Uncategorized

Holokaust nie zmienił Żydów w oprawców

Reuben Salsa

W niektórych kręgach panuje przekonanie, że Żydzi i Izraelczycy działają pod wpływem dziedziczonej traumy, że ich tożsamość, a nawet państwo Izrael, są psychologicznym echem Holokaustu. Narracja ta głosi, że ci, którzy kiedyś byli ofiarami, stali się oprawcami, że naród, który tak wiele wycierpiał, teraz zadaje ból, który sam kiedyś znosił. Jest to argument, który brzmi analitycznie, ale taki nie jest. Jest to odwrócenie prawdy i błędna interpretacja tego, kim są Żydzi i co reprezentuje ich historia.

Jeśli spojrzymy na świadectwa ocalałych z Holokaustu, nie znajdziemy w nich wezwań do zemsty ani echa nienawiści. Znajdziemy smutek, moralną refleksję i niezwykłą odmowę stania się tym, czego sami doświadczyli. Ich słowa świadczą o wierze, współczuciu i przekonaniu, że życie, nawet po niewyobrażalnym okrucieństwie, jest święte. Eva Mozes Kor, która przeżyła eksperymenty w Auschwitz, powiedziała: „Wybaczcie swoim najgorszym wrogom. To uleczy waszą duszę i was uwolni”. Wyjaśniła, że przebaczenie uwolniło ją z uścisku nienawiści. Edith Eger, inna ocalała, napisała: „Nadzieja nie zaciemnia ani nie wybiela rzeczywistości. Nadzieja mówi nam, że życie jest pełne ciemności i cierpienia, ale jeśli przetrwamy dzisiaj, jutro będziemy wolni”. Nie są to słowa ludzi ogarniętych zemstą. Są to głosy odnowy i siły etycznej.

Elie Wiesel, który stracił rodzinę w Auschwitz, nauczał, że „przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść, lecz obojętność”. Ostrzegał, że milczenie pomaga oprawcy, a nigdy ofierze. Zahava Rendler, kolejna ocalała, podsumowała swoje podejście w trzech słowach: „Humanitaryzm to moja praca”. Eddie Jaku, który nazywał siebie „najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi”, powiedział: „Szczęście nie spada z nieba, jest w waszych rękach. Szczęście pochodzi z waszego wnętrza i od ludzi, których kochacie”. Viktor Frankl, psychiatra i ocalały, napisał: „Sposób, w jaki człowiek akceptuje swój los i wszystkie związane z nim cierpienia, daje mu ogromną szansę nadania głębszego sensu swojemu życiu”. Te świadectwa pokazują, że żydowska moralna reakcja na traumę zawsze polegała na wzniesieniu się ponad nią, a nie na jej powtarzaniu.

Trauma rzeczywiście pozostawia ślady, a Holokaust odcisnął piętno na każdym kolejnym pokoleniu. Jednak ciągłość żydowskiej tradycji nie jest odruchem traumatycznym. Jest aktem odporności. Idea, że Żydzi są zbiorowo traumatyczni lub że sam Izrael jest „reakcją na traumę”, traktuje starożytną cywilizację jak pojedynczego pacjenta na kanapie terapeuty, zbiorowo przeżywającego nierozwiązany ból. Redukuje to naród definiowany przez naukę, etykę i dyscyplinę moralną do klinicznej diagnozy. Przykazanie pamięci, Zakhor, nie polega na uwięzieniu w żałobie, ale na przekształceniu pamięci w moralną odpowiedzialność. Przetrwanie, odbudowa i samoobrona Żydów nie są objawami traumy. Są wyrazem sprawczości i wiary w życie. To nie trauma zdefiniowała tożsamość żydowską, lecz reakcja na nią.

Tę samą siłę moralną można dziś dostrzec wśród izraelskich zakładników i ich rodzin. Rachel Goldberg-Polin, której syn Hersh był przetrzymywany w niewoli, powiedziała: „Dał mi pozwolenie, by nie tracić wiary w ludzkość. Nadal mogę wierzyć i mieć nadzieję, że ludzkość zwycięży ciemność, przez którą przechodzimy my, rodziny zakładników, i sami zakładnicy”. Jej słowa odzwierciedlają słowa ocalałych z Holokaustu, którzy nie pozwolili, by ból zniszczył ich wiarę w ludzi.

