Uncategorized

Wkraczając do enklaw charedim, izraelski ateista próbuje nowej formy działalności misyjnej wśród Żydów

Przyslal Leon Schatz

Alexandra Vardi


Naor Narkis (z prawej), założyciel Hozrim Betvuna, rozmawia z przechodniem w zamieszkanej głównie przez ultraortodoksyjnych Żydów miejscowości Bnei Brak w środkowej Izraelu, maj 2025 r. (Alexandra Vardi)

Naor Narkis, izraelski ateista, zainicjował ruch mający na celu pomoc członkom zamkniętej społeczności ultraortodoksyjnej w odkrywaniu innych możliwości. Jest to inicjatywa, która, jak sam stwierdza, ma na celu zapobieżenie kryzysowi demograficznemu w Izraelu.

Na obrzeżach Bnei Brak, miasta w środkowej części Izraela zamieszkanego głównie przez ultraortodoksyjnych Żydów, 36-letni ateista Naor Narkis ustawił stoisko informacyjne. Jest piątek, a na ulicy panuje typowy przedszabatowy zgiełk – ludzie spieszą się, aby załatwić ostatnie sprawy na kilka godzin przed zachodem słońca, kiedy to zatrzymuje się transport publiczny, a sklepy zamykają się na dzień odpoczynku.

W 2024 roku Narkis założył ruch o nazwie Hozrim Betvuna („Powrót do rozsądku”), którego celem jest dostarczanie informacji „pomagających tym, którzy chcą opuścić ultraortodoksyjny świat”.

Mimo pośpiechu, wielu przechodniów zwalnia, aby z ciekawością spojrzeć w stronę stoiska, gdzie garstka świeckich aktywistów rozdaje broszury nastoletnim chłopcom w czarnych kapeluszach.

W cienkiej niebieskiej ulotce wymieniono „Dziesięć powodów, dla których warto opuścić społeczność ultraortodoksyjną”. Wśród nich znalazły się: ucieczka od sztywności opresyjnego środowiska, dążenie do spełnienia zawodowego, zarabianie na życie i cieszenie się wolnością seksualną.

„Chcę zachęcić was do podejmowania własnych decyzji, do życia własnym życiem, zamiast ślepo wykonywać polecenia rabinów” – mówi Narkis do jednego z zaintrygowanych przechodniów charedim. Ich rozmowa kończy się serdecznym uściskiem dłoni.

Inni reagują wrogo. „Przyjeżdżanie do religijnego miasta, aby rozdawać ulotki mające na celu sekularyzację ultraortodoksyjnych Żydów – tak jak stwierdzono na waszym transparencie – jest czystą prowokacją” – mówi z oburzeniem kobieta, wskazując na niebiesko-biały transparent ruchu.

Policjant prosi założyciela Hozrim Betvuna, Naora Narkisa (po lewej), o opuszczenie stoiska i zaprzestanie nawiązywania kontaktu z przechodniami w tym w większości ultraortodoksyjnym mieście Bnei Brak w środkowej Izraelu, maj 2025 r. (Alexandra Vardi)

Rozmowy między aktywistami a przechodniami przebiegają spokojnie, dopóki nie przybywa policja i nie nakazuje grupie się zwinąć, powołując się na „zakłócanie porządku publicznego”.

„Otrzymaliśmy kilka zgłoszeń” – wyjaśnia funkcjonariusz.

Ta scena dobitnie przypomina, że poza wojną wywołaną atakami terrorystycznymi Hamasu 7 października 2023 r., izraelskie społeczeństwo nadal dzieli wiele podziałów, w tym napięcia między społecznościami religijnymi i świeckimi.


Pęknięcie bańki edukacyjnej

Haredim (hebrajskie określenie ultraortodoksyjnych Żydów, dosłownie oznaczające „drżących przed Bogiem”) stanowią około 14% z 10 milionów obywateli Izraela. Wyznawcy tego nurtu podlegają surowym prawom religijnym i często mieszkają w zamkniętych, samowystarczalnych społecznościach, aby odciąć się od wpływów świata zewnętrznego.

Ultraortodoksyjni uczniowie w jesziwie Ponevezh w Bnei Brak, 27 lutego 2024 r. (Chaim Goldberg/ Flash90)

Przy rekordowym wskaźniku dzietności wynoszącym 6,4 dziecka na kobietę, charedim mogą stanowić 32% ludności Izraela do 2065 r., według prognoz Centralnego Urzędu Statystycznego. Jest to trend demograficzny, który Narkis postrzega jako zagrożenie dla stabilności kraju.

