Uncategorized

Między biblioteką a seminarium w Izraelu

 Stanisław Obirek

Choć w bibliotece spędziłem tylko kilka godzin, a seminarium razem z kawą wypitą w towarzystwie jego uczestników trwało zaledwie dwie godziny, to zdecydowałem się w tytule wyeksponować właśnie te dwa wydarzenia z mojego pobytu w Izraelu od 19 grudnia minionego roku do 1 stycznia roku właśnie rozpoczętego. Inne przeżycia o charakterze rodzinnym, przyjacielskim i krajoznawczym pominę nie dlatego, by były mniej ważne dla mnie osobiście, ale dlatego, że są mniej istotne ze względu na główny temat jaki chce poruszyć. A chodzi mi o miejsce Izraela w świadomości elit polskich i europejskich, w tym zwłaszcza lewicowych po 7 października 2023 roku.

Mimo zakończonej wojny w Gazie, wspomniane elity zachowują się tak, jakby to właśnie Izrael był państwem terrorystycznym, które nie tylko należy bojkotować i izolować w tym, oczywiście, odmawiając wszelkiej współpracy akademickiej z uczelniami i badaczami izraelskimi. W Polsce takie stanowisko prezentują z wyjątkową pasją filozofowie Monika Bobako z Uniwersytetu im Adama Mickiewicza w Poznaniu i Paweł Mościcki z Instytutu Badań Literackich PAN. Co ciekawe, oboje przed 2023 roku nie zdradzali żadnych zainteresowań ani Izraelem, ani badaniami nad Holocaustem. Jednak terrorystyczny atak Hamasu sprawił, że dostrzegli postkolonialny i imperialny charakter państwa Izrael, któremu należy się z całą mocą przeciwstawić. Oczywiście polscy badacze nie są oryginalni, tylko wiernie powtarzają narracje obecne nad Sekwaną i Tamizą, o Moskwie nie wspominając. Trudno mi się oprzeć wrażeniu, że mimo deklaracji, iż chodzi o współczucie dla losu Palestyńczyków, a zwłaszcza mieszkańców Gazy, tak naprawdę, źródłem wspomnianych pasji jest dobrze znany, choć dotychczas głównie z prawej strony sceny politycznej, antysemityzm. Gdyby nie chodziło o Żydów, zapewne temperatura sporu byłaby znacznie niższa i argumenty użyte w debacie bardziej rzeczowe. By było jasne, jestem pierwszy w krytyce obecnej radykalnie nacjonalistycznej koalicji rządu premiera Benjamina Netanyahu. Jest jednak czymś zupełnie odmiennym krytykować politykę rządu i odmawiać racji bytu państwu, którego rządy przecież się zmieniają i nie one stanowią o istocie kraju.

Wydaje mi się to wielkim nieporozumieniem, wyrazem hipokryzji i podwójnych standardów. Tylko jako przykład podam dane z Ukrainy i Sudanu, które dotyczą tego samego okresu, co wojna w Gazie. Takich przykładów jest niestety więcej, ale świat i nasze oburzone elity jakoś ich nie dostrzegają.

W tym pierwszym wypadku chodzi o rozpoczętą przez Putina pełnoskalową agresję na Ukrainę 24 lutego 2022 roku, w tym drugim o wewnętrzny konflikt w Sudanie. Oto dane na temat zabitych w obu tych krajach z grudnia 2025 roku: Od momentu wybuchu w kwietniu 2023 r. wojna domowa w Sudanie między sudańskimi siłami zbrojnymi (SAF) a paramilitarnymi siłami RSF spowodowała śmierć co najmniej kilkudziesięciu tysięcy osób. Niektóre szacunki dotyczące liczby ofiar śmiertelnych sięgają nawet 150 000. Były wysłannik USA do Sudanu uważa, że rzeczywista liczba ofiar śmiertelnych, w tym osób, które zmarły z powodu głodu lub chorób, może przekraczać 400 000. UNICEF ostrzegł, że 130 000 dzieci nadal przebywających w tym regionie jest narażonych na wysokie ryzyko porwania, obrażeń, przemocy seksualnej i zabójstwa. Stronami konfliktu są głównie wyznawcy islamu. Jeśli chodzi o Ukrainę to według danych NATO łączna liczba rosyjskich ofiar śmiertelnych i rannych w wojnie wynosi 1,1 miliona, a jeden z urzędników oszacował, że liczba ofiar śmiertelnych wyniosła 250 000. Na podstawie innych szacunków i danych porównawczych uważamy, że liczba Ukraińców zabitych do tej pory wynosi aż 140 000. Te przerażające dane nie spędzają snu z oczu obrońcom Palestyńczyków i krytykom Izraela. Nie widzą potrzeby by o nich debatować.

