym poświęcono miejsce na terenie uniwersytetu, dotyczą „wolności artystycznej” i „odwagi mówienia o trudnych sprawach” , pojawia się pytanie, jak by się zachowała, gdyby chodziło o inne trudne kwestie?

Po tym, jak potraktowano psa Vilksa, duńskie karykatury Mahometa, satyryczny magazyn Charlie Hebdo i fatwę przeciwko Salmanowi Rushdiemu za Szatańskie wersety, większość ludzi wie, o co chodzi w tej „wolności artystycznej”. Nie chodzi o ciekawość, szczere pragnienie zrozumienia świata z innych perspektyw czy testowanie granic. Chodzi o celowanie we „właściwą” grupę w oparciu o „właściwą” analizę władzy, a przede wszystkim o wiedzę, czy ci, których wyśmiewasz, prawdopodobnie zareagują przemocą lub wzruszeniem ramion w przypadku „obrazy”. Oczywiste jest, że te reakcje są zewnętrznymi granicami wolnej myśli – a nie bezkompromisową wolą swobodnego myślenia i wyrażania siebie.

Przerażające jest więc nie tylko istnienie zdezorientowanych studentów, którzy stają się pożytecznymi idiotami dla wszelkiego rodzaju terrorystów; poważne jest to, że nauczyciele i administracja uniwersytecka aktywnie lub biernie normalizują nienawiść do Żydów i romantyzm terrorystów, pozwalając na wyrażanie tego rodzaju zachowań w swoich murach. Dzieje się tak pomimo faktu, że rozumieją oni konsekwencje dla studentów pochodzenia żydowskiego i dla wszystkich innych, którzy nie byli narażeni na propagandę Hamasu.

Jest to kwestia zasad. Na uniwersytetach powinna istnieć możliwość stawiania tez, przeciwstawiania sobie argumentów, a pułap powinien być wysoki. Studenci powinni testować i ponownie rozważać nawet to, co jest postrzegane jako kontrowersyjne. Problemem są podwójne standardy, hipokryzja w twierdzeniu, że jest się otwartym, liberalnym, a nawet krytycznym wobec norm, gdy jasne jest, że te ambicje można zastosować tylko do niektórych kwestii i na podstawie niektórych norm, podczas gdy bardzo ostrożnie i celowo unika się innych.

Antysemityzm ujawniony po 7 października nie jest problemem żydowskim, jest problemem większości społeczeństwa. Nienawiść i nietolerancja, które wyszły na powierzchnię, istniały od zawsze, ale teraz nie są piętnowane, a raczej nagradzane. W przyszłości nikt nie będzie mógł twierdzić, że nie widzieliśmy i nie wiedzieliśmy.

Uwolnic uniwersytety od „wyzwolicieli”

Kategorie: Uncategorized

3 odpowiedzi »

  1. @walerian555

    ”Żydzi chcą nas wykupić”

    To chyba szło całkiem dobrze, póki miało sens. Żydzi z Izraela posiadali w swoim czasie większość polskich multikin (spółka Cinema City) i całą masę galerii handlowych, co nieco hoteli. Dziś mało kto chodzi do kina, zakupy w sieci, ale Polacy nadal kupują koszerne rakiety ppanc jak świeże bułeczki. Każdy dostawca Internetu nadal polega na koszernych zabezpieczeniach z Checkpoint Software. Trudno przestrzegać zasady ”swój do swego po swoje”, bo dobra rakietę ppanc to jeszcze trzeba umieć zrobić. A firewall to też nie europaleta.

    Tak w ogóle: Braun to europoseł. Musiał się zrzec mandatu poselskiego, żeby zostać europosłem. Nie bardzo wiem, kto jest władny ”odebrać mu prawa” europoselskie.

