Uncategorized

Iran werbuje dzieci do udziału w wojnie: dla reżimu priorytetem jest przetrwanie, a nie ochrona obywateli

Podpułkownik Nadav Shoshani

Irańskie medium Akharinkhabar

W ostatnich tygodniach, wraz z rozszerzeniem operacji izraelskich i amerykańskich na terytorium Iranu, zaczął wyłaniać się coraz wyraźniejszy obraz funkcjonowania reżimu pod wpływem długotrwałej presji. Jednym z najbardziej niepokojących ustaleń jest werbowanie nieletnich do Basidżu – sił paramilitarnych podległych irańskim władzom.

Nie są to spekulacje, lecz otwarcie deklarowana polityka. 26 marca 2026 r. Rahim Nadali, zastępca dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) im. Mohammada Rasoula Allaha w Wielkim Teheranie, ogłosił kampanię rekrutacyjną pod hasłem „Bojownicy w obronie ojczyzny dla Iranu”. Program ten wprost zaprasza ochotników w wieku 12 lat i starszych, a rejestracja odbywa się w bazach Basidżu przy meczetach w całym Teheranie.

Od tego czasu media i organizacje praw człowieka donoszą o relacjach świadków oraz dowodach audiowizualnych wskazujących na obecność nieletnich w punktach kontrolnych i na patrolach IRGC. Dzieci te są uzbrojone w broń palną, w tym karabiny typu AK-47.

Nie jest to przypadek ani marginalna taktyka. To świadoma decyzja reżimu, mająca na celu włączenie dzieci w infrastrukturę bezpieczeństwa i działania wojenne. W miarę postępów operacji „Ryczący Lew”, wymierzonej w infrastrukturę, sieci dowodzenia i zakłady produkcji broni, ujawnia się sposób, w jaki reżim próbuje podtrzymać swój wysiłek zbrojny. Wykorzystywanie dzieci-żołnierzy jest brutalną częścią tej rzeczywistości.

Stanowi to nie tylko bezpośrednie naruszenie prawa międzynarodowego, ale odzwierciedla również gotowość reżimu do zatarcia różnicy między cywilami a kombatantami, gdy tylko służy to jego interesom. To mówi nam wiele o strategii walki Teheranu: decyzja IRGC o wcielaniu dzieci do struktur wojskowych wymaga natychmiastowego i zdecydowanego potępienia ze strony społeczności międzynarodowej.

Jak walczy Iran

Operacja „Ryczący Lew” nie została podjęta w izolacji. Wynika ona z wieloletniej analizy sposobu działania irańskiego reżimu – zarówno w kraju, jak i w całym regionie – prowadzonej przez Izrael i Stany Zjednoczone.

Od lat Iran opiera swoją strategię na jednej, spójnej logice: zacieraniu granic między ludnością cywilną a formacjami zbrojnymi. Reżim konsekwentnie wykazuje lekceważenie dla życia cywilów. W Jemenie, Syrii i Libanie uzbrajał i kierował siłami, które operują w gęsto zaludnionych obszarach, co przedłuża konflikty i drastycznie zwiększa koszty ponoszone przez osoby postronne.

Widzieliśmy to wielokrotnie:

  • w Libanie poprzez Hezbollah,
  • w Jemenie poprzez Huti,
  • w Syrii poprzez milicje wspierane przez IRGC,
  • w Strefie Gazy poprzez Hamas i Islamski Dżihad.

Rekrutacja nieletnich w samym Iranie wpisuje się bezpośrednio w ten schemat. Odzwierciedla ona gotowość do eksploatowania ludności cywilnej, w tym dzieci, w celu utrzymania kontroli i potencjału militarnego pod presją zewnętrzną. Po otrzymaniu dotkliwych ciosów w wyniku operacji Sił Obronnych Izraela (IDF) i Sił Zbrojnych USA, Iran próbuje uzupełnić zasoby ludzkie wszelkimi dostępnymi sposobami. Jeśli praktyka ta nie spotka się z trwałym potępieniem międzynarodowym, będzie kontynuowana.

UNICEF w niedawnym oświadczeniu potępiającym działania Republiki Islamskiej podkreślił: „rekrutacja i wykorzystywanie dzieci przez siły zbrojne lub grupy zbrojne stanowi poważne naruszenie praw dziecka”.

Podejście irańskiego reżimu jest cyniczne, ale spójne: priorytetem jest przetrwanie władzy, a nie ochrona ludności. Wyrzutnie rakiet balistycznych są rozproszone i ukryte w miastach, a produkcja broni odbywa się w sąsiedztwie obiektów cywilnych i przemysłowych. Co więcej, Iran wystrzeliwuje rakiety z amunicją kasetową, zaprojektowaną tak, aby zmaksymalizować zniszczenia w cywilnych ośrodkach w Izraelu.

Rzeczywistość operacyjna a ograniczenia prawne

Podczas gdy Iran celowo włącza nieletnich do ról wojskowych, by skomplikować sytuację na polu walki, ramy prawne regulujące konflikty zbrojne pozostają jasne.

Siły Obronne Izraela (IDF) działają zgodnie z zasadami rozróżnienia, proporcjonalności i ostrożności. Atakują wyłącznie uprawnione cele wojskowe, takie jak wyrzutnie rakiet, centra dowodzenia i zakłady zbrojeniowe. Stosują przy tym środki mające na celu ograniczenie strat wśród cywilów, w tym precyzyjny dobór amunicji, wybór odpowiedniego momentu uderzenia oraz – gdy to możliwe – wcześniejsze ostrzeżenia.

Operacje IDF mają charakter ustrukturyzowany i ciągły. Wyeliminowano wysokich rangą funkcjonariuszy reżimu, zniszczono kluczowe cele związane z programem jądrowym, a neutralizacja zagrożeń wymagających natychmiastowej reakcji pozostaje priorytetem. Stanowi to jaskrawy kontrast wobec postępowania reżimu w Teheranie i jego decyzji o wysyłaniu dzieci w strefy działań wojennych.

Pełna odpowiedzialność za tę sytuację spoczywa na stronie, która ją stworzyła. Próby rozmywania tej winy zniekształcają debatę publiczną. W trosce o zachowanie moralnej jasności i legitymizacji działań obronnych, świat nie może przymykać oczu na wykorzystywanie dzieci przez Iran.

Do następnego razu,

Nadav Shoshani

Iran werbuje dzieci do udziału w wojnie: dla reżimu priorytetem jest przetrwanie, a nie ochrona obywateli

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.