
Misiu,
Prosiłbym abyś zamieścił: “Elementarz, albo korepetycja z pojęć” autorstwa Anny Zawadzkiej
To jest w ramach publicznej polemiki na “Apel o równe standardy w stosowaniu prawa międzynarodowego” i “Paraliżująca aura Holokaustu i luksus muzealnego empatyzowania. A Gaza [WYWIAD]”?.
Autorzy apelu i niby-wywiadu, czyli agitki, p. Hanka Grupińska i p. Jacek Leociak, instrumentalizują Zagładę i reklamują antysemickie kłamstwa w tradycji PRL.
Heniek Lewkowicz
———-
Elementarz, albo korepetycja z pojęć
OkoPress opublikowało długą i dramatyczną rozmowę pisarki i dziennikarki Hanki Grupińskiej z prof. dr hab. Jackiem Leociakiem, literaturoznawcą i badaczem Zagłady, twarzą Centrum Badań nad Zagładą Żydów w IFiS PAN. Ta rozmowa jest niejawną odpowiedzią na pełne szoku, wkurzenia i oburzenia głosy polskich Żydów. Głosy te pojawiły się w reakcji na list polskiej inteligencji, podpisany m.in. przez Grupińską i Leociaka, w którym twierdzi się, że Izrael dokonuje ludobójstwa. Choć wyraźnie z powodu tych reakcji w ogóle taką rozmowę przygotowali, jej autorzy nie chcą jednak tego przyznać.
W rozmowie kilkakrotnie pojawiają się stwierdzenia rodem z Marca 68: że otóż krytyka poczynań Izraela nie ma nic wspólnego z antysemityzmem, a jeśli ktoś tak twierdzi to jest zaczadzony izraelską propagandą, a także że jeżeli już mówić o jakimś antysemityzmie, to Izrael swoimi poczynaniami sam go wywołuje. Co to znaczy? To znaczy, że ani Grupińska, ani Leociak nie przyswoili elementarnej wiedzy na temat antysemityzmu: że jest on w oku patrzącego. W sensie przyczyn antysemityzm nie ma z Żydami nic wspólnego. Ma natomiast ogromnie wiele, jeśli chodzi o skutki. Jest to sprawa tak podstawowa, że brak jej zrozumienia u ekspertów od Zagłady budzi grozę.
A teraz elementarz. Co prawda Jacek Leociak głosi pochwałę „moralności bez kodeksu”, namawiałabym go jednak na przyjęcie przynajmniej kodeksu rozumu. Poniżej kilka punktów z tego kodeksu. Coś w rodzaju „Ala ma kota” w temacie pojęć.
1. Niewypowiadalność Holokaustu to nie jest to samo co wyjątkowość Holokaustu
O tym, że teza niewypowiadalności Holokaustu, idąca najczęściej w parze z patologizacją ofiar, jest de facto próbą uciszania tych, którzy Holokaust wypowiadają, pisano już nieraz. Chociaż nie przywołuje nazwisk autorek, od których to rozpoznanie zaczerpnął, Jacek Leociak żadnej Ameryki tutaj nie odkrywa.
Dlaczego natomiast Leociak mówi o tej niewypowiadalności w odpowiedzi na pytanie o wyjątkowość Holokaustu?
Niewypowiadalność Holokaustu to teza, zgodnie z którą Holokaust był dla swoich ofiar po pierwsze doświadczeniem tak ekstremalnym, że nie da się go opisać w dostępnym ofiarom języku, a po drugie doświadczeniem traumatycznym, to znaczy takim, które ofiary musiały zepchnąć w podświadomość, by móc żyć dalej.
Wyjątkowość Holokaustu to teza, że Holokaust – jako element historii i jako zbrodnia – miał częściowo lub całkowicie unikalny charakter. Wersja mocna tej tezy głosi, że katastrofy moralnej, jaką był Holokaust, nie da się porównać z żadną inną w dziejach.
Można kwestionować niewypowiadalność Holokaustu broniąc mocnej wersji jego wyjątkowości. Można kwestionować jego wyjątkowość, nie kwestionując niewypowiadalności. Można także powiedzieć dwa razy tak albo dwa razy nie. Utożsamianie tych dwóch tez jest kompletnym nieporozumieniem.
