Alpiniści na Minyan Everest ze zwojem Tory na szczycie Mera Peak w północno-wschodnim Nepalu, 6 maja 2025 r. Źródło: Minyan Everest.
„Minyan Everest”: francuscy alpinistami żydowskiego pochodzenia wynoszą solidarność na nowe wyżyny
Inicjatywa Minyan Everest przenosi miłość do Izraela i ofiar zamachów z 7 października w Himalaje.
Każdy z nas robi, co może. Niektórzy walczą, inni przekazują darowizny. Czuliśmy się bezsilni i chcieliśmy pokazać Izraelczykom, że nie zapomnieliśmy o nich ani o 1200 osobach zamordowanych 7 października. Są w naszych sercach” – stwierdził Charlie Taieb, twórca Minyan Everest, inicjatywy, która przenosi żydowskie modlitwy na najwyższe szczyty Ziemi.
Jego pasja do wspinaczki górskiej zaczęła się trzy lata temu, kiedy skończył 60 lat
„Chciałem udowodnić, że wciąż można osiągnąć wielkie rzeczy” – stwierdził. „W 2022 roku postanowiłem wspiąć się na Kilimandżaro, który ma około 6000 metrów wysokości. Nie miałem żadnego doświadczenia we wspinaczce górskiej, ale wyruszyłem z trzema przyjaciółmi i udało nam się zdobyć szczyt”.
Ta pierwsza wspinaczka w Tanzanii zapoczątkowała głębsze dążenie.
„Wspinaczka górska uzależnia” – stwierdził Taieb. „W następnym roku chciałem dodać element duchowy do fizycznego wyzwania. Pojechaliśmy do Nepalu, aby wspiąć się na szczyt o wysokości 6200 metrów [20 340 stóp] – tym razem zabraliśmy ze sobą zwój Tory”.
Zgodnie z żydowskim prawem religijnym do wspólnej modlitwy wymagane jest kworum dziesięciu mężczyzn, zwane minjan. Taieb zebrał grupę dziesięciu osób i poprowadził coś, co nazywa najwyższym minjanem świata.
„Naszym celem było osiągnięcie jak największej wysokości, aby wspólnie odmówić modlitwę” – stwierdził.

Wspinacze Minyan Everest trzymają transparent z nazwiskami 1200 osób zamordowanych przez terrorystów z Hamasu 7 października 2023 r. na szczycie Mera Peak w północno-wschodniej Nepalu, 6 maja 2025 r. Źródło: Minyan Everest.
W 2024 roku Taieb powrócił do Nepalu z nową grupą 10 wspinaczy, aby zdobyć szczyt Chulu East o wysokości 6584 metrów (21 610 stóp). Tym razem inicjatywa obejmowała nie tylko czytanie z zwoju Tory, ale także przekazanie humanitarnego przesłania wzywającego do uwolnienia zakładników nadal przetrzymywanych przez Hamas w Strefie Gazy.
Grupa otrzymała wsparcie od francuskich organizacji, w tym Le Collectif du 7 Octobre. Chociaż celem alpinistów było zdobycie szczytu, musieli zatrzymać się na wysokości 6100 metrów (20 000 stóp) po napotkaniu nieprzekraczalnej szczeliny lodowcowej.
Ostatnia wyprawa miała miejsce pod koniec kwietnia i na początku maja, kiedy to 12 alpinistów podjęło próbę zdobycia szczytu Mera Peak w północno-wschodniej części Nepalu. W ramach hołdu stworzono transparent z nazwiskami ofiar zamachu z 7 października. Pomimo rzadkiego powietrza, ekstremalnego zimna i fizycznego wyczerpania, pięciu członków zespołu dotarło 6 maja na szczyt – 6476 metrów (21 247 stóp).
Na szczycie rozwinęli transparent, otworzyli zwój Tory i odmówili modlitwę żałobną Kaddish ku pamięci zamordowanych przez palestyńskich terrorystów.
Podczas wspinaczki Szerpowie radzili im, aby zostawili 10-kilogramowy zwój Tory i banery, aby zmniejszyć ciężar plecaków. Taieb i jego ekipa wyjaśnili, że celem wyprawy jest oddanie hołdu ofiarom zamachu z 7 października 2023 roku. Wtedy Szerpowie poinformowali ich, że w zamachu zginęło również 10 ich rodaków z Nepalu.
Po otrzymaniu tej informacji ekipa przeszukała baner i znalazła 10 nazwisk wśród 1200 ofiar.
„Wśród Szerpów zapanowała ogromna emocja, gdy zdali sobie sprawę, że grupa Francuzów przybyła do ich kraju, aby modlić się za Nepalczyków, których nie znali, a którzy zostali zamordowani przez Hamas” – stwierdził Taieb.
Taieb opisał wspinaczkę jako wyczerpujące fizycznie i psychicznie doświadczenie, które było do zniesienia tylko dzięki misji.
„Jedyne, co nas motywowało, to obietnica złożona tym ludziom i przesłanie, które chcieliśmy zanieść na szczyt” – stwierdził. „To pozwoliło nam przekroczyć nasze fizyczne i psychiczne granice”.
Częściowo motywacją były rodziny zakładników, które przed wspinaczką skontaktowały się z grupą, prosząc o modlitwę za swoich bliskich. „Niosły nas te modlitwy” – powiedział Taieb.
Po osiągnięciu szczytu grupa pozostała tam znacznie dłużej niż zazwyczaj robią to wspinacze – 45 minut zamiast zwyczajowych pięciu. „Zazwyczaj celem jest jak najszybsze zejście, aby uzyskać tlen i uniknąć obrzęku płuc” – zauważył Taieb. „Ale dla nas misja była najważniejsza”.
W wyniku dłuższego niż zalecane pobytu na szczycie u wszystkich pięciu wspinaczy, w tym Taieba, pojawił się płyn w płucach, stan spowodowany długotrwałym przebywaniem na dużych wysokościach przy niskim stężeniu tlenu.
Po zejściu grupa odpoczywała przez jeden dzień w Katmandu, a następnie wróciła samolotem do Paryża.
„Miałem niewyraźne widzenie, nie mogłem jeść i odczuwałem stres psychiczny oraz trudności w oddychaniu” – opowiada Taieb. „Mózg potrzebuje tlenu, nawet podczas snu. Z czasem zmęczenie się kumuluje. Jednak tak potężna misja, która popychała nas dalej, nie pozwalała nam się poddać”.
FunkcjaWiadomości ze świata
Kategorie: Uncategorized


WOW. PIERWSZY MINYAN EVEREST NA SZCZYCIE. AKURAT MOJ SYN MICHAEL WRAZ Z KOLEGA Z WOJSKA (SPADACHRONIARZE TEZ TAM PODROZUJA) I CHETNIE DOLACZA SIE DO MINAYAN (in English WOW, THE FIRST MINYAN EVEREST. MY SON MICHAEL AND HIS FRIEND JOSEF ARE ALSO THERE, AND WOULD GLADLY JOIN YOU…PLEASE WRITE MICHAELSEGAL.1973@GMAIL.COM) BEST SB
Nepal wiecej niz 99% procentach glosuje prrzeciw Izraelowi w UN. Mial 159 resolucji przeciw i 1 za, wiec zamordowanie Nepalczykow przez Hamas nic nie mienilo
Na takiej wysokosci blizej do uszu Pana Boga .