
Autor: Yonah E.
Powiem dziś kilka rzeczy, które Państwa wkurzą, ale szczerze mówiąc – mam to gdzieś. Anglia jest martwa. Jej przywódcy popełnili demograficzne i polityczne samobójstwo. Spójrzcie na spektakl rozgrywający się w Londynie i powiedzcie mi z czystym sumieniem, że to kraj rządzony przez dorosłych.
Wielka Brytania gości u siebie amerykańskie bombowce. Brytyjskie bazy służą do przechwytywania irańskich rakiet. Samoloty RAF Typhoon i F-35 patrolują niebo nad Bliskim Wschodem, a grupy lotniskowców grzeją silniki. Cała machina wojenna po cichu zajmuje pozycje. I wtedy na podium staje premier, twierdząc z kamienną twarzą, że kraj nie bierze udziału w operacjach ofensywnych przeciwko tyranom z Teheranu.
To szczyt absurdu. Wielka Brytania dosłownie trzyma drabinę podczas walki, podczas gdy Downing Street udaje, że jedynie nadzoruje ją pod kątem przepisów BHP. Tak wygląda dzisiejsza strategia: legalistyczna gra słów, w której politycy trzymają się słowa „obronny” jak magicznej formuły mającej sprawić, że rzeczywistość zniknie. To gówno jest tak głupie, że aż żenujące.
Dyplomacja upokorzenia
Momentem, który powinien doprowadzić brytyjskich obywateli do wrzenia, jest obecność ambasadora Teheranu w Londynie. Człowiek reprezentujący reżim finansujący terror i skandujący „śmierć Zachodowi”, żyje pod brytyjską ochroną i występuje w telewizji, by ostrzegać Wielką Brytanię, że ma być „bardzo ostrożna”.
Pomyślcie o tej arogancji. Rzecznik morderców poucza Brytyjczyków w ich własnej stolicy, jakby był jedynym odpowiedzialnym dorosłym w pokoju. W państwie z kręgosłupem moralnym zostałby uznany za persona non grata i wysłany pierwszym samolotem z Heathrow. Zamiast tego brytyjska klasa polityczna załamuje ręce, jednocześnie atakując Izrael za walkę z tymi samymi radykałami. Gdyby ktoś napisał to jako satyrę, uznano by ją za zbyt nierealną. A jednak to dzieje się na naszych oczach. Churchill, widząc tę kapitulację przy filiżance herbaty, chyba by się udusił z wściekłości.
Ofiary poprawności
Zgnilizna sięga jednak znacznie głębiej – do fundamentów instytucji. Przez lata krajem wstrząsały skandale pedofilskie: Rotherham, Rochdale, Telford, Oxford, Newcastle. Tysiące bezbronnych dziewczynek padło ofiarą zorganizowanych gangów. Raport Jaya ujawnił, że w samym tylko Rotherham wykorzystano co najmniej 1400 dzieci.
Policja ignorowała zgłoszenia. Opieka społeczna zbywała rodziców. Urzędnicy odwracali wzrok. Dlaczego? Bo sprawcy pochodzili z konkretnych społeczności imigranckich, a władze panicznie bały się łatki „rasistów”. Dzieci zostały złożone w ofierze na ołtarzu poprawności politycznej. To nie jest „prawicowa retoryka” – to udokumentowana historia biurokratycznej tchórzliwości. Drapieżcy działali bezkarnie, bo państwo bało się własnego cienia.
Kulturowy paraliż
Na ulicach trwa kulturowa kapitulacja. Pomnik Churchilla na Parliament Square – symbolu oporu przeciw tyranii – jest regularnie bezczeszczony graffiti. Tłumy skandują hasła wychwalające intifadę, niszczą pomniki i palą flagi. Reakcja elit? Komunikaty prasowe, sympozja i okazjonalne wykłady o „napięciach społecznych”. Instynkt rządu do sprawowania władzy został zastąpiony niekończącą się serią przeprosin.