Moja opinia jest taka, że studia porównawcze nad Holokaustem i innymi ludobójstwami mogą być bardzo pouczające. Nie widzę w nich nic zdrożnego, dopóki nie wymazują one z obrazka lub nie bagatelizują specyfiki Holokaustu, a mianowicie tego, co jest jego nieusuwalnym komponentem: antysemityzmu.
Można spierać się co do wyjątkowości Holokaustu w sensie definiowania go jako największej zbrodni w dziejach. Niewątpliwym natomiast pozostaje fakt, że wyjątkowe dla Holokaustu są jego przeszłe i aktualne konteksty, jego uwikłanie w regionalne, narodowe i globalne narracje. Wyjątkowe jest, jakie lokalne stawki wciąż się Holokaustem ugrywa oraz jak silny punkt odniesienia on stanowi dla społeczeństw, wśród których Holokaust się dział. To jest z pewnością unikatowe i to stanowi o jego niesamowitej żywotności w dyskursach i politykach pamięci.
2. Wyjątkowość Holokaustu to nie jest to samo co instrumentalizacja Holokaustu
Rozmówcy z OkoPress notorycznie mieszają te dwa pojęcia i stosują je zamiennie, co w najlepszym razie jest błędem merytorycznym, a w gorszym razie manipulacją.
Jako się rzekło, wyjątkowość Holokaustu to teza, że Holokaust – jako element historii i jako zbrodnia – miał częściowo lub całkowicie unikalny charakter. Wersja mocna tej tezy głosi, że katastrofy moralnej, jaką był Holokaust, nie da się porównać z żadną inną w dziejach.
Instrumentalizacja Holokaustu to jest używanie tego wydarzenia historycznego do celów ideologicznych i propagandowych.
Można głosić tezę o wyjątkowości Holokaustu jednocześnie tropiąc i potępiając przejawy jego instrumentalizacji. Można instrumentalizować Holokaust do doraźnych celów politycznych negując tezę o wyjątkowości Holokaustu. Można robić jedno i drugie, a także nie robić ani jednego, ani drugiego.
Moja opinia jest taka, że Izrael robi to, co z grubsza robi każde państwo: tworzy narodowe legendy w oparciu o mitologizowane wydarzenia historyczne, nadużywa historii do opowiadania samego siebie jako państwa i jako społeczeństwa. Z grubsza, bo akurat Polska nie robi tego „z grubsza”, tylko robi to w sposób maniakalny i na skalę zaiste wyjątkową. Do jakiego stopnia rozmaite wydarzenia historyczne, w tym Holokaust, są w Polsce zinstrumentalizowane to jest dopiero wyjątek na skalę światową! Tym bardziej razi, gdy polscy intelektualiści kierują zarzuty o „instrumentalizację” pod adresem… Izraela, zamiast własnego podwórka.
Pokażcie mi kraj, który nie mitologizuje swojej historii do celów propagandowych. Pokażcie mi nacjonalizm, który nie jest zbudowany na instrumentalnym opowiadaniu historii. Oczywiście że Netanyahu to robi! A kto tego nie robi?
Ocean Sprawiedliwych, muzeum Sprawiedliwych, pomnik Sprawiedliwych, „braterstwo broni”, „arcypolskie powstanie”, „dwie flagi nad gettem”, biedni Polacy straumatyzowani widokiem niemieckiego bestialstwa, „bierni świadkowie”, a potem już tylko gorzej: „polski Holokaust”, „Polokaust”, „zapomniany Holokaust Polaków”, Auschwitz przerobione na miejsce męczeństwa Polaków – przykłady tropów, figur, upamiętnień, które instrumentalizują Holokaust przy okazji kompletnie zakłamując historię polskiego w nim udziału można by wymieniać bez końca.
Dlaczego w te instrumentalizacje Grupińska i Leociak nie kierują swojej moralnej czujności? Nie słyszałam także, by mówili o instrumentalizacji powstania warszawskiego, drugiej wojny światowej, Solidarności, KOR-u, a nawet PPS-u przez polskie dyskursy dominujące, o budowaniu polskiego nacjonalizmu w oparciu o te instrumentalizacje. Wszystko to mają pod nosem, ale dostrzegli to dopiero patrząc na Izrael?