„Z ekonomicznego punktu widzenia jest to nie do utrzymania” – stwierdza bez ogródek. Wielu mężczyzn charedim nie pracuje, poświęcając swoje życie studiowaniu Tory w jesziwach (szkołach religijnych), utrzymywanych z kosztownych dotacji rządowych. Narkis twierdzi, że powoduje to ubóstwo większości społeczności, a sytuację tę utrwalają ultraortodoksyjne partie, takie jak Shas i Zjednoczony Judaizm Tory, które stały się kluczowymi graczami w rządach koalicyjnych. W zamian za poparcie polityczne zapewniają sobie one decydujący wpływ na takie kwestie, jak transport publiczny i edukacja.

Mężczyźni charedim protestują przeciwko sprzedaży smartfonów w sklepie w Jerozolimie, 22 grudnia 2022 r. (Yonatan Sindel/Flash90)

Ta ostatnia kwestia stała się bardzo kontrowersyjna, ponieważ szkoły podstawowe i średnie charedim często skupiają się na nauczaniu religii, zaniedbując poważną edukację w zakresie przedmiotów świeckich. Nadzór i egzekwowanie standardów edukacyjnych obowiązujących inne społeczności są w tym przypadku bardzo ograniczone.

„Państwo finansuje szkoły, które nie uczą matematyki, angielskiego ani przedmiotów ścisłych, przez co uczniowie nie są przygotowani do wejścia na rynek pracy” – dodaje Narkis.

Różnice między ultraortodoksyjnymi Żydami a resztą społeczeństwa izraelskiego pogłębiają się również w kwestii obowiązkowej służby wojskowej. Od momentu powstania Izraela społeczność charedim jest zwolniona z obowiązku służby wojskowej. Pomimo uchylenia tego zwolnienia przez Sąd Najwyższy w czerwcu ubiegłego roku, bardzo niewielu charedim wstąpiło do szeregów Sił Obronnych Izraela, podczas gdy setki świeckich i religijnych żołnierzy syjonistycznych zginęło od czasu wybuchu konfliktu na wielu frontach po inwazji Hamasu 7 października 2023 r.

Dla Narkisa stawka nie może być wyższa: „Żyjemy w wrogim środowisku i musimy pozostać silni – gospodarczo i militarnie. W przeciwnym razie nie przetrwamy”.

Stoisko aktywistów Hozrim Betvuna w ultraortodoksyjnym mieście Bnei Brak w środkowej Izraelu, maj 2025 r. (Alexandra Vardi)

Narkis ostrzega jednak, że demograficzna i polityczna trajektoria Izraela zagraża również fundamentom liberalnej demokracji. Światopogląd charedim, zakorzeniony w halasze, czyli prawie żydowskim, czasami koliduje z pluralistycznymi, egalitarnymi wartościami Izraela, stwierdza Narkis, zapowiadając przyszłość, w której prawa jednostki mogą ulec erozji.

Dla aktywisty odwrócenie tej tendencji jest pilne, a kluczem do tego jest edukacja.

Narkis dorastał w świeckiej rodzinie na przedmieściach Tel Awiwu, która nadal przestrzegała kilku żydowskich tradycji, takich jak piątkowy kidusz. W wieku 18 lat był świadkiem ślubu swojej siostry z ultraortodoksyjnym mężczyzną i jej przeprowadzki do Bnei Brak. Siostra urodziła ośmioro dzieci i zerwała prawie wszelkie kontakty z rodziną. Jedynie ich matka może ją odwiedzać – pod warunkiem, że nosi długą suknię i czarne rękawiczki.

Rozłam w rodzinie skłonił Narkisa do zbadania życia swoich siostrzenic i siostrzeńców poprzez zebranie zeznań byłych charedim. To, co odkrył, zaszokowało go: dzieci wychowywane w rygorystycznym systemie i uczone strachu przed łamaniem zasad religijnych.

Żołnierz charedim na targu Mahane Yehuda w Jerozolimie, 14 maja 2025 r. (Yonatan Sindel/Flash90)

„Ultraortodoksyjny system szkolnictwa celowo utrzymuje uczniów w niewiedzy, nie nauczając ich podstawowych przedmiotów” – zarzuca Narkis. „Kiedy dorastają, wielu z nich nie umie napisać CV, otworzyć konta bankowego, a nawet przeliterować swojego imienia po angielsku”.