A teraz wracam do biblioteki i seminarium. Nowy budynek Biblioteki Narodowej został otwarty dokładnie w roku i miesiącu, gdy miał miejsce atak terrorystyczny Hamasu. Można to uznać za wydarzenie symboliczne. Biblioteka zawiera największe na świecie zbiory judaistyczne, ale nie tylko. Można powiedzieć, że wśród książek wielojęzycznych ważne miejsce zajmują teksty arabskie. Trudno się więc dziwić, że najliczniejszą grupę czytelników stanowią Żydzi i Arabowie. Nie brak oczywiście przybyszów z innych krajów, w tym z Polski. Sam korzystam z jej zbiorów od 20 lat i zapewniam, że znajduję tam najnowsze publikacje z interesującej mnie dziedziny filozofii, antropologii kulturowej i studiów religioznawczych. Korzystanie z biblioteki jest bezpłatne, wystarczy się zapisać, co jest zwykłą formalnością.

Seminarium, w którym miałem okazję uczestniczyć jest częścią projektu Chrystosemityzm: Historia europejskiego anty- antysemityzmu 1945-2020 (https://karmabenjohanan.huji.ac.il/erc-project-0). Kieruje nim izraelska badaczka Karma Ben Johanan, dobrze znana również badaczom polskim zajmującym się dialogiem chrześcijańsko-żydowskim. Jej książka „Jacob’s Younger Brother” (Młodszy brak Jakuba) w sposób wyjątkowo rzetelny i obiektywny przedstawia stan badań nad dialogiem chrześcijańsko-żydowskim ze szczególnym uwzględnieniem stanowiska Kościoła katolickiego i judaizmu ortodoksyjnego.

Zastałem zaproszony by przedstawić polską perspektywę na ten temat, która jest wyjątkowo skomplikowana. Muszę przyznać, że interdyscyplinarne kompetencje uczestników seminarium sprawiły, że ich komentarze i pytania były wyjątkowo ciekawe i inspirujące. Zgodziliśmy się, aby do tematu powrócić i wspólnie go zgłębiać. Przy kawie, już po zakończeniu seminarium, jednym z tematów była konferencja jubileuszowa w Rzymie z okazji 60 rocznicy ogłoszenia deklaracji Nostra etatae w 1965 roku przez sobór watykański drugi. To kilkudniowe wydarzenie było okazją do podsumowania prawdziwie kopernikańskiego przewrotu w relacjach katolicyzmu z innymi religiami, w tym zwłaszcza z judaizmem. Nie obeszło się tam jednak bez znaczącego zgrzytu. Jeden z prelegentów, szwajcarski jezuita Mario Imperatori, wykładający teologię w Neapolu (gdzie od 1980-1983 roku studiowałem) zastanawiając się nad teologicznym znaczeniem Nostra etatae, nie mógł się powstrzymać by wspomnieć o sytuacji w Gazie, porównując wojsko izraelskie do żołnierzy nazistowskich w czasie Trzeciej Rzeszy i napomykając o fałszywym mesjanizmie żydowskim. Można powiedzieć, że Imperatori przeszedł test Bobako (to teza wspomnianej badaczki, że jeśli ktoś mówiąc o Holocauście nie wspomni o Gazie, to zdradza humanizm), ale nie wzmocnił dialogu chrześcijańsko-żydowskiego. Jest to tym bardziej zaskakujące, że jest on autorem wielu książek i artykułów poświęconych właśnie tej tematyce.

Na koniec uwaga do sceptyków. Warto czasem przekroczyć bańkę informacyjną własną czy mediów społecznościowych, których głównym celem jest utwierdzanie się we własnych przekonaniach, by przekonać się, że świat jest o wiele bardziej skomplikowany niż nam się wydaje.

Między biblioteką a seminarium w Izraelu

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.