Uncategorized

Nowe, największe zagrożenie dla bezpieczeństwa Izraela

Michael Oren

W obliczu znacznego osłabienia zewnętrznych wrogów, największym zagrożeniem dla przetrwania Izraela staje się brak zdolności do egzekwowania pełnej suwerenności państwa.

Na pierwszy rzut oka tragiczna śmierć Yosefa Eisenthal, nastolatka ze społeczności charedim, do której doszło podczas antyrządowej demonstracji w Jerozolimie, wydaje się zupełnie niezwiązana z postrzeleniem przez policję Beduina, Muhammada Husseina Tarabina. Nic nie łączyło tych zdarzeń z atakami na Palestyńczyków przeprowadzonymi przez radykalnych osadników ani z plagą morderstw w społecznościach arabsko-izraelskich, która w ostatnim roku pochłonęła setki ofiar. A jednak wszystkie te wydarzenia są ze sobą fundamentalnie powiązane: każde z nich jest wynikiem słabości Izraela w egzekwowaniu własnej suwerenności.

Przez dwa tysiące lat naród żydowski nie posiadał własnego państwa w starożytnej ojczyźnie. Nie musieliśmy tworzyć praw cywilnych ani kontrolować terytorium. Choć przed 1948 rokiem Jiszuw (społeczność żydowska w Palestynie) posiadał szeroki samorząd, jego władza nie obejmowała wszystkich mieszkańców kraju ani wszystkich regionów. Nagłe odzyskanie niepodległości postawiło przed nami uciążliwy obowiązek ustanowienia suwerenności. Dawid Ben Gurion rozumiał to doskonale, gdy nakazał otworzyć ogień do statku Altalena, przewożącego broń dla Irgunu i Lechi. Wyjaśnił wtedy brutalnie: suwerenne państwo może mieć tylko jedną armię, a nie dwie.

Jednak przykład Altaleny – do dziś bolesny i kontrowersyjny – nie zaszczepił w Izraelczykach głębokiego zrozumienia istoty suwerenności. Dziś, niemal 77 lat później, wciąż istnieją ogromne grupy ludności i obszary kraju, nad którymi państwo nie sprawuje skutecznej kontroli.

Izrael nie ma realnej suwerenności nad społecznością charedim, która masowo unika służby wojskowej, nie wnosi wystarczającego wkładu w gospodarkę i odmawia młodzieży nowoczesnej edukacji, niezbędnej do utrzymania państwa. Suwerenność jest iluzoryczna również na Negewie – stanowiącym 62% powierzchni kraju – gdzie szerzy się nielegalne budownictwo beduińskie, poligamia oraz handel bronią i narkotykami. Z kolei agresywni osadnicy, choć stanowią nieliczną grupę niereprezentatywną dla ogółu mieszkańców Judei i Samarii, czują się wyjęci spod prawa, wyrządzając państwu ogromne szkody dyplomatyczne. Także plaga morderstw gangsterskich i „honorowych” w sektorze arabskim pokazuje, że te obszary de facto pozostają poza zasięgiem izraelskiego prawa.

W momencie, gdy główni zewnętrzni wrogowie Izraela stracili na znaczeniu, to właśnie wewnętrzna niemoc w egzekwowaniu suwerenności stanowi największe zagrożenie dla przetrwania państwa.

Ostrzegam przed tym od lat – począwszy od artykułu „Siedem zagrożeń egzystencjalnych” z 2009 roku, aż po moją ostatnią książkę 2048: Rejuvenated State. Opisywałem amerykańską pomoc wojskową jako czynnik ograniczający naszą niezależność, a w listopadzie ubiegłego roku wskazywałem na ryzyko, jakie niesie obecność obcych wojsk na naszym terytorium. Choć Izraelczycy powoli uświadamiają sobie wagę tego problemu, wciąż nie robimy wystarczająco dużo, by zaradzić mu szybko i zdecydowanie.

Budowa prawdziwej suwerenności musi zacząć się od uznania konsekwencji jej braku. Oprócz bezwzględnego stosowania wyroków Sądu Najwyższego dotyczących służby wojskowej i edukacji charedim, Izrael musi położyć kres bezprawiu na Negewie oraz w Judei i Samarii. Wymaga to radykalnej rozbudowy policji i straży granicznej oraz stworzenia systemu zachęt dla obywateli chcących służyć w tych formacjach. Prawo, które nie jest egzekwowane, pozostaje martwą literą, a suwerenność bez sprawnej policji jest mitem.

Musimy zdecydować teraz – zanim będzie za późno – że wszyscy mieszkańcy Izraela i każdy skrawek tej ziemi podlegają temu samemu prawu.


Nowe, największe zagrożenie dla bezpieczeństwa Izraela

Kategorie: Uncategorized

2 odpowiedzi »

  1. Najwiekszym niebezpieczenstwem dla Izraela jest glupota i ”wierchuszki” i ”szeregowych”, tak jak przed Oct.7
    Dzisiaj przeczytalem ze zabroniono zolnuíerzom w Kiryat( Sztab Generalny IDF) zamawiac pizza bezposrednio do bazy-maja sie spotkac z dostawcami za baza.
    Dlatego bo wzrost zamowien pizzy do Pentagonu przed bombardowaniem Iranu mogl ostrzec ten kraj.
    To Iranczycy sa tacy glupi wg medrcow izraelskich, ze moga namierzyc wzrost zamowien pizzy do Kiryat ,ale za Boga nie do okolic Kiryat ?
    I ” szeregowych”-zaaresztowano teraz dostawce butli z tlenem do rafinerri izraelskiej, gdzie 2ie kobiety udusily sie bo w butlach nie bylo tlenu.
    To ten idiota dostarczal butli, bral pieniadze i myslal ze to nie ma znaczenia czy z tlenem czy bez ?
    Tak jak ci co ” zabezpieczali” granice z Gaza -i widocznie niektorzy nic sie nie nauczyli.

  2. Michael Oren – ”agresywni osadnicy czują się wyjęci spod prawa” dobrze ilustruje ograniczenia automatycznych tłumaczeń. To określenie dosłownie oznacza: są nielegalni kiedy autorowi chodziło o ”nie podlegają prawu” czyli, że ich prawo nie obowiązuje. To zasadnicza różnica…

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.