Tymczasem demografia mówi sama za siebie. Według danych rządu, „Muhammad” stał się najpopularniejszym imieniem nadawanym chłopcom w Anglii i Walii (uwzględniając warianty pisowni). Spis powszechny z 2021 roku pokazuje gwałtowny wzrost populacji muzułmańskiej przy jednoczesnym odwrocie od chrześcijaństwa. To nie są teorie spiskowe – to liczby opublikowane przez państwo. Spróbujcie jednak o tym szczerze porozmawiać, a establishment zareaguje, jakbyście zdetonowali bombę w bibliotece. Prawdziwym tabu w dzisiejszej Anglii nie jest imigracja. Prawdziwym tabu jest szczerość.
Koniec odwagi
Narody nie upadają w wyniku nagłej inwazji. Upadają przez paraliż. Przez przywódców, którzy boją się jasności i instytucje, które karzą za mówienie prawdy, a nagradzają eufemizmy. Brytyjska klasa rządząca tak obsesyjnie goni za pozorem cnotliwości, że zapomniała o swoim podstawowym celu: ochronie obywateli i obronie kraju.
Zaufanie publiczne leży w gruzach. Słabnące siły zbrojne i blaknące sojusze to tylko objawy. Prawdziwa choroba to brak odwagi, by stawić czoła rzeczywistości. Naród umiera w dniu, w którym jego liderzy uznają, że bezpieczniej jest kłamać o problemach, niż z nimi walczyć.
Patrząc na Londyn chwiejący się od kryzysu do kryzysu, nie pytam już, czy Wielka Brytania ma jeszcze władzę. Pytam, czy przetrwa następną dekadę. Narody potrafią przetrwać wojny i wrogów. Nie potrafią jednak przetrwać dowódców, którzy chowają się pod pokładem, gdy statek nabiera wody. To, co widzimy dzisiaj, to absolutna, historyczna hańba.
Czy chciałbyś, abym przygotował na podstawie tego tekstu mocny wstęp (lead) do publikacji w mediach społecznościowych?
Samobójstwo narodu
Autor: Yonah E.
Powiem dziś kilka rzeczy, które Państwa wkurzą, ale szczerze mówiąc – mam to gdzieś. Anglia jest martwa. Jej przywódcy popełnili demograficzne i polityczne samobójstwo. Spójrzcie na spektakl rozgrywający się w Londynie i powiedzcie mi z czystym sumieniem, że to kraj rządzony przez dorosłych.
Wielka Brytania gości u siebie amerykańskie bombowce. Brytyjskie bazy służą do przechwytywania irańskich rakiet. Samoloty RAF Typhoon i F-35 patrolują niebo nad Bliskim Wschodem, a grupy lotniskowców grzeją silniki. Cała machina wojenna po cichu zajmuje pozycje. I wtedy na podium staje premier, twierdząc z kamienną twarzą, że kraj nie bierze udziału w operacjach ofensywnych przeciwko tyranom z Teheranu.
To szczyt absurdu. Wielka Brytania dosłownie trzyma drabinę podczas walki, podczas gdy Downing Street udaje, że jedynie nadzoruje ją pod kątem przepisów BHP. Tak wygląda dzisiejsza strategia: legalistyczna gra słów, w której politycy trzymają się słowa „obronny” jak magicznej formuły mającej sprawić, że rzeczywistość zniknie. To gówno jest tak głupie, że aż żenujące.
Dyplomacja upokorzenia
Momentem, który powinien doprowadzić brytyjskich obywateli do wrzenia, jest obecność ambasadora Teheranu w Londynie. Człowiek reprezentujący reżim finansujący terror i skandujący „śmierć Zachodowi”, żyje pod brytyjską ochroną i występuje w telewizji, by ostrzegać Wielką Brytanię, że ma być „bardzo ostrożna”.
Pomyślcie o tej arogancji. Rzecznik morderców poucza Brytyjczyków w ich własnej stolicy, jakby był jedynym odpowiedzialnym dorosłym w pokoju. W państwie z kręgosłupem moralnym zostałby uznany za persona non grata i wysłany pierwszym samolotem z Heathrow. Zamiast tego brytyjska klasa polityczna załamuje ręce, jednocześnie atakując Izrael za walkę z tymi samymi radykałami. Gdyby ktoś napisał to jako satyrę, uznano by ją za zbyt nierealną. A jednak to dzieje się na naszych oczach. Churchill, widząc tę kapitulację przy filiżance herbaty, chyba by się udusił z wściekłości.