  2. Co tam lata przed 1939. Odwiedziłem Polskę i sąsiadów w mej kamienicy (mieszkałem w niej prawie 40 lat!) a na podwórku chłopiec 13 lat powiada do mnie…Żydzi chcą nas wykupić. pozostali chłopcy potakiwali. Byl to okres kiedy to Kongres USA uchwalił że Żydom nie tylko w Polsce należy się zwrot zagrabionych majątków. Ta Uchwała nie miała żadnej macy wykonawczej ale jednak. A jeszcze tak niedawno współprzewodniczący Konfederacji Polski Niepodległej Grzegorz Braun zdemolował najpierw sprzęt nagłaśniający na wykładzie o współudziale Polaków w Holokaust, następnie świecę Hanuka w Sejmie aby wreszcie w Parlamencie Europejskim zakłócić minute ciszy dla uczczenia Holokaust okrzykiem zatrzymać mordowanie Palestyńczyków w Gazie.. Ostatecznie zabrano mu mandat do parlamentu i planuje się ukarać go jak każdego kto przekroczy prawo, Ano zobaczymy. Zauważmy że ani jeden polski poseł w Sejmie nie wystąpił o zabranie mu praw poselskich! Gdyby to uczynił to przegrałby następne wybory z powodu antysemityzmu Polaków. Taka jest rzeczywistość. Grzegorz Braun nie lubi także Ukraińców na Ukrainie i w Polsce. którzy tu pracują. Nie jest ważne że są w Polsce potrzebni, jego zdaniem etniczna rasowa nienawiść jest ważniejsza dla dobra Polski i Polaków.

  3. ” nauczyciele i administracja uniwersytecka aktywnie lub biernie normalizują nienawiść do Żydów”

    To przecież nic nowego. Tak było od zawsze.

    W Najjaśniejszej Niepodległej już w roku 1937-ym Związek Lekarzy Państwa Polskiego uchwalił ”Paragraf Aryjski”. Cytuję expressis verbis z dziennika ”Kurier Polski”, 19 października 1937:

    ”Uchwalenie paragrafu aryjskiego przez walne zebranie Związku Lekarzy Państwa Polskiego jest faktem dokonanym, któremu towarzyszy rozwiązanie zażydzonych okręgów Związku: lwowskiego i krakowskiego. Sprawozdanie szczegółowe z obrad walnego zebrania podajemy poniżej. … Paragraf aryjski został uchwalony
    jednogłośnie przy 4 wstrzymujących się. … „Członkiem zwyczajnym Związku może być lekarz, obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, chrześcijanin z urodzenia. Lekarza nie odpowiadającego powyższym warunkom może przyjąć do Związku jedynie Wydział Wykonawczy Zarządu Głównego na wniosek Zarządu właściwego oddziału. … Do Związku za zgodą Wydziału Wykonawczego mogą być przyjęci także lekarze-Polacy wyznania prawosławnego, ormiańskiego i mahometańskiego. Paragraf aryjski został uchwalony jednogłośnie”

    W Najjaśniejszej Niepodległej wprowadzono na masową skalę takie wynalazki, jak getto ławkowe, numerus clausus, numerus nullus, pałkarstwo i żyletkarstwo. W rajchu chyba ze stu Wybitnych Uczonych wyśmiewało i wyszydzało Einsteina i jego Teorię Względności. W zamian lansowano Fizykę Aryjską. W W Najjaśniejszej Niepodległej też robiono sobie uciesznie jaja z Einsteina i zachwycano się Fizyką Aryjską (np ABC Literacko-Artystyczne, 29 lipca 1934 r.).

    Cytuję nieskazitelnie polską i aryjską witrynę https://glos.pl/niechlubna-rocznica-85-lat-temu-na-polskich-uczelniach-wprowadzono-tzw-getto-lawkowe:

    ”5 października 1937 roku rektor Uniwersytetu Warszawskiego Włodzimierz Antoniewicz wprowadził getto ławkowe na tej uczelni. Spotkało się to z protestami znacznej części profesorów i rozmaitymi formami protestu ze strony studentów żydowskich i przeciwników nacjonalizmu – przypomina Muzeum Polin i publikuje legitymację Idessy Bieżuńskiej, studentki Uniwersytetu Warszawskiego, z informacją o miejscu w ławkach nieparzystych. Dokument jest prezentowany na wystawie stałej „1000 lat historii Żydów polskich”.

    Czym było tzw. getto ławkowe? Chodziło o wydzielenie ławek (krzeseł itp.) w części audytorium, sali lekcyjnej itp. dla pewnej kategorii studentów i uczniów (najczęściej Żydów) w celu odseparowania ich od reszty obecnych.

    Przypomnijmy, że polskie nacjonalistyczne organizacje młodzieżowe dążyły do ograniczenia (numerus clausus) lub całkowitego wyeliminowania (numerus nullus) młodzieży żydowskiej z wyższych uczelni. Urządzano burdy, które dezorganizowały naukę, często kończyły się fizycznym poszkodowaniem uczestników, zwłaszcza Żydów, a niekiedy ich śmiercią.”

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.