Uncategorized

Czy Egipt zaatakuje Izrael? „Nie ma luksusu, by się nie bać

Prof. Uzi Rabi (Uniwersytet w Tel Awiwie) twierdzi, że w Egipcie pojawiają się sygnały ostrzegawcze o antyizraelskich niepokojach. „Nie mogę ignorować »październikowego ducha«, który tam narasta”.

Egipska armia patroluje granicę

Prof. Uzi Rabi z Dayan Center for Middle East and African Studies na Uniwersytecie w Tel Awiwie w wywiadzie dla 103fm mówił o dużym sąsiedzie Izraela na południu.

Jakie znaczenie ma rozbudowa egipskiej armii na naszej południowej granicy? Co można z tym zrobić?

„Rozbudowa infrastruktury na Synaju, lotniska, bunkry, składy komunikacyjne i tunel to rzeczy dobrze znane i nie można się z nimi spierać. Kolejna rzecz, która nie podlega dyskusji, zwłaszcza po 7 października: w końcu, kiedy nie jesteś najsilniejszy w regionie, możesz zacząć się poddawać” – powiedział Rabi, dodając: „Egipt ma niezwykły wzrost w obszarze morskim”.

Powiedział: „Istnieją egipskie roszczenia dotyczące bezpieczeństwa narodowego i wydarzeń w Strefie Gazy. Na przykład Egipt otrzymał pozwolenie na wysłanie sił na Synaj w celu walki z siłami ISIS. Izrael ma duży i rozbudowany system współpracy z Egiptem. Ale problem jest bardziej skomplikowany – kiedy patrzysz na kraj arabski, patrzymy na niego z zewnątrz. Jesteśmy zobowiązani brać pod uwagę to, co dzieje się wewnątrz Egiptu”.

Czy obawiasz się, że Egipt nas zaatakuje?

„Nie mam prawa, by się nie bać”.

  • Uważa, że obecnie Abdel Fattah al-Sisi nie ma zamiaru iść na wojnę z Izraelem, a mimo to sugeruje, by Izrael miał się na baczności: „Jest tu wiele zaległości: napięcia wokół Hamasu i korytarza Filadelfijskiego oraz plan Trumpa, który uderzył w Egipt jak zimny prysznic. Patrzę na to, co dzieje się w Egipcie. To ogromny kraj ze 110 milionami ludzi i nie mogę ignorować „październikowego ducha”, który tam rośnie”.

Według niego możliwe jest, że sygnały te miały na celu uspokojenie opinii publicznej w Egipcie: „W rzeczywistości mamy tu do czynienia z pewnego rodzaju napinaniem mięśni, które ma na celu zademonstrowanie czegoś wewnętrznie. Kilka tygodni temu w sieciach mówiono o al-Sisim, że nie jest Egipcjaninem, że urodził się w Maroku, że jego matka jest Żydówką, takie fałszywe wiadomości. Musi wytworzyć wewnętrzną siłę i pokazać, że jest w arabskiej solidarności i że Palestyńczycy nie zostaną wysiedleni ze Strefy Gazy. „Dla nas jest to czerwona linia„, mówi al-Sisi”.

Rzeczywiście, Egipt jest krajem z wieloma problemami: „Pokazałbym, jak wiele problemów ma Egipt – od Libii i Etiopii po kwestię morza”. Jednak egipska opinia publiczna nie zaakceptuje współpracy Egiptu z planem Trumpa, nawet w zamian za hojną pomoc finansową: „Jest to bardzo biedny kraj, ale jeśli ostatecznie to zrobi, zostanie oskarżony przez własny naród o sprzedaż problemu palestyńskiego za pieniądze”.

„Logika nie zadziała w ten sposób, ponieważ jest to inna kultura polityczna, ale nie jestem temu przeciwny. Egipt jest krajem, który nie może poruszać się o własnych siłach. Urodził się w debecie, a jeśli porównasz fakt, że Trump nie dotknął pomocy dla Egiptu, to rozumie, że dźwignia ekonomiczna jest tutaj potrzebna i może zadziałać” – dodał ekspert.

Rabi podsumował: „’Błogosławiony człowiek, który zawsze się boi’ na Bliskim Wschodzie. Z drugiej strony, wzmocnijmy Egipt gospodarczo”.

Czy Egipt zaatakuje Izrael?

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

  1. Pilnowac granicy, tŕzeba, zawsze! A co zrobil Nataniahu podczas proby ataku na Synaju, to hanba i naruszenie umowy pokojowej.
    Abram

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.