Ofiary poprawności
Zgnilizna sięga jednak znacznie głębiej – do fundamentów instytucji. Przez lata krajem wstrząsały skandale pedofilskie: Rotherham, Rochdale, Telford, Oxford, Newcastle. Tysiące bezbronnych dziewczynek padło ofiarą zorganizowanych gangów. Raport Jaya ujawnił, że w samym tylko Rotherham wykorzystano co najmniej 1400 dzieci.
Policja ignorowała zgłoszenia. Opieka społeczna zbywała rodziców. Urzędnicy odwracali wzrok. Dlaczego? Bo sprawcy pochodzili z konkretnych społeczności imigranckich, a władze panicznie bały się łatki „rasistów”. Dzieci zostały złożone w ofierze na ołtarzu poprawności politycznej. To nie jest „prawicowa retoryka” – to udokumentowana historia biurokratycznej tchórzliwości. Drapieżcy działali bezkarnie, bo państwo bało się własnego cienia.
Kulturowy paraliż
Na ulicach trwa kulturowa kapitulacja. Pomnik Churchilla na Parliament Square – symbolu oporu przeciw tyranii – jest regularnie bezczeszczony graffiti. Tłumy skandują hasła wychwalające intifadę, niszczą pomniki i palą flagi. Reakcja elit? Komunikaty prasowe, sympozja i okazjonalne wykłady o „napięciach społecznych”. Instynkt rządu do sprawowania władzy został zastąpiony niekończącą się serią przeprosin.
Tymczasem demografia mówi sama za siebie. Według danych rządu, „Muhammad” stał się najpopularniejszym imieniem nadawanym chłopcom w Anglii i Walii (uwzględniając warianty pisowni). Spis powszechny z 2021 roku pokazuje gwałtowny wzrost populacji muzułmańskiej przy jednoczesnym odwrocie od chrześcijaństwa. To nie są teorie spiskowe – to liczby opublikowane przez państwo. Spróbujcie jednak o tym szczerze porozmawiać, a establishment zareaguje, jakbyście zdetonowali bombę w bibliotece. Prawdziwym tabu w dzisiejszej Anglii nie jest imigracja. Prawdziwym tabu jest szczerość.
Koniec odwagi
Narody nie upadają w wyniku nagłej inwazji. Upadają przez paraliż. Przez przywódców, którzy boją się jasności i instytucje, które karzą za mówienie prawdy, a nagradzają eufemizmy. Brytyjska klasa rządząca tak obsesyjnie goni za pozorem cnotliwości, że zapomniała o swoim podstawowym celu: ochronie obywateli i obronie kraju.
Zaufanie publiczne leży w gruzach. Słabnące siły zbrojne i blaknące sojusze to tylko objawy. Prawdziwa choroba to brak odwagi, by stawić czoła rzeczywistości. Naród umiera w dniu, w którym jego liderzy uznają, że bezpieczniej jest kłamać o problemach, niż z nimi walczyć.
Patrząc na Londyn chwiejący się od kryzysu do kryzysu, nie pytam już, czy Wielka Brytania ma jeszcze władzę. Pytam, czy przetrwa następną dekadę. Narody potrafią przetrwać wojny i wrogów. Nie potrafią jednak przetrwać dowódców, którzy chowają się pod pokładem, gdy statek nabiera wody. To, co widzimy dzisiaj, to absolutna, historyczna hańba.
Kategorie: Uncategorized


„Uspokajajace tezy”-jak u Satmar, z ktorych wyszla Neturei Karta.
Ich Glowny Rabin,na Wegrzech gdzie ta sekta powstala, wyglaszal uspkojajace tezy az sam nie czmychnal do Ameryki, zostawiajac uspkojonych zwolennikow na wymordowanie w czasie WW2.
