Uncategorized

Nigdy więcej, raz po raz

Autor: Stephen

Historia się powtarza, ponieważ hasło „nigdy więcej” w rzeczywistości nigdy nie odnosi się do tych samych okoliczności, bohaterów czy metod. Łatwo jest potępiać zbrodnie poprzednich pokoleń, uwalniając się od mroku we własnych sercach, ale niezwykle trudno jest dostrzec moment, w którym sami zaczynamy w ten mrok wpadać. Nie tak dawno cywilizowany Zachód deklarował „nigdy więcej” w obliczu prześladowań Żydów. Dziś jednak moralna jasność uległa zmętnieniu – termin „syjonista” stał się wygodnym synonimem „Żyda”, a widmo nocy kryształowej przestało być niewyobrażalne.

„Nigdy więcej” miało oznaczać eliminację absurdalnych spisków z dyskursu publicznego. Oskarżenia o mordy rytualne czy międzynarodowe konspiracje decydujące o losach świata uznano za relikt prymitywnej epoki. Tak wierzyli oświeceni Żydzi przed 1840 rokiem, dopóki sprawa zaginięcia włoskiego mnicha w Damaszku nie wywołała lawiny fałszywych oskarżeń o mordy rytualne, która przetoczyła się przez Bliski Wschód i Europę. Dziś te starożytne oszczerstwa są promowane przez agencje ONZ. Oskarżając izraelskich Żydów o celowe zabijanie dzieci bez dowodów, ożywiono głęboko zakorzenione uprzedzenia. Sprawa damasceńska i kolejne pogromy przekonały Żydów, że asymilacja zawiodła i jedyną drogą do równości jest własne państwo. Dzisiaj to Izrael stał się „Żydem wśród narodów”.

Holokaust niemal całkowicie wyeliminował zasymilowanych Żydów z Europy. Dziś na „cywilizowanym” Zachodzie premier Hiszpanii Pedro Sanchez ubolewa, że jego kraj nie posiada broni jądrowej, by „powstrzymać izraelską ofensywę” – ofensywę będącą odpowiedzią na najkrwawszy atak od czasów Zagłady. Czy Sanchez sugerował, że gdyby miał środki, dokończyłby dzieło czystek rozpoczęte przez jego naród w 1492 roku? Po 1948 roku państwa arabskie wypędziły 800 000 Żydów. Izrael stał się narodem uchodźców, w tym również Arabów (muzułmanów i chrześcijan), którzy stanowią dziś 20% populacji i są jedynymi Arabami w regionie, których prawa są w pełni chronione.

Aby uniknąć otchłani, musimy rozpoznać wzorce zachowań narodów współwinnych zbrodni przeciwko ludzkości. Natan Sharansky opracował test „3D” dla antysemityzmu: delegitymizacja, demonizacja i podwójne standardy. W Radzie Praw Człowieka ONZ tylko jeden punkt (punkt 7) dotyczy konkretnego kraju: Izraela. Podczas gdy jedna agencja ONZ opiekuje się wszystkimi uchodźcami świata, istnieje druga – UNRWA – dedykowana wyłącznie Palestyńczykom. W przeciwieństwie do milionów osób przesiedlonych po II wojnie światowej, Arabowie palestyńscy jako jedyni otrzymali od ONZ zakaz trwałego osiedlenia się w nowych krajach. Przez dekady UNRWA uczy ich dżihadu i nienawiści w szkołach finansowanych z funduszy zachodnich, wmawiając im, że pozostaną uchodźcami do czasu powrotu do Izraela. To trwanie w stanie tymczasowości pozwala ONZ demonizować Izraelczyków jako „kolonizatorów”. Co więcej, ONZ nigdy nie dążyła do asymilacji tej populacji w krajach arabskich, co jest standardem w każdym innym konflikcie. Przed obecną ofensywą Izrael prosił organizacje humanitarne o utworzenie bezpiecznych stref, ale odmówiły. Zamiast tego zażądały, by Izrael bezwarunkowo zaopatrywał wrogów w wodę i prąd – żądanie, przed którym nigdy nie postawiono żadnego innego państwa w stanie wojny.

