
Mam dość słuchania głupców, którzy nienawidzą Żydów i pouczają ich, gdzie wolno im mieszkać. Za kogo wy się uważacie? Poważnie. Anonimowi urzędnicy, pracownicy organizacji pozarządowych czy ministrowie spraw zagranicznych z krajów, które upadłyby bez zachodnich pieniędzy, mówią mi, że nie wolno mi kupować ziemi, ponieważ jestem Żydem. To cały ich argument, gdy odrzuci się fałszywą troskę, prawniczy bełkot i moralną grę pozorów. Kupowanie ziemi przez Żydów po prostu was obraża. Powiedzcie to wprost albo zejdźcie z drogi.
Nie obchodzi mnie wasz „proces”. Nie obchodzą mnie wasze „ramy”. Nie obchodzi mnie wasze starannie wyreżyserowane oburzenie. Jestem ŻYDEM. To jest ziemia żydowska. Fakt, że Żydzi potrzebowali specjalnych zezwoleń, firm-przykrywek i biurokratycznych przeszkód, aby kupić nieruchomość w Judei i Samarii – podczas gdy wszyscy inni mogli to robić swobodnie – nie ma nic wspólnego ze stabilnością. To dyskryminacja. Brzydka, staromodna dyskryminacja wymierzona wyłącznie w Żydów.
A teraz, gdy te bariery znikają, świat nagle traci rozum. Nie z powodu terroru. Nie z powodu podżegania do nienawiści czy morderstw. Powodem jest to, że Żydzi kupują ziemię. Chcecie, żebym udawał, że to nie jest antysemityzm? Proszę mnie oszczędzić. Gdyby jakakolwiek inna grupa na świecie była pozbawiona prawa do posiadania nieruchomości z powodu tego, kim jest, ci sami ludzie, którzy teraz krzyczą, zapalaliby świeczki i maszerowali w protestach. Ale Żydzi? Żydzi powinni rozumieć, czekać, pokornieć i przepraszać za to, że ośmielają się istnieć zbyt pewnie.
Wystarczy.
Rozwiązanie dwupaństwowe nie jest szlachetnym marzeniem. To martwa ideologia podtrzymywana przez tych, którzy nie chcą przyznać się do błędu. Za każdym razem, gdy Żydom kazano się wycofać, ustąpić, oddać ziemię i zaufać obietnicom, ceną była krew. A teraz ci sami geniusze chcą wmawiać światu, że zakaz kupowania domów przez Żydów zapewnia pokój. To nie jest pokój. To wymuszenie z moralnym akcentem w tle.
Obalmy jeszcze jedno kłamstwo. Nazywanie zakupu ziemi przez Żydów „kradzieżą” jest nieprzyzwoite. Kradzieżą jest zakazywanie Żydom legalnego nabywania ziemi tylko dlatego, że są Żydami. Kradzieżą jest wymazywanie żydowskiej historii, a potem udawanie zszokowania, gdy Żydzi nie chcą cicho zniknąć. Kradzieżą jest wymaganie od Żydów słabości jako ceny za międzynarodową akceptację.
Nie będziecie decydować, gdzie mieszkają Żydzi. Nie będziecie mówić Żydom, które części ich ojczyzny są dla nich dopuszczalne. Nie możecie egzekwować jednego zestawu praw własności dla Arabów, a innego dla Żydów, a potem udawać, że stoicie po stronie dobra. Ta gra się skończyła.
Tak, jestem zły. Skończyłem z uprzejmością. Skończyłem z udawaniem, że ludzie krzyczący najgłośniej działają w dobrej wierze. Przestańcie dyskryminować Żydów kupujących ziemię. Przestańcie ubierać bigoterię w dyplomatyczne formułki. Przestańcie kłamać na temat historii. Przestańcie udawać, że samostanowienie Żydów jest przedmiotem negocjacji.
Ta ziemia jest żydowska. Ten lud to Żydzi. Żadne oburzenie z zagranicy tego nie zmieni. Jeśli komuś to przeszkadza, to jest to wyłącznie jego problem.
Manifest przeciwko dyskryminacj
Kategorie: Uncategorized


To jest Oficjalny Blog Emigracji 1969. Która w 90% wyemigrowała z Polski do Danii i Szwecji.
Ani w jednym kraju ani w drugim nikt nam nie zabrania nabywania ziemi czy nieruchomości.
Ograniczenia w nabywaniu ziemi (rolnej) są w….Polsce gdzie można ją kupić jedynie rolnik
i jedynie w gminie gdzie już posiada ziemię. Więc w praktyce 100% ludności Polski, która
ziemi nie posiada nie może też jej kupić a rolnik poza swoją gminą też nie może nabyć ziemi.
Co nie znaczy, żeby poza ziemią rolną w Polsce obowiązywały jakieś ograniczenia
w nabywaniu ziemi inwestycyjnej czy budowlanej dla Żydów. Np. jednym z największych
właścicieli centrów handlowych w Polsce jest izraelski BIG Shopping Centers Ltd. z Herzliyi.
Więc jak ktoś chce to Polska stoi otworem dla inwestycji. A Dania i Szwecja też ale nie jest
przypadkiem, że BIG Shopping Centers woli Polskę.