Uncategorized

Dlaczego odzyskiwanie ciał z Gazy jest tak ważne dla Izraelczyków?

Autor Chana

Zdjęcie: Pogrzeb Jedidii (Yedidya) Eliyahu, zabitego podczas wojny w 2023 r., na cmentarzu wojskowym Mount Herzl w Izraelu. Wikimedia Commons — CC0 1.0 (domena publiczna).

Wiele osób na całym świecie zastanawia się, dlaczego dla Izraelczyków tak kluczowe jest odzyskanie nie tylko żywych zakładników z Gazy, ale także ciał tych, którzy zginęli. Determinacja, by sprowadzić szczątki każdej osoby i zapewnić jej godny żydowski pochówek, wydaje się cechą niemal unikalną dla tej kultury, niemającą wielu odpowiedników w innych częściach świata.

Nawet prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, który zdecydowanie popierał działania na rzecz uwolnienia porwanych i był bezpośrednio zaangażowany w ostatnie wymiany, publicznie skomentował to zjawisko. Kilkakrotnie opisywał spotkania z rodzicami zmarłych zakładników, którzy mówili o swoich dzieciach – zabitych i nadal przetrzymywanych w Strefie Gazy – tak, jakby te wciąż żyły. Trump zauważył, że rodzice pragnęli powrotu swoich dzieci „tak samo, a może nawet bardziej”, niż gdyby nadal żyły. Podkreślił przy tym, jak silna i niezwykła dla zewnętrznego obserwatora jest ta nieustępliwość.

Misja Rana Gvili: Symbolika i Gematria

Misja odzyskania ciała ostatniego zmarłego izraelskiego zakładnika, Rana Gvili, była wyjątkowa zarówno pod względem skali, jak i symboliki. Izraelski wywiad ustalił, że Islamski Dżihad przez pomyłkę pochował go na palestyńskim cmentarzu w Gazie, nie zdając sobie sprawy, że zmarły był Izraelczykiem. Działając na podstawie tych informacji, siły zbrojne wkroczyły na cmentarz i rozpoczęły systematyczne przeszukiwanie terenu.

W operację zaangażowano niezwykle liczną grupę specjalistów: jednostkę poszukiwawczą Dowództwa Południowego, zespół identyfikacji dentystycznej, saperów, antropologa wojskowego oraz członków jednostki ds. osób porwanych i zaginionych. Dla żołnierzy było to głęboko emocjonalne doświadczenie. Nagrania z momentu identyfikacji pokazują płaczących mundurowych. Dowódca operacji opisał to później jako „zamknięcie biblijnego cyklu”. Przed misją przywołał żołnierzom historię Samsona, którego bracia szukali pod gruzami filistyńskiej świątyni. „Mamy tego samego ducha i to samo dziedzictwo” – podsumował.

Pojawił się także aspekt, który wielu Izraelczyków uznało za duchowy znak. Ojciec zmarłego, Itzik Gvili, wyjawił, że żołnierze zbadali 249 ciał, zanim zidentyfikowali jego syna jako dwustu pięćdziesiątego. W gematrii – żydowskim systemie przypisującym literom wartości liczbowe – imię „Ran” ma wartość właśnie 250. Dla wielu nie był to przypadek, lecz metafizyczne potwierdzenie słuszności misji.

Naród jako jedno plemię

Dla Izraelczyków powrót ostatniego zakładnika był momentem wspólnotowym. Podczas uroczystości na Placu Zakładników w Tel Awiwie zatrzymano cyfrowy zegar odliczający czas od 7 października.

Poza Izraelem wielu obserwatorów ma trudności ze zrozumieniem, dlaczego poświęca się tyle środków na odzyskanie zmarłych. Przykładem tej luki poznawczej była reakcja palestyńskiego internauty, który z niedowierzaniem pytał: „Jak to możliwe, że zwłoki są dla nich tak ważne, że doprowadzają świat do napięcia i są gotowi zniszczyć resztę Strefy Gazy, byle je odzyskać?”. Sugerował on, że motywacją jest prestiż wojskowy – interpretacja ta jednak całkowicie mija się z prawdą.

Izraelczycy instynktownie czują, że bez pogrzebu i rytuałów żałobnych (takich jak sziwa) proces uzdrowienia nie może się rozpocząć. To poczucie zamknięcia rozdziału wykracza poza rodzinę i obejmuje cały naród. Wynika to z faktu, że Żydzi postrzegają siebie jako „jedno plemię” związane wspólną odpowiedzialnością.

Kontrasty kulturowe

Zasada „nikogo nie pozostawia się w tyle” została podczas tej wojny przekuta w hasło „aż do ostatniego zakładnika”. Potwierdza ono, że każde życie i każda historia są święte. To właśnie to znaczenie symboliczne sprawiło, że zwrot ciał stał się kluczowym punktem negocjacji, a nie tylko „szczegółem humanitarnym”.

Kontrast z podejściem strony palestyńskiej jest uderzający. Tam zwłoki rzadko traktuje się jako cenny atut negocjacyjny. Choć Izrael jest w posiadaniu ciała Jahji Sinwara, architekta ataku z 7 października, Palestyńczycy nie podejmują trwałych wysiłków, by domagać się jego zwrotu. Co więcej, podczas wymian dochodziło do sytuacji, w których Hamas – przez zaniedbanie lub celowe okrucieństwo – przekazywał ciała własnych bojowników zamiast Izraelczyków. Dla terrorystów szczątki były jedynie narzędziem manipulacji, a nie osobami godnymi szacunku.

Dla Izraelczyków jest odwrotnie. Determinacja, by odzyskać każdego – żywego czy martwego – nie wynika z chęci zdobycia chwały. Chodzi o tożsamość, odpowiedzialność i fundamentalne przekonanie, że nawet po śmierci nikt nie zostaje porzucony.


Dlaczego odzyskiwanie ciał z Gazy jest tak ważne dla Izraelczyków?

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.