Jeśli polscy spece od moralności są tak wyczuleni na instrumentalizacje Holokaustu, to dlaczego nie wspominają ani słowem o instrumentalizacji z gatunku „Holokaust Palestyńczyków”? To hasło jest dużo starsze niż naloty na Gazę. Od lat można je zobaczyć w wielu krajach, także w Polsce, na demonstracjach przeciwko Izraelowi. Można je też usłyszeć podczas corocznej, antysemickiej i negacjonistycznej demonstracji nacjonalistów w Jedwabnem. Gdzie są wtedy moralne wzdrygnięcia Grupińskiej i Leociaka? Gdzie jest ich publiczne oburzenie, gdy polska prawica co i rusz wypuszcza publikacje w rodzaju „Zapomniany holokaust Polaków”?
W lokalne historie Holokaustu uwikłane są bardzo ważne stawki współczesnych narracji politycznych i tożsamościowych. Można śmiało powiedzieć, że Holokaust jest w Polsce zbiorową obsesją. Obsesja ta wyraża się w niestrudzonej pracy zakrywania / wymazywania / zmieniania znaczenia / unieważniania / negowania polskiego udziału w Holokauście, a także w rywalizacji, którą wdrażają kolejne polskie polityki historyczne stawiając naprzeciwko Holokaustu cierpienia Polaków i głosząc mniej lub bardziej otwarcie, że te ostatnie zostały przez Żydów zepchnięte w cień, a są wcale niemniejsze. Zarówno obsesja niewinności, jak i praktyka holokaustyzacji polskich doświadczeń zbiorowych trwa w Polsce od lat 40-stych. Co ciekawe, w tym zakresie transformacja nie dokonała żadnego przełomu, przeciwnie: była to raczej bezkolizyjna kontynuacja.
3. Instrumentalizacja Holokaustu a „ludobójstwo”
Ludzie nazywają różne zbrodnie Holokaustem po to, by nadać im rangę czegoś wyjątkowego i wyjątkowo strasznego. Jest to słowo, które niesie ogromny pakiet najgorszych skojarzeń oraz wywołuje moralne oburzenie, dlatego miano Holokaustu lub czegoś „takiego jak Holokaust”, „porównywalnego do Holokaustu” i „podobnego do Holokaustu”, jest tak pożądane i tak często nadużywane. O ile uczciwym i naukowo zasadnym jest szukanie różnic i podobieństw między Holokaustem a innymi ludobójstwami, o tyle branie terminu „Holokaust” i dodawanie do niego różnych przedrostków przez rozmaite ruchy społeczne i polityczne to akt zawłaszczenia.
Hasło „Holokaust Palestyńczyków”, którego przedłużeniem jest kariera pojęcia „ludobójstwo” w odniesieniu do Izraela, to jednak coś więcej niż zawłaszczenie. To raczej wrogie przejęcie. Gdyby ktokolwiek miał wątpliwości jaka jest skala i temperatura tej wrogości – polecam pooglądać współczesne antysyjonistyczne karykatury. Wszystko, co w latach 30. na antysemickich karykaturach przypisywano Żydom – żądzę krwi, konspirację przeciwko biednym i słabym, szczególne upodobanie do mordowania dzieci, podobieństwo do pasożytów i hien, oplatanie pajęczą siecią spisków i manipulacji, zakulisowe sterowanie władcami świata – dziś przypisywane jest na nich Izraelowi.
Właśnie dlatego, że Holokaust jest tak mocnym punktem odniesienia i tak wielu społecznościom psuje idylliczne opowieści o przeszłości, wszyscy dziś trąbią o „ludobójstwie” Izraela. Założę się o grube miliony, że gdyby analogicznych czynów dokonywał jakikolwiek inny kraj na świecie, po pierwsze nie uruchomiono by dyskursu „ludobójstwa”, po drugie nie byłoby znienacka tylu ekspertek i ekspertów od regionu i od prawa międzynarodowego, a po trzecie wszystko to nikogo by specjalnie nie interesowało – ani wojna, ani zbrodnie wojenne, ani terminy, jakich używano by do ich opisu.