Teraz, gdy sytuacja jest inna i Zydzi i moga i powinni sie bronic, sa tacy p..y np na forum tutaj o ” Bombach izraelskich na glowki dzieci w Gazie” i sugerujacych, jak Neturei Karta, ” Jews subservient from New York to Teheran”.
Wlodku S.
Duo alarmisci versus uspokajacze jest jak najbardziej adekwatne. Tylko 6% w GB? Mogą się jeszcze opamiętać. Francja wg mojej oceny jest już zgubiona: przekroczona masa krytyczna 10%, muzulmanie gwizdza na repubikanskie cnoty Francji.
Czekam Wlodku na twoje uspokajające tezy…
Wg Chat GPT Mohamed to najpopularniejsze imie noworodka ( chlopca :)) w Anglii.
Marku, wedlug mnie linja podzialu jest inna, sa ci którzy chca potwierdzenia wlasnych przekonań i ci którzy chca znać rzeczywistosć.
Na przyklad , wzmianka o Mohamedzie jako najpopularnieszym z imion dla noworodków w UK ma potwierdzac ofensywę islamu , w rzeczywistosci, 5600 imoion na 230.000 urodzin to bzdura.
W UK jest 6% muzulmanów w Polsce przed. WW2 bylo 9,5% Zydów, jak by ci się podobala wypowiedz « Moshe to najpopularniejsze imię « w artykule o grozbie zydowskiej, nachalny rasizm, n’est pas?
Wlodku S.
Żydzi dzielą się m.in. na alarmistow i na uspokajaczy innych i siebie…najtrudniej to coś pośrodku. Ty Włodku należysz do tej drugiej kategorii – zawsze znajdziesz coś, co cię uspokoi: to nie jest zła postawa à la moja chata skraju, ale odciąga od koniecznego działania. Widać ta postawę w UE ( Francja, Niemcy) i w W.Brytanii. To jest równia pochyła aż do dna.
Te nieletnie, ponad 1000 z Anglii wykorzystywane przez Pakistanczykow, to Keir Starmer byl Crown Prosecutor w ich sprawie. I nic. troche skazano, po latach, ale nic o Social Workers, Police, ktorzy dobrze wiedzieli-i aktywnie sie przyczyniali do zmuszania tych dziewczat. Keir Starmer tak jak milczal tak i milczy, woli na Izrael napadac.
Z Harrods-niektore sie skarzyly, jeszcze za zycia Mohammeda-i Policja i reszta dyrektorow Harrods milczala.
Policjnci dostawali regularnie koszyki z delikatesami z Harrods od Al Fayda, to wystarczalo, tanio
Oskarzenia przeciwko El Fayed’owi zaczely byc glosne juz po jego smierci .Poza tym jesli byly to pracownice ,znaczy nie byly nieletnie .Trudno dojsc posmiertnie ,czy uczynki byly za zgoda czy nie .W Anglii czekaja gorsze sprawy ,np wykorzystywanie seksualne tysiecy nieletnich dziewczat przez gangi mlodych Pakistanczykow .
El Fayed nie wszedzie mial wplywy i chody .Byl bardzo nielubiany w Anglii przez wplywowe sfery . Rodzina krolewska nawet zerwala kontrakt z Harrodsem o dostawach na stol krolewski i odebrala emblemat krolewski zdobiacy ich budynek .
W Kanadzie to juz piata kadencja liberalow popierana przez wiekszosc zydowskiej spolecznosci kraju.
To liberalna partia Kanady wytworzyla muzulamska sile wyborcza siegajaca dzisiaj 2.5 miliona prawie ze 5%
ludnosci Kanady.
Dla mnie dzisiaj pozycja rzadu popierajaca utworzenie panstwa Palestyny. To najwieksza hanba
dla Kanady.
Utworzenie Palestyny zamiast Izraela jest popierana przez premiera- Carney i jego jeszcze madrzejszego poprzednika w kolorowych skarpetkach – Trudeau.
Po 56- sciu latach spedzonych w Kanadzie, mam wizje,towarzyszy chodzacych przez Moczary z Gomulka na plecach.
