Uncategorized

Izraelskie startupy: 456 milionów dolarów w tydzień, mimo wojny

Cztery firmy wyszły z fazy stealth. Zamknięto rundę finansowania o wartości 150 milionów dolarów. Fundusz VC zebrał 165 milionów dolarów. Gdy rozległy się syreny, przerwali pracę na dziesięć minut. Potem do niej wrócili.

Mitch Schneider

Czy możemy porozmawiać o tym, co wydarzyło się w izraelskim sektorze technologicznym w tym tygodniu? Szczerze mówiąc – to sytuacja typowa dla Izraela.

Podczas gdy na izraelskie miasta spadały rakiety, rodziny chroniły się w schronach, a w całym kraju rozbrzmiewały syreny, działo się coś jeszcze. Inwestorzy z USA, Europy i Izraela wystawiali czeki dla startupów. Założyciele podpisywali umowy. Firmy, które od miesięcy budowały swoje produkty w ciszy, wybrały właśnie ten moment, by oficjalnie ogłosić swoje istnienie. Przyjrzyjmy się faktom, ponieważ większość świata – zajęta nagłówkami o wojnie – zupełnie je przeoczyła.

Zanim przejdziemy do inwestycji – jeszcze jedna rzecz

Zapewne już wiecie, że w tym tygodniu Google sfinalizowało przejęcie firmy Wiz za 32 miliardy dolarów. To nie była zwykła runda finansowania, lecz gigantyczny exit – zwieńczenie pięciu lat intensywnej pracy. To największe przejęcie izraelskiej firmy w historii. Największe. W historii.

Założyciele Wiz opuścili Microsoft w 2020 roku, w samym szczycie pandemii. Nikt nie spodziewał się wtedy kwoty rzędu 32 miliardów dolarów. Szacuje się, że każdy z nich otrzyma ponad 2 miliardy, a setki ich pracowników w Izraelu stało się właśnie milionerami. Sam budżet państwa ma wzbogacić się o około 9 miliardów szekli z podatków.

Dwa dni przed transakcją, gdy zagrożenie ze strony Iranu było realne jak nigdy, Wiz zorganizował dla 500 pracowników ogromną imprezę w Tel Awiwie. Tańczyli. Świętowali życie. Bo właśnie to robimy – zwłaszcza gdy ktoś próbuje nas zatrzymać. To, że umowę sfinalizowano właśnie teraz, w samym środku wojny, ma symboliczne znaczenie. Ale przejdźmy do rund finansowania, bo to w nich kryje się prawdziwa opowieść.

Inwestorzy, którzy nie cofnęli się o krok

Kiedy inwestor wystawia czek, podejmuje ryzyko. Mówi: „Wierzę w ten zespół i w kraj, w którym ta firma rośnie”. W tym tygodniu, podczas gdy nad Izraelem przechwytywano pociski, inwestorzy z całego świata podjęli to ryzyko wielokrotnie.

  • Wonderful (powstała zaledwie 13 miesięcy temu!) zebrała 150 milionów dolarów. Działa już w 30 krajach, wdrażając agenty AI w wielkich korporacjach.
  • Jazz pozyskał 61 milionów dolarów. Stworzyli model ochrony danych, który redukuje tysiące fałszywych alertów do zaledwie dziesięciu konkretnych incydentów dziennie.
  • Onyx Security zebrał 40 milionów dolarów. Budują infrastrukturę bezpieczeństwa dla świata, w którym – jak sami mówią – „będzie więcej agentów AI niż ludzi”.
  • Bold Security również ogłosiło pozyskanie 40 milionów dolarów. Ich technologia zmienia urządzenia monitoringu w aktywne systemy wykrywające zagrożenia w czasie rzeczywistym.

Dodatkowo StageOne Ventures zamknęło fundusz z kwotą 165 milionów dolarów. To, że międzynarodowe instytucje powierzają im kapitał w takim momencie, mówi wszystko o zaufaniu do tego ekosystemu.

Dziesięć minut

Opowiem wam, jak to wyglądało od kulis. Spotkania giełdowe przenoszono na Zoom, bo rodzice musieli być w domach z dziećmi. Procesy due diligence przeprowadzano ze schronów. Menedżerowie analizowali dokumenty pomiędzy kolejnymi alarmami. To nie metafora – tak wyglądała codzienność.

W większości krajów otwarta wojna sparaliżowałaby gospodarkę. Wszyscy baliby się o przetrwanie. W Izraelu, gdy wyje syrena, pracownicy idą do schronu na dziesięć minut. Po alarmie wracają do biurek i kontynuują pracę dokładnie tam, gdzie ją przerwali. Bez paniki. Bez przekładania terminów. To nie brawura – to po prostu Izrael w 2026 roku. Ten szczegół jest sednem całej historii.

Budowanie kontra destrukcja

W tym tygodniu obie strony pokazały swoje prawdziwe oblicze. Z jednej strony reżim, który od dekad inwestuje w rakiety i skanduje hasła nienawiści. Z drugiej – kraj, który mimo ognia z nieba, buduje, tworzy i patrzy w przyszłość.

Od lat słychać głosy, że „izraelski tech się kończy”. Krytycy popełniają jednak ten sam błąd: zapominają, o jakim narodzie mówią. Tora uczy, że im bardziej uciskano Izraelitów, tym bardziej prosperowali. Ten naród potrafi przekuć presję w wartość liczoną w miliardach dolarów.

Podczas gdy rakiety były przechwytywane nad naszymi głowami, światowi inwestorzy ustawiali się w kolejce po izraelskie udziały. Obstawianie przeciwko Izraelowi nigdy nikomu się nie opłaciło.

Oni czczą śmierć. My wybieramy życie. Jesteśmy tu i budujemy dalej. Bez względu na wszystko.


Izraelskie startupy: 456 milionów dolarów w tydzień, mimo wojny

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.