Nazywanie działań Izraela „ludobójstwem” nie jest braniem udziału w dyskusji o wyjątkowości Holokaustu. Jest natomiast manipulacją, której w Polsce stawki są dużo głębsze i dużo starsze niż nawet najostrzejsza krytyka polityki Izraela. Stawką jest zaprezentowanie Żydów jako sprawców, ponieważ jest to obraz – remedium. Remedium na historię polskiego antysemityzmu, z udziałem w Zagładzie włącznie. Ten obraz maluje się w Polsce nieustannie, na przykład za pomocą kategorii „żydokomuny”: takie z tych Żydów niby ofiary, a co oni zrobili Polakom! Na tym obrazie absurdalnie wyolbrzymione zbrodnie komunistyczne przedstawiane są jako zbrodnie żydowskich sprawców na polskich ofiarach.
Każdy ma swoje użycia Holokaustu i swoje stawki, dla których tych użyć dokonuje. Wytykanie Izraelowi, że to robi to jest mniej więcej tak jakby leśny spacerowicz wytykał dzikom, że mieszkają w lesie psując mu tym komfort użytkowania lasu. Dla zbiorowych i indywidualnych użytkowników Holokaustu Gaza to łakomy kąsek, a nawet niepowtarzalna okazja. Okazja do jeszcze jednego rozmycia obrazu Zagłady Żydów z pomocą przedstawiania Żydów jako oprawców, którzy na Holokauście robią swoje symboliczne i materialne biznesy.
W dyskursie o ludobójstwie stawką naczelną nie jest więc nagłośnienie krzywdy Palestyńczyków poddanych rzekomemu ludobójstwu. Stawką jest obraz państwa żydowskiego jako sprawcy ludobójstwa. W odniesieniu do Izraela pojęcie to zaczęto forsować już w październiku 2023 r., a przecież wtedy Izrael dopiero co wkroczył na teren Gazy.
4. Jaki kraj taki Bartov
Nie mówię że tylko to, ale to na pewno, powinno być przedmiotem namysłu współczesnych badaczek i badaczy Zagłady: jakie są stawki, globalne i lokalne, uznania państwa żydowskiego za sprawcę ludobójstwa. Próżno jednak szukać takiej refleksji w wywiadzie Grupińskiej i Leociaka.
Ta rozmowa to smutny dowód, że można zawodowo zajmować się antysemityzmem i nic z niego nie rozumieć. Nawet powierzchowna znajomość socjologicznych lub antropologicznych konceptualizacji antysemityzmu uchroniłaby Leociaka przed kompromitacjami w stylu: „Po prostu tak czuję i to nie podlega negocjacjom”. Czasy, gdy emocje przeciwstawiano rozumowi i postrzegano je jako coś, co w odróżnieniu od myśli nie podlega uczeniu, kształtowaniu i reprodukcji, mamy już dawno za sobą. W tym wywiadzie krzyżują się arogancja i megalomania polskiej inteligencji z ignorancją w dziedzinie antysemityzmu. Na takim skrzyżowaniu katastrofa jest nieunikniona.
W rozmowie Grupińskiej i Leociaka pada nazwisko Omera Bartova: badacza Zagłady cieszącego się międzynarodową sławą. Dosyć szybko po 7 października Bartov dołączył do chóru zatrwożonych „ludobójczą” polityką Izraela. Myślę, że Leociak chce zostać polskim Omerem Bartovem. Jest tu do zdobycia symboliczny kapitał, z pomocą antysyjonizmu można bowiem zostać gwiazdą lewicującej młodzieży, stać się autorytetem dla ludzi, którzy wcześniej mogli o Leociaku nawet nie słyszeć.
Kategorie: Uncategorized


@ml
”Ci Generalowie to prosta linia od Rabina, Peresa, Baraka, Szarona , z ich zamykaniem oczu na Hamas i ogolnie terror palestynski.”