Agam Berger, uwolniona po szesnastu miesiącach niewoli, powiedziała, że przetrwała, trzymając się swojej wiary i starając się przestrzegać judaizmu nawet w niewoli. Mia Schem, kolejna uwolniona zakładniczka, powiedziała: „Czuję, że mam misję, aby mówić, opowiadać światu moją historię za innych zakładników, którzy nie mogą tego zrobić. Moje ciało jest tutaj, ale moje serce wciąż pozostaje w Gazie”. Omer Wenkert, przetrzymywany przez ponad pięćset dni, oświadczył: „Najważniejsze jest samo uwolnienie zakładników, a nie zniszczenie Hamasu, infrastruktury czy inne tego typu bzdury”. Emily Damari, również uwolniona, powiedziała: „Miłość, miłość, miłość. Jestem najszczęśliwszą osobą na świecie”. To głosy współczucia i solidarności, a nie zemsty.

Rodziny zakładników wykazały się podobną siłą moralną. Orna Neutra, matka dwudziestodwuletniego Omera Neutry, zawołała w kierunku Gazy: „Omer, słyszysz nas? To Ima i Aba”. Jeden z członków rodziny błagał: „Nie niszczcie Gazy, kiedy moja matka tam jest. Jest tam dwustu czterdziestu zakładników, z czego siedemdziesięciu dziewięciu pochodzi z mojego kibucu. Jeśli zbombardują ją, zbombardują też ich”. Yarden Bibas, którego krewni nadal byli przetrzymywani, powiedział: „Moje światło nadal tam jest i dopóki oni tam są, wszystko tutaj jest ciemne”. Rodzina Evyatara Davida opisała, jak patrzyła, jak ich syn i brat „był celowo i cynicznie głodzony, żywy szkielet pochowany żywcem”. Ich słowa są pełne udręki, ale nie nienawiści. Są błaganiem o życie, o człowieczeństwo.

Uwolnieni zakładnicy nie mówią o zemście, ale o obowiązku wobec innych. Keith Siegel, uwolniony po piętnastu miesiącach, zapytał: „Co mogę zrobić, aby sprowadzić innych do domu?”. Levy, inny uwolniony zakładnik, wytatuował sobie na ramieniu zdanie, które powiedział mu podczas niewoli jego współwięzień Hersh Goldberg-Polin: „Kto ma powód, może znieść wszystko”. Ich słowa pokazują ludzi, którzy przekształcają cierpienie w cel, a ból w sens.

Dowody te zaprzeczają twierdzeniu, że zbiorowa trauma prowadzi do zbiorowego okrucieństwa. Twierdzenie, że Żydzi i Izraelczycy zadają traumę, ponieważ sami zostali potraumatyzowani, jest nie tylko uproszczone, ale i niesprawiedliwe. Zaprzecza ono ich sprawczości, wymazuje ich wybory etyczne i zniekształca znaczenie historii Żydów. Ocaleni z Holokaustu nie wyszli z niego z pragnieniem, aby zrobić innym to, co zrobiono im samym. Wyszli z niego z przekonaniem, że takie zło nie może się nigdy powtórzyć. Rodziny dzisiejszych zakładników nie wzywają do zniszczenia; wzywają do życia, wolności i ludzkiej przyzwoitości.

Historia Żydów zawsze była historią przetrwania z godnością. Od czasów starożytnych do współczesności żydowska reakcja na cierpienie polegała na wyborze życia, odbudowie, nauczaniu, uzdrawianiu i pamięci bez nienawiści. Świat często postrzega traumę jako wyjaśnienie okrucieństwa. Historia Żydów przypomina nam, że może ona być również źródłem sumienia, odwagi i najgłębszego rodzaju człowieczeństwa.

Holokaust nie zmienił Żydów w oprawców


Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

  1. Dokladnie tak jest. Żydzi są narodem który potrafi przemienić cierpienie w człowieczeństwo. A chrześcijanie powinni to rozumieć bo ich Jezus-Żyd jest do tego inspiracją.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.