
–Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych
Słowa na dziś i jutro…
„Miałam pierwsze dziecko w wieku 40 lat, a drugie 45. W wieku 50 lat zagrałam w filmie o Jamesie Bondzie. I nie oddałabym żadnej z tych chwil, by znów mieć dwadzieścia lat.
Kiedy jesteś młoda masz to, co Francuzi nazywają „la beauté du diable” – dzikie, nieokiełznane, niemal niebezpieczne piękno. Ale po pięćdziesiątce rodzi się w Tobie inny rodzaj urody. Taki, który nie potrzebuje aprobaty, makijażu ani spojrzeń innych. Uroda dająca siłę od środka. A ta siła nie ma nic wspólnego z fizycznością. To wolność, zgromadzone doświadczenie i prawdziwa miłość do siebie.”
Monica Bellucci
Anegdota
Kiedyś, w starej siedzibie „Teatru Kwadrat” przy ulicy Czackiego w Warszawie, był jakiś problem z toaletami. Niepisana umowa była taka, że panowie podlewają żywopłot na podwórzu. Któregoś razu po spektaklu, aktorka Barbara Burska wyszła wyjściem dla aktorów prosto na podlewającego aktora Jana Kobuszewskiego. Przystanęła w zawahaniu, nie wiedząc, czy się cofnąć i zaczekać, czy jednak iść dalej.
Wahanie zauważył Kobuszewski i zawołał:
– Nie bój się, Baśka! Trzymam skur…!
Książka
Czytam właśnie książkę „Farmaceuci”. Jej autorami jest małżeństwo Emilii Łapkiewicz-Przygodzkiej i Macieja Przygodzkiego. Oto fragment:
Młody mężczyzna zbliża się do stołu i aptekarz już wie, że nie będzie to codzienna, konwencjonalna porada. Pacjent gwałtownie blednie i zlewa się potem. Z trudem próbuje zaczerpnąć głębszy oddech. Zaszokowany taką zmianą jego zachowania farmaceuta zbiera myśli i po chwili już wie, co się dzieje. To wstrząs anafilaktyczny.
– Oooosssssaaa… – Mężczyzna z trudem wydobywa to słowo przez zaciskające się z każdą sekundą gardło.
– Proszę nic nie mówić, podam panu adrenalinę – uspokaja farmaceuta. Bierze zamach, aby igłę w automatycznej ampułkostrzykawce wbić przez warstwę ubrania.
Pacjent przeżył. Ten przypadek jest jednym z wielu opisanych w książce w książce „Farmaceuci”, która jest zbiorem doświadczeń i refleksji małżeństwa polskich aptekarzy.
Z badań wynika, że farmaceutom ufa ponad 90 procent Polaków. Apteka to często pierwsze miejsce, w którym pacjenci poszukują specjalistycznej porady, a wielu zwierza się z intymnych problemów zdrowotnych. Ta książka pozwala spojrzeć na zawód aptekarza z perspektywy ludzi, którzy go wykonują, zrozumieć jego prawdziwy sens, misyjność i wagę.
Autorzy wyjaśniają, dlaczego pacjent to nie klient, a apteka to nie sklep, czym jest opieka farmaceutyczna i jak jej ustawowe wprowadzenie może poprawić organizację służby zdrowia. Przytoczone konkretne przykłady problemów, z którymi pacjenci zgłosili się do aptek, oraz własne przeżycia i doświadczenia autorów nadają książce osobisty charakter i interesującą, lekką formę.
Piosenka
Dzisiejszy trening biegowy z piękną, nastrojową balladą Lorda Hurona „The Night We Met” („Noc w którą się poznaliśmy”). Zachwycił mnie tekst tej piosenki, a jeśli do tego jeszcze dodać Hayley Atwell i Chrisa Evansa to nawet ciężki trening jest przyjemnością.
Nie jestem jedynym podróżnikiem,
który nie spłacił swojego długu
Szukam drogi, którą mógłbym znów podążać
Zabierz mnie z powrotem do nocy,
podczas której się poznaliśmy...
I wtedy zadam sobie pytanie:
Co do cholery powinienem zrobić?
I wtedy odpowiem sobie:
Trzymać się z dala od Ciebie
Miałem Cię całą, potem większość Ciebie,
Trochę, aż teraz nie mam Ciebie wcale
Zabierz mnie z powrotem do nocy,
podczas której się poznaliśmy…
Nie wiem co zrobić
Twój duch wciąż mnie nawiedza
Och, zabierz mnie z powrotem do nocy,
podczas której się poznaliśmy…
Bieganie
Bieg „The Jezus Trail” w Galilei ukończony. 63-kilometrowa trasa wiodła z Nazaretu, wzdłuż wybrzeża Jeziora Galilejskiego, do Kafarnaum. Według opisu Ewangelii według Św. Łukasza Nazaret był domem Józefa i Marii, rodziców Jezusa. Przybyli oni z małym Jezusem do Nazaretu po śmierci króla Heroda Wielkiego i tutaj Jezus spędził swoje dzieciństwo. Przebywał on w Nazarecie do czasu podjęcia się publicznej działalności, którą rozpoczął mając ok. 30 lat. Wtedy przyjął chrzest w Jordanie z rąk Jana Chrzciciela, a następnie przeniósł się do pobliskiego Kafarnaum. Ciekawostki: nazwa Nazaret wywodzi się najprawdopodobniej z hebrajskiego słowa „necer”, oznaczającego „zieloną gałązkę”. Nazaret to największe miasto arabskie w Izraelu. W 2011 roku w Nazarecie żyło ponad 73 tys. mieszkańców, w tym: 69,5% Arabów muzułmanów, 30,5% Arabów chrześcijan, mniej niż 0,1% stanowili Druzowie. W mieście systematycznie maleje procent ludności chrześcijańskiej. W 1949 r. stanowiła ona 60% mieszkańców, w 1972 r. spadła do 53%, w 1983 r. do 40%, a w 2011 r. do zaledwie 30,5% wszystkich mieszkańców. Nazaret ma zawarte umowy partnerskie z wieloma innymi miastami, m.in.: Florencją oraz Loreto we Włoszech, Saint-Denis we Francji, Hagą w Holandii oraz Częstochową w Polsce.