Ośrodek jądrowy w Dimonie nosi imię tego właśnie Peresa. Stało się tak wskutek decyzji obecnego premiera, Beniamina Netanjahu. Najwyraźniej ten Netanjahu jest niedoinformowany, nie wie, że Peres był zły i niedobry i że żadnych zasług nie miał w tym, że Izrael pozyskał broń jądrową. Wszystko przez to, że blogera ”ml” nie wzięli na ministra. Albo chociaż na feldmarszałka. A tak – to Netanjahu uhonorował zupełnie nie tę osobę, co trzeba.
Poniżej link. Na zdjęciu widać, jak Netanjahu przemawia. Za premierem widać ogromny napis. Kto umie czytać, ten przeczyta. Litery półmetrowej wielkości.
https://www.i24news.tv/en/news/israel/182981-180829-israel-renames-nuclear-facility-after-late-shimon-peres
TP, Polak na Obczyznie, wyje tutaj ” Nie szargac Swietosci!!”!
I to po Oct 7, kiedy nie wazono sie skutecznie cos powiedziec Wielkim Generalom ze Hamas knuje cos.
Dobrze ze General Holiva , Szef Wywiadu i General..,Szef Gaza Dywizji sami ustapili, tacy jak TP by zawyli ” Przeciez Holiva.., zostal Generalem, a Szef Gaza Dywizji tez!!! Wara od nich!!
Prawdopodobnie wya w Izraelu tez , dlatego General Halevi pozwolil sobie na rozdawanie awansow przed zakonczeniem dochodzen o odpowiedzialnosc o Oct. 7.
Ci Generalowie to prosta linia od Rabina, Peresa, Baraka, Szarona , z ich zamykaniem oczu na Hamas i ogolnie terror palestynski.
Marszalek Petain tez mial wielkie zaslugi w WW1, wiec wara od niego tez powiedzialby TP.
Najbardziej chyba go rozwsciecza ze nazwalem Polske zasr..a, i wymienilem brodatego Wice-Przewodniczacego „Solidarnosci”, ktorego nazwiska nie pamietam, mowiacego na ich wiecu ” Znamy dobrze Zydow, odwiecznych wrogow Narodu Polskiego!!”
Tego TP nie moze wybaczyc, mi, ze przytoczylem. Chce ” zrodel”.To ze slyszalem w TV mu nie wystarza, on Polak na Obczyznie kocha ” Solidarnosc”
To jego sprawa, niech d,,y innym nie kreci
Freda Uziel, hipotetyczna sytuacja Bauer ” ostrzegal” przed, byla .plodem jegowypaczonej lewackiej wyobrazni i checi szkodzenia Izraelowi nie rzadzonymi przez takich jak Wielki On.
Co by teraz robil to jakas dyskusja Sredniowieczna ile diablow miesci sie na czubku szpilki.
Bauer, Aharon Barak & Co zawodzili/zawiedli Izrael, rob sobie oltarzyk dla nich , nie zapomnij o krzyzyku.
Zapros „avicene” z jego ” burzona Warszawa”, to tez wielbiciel Bauera.
Nie wiem, czy Holokausr, ale burzona Warszawa, soi mi prEd oczami.
ml, jakim prawem obrażasz nieżyjącego wielkiego historyka i patriotę Izraela, który na pewno broniłby Izraela przed antysemickimi zapędami ( bo wypowiedzi te są antysemickie i cuchną 68 rokiem) Grupińskiej i Leociaka.
Każdy z nas powinien ostrzegać przed złem, bo nie wiemy dokąd nas zaprowadzi . Nie ma tu wyjątków . Dlatego profesor Bauer ostrzegał. Ostrzegał , bo był patriotą. Jeśli nie chcemy krzywdzić , to musimy dmuchać na gorące i być odpowiedzialni za to co robimy . To odnosi się do każdego kraju .
@Ewa Korulska
Warto przypomnieć, że Leociak nie był pierwszy.
Wynalazca „polskiego Holocaustu”, wynalazca tezy, iż polskie straty osobowe podczas II-giej Wojny Światowej wyniosły 6 028 000 ofiar – to akurat Jakub Berman, kiedyś dawno podsekretarz stanu w Prezydium Rady Ministrów. W jaki sposób obliczono, że Polaków-aryjczyków zginęło ok trzech milionów? Ano w bardzo prosty: Partia tak zadekretowała. A czasy były takie, że jak Partia coś kazała, to nie było zdrowo kwestionować i czepiać się szczegółów.
