
Nikki Haley
Gdyby Trump nadal próbował podążać drogą dyplomatyczną w stosunkach z Iranem, zobaczyłby to samo, co my widzimy od lat: Iran ciągle gra na zwłokę. Zrozumiał, że można odkładać tę sprawę na później, ale to tylko wzmocniłoby zagrożenie.
Działania USA w Iranie były kluczowe, nie tylko dla Izraela, ale także dla Ameryki. Przez lata słyszeliśmy, jak irański reżim wznosi okrzyki „Śmierć Izraelowi” i „Śmierć Ameryce”. To nie były puste słowa; potwierdziły je czyny. Widzieliśmy to podczas wydarzeń z 7 października, w ich wieloletnim wsparciu dla Hamasu, a także w ich wsparciu dla Hezbollahu i Huti. Iran, choć pozornie słaby, nadal stanowił poważne zagrożenie. Stany Zjednoczone podjęły wówczas działania, aby zapewnić ochronę Amerykanom i naszym sojusznikom. Prezydent Trump postąpił bardzo dobrze – jego działania były na czasie i absolutnie konieczne.
Szef MAEA ogłosił w zeszłym tygodniu, że Iran nie przestrzega już żadnych inspekcji ani nie odpowiada na pytania dotyczące wzbogacania uranu. Wiemy, że wzbogacali uran i że na podstawie posiadanych materiałów byli w stanie skonstruować wiele bomb. Wiemy też, że mają wolę realizacji swoich gróźb. W czasach, gdy od lat łamali wiele rezolucji ONZ, gdy stali się coraz silniejszym zagrożeniem dzięki wykorzystywaniu swoich sojuszników, i gdy nadal powtarzają „Śmierć Ameryce”, prezydent Trump musiał podjąć takie działania, aby chronić Amerykanów przed wszelkimi przyszłymi zagrożeniami ze strony Iranu.
Wraz z upadkiem prezydenta Syrii Baszara al-Assada pojawiła się tam próżnia, którą Izrael w zdumiewający sposób wypełnił, pokonując Hamas i Hezbollah. Nadszedł czas, aby zadać sobie pytanie: „Jak zakończyć tę pracę i zapewnić Amerykanom jak najlepszą ochronę?”. Skupienie się wyłącznie na obiektach jądrowych Iranu było dokładnie tym, co należało zrobić. To było nasze główne zadanie. Nie musieliśmy rozpraszać się zmianą reżimu ani niczym innym. Chodziło tylko o to, jak zlikwidować obiekty jądrowe, aby Iran nigdy nie mógł ich użyć przeciwko Amerykanom.
To ważne, ponieważ Izrael jest dla nas niezwykle istotnym partnerem na Bliskim Wschodzie. Bezpieczny Izrael pomaga nam zapewnić bezpieczeństwo Ameryce. Żadne inne państwo w regionie nie wyraziło sprzeciwu wobec tych działań. Wiedziały, że istnieje prawdopodobieństwo ataku ze strony USA, a mimo to nie powiedziały ani słowa. Dlaczego? Ponieważ Iran nie jest zagrożeniem tylko dla Izraela czy USA – Iran od dawna stanowi zagrożenie dla swoich sąsiadów. To znamienne, że nie podjęły żadnych działań, że nie powiedziały ani słowa, ponieważ od dawna mają do czynienia z zagrożeniem ze strony terrorystycznych sojuszników Iranu.
Ci w Ameryce, którzy martwią się, dlaczego doszło do tych ataków, powinni zrozumieć, że były one posunięciem mającym na celu zapewnienie Amerykanom większego bezpieczeństwa. Było to posunięcie mające na celu wyeliminowanie jednego z zagrożeń, które Iran wykorzystywał przeciwko Amerykanom od lat. Naiwnością jest twierdzenie, że „nigdy nie zamierzali tego użyć”, ponieważ trzeba wierzyć terrorystom, kiedy coś mówią. Kiedy Iran nadal powtarzał „Śmierć Ameryce”, mówił to poważnie. Prezydent Trump podjął działania, aby upewnić się, że nigdy nie będą w stanie tego zrobić. ONZ potępiła ataki USA. Nadal czekam, aż ONZ potępi Iran za użycie rakiet balistycznych. Nadal czekam, aż ONZ potępi Iran za nieprzestrzeganie inspekcji jądrowych. Nadal czekam, aż ONZ powie coś Iranowi o transferze broni, który stanowi naruszenie embarga na dostawy broni.
Gdyby Trump nadal próbował podążać drogą dyplomatyczną w stosunkach z Iranem, zobaczyłby to samo, co my od lat: Iran nadal zwleka i zwleka. Zawsze mówią, że chcą rozmawiać, ale ich działania nie odpowiadają ich słowom. Trump miał rację, twierdząc, że choć można odkładać tę sprawę na później, zagrożenie tylko się zwiększy. Myślenie, że kolejne rozmowy zmieniłyby sytuację, jest naiwnością. Powiedzieliśmy: „Skończyliśmy rozmowy, daliśmy wam szansę, nie skorzystaliście z niej, teraz nadszedł czas, abyśmy podjęli działania na własną rękę, aby chronić Amerykanów i Izraelczyków”. To była słuszna decyzja. Trump miał tylko jeden wybór, ponieważ gdyby nie przeprowadził tych ataków, przez kolejne lata mielibyśmy do czynienia z Iranem i jego zagrożeniem nuklearnym.
Nie jest to czas, w którym Izrael czy Ameryka mogą stracić czujność. Musimy być teraz bardzo czujni. Amerykanie muszą czuwać nad naszymi bazami wojskowymi w regionie. Musimy być czujni na cyberataki, które mogą nadejść z Iranu. Iran nie skończył.
Bezpieczeństwo Izraela kluczem do bezpieczeństwa Ameryki
Kategorie: Uncategorized

