Uncategorized

„Nostradamus” z USA przewiduje wyniki wyborów. Tylko raz się pomylił. Na kogo stawia teraz?

Aleksiej Witwicki


Historyk Allan Lichtman, nazywany Nostradamusem, trafnie przewidział wyniki niemal wszystkich wyborów prezydenckich w USA w ostatnich 40 latach. Pomylił się tylko raz.

Amerykański historyk Allan Lichtman, który trafnie przewidział wynik niemal wszystkich wyborów prezydenckich w USA w ostatnich 40 latach, ogłosił swoją prognozę wyborczą w tym roku: wygra Kamala Harris. Lichtman jest profesorem American University w Waszyngtonie. Przewiduje zwycięstwo kandydatki Partii Demokratycznej jeszcze przed debatą telewizyjną Harris z Donaldem Trumpem 10 września, chociaż może ona zaważyć na decyzjach wielu Amerykanów.

„Amerykański Nostradamus” i jego klucze

Lichtman, nazywany czasem „amerykańskim Nostradamusem”, zyskał sławę w 2016 r., kiedy przewidział, że Trump pokona Hillary Clinton. Na jej wygraną stawiali prawie wszyscy obserwatorzy i eksperci, opierając się m.in. na sondażach. Swoje prognozy przedstawia od 1984 r. i pomylił się tylko raz, przewidując w 2000 r. zwycięstwo Ala Gore’a nad George’em W. Bushem. Wygrał ten drugi, ale po sporze o głosy na Florydzie rozstrzygniętym dopiero przez Sąd Najwyższy.

Profesor opiera przewidywania na analizie sytuacji politycznej w USA w roku wyborczym, wyróżniając 13 czynników, które nazywa „kluczami”. System opracował w 1981 r. razem z geofizykiem, imigrantem z ZSRR Władimirem Keilisem-Borokiem, który zajmował się prognozami trzęsień ziemi. 13 „kluczy” to odpowiedzi na pytania o to, czy partia urzędującego prezydenta powiększyła liczbę mandatów w Izbie Reprezentantów w ostatnich wyborach do Kongresu, czy jej kandydat miał w prawyborach realnego konkurenta, jaka jest sytuacja ekonomiczna kraju i długofalowe trendy wzrostu gospodarki, czy za kadencji urzędującego prezydenta trwały niepokoje społeczne, czy jego rządy naznaczone były skandalami i czy kandydaci do Białego Domu mają charyzmę.

Harris–Trump, 8:3

Lichtman zaprezentował tegoroczną prognozę w formie nagrania wideo dla „New York Timesa”, wykonanego w konwencji żartobliwej, bo 77-letni profesor występuje w kostiumie sportowym, przerywając wywód przebitkami z wyścigu dla starszych panów (w młodości uprawiał biegi długodystansowe). Osiem spośród czynników-kluczy przemawia za Harris i tylko trzy za Trumpem. Co do dwóch pozostałych, dotyczących polityki zagranicznej – czy partia urzędującego prezydenta odniosła na tym polu sukces, czy poniosła poważną porażkę – profesor zastrzegł, że odpowiedź pozostaje otwarta, ale uznaje, że niezależnie od tego, jaka będzie, nie przeważy szali na korzyść Trumpa.

Jego zdaniem Harris nie ma charyzmy, ale przemawiają za nią takie fakty jak wzrostowy trend Partii Demokratycznej w Izbie Reprezentantów, brak „challengera”, który zakwestionowałby jej kandydaturę, brak poważnego niezależnego („trzeciego”) kandydata, dobra sytuacja gospodarcza w USA, brak niepokojów społecznych i skandali w Białym Domu.

Jak widać, niektóre z tych czynników mają charakter obiektywny, a część podlega subiektywnym ocenom i przypisanie ich na plus Harris można uznać za dyskusyjne. Diagnoza gospodarki sprzyjająca kandydatce Demokratów opiera się na takich wskaźnikach jak wzrost PKB i niskie bezrobocie, ale inflacja, wciąż wyższa niż na początku prezydentury Bidena, pogarsza nastroje. Według sondaży Amerykanie mają większe zaufanie do Trumpa niż do Harris jako menedżera gospodarki.