Później usiłowano tę liczbę podnieść, na przykład ukazała sie książka niejakiego Lucasa „Forgotten Holocaust”.
Kwestionować Jedynie Słuszne ustalenia czy też pytać, jak to policzono – nie wolno i dzisiaj, pod odpowiedzialnością karną. Trzy lata pierdla za „znieważenie Narodu Polskiego”, tyle samo za „Przypisywanie Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialności za zbrodnie nazistowskie”.
W takich sprawach lewica z prawicą świetnie się dogaduje, ponad podziałami.
@ml
… to tutejszy spec od oblewania wybitnych ludzi łajnem.
Do tej pory usiłował łajnem oblać Dajana, Rabina, Baraka, Peresa i Szarona. Teraz dodatkowo jeszcze Bauera.
Dajan chyba nie wymaga prezentacji.
Rabin – szef sztabu podczas Wojny Sześciodniowej.
Barak, eks-komandos, uczestnik m in brawurowej akcji w Bejrucie (1973), kiedy to odstrzelono łby całej wierchuszce arabskich terrorystów.
Peres – primus motor izraelskiego programu zbrojeń jądrowych. Jego imieniem nazwano ośrodek w Dimonie.
Szaron – bohater z Wojny Jom Kipur. Szaron, który poprowadził izraelskie czołgi na drugi brzeg Kanału Sueskiego i przekuł klęskę w zwycięstwo. Wcześniej – ciężko ranny podczas wojny wyzwoleńczej, ponownie ranny w Kampanii Sueskiej.
Nie mam ochoty komentować wypowiedzi tego _blogera_ w sposób cenzuralny. Warto zauważyć, że jak ten, pardon my French, _bloger_ coś „twierdzi”, to literalnie nigdy nie przedstawia żadnych źródeł czy linków. Sam najwyraźniej robi za Niepodważalne Źródło.
Dodałbym jeszcze coś niecoś, ale właściciel bloga nie puści.
.
Bardzo mądry i analityczny artykol.
Ja też byłam zszokowana wywiadem Leociaka w OKO. Nie rozumiałam że zawodowy badacz Holokaustu może wypowiadać się w tak nieprzemyślany i pokrętny sposób. Leociak ukazuje w tym wywiadzie oblicze nieuświadomionego antysemity który robi karierę zawodową na martwych Żydach, nic nie rozumiejac z realiów sytuacji tych żywych. Wobec tego nie powinien był się wypowiadać na temat Izraela gdyż się skompromitował jako naukowiec. Było to z jego strony niepoważne i niesmaczne. Być moze konformistyczne.
Widać zbyt długie dlubanie w straszliwych tematach Holokaustu zakłóca człowiekowi jasność umysłu i kryteria moralne.
W Izraelu tez byl taki ” Badacz Holocaustu”, Profesor Yehuda Bauer. Umarl niedawno, ale zdazyl przed smiercia przestraszyc zwiedzajacych z Yad Vashem,dlugo przed Oct. 7, mowiac im
” To moze sie zdazyc tutaj w Izraelu tez”
?
” Izraelska Prawica przygotowuje wysielenie Arabow, a wysiedlenie wiaze sie z masowym mordem”
W NYC jest tez ” badaczka”, nie pamietam nazwiska, ktora ” Jako Zydowka i Profesor Badan Holocaustu uwazam ze Gaza jest…,blah, blah, blah” ku zachwycie CNN prowdzago wywiad z nia.
Cos im strzelilo, tym ” Badaczom”.