Większość amerykańskich Żydów to potomkowie uchodźców uciekających przed pogromami w carskiej Rosji. Dziś wielu z nich, żyjąc w bezpiecznej diasporze, uległo antysyjonistycznej narracji, nieświadomie przejmując propagandę tych samych środowisk, które zmusiły ich przodków do ucieczki. W latach 60. Sowieci aktywnie kojarzyli Izrael z „ludobójstwem”, „apartheidem” i „kolonializmem”, co zaowocowało rezolucją ONZ z 1975 roku uznającą syjonizm za rasizm. Hadassa Ben-Itto w książce „Kłamstwo, które nie umiera” pyta, jak tak udokumentowane oszustwa jak „Protokoły mędrców Syjonu” mogą nadal służyć polityce. Odpowiedź jest prosta: aby prześladować Żydów, należy najpierw odebrać im status ofiary i przedstawić jako zagrożenie.

Dzisiejsze pokolenie uprzywilejowanej młodzieży na Zachodzie postrzega świat przez pryzmat schematu ciemiężca–uciemiężony. W tym systemie Żydzi zostali zaklasyfikowani jako „biali”, a Izrael jako „projekt kolonialny”, mimo że większość Izraelczyków to ludzie o ciemnej karnacji, uchodźcy z Bliskiego Wschodu. To odwrócenie znaczeń pozwala oskarżać Żydów o to, czego sami doświadczyli.

Interesujący jest przykład Amerykańskiego Komitetu Przyjaciół (AFSC) z lat 1948/49, który dążył do usamodzielnienia uchodźców arabskich. Ich następczyni, UNRWA, postawiła na wieczne uzależnienie od pomocy, tworząc narzędzie politycznego nacisku. Podobny los spotkał Gazę, gdzie fundusze humanitarne są masowo przejmowane przez Hamas. Gdy organizacje takie jak Fundacja Humanitarna Gazy próbują omijać ten układ, spotykają się z kampanią dezinformacji ze strony ONZ, która chroni własne interesy.

Izrael odniósł sukces militarny i technologiczny, co stanowi bolesny kontrast dla upadłych dyktatur w regionie. Europa i ONZ, głosząc hasła o prawach człowieka, przymykają oko na despotów, jednocześnie demonizując jedyną demokrację na Bliskim Wschodzie. Odwrócenie pojęcia „ludobójstwa” i kierowanie go przeciwko narodowi, który broni się przed unicestwieniem, jest szczytem cynizmu. Ruch „Wolna Palestyna” nie oferuje nic poza nienawiścią, a jego radykalne skrzydła wprost wzywają do eksterminacji Żydów.

Wykluczenie Izraela sięga też sportu i kultury. Strategia ta, stosowana przez kraje arabskie od lat 60. (jak podczas Igrzysk Azjatyckich w Indonezji), doprowadziła w końcu do tragicznego zamachu w Monachium w 1972 roku, gdzie zamordowano 11 izraelskich sportowców. Podczas gdy flagi całego świata opuszczono do połowy masztu, kraje arabskie odmówiły tego gestu. Tę samą nienawiść widzieliśmy podczas ostatniej Eurowizji, gdzie reprezentantka Izraela, Yuval Raphael – ocalała z masakry na festiwalu Nova – stała się obiektem ataków tylko dlatego, że jest Żydówką.

Hannah Arendt przytoczyła kiedyś żart z czasów I wojny światowej: Antysemita twierdzi, że wojnę spowodowali Żydzi. Odpowiedź brzmi: „Tak, Żydzi i rowerzyści”. „Dlaczego rowerzyści?” – pyta zdziwiony. „A dlaczego Żydzi?” – brzmi riposta. To pytanie pozostaje aktualne.

Nigdy więcej, raz po raz


Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.