Badanie opublikowane na początku tego miesiąca przez badaczkę z Uniwersytetu w Tel Awiwie, Nechumi Yaffe, która sama pochodzi ze społeczności ultraortodoksyjnej, wykazało, że około 50% charedim chce zintegrować się ze społeczeństwem izraelskim, podejmując pracę i/lub studiując na uniwersytecie, a wielu z nich byłoby nawet skłonnych służyć w wojsku. Jednak brakuje im podstawowej wiedzy, a dodatkowo przeszkadza im presja społeczna.

„Chcemy wyciągnąć do was rękę, aby pomóc wam się zintegrować” – stwierdza Narkis, nazywając te dane zachęcającymi.


Rewolucja dzięki mediom społecznościowym

Dzięki kampanii crowdfundingowej organizacja Hozrim Betvuna rozdała młodym charedim około 2500 telefonów komórkowych – prostych, ale potężnych narzędzi w społecznościach o ograniczonym dostępie do internetu.

Aktywista z Hozrim Betvuna (z prawej) rozdaje ulotki w ultraortodoksyjnym mieście Bnei Brak w środkowej Izraelu, maj 2025 r. (Alexandra Vardi)

Na swoim kanale YouTube Narkis udostępnia treści inspirowane ruchem Haskalah, czyli żydowskim oświeceniem z XVIII i XIX wieku: filmy edukacyjne na temat teorii ewolucji Darwina, a także praktyczne poradniki, jak zdać rozmowę kwalifikacyjną lub uniknąć zaaranżowanego małżeństwa.

Jako sprytny marketingowiec, Narkis wykorzystuje główne platformy społecznościowe popularne wśród młodych ludzi – TikTok, Instagram, X i Facebook – oraz zwiększa swój zasięg dzięki występom w telewizji.

Jak stwierdza, jego wysiłki przynoszą efekty, co potwierdzają analizy. Niektóre filmy osiągnęły prawie milion wyświetleń.

„Codziennie otrzymuję dziesiątki wiadomości od młodych charedim z całego kraju z prośbą o radę” – dodaje.

Chcąc poszerzyć dyskusję na temat roli religii w społeczeństwie, Narkis rozważa obecnie start w wyborach krajowych w 2026 r. z ramienia Partii Demokratycznej, założonej w zeszłym roku przez Yaira Golana i Tomera Reznika w wyniku połączenia lewicowych partii Pracy i Meretz.

Krytykom, którzy zarzucają mu chęć zniszczenia ultraortodoksyjnego społeczeństwa, a nawet antysemityzm, Narkis odpowiada, że szanuje przekonania wszystkich, ale chce zaoferować „alternatywę” tym, którzy szukają innej drogi.

„Nie próbujemy zmienić waszej wiary, chcemy zachęcić was do dokonywania własnych wyborów” – stwierdza.

Wkraczając do enklaw charedim, izraelski ateista próbuje nowej formy działalności misyjnej wśród Żydów


Kategorie: Uncategorized

3 odpowiedzi »

  1. Polecam w sprawach Judaizmu i religii zwracać się do kompetentnych Rabinow
    1. Rav Yinon KALAZAN
    +17189266780
    2. Rav Joseph Mizrahi
    +19174184141
    Oczywiście, można pisać pytania po angielsku.

  2. Do ZB – prosze o informacje gdzie w Torze pisze – podajac odpowiednie rozdzialy -o obowiazkowym wymigiwaniu sie od sluzby wojskowej w czasie smiertelnego zagrozenia Izraela ?
    Prosze takze o informacje gdzie w Torze pisze – tez podajac odpowiednie rozdzialy -ze nie powinno sie pracowac, tylko zyc z zasilkow panstwa, jednoczesnie tego panstwa nie uznajac.
    Z gory dziekuje za odpowiedz.

  3. Bnei Brak, to nie enklawa, to jest tętniące Serce Judaizmu całego Państwa Izrael. Cała reszta to erev rav (antysemici, self hatred jews). Nasze największe niebezpieczeństwo.
    *WOJNY ZYDOWSKIE* – POWTORKA Z HISTORII.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.