
Podpułkownik Nadav Shoshani
IDF’s International Spokesperson
W czasie wojny nagłówki gazet często skupiają się na strachu, zniszczeniu i niepewności. Warto jednak oderwać się od tego zgiełku i spojrzeć na sytuację z perspektywy strategicznej. To, co faktycznie dzieje się na polu bitwy – oraz na niebie nad nim – pokazuje zupełnie inny obraz sytuacji.
Izrael wygrywa tę wojnę. Nie dzięki hasłom czy pobożnym życzeniom, ale dzięki jasnym, wymiernym wynikom.
Przewaga operacyjna
Po pierwsze, proszę rozważyć najbardziej podstawowy fakt: pomimo wielokrotnych prób Iran nie odniósł żadnego sukcesu w atakowaniu izraelskich samolotów, personelu Sił Powietrznych ani zasobów strategicznych. Izraelskie myśliwce wlatują głęboko w irańską przestrzeń powietrzną, prowadząc operacje tysiące kilometrów od domu. Każdy lot wymaga ogromnej precyzji logistycznej: wywiadu, tankowania w powietrzu oraz koordynacji w wielu obszarach. A jednak piloci wracają bezpiecznie, misja po misji. Odpukać.
Już sama ta rzeczywistość jest niezwykła.
Izrael jest krajem około 75 razy mniejszym od Iranu, a mimo to izraelskie samoloty swobodnie operują na irańskim niebie prawie 1500 mil dalej. Geografia powinna uniemożliwiać coś takiego. Zamiast tego pokazuje to przepaść między obydwoma siłami zbrojnymi. Iran może dysponować rozmiarem i retoryką; Izrael dysponuje przewagą operacyjną. Siły Obronne Izraela (IDF) oraz Siły Zbrojne Stanów Zjednoczonych zneutralizowały od początku operacji 70% irańskich wyrzutni rakietowych, ponad 85% irańskiej obrony powietrznej oraz wyeliminowały tysiące terrorystów. Liczby te są nie tylko imponujące; mają one kluczowe znaczenie dla zrozumienia, dlaczego podjęcie tej misji jest niezbędne dla przetrwania Izraela.
Osłabianie zdolności
Po drugie, prawdziwy obraz sytuacji przedstawia tendencja dotycząca zdolności ofensywnych Iranu.
13 kwietnia 2024 r. Iran wystrzelił w ciągu jednego dnia ponad 300 dronów, pocisków manewrujących i balistycznych bezpośrednio w kierunku Izraela.
1 października 2024 r. Iran wystrzelił około 200 pocisków balistycznych w kierunku Izraela w co najmniej dwóch falach.
W czerwcu 2025 r. Iran wystrzelił 500–600 pocisków balistycznych w ciągu zaledwie kilku dni.
Te salwy miały na celu przytłoczenie izraelskiej obrony i zademonstrowanie siły strategicznej. Jednak obecnie liczby pokazują zupełnie inny obraz sytuacji. Zamiast potężnych fal Iran wystrzeliwuje obecnie kilka lub kilkanaście pocisków dziennie.
Ta zmiana nie jest przypadkowa. Odzwierciedla ona postępy osiągane w terenie przez izraelskie siły powietrzne — poprzez ataki na infrastrukturę stojącą za tymi atakami: wyrzutnie rakiet, magazyny, centra dowodzenia i zakłady produkcyjne.
Zdolność do wystrzelenia setek pocisków nie znika z dnia na dzień, chyba że systemy ją umożliwiające są stopniowo demontowane.
Praca zespołowa
Po trzecie, kampania ta nie toczy się w izolacji.
Izrael działa wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi, których potencjał militarny – od sił morskich po systemy obrony powietrznej – pomaga osłabiać zdolność Iranu do zagrażania całemu regionowi. Irańska obrona powietrzna, systemy radarowe i zasoby strategiczne znajdują się pod stałą presją naszego silnego i potężnego sojuszu.
Każda zniszczona wyrzutnia, każda unieszkodliwiona instalacja radarowa, każda zakłócona struktura dowodzenia osłabia irańską machinę wojskową i przynosi korzyści całemu regionowi.
Strategia
Wreszcie, podejście Izraela jest uporządkowane i strategiczne.
Nie jest to pojedyncze pole bitwy. Izrael i Stany Zjednoczone atakują jednocześnie wiele warstw irańskiej potęgi: infrastrukturę jądrową, potencjał rakiet balistycznych, systemy obrony powietrznej, zasoby kosmiczne i wywiadowcze, agentów wojskowych oraz sieci najwyższych dowódców. Każda z tych dziedzin wzmacnia pozostałe. Gdy struktury dowodzenia słabną, siły rakietowe stają się mniej skuteczne. Gdy obrona powietrzna ulega załamaniu, osiągalne stają się cele położone głębiej.
Jest to systematyczne niszczenie potencjału.
Przywództwo
W szybko zmieniającym się cyklu wiadomości nawet najbardziej znaczące momenty mogą szybko stać się historią wczorajszą. Wyeliminowanie znacznej części najwyższego dowództwa wojskowego Iranu w ciągu 40 sekund jest jednym z takich momentów – ale jest to rzeczywiście jedno z największych historycznych i operacyjnych osiągnięć, jakie kiedykolwiek zrealizowały zarówno Siły Obronne Izraela (IDF), jak i Siły Zbrojne Stanów Zjednoczonych.
To imponujący pokaz precyzji wywiadowczej i zdolności operacyjnych.
Jednak wojny rzadko rozstrzygają się w wyniku jednej dramatycznej chwili.
Rozstrzygają je trendy – zdolność do utrzymania tempa operacyjnego, osłabiania zdolności przeciwnika w miarę upływu czasu oraz zachowania inicjatywy strategicznej przy minimalnych stratach.
W tej chwili trend jest jasny. Izrael wygrywa.
Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Kategorie: Uncategorized