I coraz wiecej jest tych” nie pies nie wydra”. Najbardziej niebezpiecznych. Bo ja z tych co upraszam liczne zastepy swych bliznich aby Prezydenta Trumpa w dupe calowali. Na Tysiaclecie Kanady nie bedzie ani jednego Zyda.
Trzeba pojsc na Powazki i zapytac Tuwima czy byl narcysta.
I gdzie ja tutaj wpadlem. Najwyrazniej szukalem wygodnych butow. Moj tato mial 56 lat jak wyemigrowal do Kopenhagi.
Wygladal w podeszlym wieku. Bez obrazy najwyrazniej,byl starym i zranionym przez przezycia czlowiekiem.
A dzisiaj to co: czas nie leczy ran, tylko otwiera oczy. WITAMY JUTRO. To tak pisaly ”Nowe Drogi”
ml , masz racje tylko jeden UK lotniskowiec pływa, moja wina , znów uwierzyłem Trumpowi .-)
”In a post on Truth Social, Trump said: ”The United Kingdom, our once Great Ally, maybe the Greatest of them all, is finally giving serious thought to sending two aircraft carriers to the Middle East.”
He added: ”That’s OK, Prime Minister Starmer, we don’t need them any longer – But we will remember. We don’t need people that join Wars after we’ve already won!”
Wlodek S . pisze ze GB nigdy nie zaaoferowala 2ch lotniskowcow, chociazby dlatego ze jeden z nich jest w doku na remoncie.
Do Hormuzu potrzebne sa statki do odminowania, male,nie lotniskowce-i Starmer odmowil.
Francja jeszcze sprytniejsza- Macron oswiadczyl ze owszem, da lotniskowiec, ale ” jak rakiety i bomby przestana leciec”. Jednoczesnie potepia Izrael za bombardowanie i ofensywe w Libanie.
Ciagle sie Europejczykom marza Zydzi stawiajacy sie dobrowolnie na stacji z 3 kg zywnosci w celu wywiezienia ” na Wschod”
Cos się lekko niezgadza w typ tekscie, 7 Marca UK zaoferowalo wyslanie dwóch lotniskowców do wsparcia floty US ale Trump odmówil. Powiedzial « nie chcę pomocy, chca się przyczepić kiedy wojna juz wygrana ».
Tydzień pózniej okazuje się ze Iran dysponuje ruchami których ludzie Trumpa nie przewidzieli (wedlug slow samego Trumpa), ataku na kraje arabskie i Turcję i zamknięcie Hormuzu.
No i okazuje się ze przydaly by się sily państw które Trump gnoil clami i grozi inwazja. Niewdzięcznicy.
Co do imion chlopców. W UK rodzi się okolo 320,000 chlopców rocznie z czego w 2025 5,600 nazwano Mohamed , tuz za jest Noah i Oliver. Więc te Momo nie zalewaja wyspy UK.
W Kanadzie jest podobnie.
Winston Churchil powinien wstać z grobu i odważnie powiedzieć prawdę społeczeństwu .
Albo trzeba wybrać Douglas Murray’a na premiera.
Autor: Yonah E.
Artykul wygenerowany przez AI, ale mądry i prawdziwy. AI myśli szybciej, mądrzej i odważniej od ludzi. Belgia, Francja i cała Europa nie są w lepszej sytuacji, niestety.
Mohammed El Fayad, not Sayad
Dodajmy afere niezyjacego juz El-Sayda, ojca kochanka Diany.
Byl dyrektorem luksusowego magazynu Harrods i przez caly czas wykorzystywal pracownice tam. Mimo ze policja wiedziala o tym nic mu nie zrobiono.
Pare lat wspomniano o tym w BBC-i nic. Bo jak oskarzac wspolpracownikow, dyrektorow Harrods , i ojca kogos ktoy spal z ta ktora byla kiedys zona Charlesa !
Wola koncentrowac sie na Epstainie, kto, kiedy-a postepowcy angielscy im przyklaskuja.
Nawet brat El Sayda ktory tez to robil nietykalny.