„Prorok” nie kryje poglądów

Według Lichtmana, przez „NYT” nazwanego „prorokiem wyborów”, o wyniku decyduje przede wszystkim ocena aktualnych rządów partii, której kandydat ubiega się o urząd. Kampania wyborcza jego zdaniem ma dużo mniejsze znaczenie – Amerykanie nie przywiązują wielkiej wagi do tego, co politycy deklarują czy obiecują przed wyborami. Może to częściowo tłumaczyć, dlaczego profesor zaryzykował przewidywania przed sponsorowaną przez telewizję ABC News debatą Harris z Trumpem, decydującą być może próbą kandydatów.

Swój system profesor, wespół z rosyjskim geofizykiem, opracował na podstawie analizy wyborów od 1860 r. z użyciem matematycznych mierników. Ma on więc wszelkie pozory „naukowości” – o ile „naukowe” mogą być metody zapożyczone z nauk ścisłych i stosowane do zjawisk społecznych.

Warto też pamiętać, że Lichtman, chociaż przedstawiciel środowiska akademickiego, jest profesorem niekryjącym lewicowo-liberalnych sympatii politycznych. Kilkanaście lat temu próbował nawet startu w wyborach do Senatu z ramienia Partii Demokratycznej, ale bez powodzenia. Jego prognozę lepiej więc może traktować jak zabawę.

„Nostradamus” z USA przewiduje wyniki wyborów. Tylko raz się pomylił. Na kogo stawia teraz?

Kategorie: Uncategorized

5 odpowiedzi »

  1. Clinton miała 3 mln. więcej głosów a mimo to przegrała.
    H. rozdaje uśmiechy, zobaczymy czy wyborca to kupi. Nominacje swojej partii dostała przez sprytne zaskoczenie.

  2. TP:
    Twoja obawa jest prawdopodobnie uzasadniona.
    Ale gracze na linii, ci co robią zakłady na grubą forsę, biorą pod uwagę wszystkie czynniki, także tą możliwość że ci nielegalni imigranci stawią się murem za Demokratami i wyrażą podziękę przy urnach wyborczych.
    Ale w tych zakładach na linii szanse obu kandydatów wyglądają podobnie. Czyli według ludzi którzy ryzykują prawdziwe pieniędze sytuacja Trumpa jest dużo lepsza niż w prognozie Lichtmana, który żadnych pieniędzy nie ryzykuje. A ja bardziej wierzę tym którzy ryzykują pieniądze aby poprzeć swoją opinię, niż tym co nie ryzykują niczego.
    Apros, teksty Nostradamusa są bezużyteczną brednią.

  3. @MEF

    ”A bieżące zakłady online udzielają obu kandydatom podobne szanse”

    Chyba się nie zgodzę. Jak będzie trzeba, to na tę kobitkę zagłosuje i 110 procent wyborców. Albo 130 procent. Przecież nie wolno żądać, aby potencjalny wyborca wylegitymował się amerykańskim paszportem, bo to byłby rasizm, faszyzm, ekstremizm i w ogóle woda na młyn odwetowców. Albo coś tam takiego. A jak każdy może udawać Amerykanina, to z wyborów robi się lipa na kółkach. I tak wiadomo, że wygrają Siły Pokoju i Postępu. Ciekaw jestem, z jakiego paragrafu zapudłują Trampka (chyba, że po dwóch nieudanych razach w końcu się lepiej postarają). No i ciekaw jestem, co ta kobitka będzie wyczyniać, mając dostęp do czerwonego guzika.

  4. Jedynym sprawdzianem jakości proroka jest nieomylność jego proroctw. Kiedy prorok myli się raz na dziesięć, (jak ten), traci zdolności magiczne i staje się normalnym kibicem.
    W ostatnich 40 latach przeciętny Amerykanin mógł trafnie ocenić wyniki wyborów prezydenckich w 8 z 10 kampanii prezydenckich, już w październiku, czytając wyniki sond w stanach USA.
    A bieżące zakłady online udzielają obu kandydatom podobne szanse.

  5. Jeszcze jeden dowod jak malo Zydzi znacza w wyborach. Teraz kiedy tylko marginesy dziela przeciwnikow, Tractenberg nawet nie zajaknie sie o wplywie wyborcow zydowskch, ktroych sa miliony.
    Czy dowod jak zeszmaceni sa Zydzi amerykanscy, ktorzy jak Trachtenberg sa w wiekszosci zagorzalymi Demokratami, z ich AOC ,Ilhan Omar czy Sandersem( Independent, ale napewno zaglosuje na Harris)

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.