Prosze o podpisywanie petycji!Odpowiedź na antysemicki paszkwil „Apel o równe standardy w stosowaniu prawa międzynarodowego (Izrael/Palestyna)”
Twój podpis to pierwszy krok w kampanii List otwarty popierający Izrael. Będący odpowiedzią na “Apel o równe standardy…”.
petycja
To jest odpowiedź na “Apel o równe standardy w stosowaniu prawa międzynarodowego”, którego autorzy, miedzy innymi Hanka Grupińską i Jacek Leociak, agresywnie przywołują najgorsze antysemickie stereotypy. Ich apel i towarzyszący temu kłamliwy wywiad w Oko press jest w tradycji PRL nagonki na ówczesną społeczność żydowską w Polsce.
Warszawa, grudzień 2024
Jesteśmy oburzeni Waszą petycją pod pełnym hipokryzji tytułem „Apel o równe standardy w stosowaniu prawa międzynarodowego”. Rozumiemy ból, z jakim pochylacie się, razem zresztą z nami, nad cywilnymi ofiarami wojny w Strefie Gazy, ale nie potrafimy zrozumieć, dlaczego równocześnie ignorujecie cierpienie Żydów i Izraelczyków? 7 października 2023 roku Hamas dokonał największej od czasów Holokaustu zbrodni na cywilnej ludności w Izraelu – zamordowano 1200 osób, tysiące zostało rannych, a ponad 100 osób, w tym kobiety i dzieci, jest nadal przetrzymywanych w Gazie jako zakładnicy. Na całym świecie płoną synagogi, a w Europie dochodzi do aktów przemocy wobec Żydów, takich jak choćby ostatnia antysemicka przemoc w Amsterdamie.
Wasze tłumaczenie działań terrorystów z Hamasu to nie tylko udzielanie wsparcia radykalnemu terroryzmowi islamskiemu, ale w istocie także przyzwolenie na podpalenia synagog, przemoc i szykany wobec Żydów oraz przemilczanie zbrodni popełnianych przez terrorystów. Ta sama wrażliwa opinia publiczna, która deklaruje solidarność z ofiarami konfliktu, ignoruje bowiem zbrodnie na tle seksualnym, których Hamas dopuścił się podczas ataku 7 października, jak również przemoc seksualną wobec kobiet i dziewczynek porwanych oraz przetrzymywanych w Gazie od ponad roku. Przemilczanie tych aktów terroru, zwłaszcza ze strony osób deklarujących swoją wrażliwość na ludzką krzywdę i cytujących Marka Edelmana – jest obrazą pamięci ofiar Zagłady.
Wielu Żydów nie zgadza się z polityką premiera Netanjahu, ale obrona własnego państwa nie czyni go zbrodniarzem wojennym. Izrael nie zaatakował Gazy, wycofał się z niej bowiem w 2005 roku – to terroryści z Hamasu sprowokowali tę wojnę. A teraz, co wydawałoby się jeszcze niedawno nie do pomyślenia, kwestionuje się w ogóle prawo Izraela do istnienia.
W czasie wojen walczące strony zazwyczaj starają się oszczędzać cywilów, czego jednak nie robi Hamas. Ten celowo wykorzystuje swoich rodaków jako żywe tarcze, ukrywając arsenały broni i centra dowodzenia w szpitalach, szkołach oraz obozach uchodźców. Śmierć niewinnych nie smuci ich tak jak Was, ponieważ jest dla nich narzędziem manipulowania światową opinią publiczną. Wystarczyło spojrzeć choćby przez chwilę na filmiki nakręcone przez terrorystów, ze śmiechem dokonujących aktów niewyobrażalnej wprost przemocy.
Nie ma usprawiedliwienia dla nazywania działań obronnych Izraela ludobójstwem. Podobnie jak alianci w czasie II wojny światowej nie celowali w niemieckich cywilów, tak izraelska armia nie prowadzi działań wymierzonych w mieszkańców Gazy. Co więcej, mimo wojny Izrael nadal stara się minimalizować cierpienie palestyńskich cywilów, dostarczając im żywność i pomoc medyczną.
Wasze milczenie wobec tych faktów, a jednocześnie ataki na państwo żydowskie legitymizują przemoc wobec Żydów na całym świecie. Apelujemy, byście spróbowali zrozumieć skalę tragedii, jaka dotknęła Izrael, i potępili zbrodnie Hamasu. Każde inne stanowisko stawia Was po stronie zła.
Podpisz petycje TUTAJ
Komentarz