Czy wiedziałeś, że…
Polska 2025: niemal bilion dolarów PKB (!). Tyle samo, co wszyscy nasi wschodni sąsiedzi razem wzięci. A przecież jeszcze w 1990 roku byliśmy w zupełnie innym miejscu – gospodarczo znacznie słabsi od nich. To nie cud. To wynik trzech dekad naszej ciężkiej pracy, determinacji i pomysłowości.
Znalezione w sieci
1. Nigdy nie podawaj ręki siedząc. To kwestia szacunku.
2. Jesteś gościem? Nie krytykuj jedzenia. Nawet jeśli ci nie smakuje.
3. Nie zjadaj ostatniego kawałka czegoś, czego sam nie przyniosłeś. To niepisana zasada.
4. Chroń tego, kto stoi za tobą, i szanuj tego, kto stoi obok.
5. Na negocjacjach nie wychodź pierwszy z ofertą. Czekaj. Słuchaj.
6. Nigdy nie przyjmuj pochwał za cudzą pracę. To tanie i słabe.
7. Ubieraj się odpowiednio – zawsze. To sposób, w jaki mówisz o sobie, zanim się odezwiesz.
8. Mów szczerze. Mów to, co myślisz, i myśl to, co mówisz.
9. Pytaj więcej niż odpowiadasz. Słuchanie to sztuka.
10. Wulgaryzmy zostaw tym, którzy nie znają innych słów.
11. Jeśli jesz z kimś, schowaj telefon. Obecność to luksus.
12. Patrz w oczy, uśmiechaj się, słuchaj. To więcej niż słowa.
13. Nie proś, by cię zaproszono. Jeśli nie jesteś mile widziany, po prostu nie idź.
14. Nigdy nie wstydź się, skąd jesteś. To twoje korzenie.
15. Nie błagaj o miłość. Prawdziwa relacja nie wymaga żebrania.
Autor nieznany.
* * *
Miłej, ciepłej nocy, otulonej dobrymi snami.
Jarosław Kosiaty
Listy z krainy snówwww.wiersze.co
Wszystkie wpisy Jarka TUTAJ
Kategorie: Uncategorized


No tak, procent chrzescijanskiej ludnosci w Nazarecie spada, muzlmanskiej rosnie. Chcialoby sie powiedziec z winy Izraela, ale o wiele gorzej jest w palestynskiej Betlehem. Co dalej nie przeszkadza chrzescijanom tamtejszym napadac na Izrael,tak jak ostatnio w Tayibeh, gdzie Izraelczycy rzekomo ” spalili kosciol”. Nawer wciagneli Ambasadora US w to, z czego sie pozniej wycofl, gdy przedstawiono dowody ze zadnego ” spalenia” nie bylo.
Wracajac do Nazaretu, jest tam jakis ” swiety kosciol” i muzulmanie chcieli kiedys wzneisc meczet zaraz naprzeciwko tego.
Minister Ben Ami dal zezwolenie, co wywlalo wscieklosc i miejscowych chrzescijan i Watykanu, pomimo ze rzekomo ”zyja swietnie razem”.
Ben Ami sie wycofal, wscieklosc muzulmanow-i dalsze napady na Izrael przez Watykan, pomimo ze Izrael jest jedynym miejscem na Bliskim Wsch. gdzie liczba chrzescijan nie spada a rosnie.
Potulny Papiez, ten polski, nie pisnal nawet kiedy wycie muezinow z minaretow przerwalo kilka razy jego msze w Betlehem.
Kilkadziesiat lat temu bylem w Nazaret i chcialem zobaczyc ten ” swiety kosciol” , ale policjant mnie nie wpuscil, bylem w krotkich spodniach.
To samo byl w Jerozolimie, kiedy bylem w grupie wchodzacej do klasztoru rosyjskiego tam.
Stara zakonnica tam chciala mi dac jakas szmate zeby zakryc krotkie spodnie, powiedzialem jej ” Nie choczu”, odpowiedziala ” No, nie nado” i nie weszlem.
Przypomnialem sobie o tym kilka lat pozniej ,kiedy czytalem o morderstwie w tym rosyjskim klasztorze w Jerozolimie , zamordowano zakonnice. Mialem nadzieje ze to nie ta.